Dodaj do ulubionych

Poznam normalnego mężczyznę

21.04.08, 21:32
Witajcie
Chętnie poznam normalnego mężczyznę , kawalera poprostu sobie
porozmawiać po przyjacielsku, porozmawiać, atrakcyjna panna 29 lat.

bielany77@interia.pl
Obserwuj wątek
    • tylkodlaniej Re: Poznam normalnego mężczyznę 09.05.08, 19:15
      Następna w kolekcji szukająca szczęscia ? :)
      • sylwek70p Re: Poznam normalnego mężczyznę 09.05.08, 21:05
        szukajcie a znajdziecie proście a będzie wam dane . szkoda że tak trudno dzisiaj
        o zwykłych ludzi ale pamiętaj masz szanse bo zrobilas 1 krok
        • tylkodlaniej Re: Poznam normalnego mężczyznę 10.05.08, 21:37
          "szukajcie a znajdziecie proście a będzie wam dane ..."

          jakoś nie przewawiają za mną te słowa.
          • beja_81 Re: Poznam normalnego mężczyznę 02.06.08, 09:46
            ale Ty facet upierdliwy jesteś, dziewczyna sobie pisze,że chce
            poznać kogoś, a Ty odrazu podcinasz jej skrzydła.
    • czarny-dave Re: Poznam normalnego mężczyznę 30.05.08, 21:36
      Cześć witam cię ? Jak chcesz pogadać to napisz do mnie.
      • marcino1309 Re: Poznam normalnego mężczyznę 31.05.08, 20:29
        siema:)
    • czarny-dave Re: Poznam normalnego mężczyznę 30.05.08, 21:41
    • marcino1309 Re: Poznam normalnego mężczyznę 31.05.08, 20:15
      Cześć. Jestem zainteresowany poznaniem Ciebie:)
      • beja_81 Re: Poznam normalnego mężczyznę 06.06.08, 12:26
        No to Farmacja masz wzięcie, pozdrawiam :)
        • merrymerry Re: Poznam normalnego mężczyznę 13.06.08, 09:48
          no właśnie właśnie...

          i jak ?
    • marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 13.06.08, 11:35
      Nie przejmuj sie docinakmi szukaj a znajdziesz bo jak napisał Paulo
      Coelho:
      „Zawsze trzeba podejmować ryzyko. Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak
      wielkim cudem jest życie, gdy będziemy gotowi przyjąć
      niespodzianki, jakie niesie nam los.
      Każdego dnia wraz z dobrodziejstwami słońca Bóg obdarza nas chwilą,
      która jest w stanie zmienić to wszystko, co jest przyczyna naszych
      nieszczęść. I każdego dnia udajemy, ze nie dostrzegamy tej chwili,
      ze ona wcale nie istnieje. Wmawiamy sobie ze dzień dzisiejszy
      podobny jest do wczorajszego i do tego, co ma dopiero nadejść. Ale
      człowiek uważny na dzień, w którym żyje, bez trudu odkrywa magiczna
      chwile. Może być ona ukryta w porannej porze, kiedy przekraczamy
      klucz w zamku, w przestrzeni ciszy, która zapada po wieczerzy, w
      tysiącach i jednej rzeczy, które wydają się nam takie same. Ten
      moment istnieje naprawdę, to chwila, w której spływa na nas cała
      siła gwiazd i pozwala nam czynić cuda. Tylko niekiedy szczęście bywa
      darem, najczęściej trzeba o nie walczyć. Magiczna chwila dnia pomaga
      nam dokonywać zmian, sprawia, iż ruszamy na poszukiwanie naszych
      marzeń. I choć przyjdzie nam cierpieć, choć pojawia się trudności,
      to wszystko jest jednak ulotne i nie pozostawi po sobie śladu, a z
      czasem będziemy mogli spojrzeć wstecz z dumą i wiara w nas samych.
      Biada temu kto nie podjął ryzyka. Co prawda nie zazna nigdy smaku
      rozczarowań i utraconych złudzeń, nie będzie cierpiał jak ci, którzy
      pragną spełnić swoje marzenia, ale kiedy spojrzy za siebie – zawsze
      bowiem dogania nas przeszłość – usłyszy głos własnego sumienia: „A
      co uczyniłeś z szansami, którymi Opatrzność obsiał dni twoje? Co
      uczyniłeś z okazjami, który powierzył ci świat? Zakopałeś te dary
      głęboko w ziemi, gdyż bałeś się je utracić. I teraz została ci
      jedynie pewność, ze zmarnowałeś własne życie”.
      Biada temu, kto usłyszy te słowa. Bo uwierzył w cuda, dopiero gdy
      magiczne chwile życia odeszły na zawsze.”
      • aniwe Re: Poznam normalnego mężczyznę 21.06.08, 11:58
        marcinm31 napisał:

        > Nie przejmuj sie docinakmi szukaj a znajdziesz bo jak napisał
        Paulo
        > Coelho:
        > „Zawsze trzeba podejmować ryzyko. Tylko wtedy uda nam się pojąć,
        jak
        > wielkim cudem jest życie, gdy będziemy gotowi przyjąć
        > niespodzianki, jakie niesie nam los........
        To jest sedno marcin i strzał w dziesiątkę - jak dla mnie. Dzięki za
        przytoczony tekst :)))
        • marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 23.06.08, 17:18
          Dzięki. Myślę że zawsze warto pamietać o tym co napisał Wergiliusz w
          Eneidzie: choć nie wierzę to jednak iskierka nadziei się tli, że:
          audaces fortuna iuvat (śmiałym szczęście sprzyja)
          Niestety zbyt rzadko "zdajemy sobie sprawę, ze żyjemy otoczeni
          niezwykłością, wokół nas codziennie dzieją się cuda, boskie znaki
          wytyczają nam drogę, anioły zaś próbują na wszelkie sposoby dać nam
          znać o sobie. Jednak nie zwracamy na to większej uwagi, ponieważ
          nauczono nas że jedynie kanony i nakazy prowadzą nas do szczęścia.
          Nie jesteśmy w stanie pojąć, ze ono jest wszędzie tam gdzie
          pozwalamy Mu wejść”. Paulo Coelho
          • aniwe Re: Poznam normalnego mężczyznę 23.06.08, 21:56
            ...wszystko w naszych dłoniach, to my "lepimy" jakość naszych dni...
            • marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 24.06.08, 12:29
              miło spotkać tak optymistycznie nastawioną do życia i
              relacji/sytuacji międzyludzkich osobę. Ja tez staram się nie tracić
              szans - i nadziei - choć czasem jest trudno i można zwątpić... I
              wtedy gdy jest mi bardzo źle przypominam sobie strofy Agnieszki
              Osieckiej

