stephen_s
05.04.08, 21:25
No własnie - rozumiecie sztukę współczesną? Bo ja dochodzę do wniosku, że nie...
Dziś w "Wysokich Obcasach" był wywiad z artystką. Przeczytałem i... za nic nie
rozumiem, o czym ona mówi. I to nie pierwszy raz, w którym sztuka współczesna
mnie konfunduje totalnie - swojego czasu byłem np. na wystawie w Zachęcie i
też nie rozumiałem, o co w ogóle chodzi (a np. moja siostra uważa, że wystawa
była dobra i poruszająca...).
Ba, ja przed chwilą poczytałem o futurystach (czyli nie taka znowu współczesna
sztuka współczesna, bo sprzed 100 lat) - i też stwierdziłem, że nie rozumiem,
o co im w ogóle chodziło...
Aaaaaaaaa!!!