Dodaj do ulubionych

Rozumiecie sztukę współczesną?

05.04.08, 21:25
No własnie - rozumiecie sztukę współczesną? Bo ja dochodzę do wniosku, że nie...

Dziś w "Wysokich Obcasach" był wywiad z artystką. Przeczytałem i... za nic nie
rozumiem, o czym ona mówi. I to nie pierwszy raz, w którym sztuka współczesna
mnie konfunduje totalnie - swojego czasu byłem np. na wystawie w Zachęcie i
też nie rozumiałem, o co w ogóle chodzi (a np. moja siostra uważa, że wystawa
była dobra i poruszająca...).

Ba, ja przed chwilą poczytałem o futurystach (czyli nie taka znowu współczesna
sztuka współczesna, bo sprzed 100 lat) - i też stwierdziłem, że nie rozumiem,
o co im w ogóle chodziło...

Aaaaaaaaa!!!
Obserwuj wątek
    • maria421 Re: Rozumiecie sztukę współczesną? 05.04.08, 22:22
      Nie. A poniewaz mieszkam na przedmiesciach miasta ktore co 5 lat urzadza
      swiatowa wystawe sztuki wspolczesnej, mam okazje co 5 lat sie upewnic ze tej
      sztuki nie rozumiem i nigdy nie bede rozumiala.
    • hiperrealizm chyba masz na mysli sztuke awangardową 06.04.08, 09:32
      nie, tak pojmowanej sztuki nie rozumiem.
      Jestem całkowicie odporny na jej przesłanie.
      • vobiska1 Re: chyba masz na mysli sztuke awangardową 06.04.08, 09:50
        Taj jak mowi artystka we wspomnianym artykule:czy wystarczy czuć się
        artystą i już się nim jest czy trzeba na to jeszcze opinii innych
        osób? Artystka uważą,ze nie wystarczy postawienie pisuaru w galerii
        by stwierdzic ,ze to sztuka ,lecz trzeba znać odpowiedź na pytanie
        dlaczego ten pisuar tam się stawia.)))
        Ten kto zna tę odpowiedź jest zatem artystą lub tzw.dojrzałym
        odbiorcą sztuki? Wszelka sztuka, a szczególnie awangardowa nie jest
        dosłowna,często , jak u wspomnianej artystki , to zapis róznych
        stanów psychicnzych, takze poważnej depresji.
        Dlatego STEPH źle sformułowałeś pytanie, sztuki nie sposób zrozumieć
        i nawet nie trzeba jej rozumieć, ona ma budzić emocje, skojarzenia,
        wrażenia, odwolywać się do naszych przeżyć,wspomnień i dlatego
        każdy rodzaj sztuki mnie np. zaciekawia , rozumieć przesłania już
        nie muszę ,ważne ,ze było to dla mnie przeżycie, nawet gniew czy
        wstręt.
        • hiperrealizm pisuar jest dla mnie dosłowny... 06.04.08, 10:07
          nie budzi żadnych emocji ani skojarzeń.
          Powstał, i ma służyć w jednym celu.
          Zainstalowanie go w galerii nic nie zmieni (no może jedynie
          doprowadzić do sytuacji w ktorej galeria zostanie potraktowana jak
          toaleta).
        • stephen_s Re: chyba masz na mysli sztuke awangardową 06.04.08, 10:08
          Hmmm... Ale powiedz mi w takim razie, jak w ramach sztuki można wyremontować
          łazienkę? Bo ja w ogóle nie rozumiem, jak taka "akcja" działa...
          • vobiska1 Steph, genialne pytanie, w którym 06.04.08, 10:50
            zawiera się potwierdzenie moich dywagacji!! Wiesz jak taki remont
            inspiruje, ile budzi impulsow w korze starej , siedlisku emocji? A
            tak w ogóle mieć pięknie wyremontowaną łazienkę to prawdziwa
            SZTUKA))), hi,hi,hi.
            • stephen_s Re: Steph, genialne pytanie, w którym 06.04.08, 10:53
              Obawiam się, ze nic nie rozumiem :(((
              • hiperrealizm hmmmm... ona troszkę z ciebie kpi 06.04.08, 11:20
                ale to takie sympatyczne kpiny są :)
              • a000000 Re: Steph, genialne pytanie, w którym 06.04.08, 11:45
                spoko, Stefciu, nie jesteś odosobniony w niezrozumieniu swym...
                Ja tej "sztuki" nie rozumiem i nie chcę zrozumieć. Mam niecne podejrzenia, że ci
                "artyści" z braku talentów, kpią sobie z ludzi, a szczególnie z tych zachwyconych...

                Myślę, że żyjemy w społeczeństwie technicznym, które nie wie co to romantyzm,
                uczucia wyższe... takie społeczeństwo zbuduje broń masowego rażenia.
                I "sztukę" która dokończy dzieła zniszczenia.
                Nie dla mnie.

              • alkoo3 Re: Steph, genialne pytanie, w którym 07.04.08, 08:48
                stephen_s napisał:

                > Obawiam się, ze nic nie rozumiem :(((
                >

                O, Stefanie o to wlasnie chodzi.
                To jestes w najlepszym punkcie aby ja pokochac albo znienawidziec.

                A kto ci powiedzial ze sztuke nalezy ROZUMIEC.
                Mozna ja czuc, przezywac, moze trafiac do naszych odczuc, ale czy koniecznie
                musi prowadzic do racjonalnych wnioskow.
                Czasami proba interpretacji jest juz pierwszym bledem.
                Pozwol jej po prostu BYC, bez tlumaczenia sie dlaczego JEST.

                A sztuka - co to jest ?
                Po dwoch latach wykladow dowiedzialem sie - "ze nie mozna jednoznacznie
                powiedziec - co to sztuka.

            • hiperrealizm jeśli chodzi o wykonastwo to owszem.... 06.04.08, 11:19
              naprawdę trudno znaleść majstra który jest artystą.
              ;)
          • hiperrealizm żeby remont był Sztuka to musi nieść jakieś 06.04.08, 11:22
            przesłanie, idea.
            =================
            Tak przynajmniej zrozumialem wywody V.
            • vobiska1 Hiper jesteś super!!Dziekuję!! 06.04.08, 12:23
              To właśnie istota sztuki : nic nie rozumiesz ale emocje budzi !!I
              to jakiejkolwiek sztuki))): sztuki kochania, remontowania, sztuki
              mięsa .Zawsze jest w tym jakś idea lub przesłanie.Nie sądzisz
              Hiper ,ze stosując takie kryteria , nasze wpisy , posty też można
              by nazwac sztuką)))?
              • a000000 Re: Hiper jesteś super!!Dziekuję!! 06.04.08, 12:39
                Nie sądzisz
                > Hiper ,ze stosując takie kryteria , nasze wpisy , posty też można
                > by nazwac sztuką)))?

                hehehe.... np sztuka lania wody...

                Sztuka mięsa jako inspiracja duchowa na talerzu.
                Vobisko, weź se na luz.

                Ja nie rozumiem terrorystów-samobójców. Budzą moje wielkie emocje. Czy to
                oznacza, że mamy do czynienia ze sztuką????
                • vobiska1 Azerko, 06.04.08, 12:54
                  Ty zawsze taka wyważona, co to za emocje?)) I dlaczego tak
                  upraszczasz))), zawsze mi się wydawało,ze kto inny jest tu mistrzem
                  uproszczeń,pozdrawiam.
                  • a000000 Re: Azerko, 06.04.08, 13:32
                    Vobisko, wobec "sztuki" nowoczesnej jestem negatywnie emocjonalna od czasu, gdy
                    mnie zgwałcono do wykonania Stabat Mater Pendereckiego.

                    Powieści nowoczesnych zaś nie rozumiem, nie trawię, nie pojmuję.... nie widzę
                    tam innych celów jak tylko psucie i demoralizacja...

                    Chaos na zawsze chaosem pozostanie - niezależnie od tego, jak go nazwiemy.
                    Ja, azerka, preferuję świat uporządkowany.
                • hiperrealizm Re: Hiper jesteś super!!Dziekuję!! 06.04.08, 16:31
                  a000000 napisała:
                  > Ja nie rozumiem terrorystów-samobójców. Budzą moje wielkie emocje.
                  Czy to
                  > oznacza, że mamy do czynienia ze sztuką????
                  =======================================================
                  Dzieło sztuki?
                  pl.youtube.com/watch?v=smKK8Tzhpso
              • gumpel Re: Hiper jesteś super!!Dziekuję!! 06.04.08, 12:54
                Czegoś tu nie rozumiem. Hiper napisał: "żeby remont był sztuką to
                musi nieść jakieś przesłanie, idee". A Ty Vobisko odpowiadając na
                ten post piszesz: "To właśnie istota sztuki: nic nie rozumiesz ale
                emocje budzi !!"
                Widzę w takich dwóch podejsciach do sztuki zasadniczą sprzeczność. A
                Ty nie ?

                G.
                • vobiska1 Gumpel, 06.04.08, 12:56
                  ja zawsze z łatwością godzę sprzeczności, to był skrót myslowy, nie
                  zrozumialeś? Pozdrawiam.
                  • gumpel Re: Gumpel, 06.04.08, 13:17
                    najwyraźniej nie ... :-) Po mojemu sama sobie przeczysz. Przesłanie
                    z natury rzeczy trzeba zrozumieć by wzbudziło emocje. czyż nie ?

                    G.
                    • a000000 Re: Gumpel, 06.04.08, 13:33
                      gumpel napisał:

                      > najwyraźniej nie ... :-) Po mojemu sama sobie przeczysz. Przesłanie
                      > z natury rzeczy trzeba zrozumieć by wzbudziło emocje. czyż nie ?

                      jeśli chodzi o POZYTYWNE emocje - to tak. Natomiast niezrozumienie potęguje
                      emocje negatywne.
                      Odrzucenie jest emocją negatywną.
                    • vobiska1 Re: Gumpel, 06.04.08, 13:55
                      Naprawdę najpierw analizujesz, rozważasz, rozumujesz , a potem
                      przeżywasz , cokolwiek, dzieło też? U mnie zawsze pierwsze są
                      emocje, tak mam.
                      • hiperrealizm moim zdaniem dzieło powinno mówić samo za siebie 06.04.08, 16:24
                        bez pomocy i wykładni twórcy.
                        ===============================
                        Pisuar wstawiony do galerii sam z siebie nic nie mówi.
                        Nie mozna go więc uznać za dzieło sztuki.
              • stephen_s Re: Hiper jesteś super!!Dziekuję!! 06.04.08, 12:56
                W takim razie literatura, poezja (za wyjątkiej eksperymentalnych ich odmian)
                sztuką nie są, bo zwykle mają przesłanie, które można zrozumieć...
                • vobiska1 Re: Hiper jesteś super!!Dziekuję!! 06.04.08, 14:01
                  Czytając literarurę najpierw są emocje a potem poznanie i przesłanie.
                  Uwazam że każdą sztukę można jakoś przeżyć emocjonalnie, a nie każdą
                  zrozumieć.Podobnie jest zresztą z przeżyciem religijnym, tu emocja,
                  wiara , ufność i inne stany wyższe, ekstaza itd poprzedza
                  zrozumienie a nawet i nA przeżyciu się kończy, dlatego moJA babcia
                  jest osobą o głębokich przeżyciach religijnych nie przeczytawszy ani
                  jednej ksiązki tzw.religijnej. O tym zdje się jeden z forumowiczow
                  pisal doktorat)))
                  Posadź dziecko przed wspólczesnym obrazem wtedy zrozumiesz co
                  chcialam Ci powiedzieć.Pozdrawiam.
              • hiperrealizm A co z estetyką? 06.04.08, 16:25
                Gdzie tu jest miejsce na piękono?
                Sztuka powinna być nośnikiem piękna.
                • kochanica-francuza Re: A co z estetyką? 06.04.08, 16:43
                  hiperrealizm napisał:

                  > Gdzie tu jest miejsce na piękono?
                  > Sztuka powinna być nośnikiem piękna.

                  Hipo, mnie w szkółce to nic tylko trują, że współczesna właśnie nie. Że ta ma
                  poruszyć widza. Znaczy, jakość sztuki mierzymy ilością nieprzespanych nocy widza?

                  A do tego trują, że artysta nie może obrazić nikogo, bo wszak przemawia
                  prywatnym językiem, indywidualnym dla każdego artysty.

                  (Ale na Boga mówi też językiem społeczeństwa, w którym żyje, i nie może rżnąć
                  głupa, że w jego dziele hakenkreuz* ma się kojarzyć z kotem burym, bo on tak
                  uważa!Hakenkreuz to jednak konkretny symbol!)

                  * Swastyka - ta hitlerowska, nie hinduska.

                  Jak napisałam w eseju zaliczeniowym, że skoro przemawia prywatnym, to musi się
                  liczyć z możliwością bycia niezrozumianym, to czwórkę dostałam. Ciekawe, czy
                  faktycznie esej był wart czwórkę, czy też obniżyli za opinię.
                  • kochanica-francuza Re: A co z estetyką? 06.04.08, 16:43

                    >
                    > (Ale na Boga mówi też językiem społeczeństwa, w którym żyje, i nie może rżnąć
                    > głupa, że w jego dziele hakenkreuz* ma się kojarzyć z kotem burym, bo on tak
                    > uważa!Hakenkreuz to jednak konkretny symbol!)

                    Zapomniałam dopisać: przyp. KF
                  • hiperrealizm ja tam nie wiem 06.04.08, 16:51
                    jestem prostym geologiem,
                    ja lubię piekno
                    • kochanica-francuza Re: ja tam nie wiem 06.04.08, 18:56
                      hiperrealizm napisał:

                      > jestem prostym geologiem,
                      > ja lubię piekno

                      przestań z tym prostym geologiem wiecznie, cytuję ci tylko moich wybitnych
                      wykładowców
                • stephen_s Re: A co z estetyką? 06.04.08, 17:05
                  > Sztuka powinna być nośnikiem piękna.

                  No nie, to jednak pewna przesada.
                  • hiperrealizm Re: A co z estetyką? 06.04.08, 17:13
                    stephen_s napisał:

                    > > Sztuka powinna być nośnikiem piękna.
                    >
                    > No nie, to jednak pewna przesada.
                    ========================================
                    A dlaczego?
                    • stephen_s Re: A co z estetyką? 06.04.08, 17:30
                      No bo w tym momencie wszystko, co porusza tematy trudne i nieprzyjemne, nie jest
                      sztuką.
                      • hiperrealizm piekno wcale nie musi być łatwe i przyjemne 06.04.08, 17:35
                        czasem dramatyczne zdjęcia np. z zamachów lub wojen są piekne.
                • marcinlet Re: A co z estetyką? 06.04.08, 22:47
                  hiperrealizm napisał:
                  > Gdzie tu jest miejsce na piękono?
                  > Sztuka powinna być nośnikiem piękna.
                  Tylko, żebyśmy jeszcze umieli zdefiniować to "piękno" bo w każdej
                  epoce inaczej je rozumiano. I czemu brzydota miałaby być odrzucona?
                  • a000000 Re: A co z estetyką? 07.04.08, 11:21
                    marcinlet napisał:

                    > I czemu brzydota miałaby być odrzucona?

                    Sztuka gloryfikująca brzydotę nazywa się TURPIZM.

                    Osobiście wolę fascynację pięknem. Czyli czymś, co budzi pozytywne skojarzenia.
    • grzespelc Re: Rozumiecie sztukę współczesną? 06.04.08, 14:16
      Nie zawsze trzeba rozumieć. Czasami chodzi po prostu o to, jakie wrażenie np.
      obraz czy rzeźba wywiera na odbiorcy. A jeżeli jakieś przesłanie jest, to już w
      ogóle jest fajnie.

      • stephen_s Re: Rozumiecie sztukę współczesną? 06.04.08, 17:06
        No tak, ale jak w ogóle wrażenie na odbiorcy moze zrobić wspomniany remont
        łazienki..?
        • hiperrealizm A co ma robić wrażenie? 06.04.08, 17:22
          sam akt remontu czy efekt końcowy?
          Co ma być dziełem sztuki - remont czy jego efekt?
          • stephen_s Re: A co ma robić wrażenie? 06.04.08, 17:30
            No właśnie to nie jest dla mnie w tym tekście jasne :((
        • kochanica-francuza Re: Rozumiecie sztukę współczesną? 06.04.08, 18:57
          stephen_s napisał:

          > No tak, ale jak w ogóle wrażenie na odbiorcy moze zrobić wspomniany remont
          > łazienki..?

          "Bajzel w łazience. Nie można ze sracza skorzystać. Nie można rąk umyć".
          >
        • grzespelc Re: Rozumiecie sztukę współczesną? 06.04.08, 22:33
          jak w ogóle wrażenie na odbiorcy moze zrobić wspomniany remont
          > łazienki..?

          Cóż, skoro mogą być przedstawienia, w których ludzie siedzą i gadają, to mogą
          być też takie, w których się robi coś innego...
    • kochanica-francuza Re: Rozumiecie sztukę współczesną? 06.04.08, 14:59
      Na ogół nie, ale co z tego?

      Steph, futurystów nie rozumiesz??? dziadków szacownych??? a wstydź się!
      • stephen_s Re: Rozumiecie sztukę współczesną? 06.04.08, 17:07
        > Steph, futurystów nie rozumiesz??? dziadków szacownych??? a wstydź się!

        No bo nie rozumiem :\\ Nie rozumiem zupełnie, skąd komuś mogła wziąć się
        fascynacja miastem, pędem i przemocą - i czemu ktoś chciałby zmieniać zasady
        ortografii...
        • kochanica-francuza Re: Rozumiecie sztukę współczesną? 06.04.08, 18:55

          > No bo nie rozumiem :\\ Nie rozumiem zupełnie, skąd komuś mogła wziąć się
          > fascynacja miastem, pędem i przemocą

          A jakbyś sobie wyobraził świat za powozów konnych i parutysięczne miasta, toby
          pomogło?
    • marcinlet Re: Rozumiecie sztukę współczesną? 06.04.08, 22:22
      stephen_s napisał:
      > No własnie - rozumiecie sztukę współczesną?
      Czasem tak, ale to takie moje własne "rozumienie".
    • sunday Ja ja ja ja ja, nee nee nee nee nee... 07.04.08, 14:31
      > No własnie - rozumiecie sztukę współczesną?

      Ja ja ja ja ja, nee nee nee nee nee...

      Polecam nagranie z ponad godzinnego występu Beuysa z 1968 roku:
      www.ubu.com/sound/beuys.html Nagranie w mp3 w mniej więcej połowie strony
      pod "JA JA JA JA JA, NEE NEE NEE NEE NEE".
    • isma Re: Rozumiecie sztukę współczesną? 07.04.08, 14:43
      Mysle sobie, ze to jest kwestia kodu. W koncu po islandzku tez
      ludzie mowia, co prawda nieliczni, ale jakos tam sie rozumieja, a
      czasem i obcy sie zdola troche nauczyc ;-))). Ale to trzeba
      samozaparcia, ktorego ja np. nie mam.

      Jak bylam na pierwszym roku teatrologii, to mielismy, bardzo
      przejeci, zajecia z historii sztuki z niejakim docentem Kazimierzem
      N., niezyjacym juz niestety - ktory laczyl w swej osobie dziecieca
      prostote z muzealna erudycja. Na inauguracyjnych zajeciach docent
      Kazimierz zrobil nam prezentacje przezroczy, pokazujac najpierw
      jakas hipersurrealoreske (Joan Miró to byl? juz nie pome - w kazdym
      razie jakies splatane kreski i plamy) - nad ktorym wywiodl dluzsza
      przemowe, ktorej sluchalismy z nabozna czcia. A potem pokazal nam
      jakis dzieciecy bazgrol i obwiescil: "a w tym dziele nie ma zadnych
      WARTOSCIOW ESTETYCZNYCH" ;-DDDD.

      Na szczescie potem juz bylo normalnie, tj. architektura teatralna
      zesmy sie glownie zajmowali ;-))).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka