the-niania-ogg
01.09.03, 16:20
Wyjechałam na weekend pod namiot z przyjaciółmi. Wdrapywałam się na różne
dziwne skałki, nie dałam się namówić na zjazd na linie, ale za to obżarłam
się dzikimi jabłkami, tarniną, owocami głogu, czarnego bzu i jagodami
jałowca. Jak będziecie w okolicach Mirowa i Bobolic, to ten łysy pasek,
pozbawiony owoców, to nasza robota. Grzybów nie znaleźliśmy.
Niania objedzona darami jesieni.