              „Są takie noce od innych ciemniejsze,
              kiedy się wolno rozpłakać,
              wolno powtarzać słowa najświętsze,
              mówić o wróżbach i znakach,
              tylko nie wolno tej nocy pod różą
              okraść, okłamać, oszukać,
              bo się już będzie odtąd na próżno
              bezsennej nocy tej szukać...”

              Więc wciąż szukam... próbuję... a nadzieja się tli :)*

              a poza tym...
              kiedy Bóg zamyka drzwi to otwiera okno... (J. Twardowski):)
              • aniwe Re: Poznam normalnego mężczyznę 24.06.08, 20:08
                Wow, bardzo Ci dziękuję! nawet nie wiesz ile radości mi tym
                sprawiłeś :))))

                A co do:
                -----------------------------
                marcinm31 napisał:

                > miło spotkać tak optymistycznie nastawioną do życia i
                > relacji/sytuacji międzyludzkich osobę. Ja tez staram się nie
                tracić
                > szans - i nadziei - choć czasem jest trudno i można zwątpić... I
                > wtedy gdy jest mi bardzo źle przypominam sobie strofy Agnieszki
                > Osieckiej
                >
                > „Są takie noce od innych ciemniejsze,
                > kiedy się wolno rozpłakać,
                > wolno powtarzać słowa najświętsze,
                > mówić o wróżbach i znakach,
                > tylko nie wolno tej nocy pod różą
                > okraść, okłamać, oszukać,
                > bo się już będzie odtąd na próżno
                > bezsennej nocy tej szukać...”
                >
                > Więc wciąż szukam... próbuję... a nadzieja się tli :)*
                >
                > a poza tym...
                > kiedy Bóg zamyka drzwi to otwiera okno... (J. Twardowski):)

                ---------------------
                Tak masz rację, to jest sztuka życia podnieść czoło - kiedy jest
                bardzo żle, kiedy życie daje w kość i zaczyna się wątpić i upadać.
                Podoba mi się jeden wiersz:

                " JAK KOCHAĆ,
                skoro tyle razy zostaliśmy zdradzeni.
                Jak wierzyć,
                skoro tyle razy zostaliśmy wydani.
                Jak ufać,
                skoro tyle razy przeżyliśmy rozczarowanie.
                Jak żyć,
                skoro tyle razy umieraliśmy z rozpaczy, z bólu,
                ze smutku, z wyczerpania.

                A przecież mimo to, że nas
                tyle razy oszukano, zdradzono, wydano trzeba
                wierzyć, ufać, kochać.

                Bo tylko
                na tej drodze jesteś
                w stanie natrafić na płomyki
                wiary,
                na okruchy
                nadziei
                na perły
                miłości. I wtedy jesteś w stanie
                wzmocnić światło,
                postulać okruchy,
                nanizać rozsypane perły
                cudze i swoje.
                I dalej żyć. "

                (ks. Mieczyław Maliński)

                a poza tym...
                Wiara czyni cuda... :)
                • marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 25.06.08, 12:46
                  I ja też się cieszę z tego wirtualnego spotkania :)*
                  A co do wiersza od Ciebie... hmmm, przyznam że tego utworu M.
                  Malińskiego nie znałem... dziękuję :) pod tym względem z autorem
                  zgadzam się w stu procentach... on w ogóle pięknie pisał i szkoda że
                  cieniem na ta jego twórczość kładzie się niechlubna przeszłość...

                  Od lat tkwi mi w głowie wiersz z którym po raz pierwszy zetknąłem
                  się w książce właśnie Malińskiego („Zanim powiesz kocham”), to utwór
                  ks. Jana Twardowskiego „Bliscy i oddaleni”. Pisze on o uczuciach w
                  podobnym duchu – (w podobnym choć nie tożsamym) tzn. że czasem tak
                  jest na między ludźmi że bywają bliscy i oddaleni...

                  Bliscy i oddaleni

                  „Bo widzisz tu są tacy, którzy się kochają
                  i muszą się spotkać aby się ominąć
                  bliscy i oddaleni jakby stali w lustrze
                  piszą do siebie listy gorące i zimne
                  rozchodzą się jak w śmiechu porzucone kwiaty
                  by nie wiedzieć do końca czemu tak się stało
                  są inni, co się nawet po ciemku odnajdą
                  lecz przejdą obok siebie bo nie śmią się spotkać
                  tak czyści i spokojni jakby śnieg się zaczął
                  byliby doskonali lecz wad im zabrakło

                  Bliscy boją się być blisko żeby nie być dalej
                  niektórzy umierają - to znaczy już wiedzą
                  miłości się nie szuka - jest albo jej nie ma
                  nikt z nas nie jest samotny tylko przez przypadek
                  są i tacy co się na zawsze kochają
                  i dopiero dlatego nie mogą być razem
                  jak bażanty, co nigdy nie chodzą parami

                  Można nawet zabłądzić lecz po drugiej stronie
                  Nasze drogi pocięte schodzą się z powrotem”

                  A po za tym jak śpiewał Kazik Staszewski (pozwól że zmienię krąg
                  autorski),: „bo życie nie jest bajką, nie zawsze się udaje, trzeba
                  wrzucać to w koszty i robić dalej swoje”

                  Z resztą - jak napisałaś – wiara czyni cuda :)*
                  • aniwe Re: Poznam normalnego mężczyznę 27.06.08, 20:56
                    tak...piękne to...miłość jest bardzo delikatna, wrażliwa i może stąd
                    tak trudno ją uchwycić, a jak już jest nie daje osiąść na laurach,
                    każe się pielęgnować albo odchodzi...
                    • marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 28.06.08, 22:07
                      Tak to prawda "miłości się nie szuka - jest albo jej nie ma", i tak
                      trudo ja uchwycić, ale jak juz jest to trzeba ją pielegnować bo
                      zwiednie, uschnie, i umrze...
                      Widze że masz pogląd na tą sprawę tożsamy jak ja...
                      • tosia79 Re: Poznam normalnego mężczyznę 28.06.08, 22:16
                        naprawdę tak myślisz Marcinm31??
                        • marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 28.06.08, 22:28
                          tak myślę...
                          czasem rezygnujemy z miłości - ze strachu... jak wtym opowiadaniu...

                          "Idąc po Miłość, spotkałam Rozsądek.
                          - Zawróć! - rzekł. I pokazał mi przez dziurę w płocie ogród Miłości.
                          Wśród drzew bez liści i kwiatów bez płatków stali niewidomi malarze,
                          pianiści bez dłoni, milczący mówcy, niemi śpiewacy...
                          - Co im jest? - spytałam.
                          - Są chorzy
                          - Co to za choroba?
                          - Rozczarowanie
                          Zawróciłam..."


                      • aniwe Re: Poznam normalnego mężczyznę 28.06.08, 22:29
                        :)
                        Szczerze mówiąc nie są to za łatwe tematy. Chyba każdy przeżywał
                        jakiś zawód, coś stracił, kogoś miał. Jesteśmy przez to bogatsi
                        prawda, ale ludzie bardzo wrażliwi po prostu otaczają się murem,
                        żeby po raz kolejny nie zostać zranionym...sztuka życia...wszystko
                        zależy od ludzi, ciekawe.
                        • marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 28.06.08, 22:37
                          i trudno zeby było inaczej... szczególnie jak się ma 30 lat i +, to
                          taki trudny wiek... Tak tez mysle - ludzie bardzo wrazliwi otaczaja
                          sie murem obronnym przed kolejnym zranieniem (ja tak mam)... tylko
                          czy wtedy sie nie ogranioczamy, nie zamykamy sobie dróg?...
                          Kiedys na wykładzie na temat społeczeństwa obywatelskiego usłyszałem
                          cytad z Leonarda da Vinci "kto nigdy nie ufa będzie oszukanym"
                          • aniwe Re: Poznam normalnego mężczyznę 28.06.08, 22:47
                            Myślę że to jest taki kolejny etap, że zdajemy sobie sprawę czym
                            taki pancerz grozi, i że to wcale nas nie chroni. Takie pobrodzenie
                            po dnie własnego serca, pozmaganie się z własnym ja, przełamanie w
                            sobie trudnych barier, przedarcie się ze swej zranionej duszy żeby
                            wyjść i się otworzyć...
                            • marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 28.06.08, 22:54
                              coś w tym jest - ale strasznie trudno jest sie przełamać, zaufać
                              zwłaszcza jak ma się głęboką ranę w sercu - ale chyba wart sie
                              otwierać wychodzic z cierpiacej, zranionej i niepewnej swego losu
                              duszy na kolejne szanse, nadzieje, marzenia sny... tylko ten lęk...
                              zer znów cos bedzie nie tak...
                              • aniwe Re: Poznam normalnego mężczyznę 28.06.08, 23:14
                                tak, to jest trudne. Ale wiem jedno, że jeśli opuszczamy ten pancerz
                                to pierwszy krok trzeba zrobić dla siebie. Pogodzić się z tym że
                                jest się po prostu samemu i znaleźć w tym momencie chęć do życia,
                                ukierunkować się myślami na coś innego niż to co sprawia nam ten
                                ból. Oczywiście nie oszukując siebie samego. To jest chyba
                                najtrudniejsze... Lęk w sercu będzie chyba zawsze ale mam wrażenie,
                                że marzenia i sny takie troszkę radośniejsze...
                                • marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 28.06.08, 23:50
                                  kurcze chciałbym tak bardzo zeby wszystko było takie proste. Ja
                                  naprzawdę wierzę i dajeę sobie szansę... ale jakoś wszystko nie
                                  jest tak... ale wciąż wierzę, poodejmuję relacię i walczę... tylko
                                  czasem męcyczy mnie pytanie czemu jest tak jak jest - że sie na
                                  stałe nie udaje?
                                  • aniwe Re: Poznam normalnego mężczyznę 28.06.08, 23:56
                                    O właśnie! mam to samo. Dlaczego? hm... nie umiem na to
                                    odpowiedzieć. Na pewno powodów jest i sto ale być może jest jeden
                                    stuprocentowy: to nie były te połówki ;)
                                    • marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 29.06.08, 00:05
                                      Napisałas "to nie były te połówki" - kiedys byłem osoba z która
                                      byłem bardzo blisko powiedziała miże nie mozemy byc razem bo nie
                                      jestesmy dwiema połówkami jednej pomarańczy...
                                      Czy naprawdę są pytania bez odpowiedzi? kurcze jak bym chciał na
                                      pewne rzeczey uzyskac odpowiedż... zle najbardziej chciaałbym
                                      znaleźć dróga połówkę...
                                      • aniwe Re: Poznam normalnego mężczyznę 29.06.08, 00:27
                                        znajdziesz, zobaczysz
                                        • aniwe Re: Poznam normalnego mężczyznę 29.06.08, 00:35
                                          dobrej nocy :)
                                          • marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 29.06.08, 15:31
                                            Hi, aniwe, bardzo miło mi się z Tobą rozmawia – dla tego chciałbym
                                            Cię jeszcze spotkać na forum i kontynuować tą naszą dyskusję.Zniknę
                                            teraz z tego wirtualnego miejsca spotkań na 2 tygodnie - wyjeżdżam i
                                            być może nie będę miał sposobności / czasu / ochoty by usiąść do
                                            netu…
                                            W każdym razie chciałbym cię jeszcze spotkać, a żeby „zachęcić” Cię
                                            do mnie podejmę kolejne powiązane z naszym tematem wątki… a w nich
                                            odsłonię nieco moje rozterki…

                                            1. Co do połówek pomarańczy, hmm pomyślałem o tym że czasami ludzie
                                            chcą tak bardzo miłości że nie zauważają iż tylko to pragnienie ich
                                            łączy – tak jak w tej paraboli Schopenhauera o jeżozwierzach
                                            ulęgających potrzebie bliskości, które determinowane tym pragnieniem
                                            próbowały tulić się do siebie. Niestety kolce sprawiały że nie mogły
                                            się zbliżyć za bardzo, gdyż nawzajem się raniły. Ostatecznie nie
                                            mogły być razem - musiały znaleźć „idealną odległość”. Czyż w
                                            naszych uczuciach nie bywa tak samo…

                                            2. Napisałaś:
                                            „Pogodzić się z tym, że jest się po prostu samemu i znaleźć w tym
                                            momencie chęć do życia, ukierunkować się myślami na coś innego niż
                                            to co sprawia nam ten ból. Oczywiście nie oszukując siebie samego”.
                                            Masz rację - to strasznie trudne pogodzić się z samotnością i nie
                                            oszukiwać się. Ktoś kiedyś napisał że:
                                            miłość i prawda chodzą ręka w rękę, ale jeśli ktoś bardzo pragnie
                                            miłości, to może pokochać – kłamstwo.

                                            3. Rozterka trzecia: Ernst Bloch stworzył kiedyś teorię „melancholii
                                            spełnienia”- mówi ona o tym że życzenia i tęsknoty obumierają na
                                            granicy spełnienia. Zastanawiam się czy jeśli marzenie się już
                                            spełni to nie będzie nam czegoś brak? – czy człowiek marzący przez
                                            wiele lat w momencie spełnienia nie odczuje pustki – bo tak bardzo
                                            się zżył z marzeniem…

                                            4. W psychologii opisany jest taki mechanizm obronny nazwany
                                            pesymizmem defensywnym – polega on na myśleniu negatywnym o jakimś
                                            zjawisku np. „na pewno nie uda mi się”. Jego paradoksalną zaletą
                                            jest to ze każde rozczarowanie jakie nas spotyka może być tylko
                                            pozytywne („udało się”), jeśli jednak „nie rozczarujemy się” i
                                            naprawdę się „nie uda” – to cóż nic się nie stało, przecież się tego
                                            spodziewaliśmy. Podobno ten mechanizm jest skuteczny – ale chyba
                                            kryje ostracyzmem sobie pułapkę - grozi ostracyzmem i wieczną
                                            samotnością, tak samo w uczuciach jak i w każdym aspekcie życia w
                                            jakim go zastosujemy…



                                            5. I jeszcze co do urlopu: Alexander von Schönburg w „Pięknym życiu
                                            bez pieniędzy” napisał”:
                                            „Prawie każdy wraca z urlopu głupszy. Każdy, kto przez trzy tygodnie
                                            odpoczywa, zapominając o rozrywkach intelektualnych bardzo się po
                                            powrocie zdziwi. Rozwiązując test na inteligencje będzie miał o trzy
                                            procent gorszy wynik niż przed urlopem”. Ciekawe jak to się będzie
                                            miało do mojego „tu” pisania :)*

                                            Dziękuję za słowa: „znajdziesz, zobaczysz” – wierzę w to :)*

                                            Jeśli masz ochotę to możesz do mnie pisać na meil marcinm31 z forum
                                            lub martinma@poczta.onet.pl

                                            Zajrzę na forum jeszcze dziś wieczorem raz ostatni, może Cię
                                            przeczytam :)*
                                            • aniwe Re: Poznam normalnego mężczyznę 29.06.08, 22:09
                                              o ja! dziękuję no bardzo mi miło :)

                                              Tak po krótce co mogę na to wszystko napisać -

                                              Tęsknota i pragnienie bycia razem cudny początek. Ta fascynacja to
                                              coś niesamowitego, wręcz mistycznego i byłoby piękne gdyby tak
                                              trwało i trwało...cóż wiadomo jak jest potem...realia.

                                              Ale można przecież żyć tak że robisz wszystko żeby dać drugiej
                                              osobie szczęście nie oczekując nic w zamian... i jeśli trafisz na
                                              swoją połówkę która myśli czuje i postępuje podobnie to mam wrażenie
                                              że można się dogadać, dotrzeć przejść przez trudy i problemy życia
                                              szanując i pragnąć siebie nawzajem.
                                              Spełnimy marzenia? czemu nie mieć następnych, ale sęk w tym żeby nie
                                              patrzeć tylko na siebie, na to żeby nam było lepiej, bo przecież
                                              się "należy". Czyż nie sprawia ludziom dawanie? Patrzenie na radość
                                              drugiej osoby? Dlaczego w związkach jest jakoś tak że patrzymy przez
                                              pryzmat swojej własnej wygody...

                                              To co napisałeś kłamstwie - podoba mi się. Trzeba umieć zachować
                                              wewnętrzny dystans...hm...piekielnie trudne... Kochać w
                                              ostateczności swoje wyobrażenie o czymś czego tak naprawdę nie ma
                                              bądź już nie ma. Tak to rozumiem.

                                              No zaskoczyłeś mnie tym myśleniem negatywnym...zupełnie inny pogląd
                                              i sposób na życie. Ale masz rację prawdopodobnie prowadzący do
                                              samotności, no bo tak najzwyczajniej w świecie prowadzi do
                                              zamknięcia się w sobie i skupieniu na ciągłej analizie wszystkiego
                                              co nas otacza, na ciągłe naginanie się do swojej teorii. Takie chyba
                                              trochę "skrzywienie" w psychice.


                                              Pozdrawiam Cię ciepło,życzę Ci bardzo udanego wypoczynku tzw. mocy
                                              przybytych ;) i poczucia tego że szczęście i radość jest "tu i
                                              teraz".
                                              • marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 29.06.08, 23:56
                                                Dziękuję za życzenia – wiesz właśnie oglądam program na TVP 2 pod
                                                tytułem grzechy polskie – o zdradzie... Ja kiedyś byłem zdradzony i
                                                zastanawiam się jak to zdarzenie rzutuje na moje dzisiejsze życie –
                                                relacje, sytuacje z kobietami….

                                                Powodzenia, i do następnego wirtualnego spotkania – a morze kiedyś w
                                                realu…. pa
                                              • marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 14.07.08, 10:42
                                                Witam ponownie,

                                                Właśnie wróciłem do przyziemnej, codziennej rzeczywistości...

                                                A co u Ciebie?
                                                • marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 14.07.08, 18:30
                                                  ps.
                                                  „Być może miłość postarza nas przed czasem, ale też odmładza kiedy
                                                  po młodości nie ma już śladu.”

                                                  ("Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam..." Paulo Coelho)
                                                  • aniwe Re: Poznam normalnego mężczyznę 14.07.08, 22:34
                                                    hej, hej witam Cię pourlopowo ;)))
                                                    widac widać żeś wypoczęty, romantycznie nastawiony do życia...
                                                    super tak trzymaj !
                                                    ja jakoś ciąąąąągnę na tym padole ziemskim ;)))) no jak inaczej
                                                    nazwiemy tą tyrkę w lato!
                                                  • marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 16.07.08, 13:50
                                                    Chyba zawsze jestem „romantycznie nastawiony do życia” aczkolwiek
                                                    ten mój stosunek często przeżywa kryzysy, no i wtedy stoję taki
                                                    rozdzierany pomiędzy romantyzmem i pragmatyzmem. Serce mówi jedno a
                                                    umysł podpowiada co innego („Serce i umysł” Aronsona przyszło mi do
                                                    głowy :)) – raz robię coś idąc za podszeptem jednego a raz drugiego –
                                                    a potem... zawsze rodzą się te tzw egzystencjonalne pytania… na
                                                    które nie ma odpowiedzi. Gdy jednak szukam tych odpowiedzi, to
                                                    zawsze przychodzi mi na myśl wierszyk z książki „Kocia Kołyska”
                                                    Kurta Vonneguta

                                                    „Tygrys polować musi
                                                    I latać musi ptak,
                                                    A człowiek musi się głowić: czemu? dlaczego? jak?
                                                    Aż kiedyś tygrys zaśnie
                                                    I ptak na gałąź sfrunie,
                                                    A człowiek wmówi sobie, że wszystko już rozumie.”

                                                    I chyba czasami wmawiam sobie, że znam jakieś odpowiedzi tylko
                                                    dlatego, że na chwile tygrys zasnął a ptak przerwał lot…

                                                    Ale jednak chyba mogę powiedzieć że raczej zawsze jestem
                                                    romantycznie nastawiony i bardziej wolę być niż mieć:)

                                                    Mówisz tyrka w lato… znam ten ból z autopsji – tak jest zwykle,
                                                    pracować (z reguły ze zdwojona siłą, bo trzeba kogoś zastąpić)
                                                    musimy by odpoczywać mógł ktoś, ale tu obowiązuje zasada wzajemności-
                                                    wiec nie zazdrośćmy bliźnim :)
                                                  • aniwe Re: Poznam normalnego mężczyznę 16.07.08, 20:47
                                                    no tak realizm - ten czysty czasem okrutny r e a l i z m...ech grunt
                                                    to chyba umieć w tym życiu umiejętnie "pływać różnymi stylami" coby
                                                    nie zwariować.
                                                    A tak nawiasem, czy zamiłowanie do literatury - a co idzie za tym
                                                    chyba dusza humanisty - to Twoje hobby czy też przy okazji zawód
                                                    praca? Liczba i różnorodność przytaczanych fajowskich cytatów bardzo
                                                    mnie zaciekawiła :)
                                                  • marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 17.07.08, 13:12
                                                    Tak mam duszę humanisty "od urodzenia" :) – aczkolwiek broniłem się
                                                    przed tą prawdą w tzw „młodości”... Literatura i poezja to moje
                                                    pasje na równi z zainteresowaniem historią i psychologią,
                                                    socjologią... jednak z różnym nasileniem w czasie (tzn raz bardziej
                                                    drążę jedno raz drugie, a czasem odpoczywam :)*). A i z
                                                    wykształcenia jestem politologiem. Czy jest to mój zawód – nie
                                                    wiem? – z pewnością nie w domyślnym tego słowa znaczeniu – nie
                                                    jestem eseistą ani pedagogiem...

                                                    A co do realizmu i jego związku z życiem... chmmm marzyciele i
                                                    romantycy maja ciężko na tym świecie – bo li tylko ideami trudno
                                                    jest żyć. Życie - czym ono jest chyba trafnie ujął to Witold
                                                    Gombrowicz „Życie to walka z trudnościami, które wciąż odradzają
                                                    się na nowo w najróżniejszej postaci. Jak dzielny żołnierz,
                                                    powinniśmy je pokonywać najlepiej, jak się da. Człowiek musi
                                                    bezustannie próbować odnosić zwycięstwo nad rzeczami. (...) Żyć to
                                                    znaczy walczyć.”
                                                  • marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 17.07.08, 13:18

                                                    ps. a może ty mi coś o sobie zdradzisz - udało ci się wciagnąć mnie
                                                    w dialog - a to juz powód bym wiedział więcej

                                                    bo, póki co: "woda - to mój żywioł" - czyli nie wiele wiem... :)*
                                                  • aniwe Re: Poznam normalnego mężczyznę 17.07.08, 14:45
                                                    hm...tak szczerze powiem że jakoś tak na forum wolę rozmawiac na
                                                    jakiś temat niż o sobie ;)
                                                  • marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 17.07.08, 17:53
                                                    Zawsze do mnie możesz napisać indywidualnie (np. tu:
                                                    marcinm31@gazeta.pl)
                                                    – to do niczego nie zobowiązuje.
                                                    A poza tym ja nie gryzę – a wirtualnie to juz nawet jak bym chciał
                                                    to rady nie dam :)*

                                                    A wracając do wątku:
                                                    non est bonum esse hominem solum - nie jest dobrze człowiekowi być
                                                    samemu.
                                                    (Bóg o Adamie - Gen., 2, 18)
                                                  • aniwe Re: Poznam normalnego mężczyznę 17.07.08, 14:54
                                                    to taka pułapka - pracą czasem zastępujemy brak drugiej osoby ale z
                                                    drugiej strony pozwala nam to schowac swoje pragnienia wrażliwośc
                                                    gdzieś głęboko w sercu i może mniej wtedy cierpimy. Ech... i tak źle
                                                    i tak niedobrze...
                                                  • marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 17.07.08, 17:37
                                                    czytałem w „Wysokich obcasach” (z piątkowej Wyborczej) artykuł na
                                                    temat tego dla czego ludzie nie chcą mieć dzieci...

                                                    Jedna z wypowiadających się osób, na stwierdzenie: „jak będziesz
                                                    miała dziecko to twoje życie będzie wypełnione” - odpowiada –
                                                    „jakie wypełnione, ja juz teraz jestem tak zajętą, że nie ma gdzie
                                                    szpilki włożyć”....
                                                    Tak jest pewnie i ze związkami: pracujemy i robimy wiele rzeczy żeby
                                                    wypełnić pustkę powodowana brakiem partnera / związku, i w pewnym
                                                    momencie okazuje się ze jesteśmy tak zajęci iż nie możemy nikogo
                                                    poznać gdyż mamy tak niewiele czasu by przyjrzeć się drugiej
                                                    osobie... a przecież większość z nas zyskuje przy bliższym poznaniu,
                                                    gdyż pierwsze wrażenie to z reguły pozór, a te z definicji mylą...
                                                    I koło się zamyka, powstaje jedna wielka pułapka w która wpadamy –
                                                    działamy niczym mityczny Lewiatan – wąż zjadający własny ogon...

                                                    Wydaje nam się że wypełniając swoje życie (np. pracą) nie będziemy
                                                    mieli czasu na myślenie o samotności... ale są takie chwile kiedy
                                                    dopada nas ona mimo wszystko, i to ze zdwojona siłą - a w tedy, ani
                                                    praca ani nawet przyjaciele nie dają ukojenia...
            • marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 24.06.08, 12:46
              woda... tajemniczą masz wizytówkę...
              Zainspirowany nią dziś założyłem własną... :)*

              „Staram cieszyć się życiem ... pomimo wszystko.” - mądre życiowe
              credo...
    • naturalny5 Re: Poznam normalnego mężczyznę 19.06.08, 09:12
      Cześ
      Pozdrawiam miłą pannę, porozmawiajmy jeśli masz ochotę.
      Sympatyczny 39latek :-)
      Rozwiedziony
      farmacja26 napisała:

      > Witajcie
      > Chętnie poznam normalnego mężczyznę , kawalera poprostu sobie
      > porozmawiać po przyjacielsku, porozmawiać, atrakcyjna panna 29 lat.
      >
      > bielany77@interia.pl
      • betina02 Re: Poznam normalnego mężczyznę 12.07.08, 10:44
        i ja potrzebuję porozmawiac...:(( gg1697858
    • singielka33 Re: Poznam normalnego mężczyznę 16.07.08, 15:17
      ja też bym chciała..choć straciłam nadzieje że tacy istnieją-ceniący wartości
      takie jak miłość, wierność, oddanie, szczerość nawet do bólu, zaufanie
      pozdrawiam z Trójmiasta
      • petereczek Re: Poznam normalnego mężczyznę 16.07.08, 22:39
        Istnieją, tylko często są odrzucani> Choć kobiety mówią o "wartościach" to tak naprawde wybierają partnera na podstawie "chemii", wzrostu, kasy. Kobiety często zachowują sie nielogicznie. To tak jakby weszły do sklepu z samochodami,mówią, że chcą samochód z duuużym bagażnikiem, radzący sobie w trudnym terenie poczym podchodza, pokazują małe sportowe autko i "ooo to biorę".
        Tak z wami jest. Skąd tyle "oszukanych", tyle "dzieciatych i porzuconych" ??? Sameście sobie wybrały maczo i "drani" to ponośćie konsekwencje. To wy odrzucacie "porządnych" bo jak "dobry to znaczy że nudny". A jak pewien wiek przychodzi i "podrywacz" was zostawia bo "za stara dupa" to nagle w płacz że "nie ma miłości i faceci to świnie".
        • singielka33 Re: Poznam normalnego mężczyznę 17.07.08, 08:02
          zapewniam nie każda leci na kasę wiec nie pisz takich rzeczy co do mnie
          utrzymanka nie potrzebuje.
          A faceci jak się zachowują?? kobieta z dzieckiem w domu a on w "delegacje"
          jedzie ..nie znasz takich historii i co powiesz mi ze to kobieta winna (być może
          po części tak bo zawsze wina jest po dwóch stronach) ale najlepiej jest "uciec"
          w ramiona innej gdzie spokój nikt nie marudzi nie płacze i taki typek wraca z
          "delegacji" czy z pracy i jest wielce zmęczony bo pracuje na utrzymanie rodziny.
          • petereczek Re: Poznam normalnego mężczyznę 17.07.08, 08:50
            Bo se takich wybieracie i tyle. Wystarczy poczytać kobiece fora, gdzie każda
            piszczy że i tu dosłowny cytat "lepszy fascynujący brutal po którym sie płacze
            niż nijaki z którym nawet sie nie pokłócisz".
            Jak ktoś potrzebuje bicia to podświadomie wybiera brutala, jak ktoś potrzebuje
            "przygód" to wybiera "zaliczacza" a potem ma pretensje do wszystkich. A
            "normalny, spokojny, porządny" siedzi sam. Wiele kobiet zaprzecza temu że
            wybierają za wygląd ale potem to bardzo wychodzi. Ja podrywałem raz pewną
            kobietkę pare miesięcy, ciągle coś marudziła. Mówiła i zaklinała sie że jestem
            fajny i wogóle mnie mnie bardzo lubi i że ważny jest charakter. Minęło troche
            czasu i ona mi wysyła płaczliwego maila że jest w ciąży. Zapytałem jak, skoro
            mówiła, że wolna, że nie ma nikogo. Na to ona, że "no wiesz tak wyszło, zaczepił
            mnie jak byłam na spacerze z psem". Zapytałem dlaczego ze mną nie chciała dojść
            nawet do całowania i usłyszałem, "każdy mój facet miał przynajmniej 185 wzrostu"
            po czym szybko sprostowała , że "ale liczy sie charakter". Oczywiście znajomość
            sie skończyła bo wyszło szydło z worka. Po prostu większość kobiet tak ma, że
            "jakimś cudem" ciągle trafiają na "drani" i płaczą. Mój kolega miał jeszcze
            lepszą sytuacje, miał dziewczynę co wcześniej była bita i zmuszana do "loda".
            Narzekała na swojego ex. W pewnym momencie powiedziała mu że ją znudził bo "jest
            za dobry i w związku nic sie nie dzieje". Polazła na jakąś noc klubowania,
            poznała kogoś, po paru miesiącach kolega zobaczył ją na jakimś gronie czy innych
            takich forach, gdzie wypisywała, jacy to faceci świnie, bo jej "miłość życia"
            odeszła gdy ona nie zgodziła sie usunąć ciąży. Nadal tamta dziewczyna gdzieś na
            forach wypisuje jak była skrzywdzona. I co facet świnia ??? Nie, ona rzuciła
            "normalnego" i se wybrała świnie, która wcześniej zaliczyła pewnie 20-50 panienek.
            Więc same se wybieracie takich typów i tyle.
            • petereczek Re: Poznam normalnego mężczyznę 17.07.08, 08:52
              A jak będziesz zaprzeczać, to powiedz czemu niektórzy faceci "spokojni" siedzą
              sami po pare lat szukając miłości a inni "dranie" mają zaliczone 50 panienek ???
              Odpowiedź, bo panienki lecą na tych drugich. Więc do siebie pretensje.
              • renaq Re: Poznam normalnego mężczyznę 17.07.08, 10:41
                Ja zaprzeczę.
                I jestem za a nawet przeciw temu co piszesz, bo z pewnością jest
                wiele kobiet, które wolą takich "macho". A tym zdaje się nie zależy
                na stałym i trwałym związku.
                A z drugiej strony są także i spokojne dziewczyny, które tak jak
                piszesz" siedzą
                > sami/e i po pare lat szukając miłości"
                i nieskromnie dodam, że właśnie do takich należę.

                Jak mówi moja koleżanka "pożądne dziewczyny siedzą w domach i pieką
                ciasta".
                i kurcze gdyby nie zepsuty piekarnik, to chętnie bym Cię zaprosiła.
        • betina02 Re: Poznam normalnego mężczyznę 17.07.08, 16:02
          o petereczek przegiąłes...
          • petereczek Re: Poznam normalnego mężczyznę 17.07.08, 18:08
            prawda boli, co ?
            • samaiwoneczka Re: Poznam normalnego mężczyznę 18.07.08, 14:48
              Musiałeś dostać niezłego kopa od dziewczyny lub dziewczyn ale to nie powód
              sądzić że wszystkie takich " maczo " wolą, ja już byłam zdecydowana założyć
              rodzinę a facet mi oznajmił że się wyprowadza. Także też mogłabym powiedzieć że
              to faceci wolą zawsze coś lub kogoś zmieniać, ale nie wszystkich mierzy się tą
              samą miarą. A jeśli sami panowie siedzą w domu to znaczy że pogodzili się ze
              samotnością w innym przypadku chodziliby np. do klubu ze znajomymi a nie
              zaszywali sie w domach. A ja właśnie takiego samego szukam a nie znajdę bo oni ,
              jak to powiedziałeś siedzą w domu. Sytuacja bez wyjścia.
              Pozdrawiam Iwoneczka
              • petereczek Re: Poznam normalnego mężczyznę 19.07.08, 11:43
                W klubie nikogo wartościowego sie nie pozna, bo klubowicze to osoby co tylko lubią sie bawić i imprezować.
                Szukam osoby która woli pogadać, pospacerować, pozwiedzać, poleżeć ze sobą. Wyjść z domu bardzo chętnie - na spacer do parku :)
                A nie w miejsce gdzie alkohol sie leje, dym papierosowy gryzie w oczy, a naćpana tipsiara robi loda w kiblu miejscowemu dilerowi i wali prymitywne disco lub techno. Ja sie nie pogodziłem z samotnością i ciągle szukam jakiejś inteligentnej, fajnej, ładnej i wolnej co chce stworzyć zwiazek.
                • renaq Re: Poznam normalnego mężczyznę 21.07.08, 11:28
                  petereczek napisał:

                  > Szukam osoby która woli pogadać, pospacerować, pozwiedzać, poleżeć
                  ze sobą. Wyj
                  > ść z domu bardzo chętnie - na spacer do parku :)

                  A do parku czasem wychodzisz, bo ja bywam często i widzę przeważnie
                  matki z dziećmi albo jakieś pary!!

                  > A nie w miejsce gdzie alkohol sie leje, dym papierosowy gryzie w
                  oczy, a naćpan
                  > a tipsiara robi loda w kiblu miejscowemu dilerowi i wali
                  prymitywne disco lub t
                  > echno.

                  Do jakich Ty klubów chodzisz ?????????

                  Napisz w takim razie, gdzie można spotkać fajnego faceta?
              • tomeksos Re: Poznam normalnego mężczyznę 27.07.08, 20:44
                normalnego ? - tacy dziś nie mają racji bytu, wszystko to popier.....
    • last-czarodziej Re: Poznam normalnego mężczyznę 18.07.08, 11:36
      witaj może gdzieś jest ten mężczyzna ,którego się tobie uda poznać,najlepiej
      ,jakby mieszkał blisko Ciebie wtedy ,łatwiej jest się spotkać,a przyjaciela
      zawsze znajdziesz ,z którym można poklikać pozdrawiam marek
    • naturalny5 Re: Poznam normalnego mężczyznę 18.07.08, 14:08
      Pozdrawiam atrakcyjną pannę:-)
      Prawi 40 latek z Wrocławia, oczywiście kawaler z odzysku :-)
    • last-czarodziej Re: Poznam normalnego mężczyznę 21.07.08, 09:45
      witaj myślę,że znajdzie się jakiś chłopak,który mieszka blisko C
    • aro7 co znaczy "normalnego" mężczyznę? 04.08.08, 20:11
      wystarczy zaświadczenie od psychiatry czy musi być konsylium? czy gej też będzie
      normalny czy już nie? :D
      • petereczek Re: co znaczy "normalnego" mężczyznę? 05.08.08, 09:24
        hehehehe

        One zawsze tak chrzanią nie wiedząc co. Proste przykłady sloganów : prawdziwego
        mężczyznę, z pasjami, co wie czego chce.
        No sorrry, ale od kiedy np. wydepilowany i wymuskany koleś jest bardziej męski
        od zarośniętego i nie ogolonego ?
        Z pasjami i co wie czego chce ? Okej jest człowiek co jego pasja to np.
        zbieranie znaczków albo stare samochody albo leżenie i krzyżówki i taki zły ??
        Wie czego chce - chce ładną co mu zrobi dobry obiad i będzie przymilną żoną -
        taki też zły ?
        Gadają ogólnikami a jak co do czego , to wychodzi, że są z dowolnym facetem, bo
        "on miał to coś". Wówczas interesującą jego pasją może być oglądanie meczu w TV,
        ale wcześniej odrzucą faceta co np. jest artystą fotografem, gra w kapeli
        rockowej, udziela sie jako wolontariusz w muzeum, jego pasje są gorsze bo on
        "nie ma tego czegoś". Żałosne jest to mówienie o cechach charakteru przez
        kobiety co wybierają faceta głównie bo "on ma to coś" "on mnie oczarował , ma
        takie oczy, takie spojrzenie, ach jakie ma ramiona silne" "zaiskrzyło".
        • jacekjs Re: co znaczy "normalnego" mężczyznę? 05.08.08, 14:55
          Wystarczy jak ją raz dobrze wymłuci hehe i "zaiskrzyło".Oj wiele znam takich
          słodkich idiotek.Jest dokładnie tak jak mówisz.Ja jestem np. kolesiem bez
          nałogów,dbam o siebie mam dużo zainteresowań a znam taką dziewczyne co na mnie
          nawet nie spojrzała wybrała małolata którego głównym hobby to piwo i dziwki i
          teraz płacze że ma czworo dzieci a on się szlaja nie wiadomo gdzie.Szkoda mi jej
          jest z jednej strony ale z drugiej...jej decyzja.Na pewno ze mną by miała wiele
          wiele lepiej bo dziewczyna piękna ale cóż...tamten miał te "coś" :)
          • petereczek Re: co znaczy "normalnego" mężczyznę? 07.08.08, 09:50
            No cóż Jacku
            Nie pierwszyś i nie ostatni :[
            Ja też znam kilka takich przykładów kobiet co dużo mówią o cechach charakteru a
            skończyły... źle
            przykład :
            - pewna za którą chodziłem pare miesięcy bo myślałem że mądrzejsza:
            Poznałem dziewczyne co płakała, że była źle traktowana przez faceta co ją ponoć
            zmuszał do seksu, jak wracał z pracy od razu, nieumyty itd. Ponoć pare razy
            uderzył jak odmówiła. No i na koniec rzucił dla innej. Potem miała narkomana i
            bardzo płakała bo przez niego miała duże kłopoty z policją. No i we mnie
            znalazła "przyjaciela". Ale ciągle nie chciała sie jakoś zbliżyć relacjami.
            Wiesz jak skończyła ?
            Jest pewien facet co ma żone i dziecko, jest z Radomia, do Warszawy przyjeżdża
            służbowo raz na tydzień/dwa i ma gdzie nocować - u niej :/
            A jak go poznała, a siedziała w pubie z koleżanką i sie przypałętał. Wielka
            miłość, ona wciąż płacze. Ponoć facet zmienił miejsce pracy i nie przyjeżdża do
            Warszawy służbowo. Ona płacze że każdy facet to świnia i że ona idzie do zakonu.
            Po tym sie ostro pokłóciłem i dałem z nią spokój.
            Co znamienne - to nie ona odchodziła od "złych typów", to oni zmieniali ją na
            lepszą dupę.
            Znam wiele takich przykładów. "Charakter", pasje, zainteresowania, dusza to u
            kobiet takie slogany jak u polityków "walka z korupcją, ściganie przestępstw,
            czyste ręce" ale praktyka pokazuje , że zawsze "droga władza ALE tanie państwo" ;]
            Jakby liczył sie charakter, dobrzy i mający porządny charakter ludzie nie byli
            samotni a żule nie mieli by jak i komu przekazać genów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka