tristana
02.09.03, 12:58
Pracuje w miejscu, gdzie normy dotyczace stroju nie obowiazuja. Koszula nocna
i botki na szpilce - super, kabaretki do dresu - ekstra :), im bardziej
"odjechana" kompozycja, tym weselej. Nie musze wiec nosic mundurka, raz
przychodze w bluzie i adidasach, kiedy indziej w pelnej gali, zaleznie od
nastroju, samopoczucia. Nie mam wiec potrzeby odreagowania i chodzenia w
weekend w rozciagnietych pantalonach. U nas pantalony bywaja trendy w
godzinach pracy ;)
A ja to jest u Was? Bo przyznam, ze przez to wszystko nie bardzo wiem, jak
ubieraja sie ludzie w "normalnych" firmach :)