farmacja26 21.04.08, 21:32 Witajcie Chętnie poznam normalnego mężczyznę , kawalera poprostu sobie porozmawiać po przyjacielsku, porozmawiać, atrakcyjna panna 29 lat. bielany77@interia.pl Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tylkodlaniej Re: Poznam normalnego mężczyznę 09.05.08, 19:15 Następna w kolekcji szukająca szczęscia ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
sylwek70p Re: Poznam normalnego mężczyznę 09.05.08, 21:05 szukajcie a znajdziecie proście a będzie wam dane . szkoda że tak trudno dzisiaj o zwykłych ludzi ale pamiętaj masz szanse bo zrobilas 1 krok Odpowiedz Link Zgłoś
tylkodlaniej Re: Poznam normalnego mężczyznę 10.05.08, 21:37 "szukajcie a znajdziecie proście a będzie wam dane ..." jakoś nie przewawiają za mną te słowa. Odpowiedz Link Zgłoś
beja_81 Re: Poznam normalnego mężczyznę 02.06.08, 09:46 ale Ty facet upierdliwy jesteś, dziewczyna sobie pisze,że chce poznać kogoś, a Ty odrazu podcinasz jej skrzydła. Odpowiedz Link Zgłoś
czarny-dave Re: Poznam normalnego mężczyznę 30.05.08, 21:36 Cześć witam cię ? Jak chcesz pogadać to napisz do mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
marcino1309 Re: Poznam normalnego mężczyznę 31.05.08, 20:15 Cześć. Jestem zainteresowany poznaniem Ciebie:) Odpowiedz Link Zgłoś
beja_81 Re: Poznam normalnego mężczyznę 06.06.08, 12:26 No to Farmacja masz wzięcie, pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
merrymerry Re: Poznam normalnego mężczyznę 13.06.08, 09:48 no właśnie właśnie... i jak ? Odpowiedz Link Zgłoś
marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 13.06.08, 11:35 Nie przejmuj sie docinakmi szukaj a znajdziesz bo jak napisał Paulo Coelho: „Zawsze trzeba podejmować ryzyko. Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie, gdy będziemy gotowi przyjąć niespodzianki, jakie niesie nam los. Każdego dnia wraz z dobrodziejstwami słońca Bóg obdarza nas chwilą, która jest w stanie zmienić to wszystko, co jest przyczyna naszych nieszczęść. I każdego dnia udajemy, ze nie dostrzegamy tej chwili, ze ona wcale nie istnieje. Wmawiamy sobie ze dzień dzisiejszy podobny jest do wczorajszego i do tego, co ma dopiero nadejść. Ale człowiek uważny na dzień, w którym żyje, bez trudu odkrywa magiczna chwile. Może być ona ukryta w porannej porze, kiedy przekraczamy klucz w zamku, w przestrzeni ciszy, która zapada po wieczerzy, w tysiącach i jednej rzeczy, które wydają się nam takie same. Ten moment istnieje naprawdę, to chwila, w której spływa na nas cała siła gwiazd i pozwala nam czynić cuda. Tylko niekiedy szczęście bywa darem, najczęściej trzeba o nie walczyć. Magiczna chwila dnia pomaga nam dokonywać zmian, sprawia, iż ruszamy na poszukiwanie naszych marzeń. I choć przyjdzie nam cierpieć, choć pojawia się trudności, to wszystko jest jednak ulotne i nie pozostawi po sobie śladu, a z czasem będziemy mogli spojrzeć wstecz z dumą i wiara w nas samych. Biada temu kto nie podjął ryzyka. Co prawda nie zazna nigdy smaku rozczarowań i utraconych złudzeń, nie będzie cierpiał jak ci, którzy pragną spełnić swoje marzenia, ale kiedy spojrzy za siebie – zawsze bowiem dogania nas przeszłość – usłyszy głos własnego sumienia: „A co uczyniłeś z szansami, którymi Opatrzność obsiał dni twoje? Co uczyniłeś z okazjami, który powierzył ci świat? Zakopałeś te dary głęboko w ziemi, gdyż bałeś się je utracić. I teraz została ci jedynie pewność, ze zmarnowałeś własne życie”. Biada temu, kto usłyszy te słowa. Bo uwierzył w cuda, dopiero gdy magiczne chwile życia odeszły na zawsze.” Odpowiedz Link Zgłoś
aniwe Re: Poznam normalnego mężczyznę 21.06.08, 11:58 marcinm31 napisał: > Nie przejmuj sie docinakmi szukaj a znajdziesz bo jak napisał Paulo > Coelho: > „Zawsze trzeba podejmować ryzyko. Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak > wielkim cudem jest życie, gdy będziemy gotowi przyjąć > niespodzianki, jakie niesie nam los........ To jest sedno marcin i strzał w dziesiątkę - jak dla mnie. Dzięki za przytoczony tekst :))) Odpowiedz Link Zgłoś
marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 23.06.08, 17:18 Dzięki. Myślę że zawsze warto pamietać o tym co napisał Wergiliusz w Eneidzie: choć nie wierzę to jednak iskierka nadziei się tli, że: audaces fortuna iuvat (śmiałym szczęście sprzyja) Niestety zbyt rzadko "zdajemy sobie sprawę, ze żyjemy otoczeni niezwykłością, wokół nas codziennie dzieją się cuda, boskie znaki wytyczają nam drogę, anioły zaś próbują na wszelkie sposoby dać nam znać o sobie. Jednak nie zwracamy na to większej uwagi, ponieważ nauczono nas że jedynie kanony i nakazy prowadzą nas do szczęścia. Nie jesteśmy w stanie pojąć, ze ono jest wszędzie tam gdzie pozwalamy Mu wejść”. Paulo Coelho Odpowiedz Link Zgłoś
aniwe Re: Poznam normalnego mężczyznę 23.06.08, 21:56 ...wszystko w naszych dłoniach, to my "lepimy" jakość naszych dni... Odpowiedz Link Zgłoś
marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 24.06.08, 12:29 miło spotkać tak optymistycznie nastawioną do życia i relacji/sytuacji międzyludzkich osobę. Ja tez staram się nie tracić szans - i nadziei - choć czasem jest trudno i można zwątpić... I wtedy gdy jest mi bardzo źle przypominam sobie strofy Agnieszki Osieckiej „Są takie noce od innych ciemniejsze, kiedy się wolno rozpłakać, wolno powtarzać słowa najświętsze, mówić o wróżbach i znakach, tylko nie wolno tej nocy pod różą okraść, okłamać, oszukać, bo się już będzie odtąd na próżno bezsennej nocy tej szukać...” Więc wciąż szukam... próbuję... a nadzieja się tli :)* a poza tym... kiedy Bóg zamyka drzwi to otwiera okno... (J. Twardowski):) Odpowiedz Link Zgłoś
aniwe Re: Poznam normalnego mężczyznę 24.06.08, 20:08 Wow, bardzo Ci dziękuję! nawet nie wiesz ile radości mi tym sprawiłeś :)))) A co do: ----------------------------- marcinm31 napisał: > miło spotkać tak optymistycznie nastawioną do życia i > relacji/sytuacji międzyludzkich osobę. Ja tez staram się nie tracić > szans - i nadziei - choć czasem jest trudno i można zwątpić... I > wtedy gdy jest mi bardzo źle przypominam sobie strofy Agnieszki > Osieckiej > > „Są takie noce od innych ciemniejsze, > kiedy się wolno rozpłakać, > wolno powtarzać słowa najświętsze, > mówić o wróżbach i znakach, > tylko nie wolno tej nocy pod różą > okraść, okłamać, oszukać, > bo się już będzie odtąd na próżno > bezsennej nocy tej szukać...” > > Więc wciąż szukam... próbuję... a nadzieja się tli :)* > > a poza tym... > kiedy Bóg zamyka drzwi to otwiera okno... (J. Twardowski):) --------------------- Tak masz rację, to jest sztuka życia podnieść czoło - kiedy jest bardzo żle, kiedy życie daje w kość i zaczyna się wątpić i upadać. Podoba mi się jeden wiersz: " JAK KOCHAĆ, skoro tyle razy zostaliśmy zdradzeni. Jak wierzyć, skoro tyle razy zostaliśmy wydani. Jak ufać, skoro tyle razy przeżyliśmy rozczarowanie. Jak żyć, skoro tyle razy umieraliśmy z rozpaczy, z bólu, ze smutku, z wyczerpania. A przecież mimo to, że nas tyle razy oszukano, zdradzono, wydano trzeba wierzyć, ufać, kochać. Bo tylko na tej drodze jesteś w stanie natrafić na płomyki wiary, na okruchy nadziei na perły miłości. I wtedy jesteś w stanie wzmocnić światło, postulać okruchy, nanizać rozsypane perły cudze i swoje. I dalej żyć. " (ks. Mieczyław Maliński) a poza tym... Wiara czyni cuda... :) Odpowiedz Link Zgłoś
marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 25.06.08, 12:46 I ja też się cieszę z tego wirtualnego spotkania :)* A co do wiersza od Ciebie... hmmm, przyznam że tego utworu M. Malińskiego nie znałem... dziękuję :) pod tym względem z autorem zgadzam się w stu procentach... on w ogóle pięknie pisał i szkoda że cieniem na ta jego twórczość kładzie się niechlubna przeszłość... Od lat tkwi mi w głowie wiersz z którym po raz pierwszy zetknąłem się w książce właśnie Malińskiego („Zanim powiesz kocham”), to utwór ks. Jana Twardowskiego „Bliscy i oddaleni”. Pisze on o uczuciach w podobnym duchu – (w podobnym choć nie tożsamym) tzn. że czasem tak jest na między ludźmi że bywają bliscy i oddaleni... Bliscy i oddaleni „Bo widzisz tu są tacy, którzy się kochają i muszą się spotkać aby się ominąć bliscy i oddaleni jakby stali w lustrze piszą do siebie listy gorące i zimne rozchodzą się jak w śmiechu porzucone kwiaty by nie wiedzieć do końca czemu tak się stało są inni, co się nawet po ciemku odnajdą lecz przejdą obok siebie bo nie śmią się spotkać tak czyści i spokojni jakby śnieg się zaczął byliby doskonali lecz wad im zabrakło Bliscy boją się być blisko żeby nie być dalej niektórzy umierają - to znaczy już wiedzą miłości się nie szuka - jest albo jej nie ma nikt z nas nie jest samotny tylko przez przypadek są i tacy co się na zawsze kochają i dopiero dlatego nie mogą być razem jak bażanty, co nigdy nie chodzą parami Można nawet zabłądzić lecz po drugiej stronie Nasze drogi pocięte schodzą się z powrotem” A po za tym jak śpiewał Kazik Staszewski (pozwól że zmienię krąg autorski),: „bo życie nie jest bajką, nie zawsze się udaje, trzeba wrzucać to w koszty i robić dalej swoje” Z resztą - jak napisałaś – wiara czyni cuda :)* Odpowiedz Link Zgłoś
aniwe Re: Poznam normalnego mężczyznę 27.06.08, 20:56 tak...piękne to...miłość jest bardzo delikatna, wrażliwa i może stąd tak trudno ją uchwycić, a jak już jest nie daje osiąść na laurach, każe się pielęgnować albo odchodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 28.06.08, 22:07 Tak to prawda "miłości się nie szuka - jest albo jej nie ma", i tak trudo ja uchwycić, ale jak juz jest to trzeba ją pielegnować bo zwiednie, uschnie, i umrze... Widze że masz pogląd na tą sprawę tożsamy jak ja... Odpowiedz Link Zgłoś
tosia79 Re: Poznam normalnego mężczyznę 28.06.08, 22:16 naprawdę tak myślisz Marcinm31?? Odpowiedz Link Zgłoś
marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 28.06.08, 22:28 tak myślę... czasem rezygnujemy z miłości - ze strachu... jak wtym opowiadaniu... "Idąc po Miłość, spotkałam Rozsądek. - Zawróć! - rzekł. I pokazał mi przez dziurę w płocie ogród Miłości. Wśród drzew bez liści i kwiatów bez płatków stali niewidomi malarze, pianiści bez dłoni, milczący mówcy, niemi śpiewacy... - Co im jest? - spytałam. - Są chorzy - Co to za choroba? - Rozczarowanie Zawróciłam..." Odpowiedz Link Zgłoś
aniwe Re: Poznam normalnego mężczyznę 28.06.08, 22:29 :) Szczerze mówiąc nie są to za łatwe tematy. Chyba każdy przeżywał jakiś zawód, coś stracił, kogoś miał. Jesteśmy przez to bogatsi prawda, ale ludzie bardzo wrażliwi po prostu otaczają się murem, żeby po raz kolejny nie zostać zranionym...sztuka życia...wszystko zależy od ludzi, ciekawe. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 28.06.08, 22:37 i trudno zeby było inaczej... szczególnie jak się ma 30 lat i +, to taki trudny wiek... Tak tez mysle - ludzie bardzo wrazliwi otaczaja sie murem obronnym przed kolejnym zranieniem (ja tak mam)... tylko czy wtedy sie nie ogranioczamy, nie zamykamy sobie dróg?... Kiedys na wykładzie na temat społeczeństwa obywatelskiego usłyszałem cytad z Leonarda da Vinci "kto nigdy nie ufa będzie oszukanym" Odpowiedz Link Zgłoś
aniwe Re: Poznam normalnego mężczyznę 28.06.08, 22:47 Myślę że to jest taki kolejny etap, że zdajemy sobie sprawę czym taki pancerz grozi, i że to wcale nas nie chroni. Takie pobrodzenie po dnie własnego serca, pozmaganie się z własnym ja, przełamanie w sobie trudnych barier, przedarcie się ze swej zranionej duszy żeby wyjść i się otworzyć... Odpowiedz Link Zgłoś
marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 28.06.08, 22:54 coś w tym jest - ale strasznie trudno jest sie przełamać, zaufać zwłaszcza jak ma się głęboką ranę w sercu - ale chyba wart sie otwierać wychodzic z cierpiacej, zranionej i niepewnej swego losu duszy na kolejne szanse, nadzieje, marzenia sny... tylko ten lęk... zer znów cos bedzie nie tak... Odpowiedz Link Zgłoś
aniwe Re: Poznam normalnego mężczyznę 28.06.08, 23:14 tak, to jest trudne. Ale wiem jedno, że jeśli opuszczamy ten pancerz to pierwszy krok trzeba zrobić dla siebie. Pogodzić się z tym że jest się po prostu samemu i znaleźć w tym momencie chęć do życia, ukierunkować się myślami na coś innego niż to co sprawia nam ten ból. Oczywiście nie oszukując siebie samego. To jest chyba najtrudniejsze... Lęk w sercu będzie chyba zawsze ale mam wrażenie, że marzenia i sny takie troszkę radośniejsze... Odpowiedz Link Zgłoś
marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 28.06.08, 23:50 kurcze chciałbym tak bardzo zeby wszystko było takie proste. Ja naprzawdę wierzę i dajeę sobie szansę... ale jakoś wszystko nie jest tak... ale wciąż wierzę, poodejmuję relacię i walczę... tylko czasem męcyczy mnie pytanie czemu jest tak jak jest - że sie na stałe nie udaje? Odpowiedz Link Zgłoś
aniwe Re: Poznam normalnego mężczyznę 28.06.08, 23:56 O właśnie! mam to samo. Dlaczego? hm... nie umiem na to odpowiedzieć. Na pewno powodów jest i sto ale być może jest jeden stuprocentowy: to nie były te połówki ;) Odpowiedz Link Zgłoś
marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 29.06.08, 00:05 Napisałas "to nie były te połówki" - kiedys byłem osoba z która byłem bardzo blisko powiedziała miże nie mozemy byc razem bo nie jestesmy dwiema połówkami jednej pomarańczy... Czy naprawdę są pytania bez odpowiedzi? kurcze jak bym chciał na pewne rzeczey uzyskac odpowiedż... zle najbardziej chciaałbym znaleźć dróga połówkę... Odpowiedz Link Zgłoś
marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 29.06.08, 15:31 Hi, aniwe, bardzo miło mi się z Tobą rozmawia – dla tego chciałbym Cię jeszcze spotkać na forum i kontynuować tą naszą dyskusję.Zniknę teraz z tego wirtualnego miejsca spotkań na 2 tygodnie - wyjeżdżam i być może nie będę miał sposobności / czasu / ochoty by usiąść do netu… W każdym razie chciałbym cię jeszcze spotkać, a żeby „zachęcić” Cię do mnie podejmę kolejne powiązane z naszym tematem wątki… a w nich odsłonię nieco moje rozterki… 1. Co do połówek pomarańczy, hmm pomyślałem o tym że czasami ludzie chcą tak bardzo miłości że nie zauważają iż tylko to pragnienie ich łączy – tak jak w tej paraboli Schopenhauera o jeżozwierzach ulęgających potrzebie bliskości, które determinowane tym pragnieniem próbowały tulić się do siebie. Niestety kolce sprawiały że nie mogły się zbliżyć za bardzo, gdyż nawzajem się raniły. Ostatecznie nie mogły być razem - musiały znaleźć „idealną odległość”. Czyż w naszych uczuciach nie bywa tak samo… 2. Napisałaś: „Pogodzić się z tym, że jest się po prostu samemu i znaleźć w tym momencie chęć do życia, ukierunkować się myślami na coś innego niż to co sprawia nam ten ból. Oczywiście nie oszukując siebie samego”. Masz rację - to strasznie trudne pogodzić się z samotnością i nie oszukiwać się. Ktoś kiedyś napisał że: miłość i prawda chodzą ręka w rękę, ale jeśli ktoś bardzo pragnie miłości, to może pokochać – kłamstwo. 3. Rozterka trzecia: Ernst Bloch stworzył kiedyś teorię „melancholii spełnienia”- mówi ona o tym że życzenia i tęsknoty obumierają na granicy spełnienia. Zastanawiam się czy jeśli marzenie się już spełni to nie będzie nam czegoś brak? – czy człowiek marzący przez wiele lat w momencie spełnienia nie odczuje pustki – bo tak bardzo się zżył z marzeniem… 4. W psychologii opisany jest taki mechanizm obronny nazwany pesymizmem defensywnym – polega on na myśleniu negatywnym o jakimś zjawisku np. „na pewno nie uda mi się”. Jego paradoksalną zaletą jest to ze każde rozczarowanie jakie nas spotyka może być tylko pozytywne („udało się”), jeśli jednak „nie rozczarujemy się” i naprawdę się „nie uda” – to cóż nic się nie stało, przecież się tego spodziewaliśmy. Podobno ten mechanizm jest skuteczny – ale chyba kryje ostracyzmem sobie pułapkę - grozi ostracyzmem i wieczną samotnością, tak samo w uczuciach jak i w każdym aspekcie życia w jakim go zastosujemy… 5. I jeszcze co do urlopu: Alexander von Schönburg w „Pięknym życiu bez pieniędzy” napisał”: „Prawie każdy wraca z urlopu głupszy. Każdy, kto przez trzy tygodnie odpoczywa, zapominając o rozrywkach intelektualnych bardzo się po powrocie zdziwi. Rozwiązując test na inteligencje będzie miał o trzy procent gorszy wynik niż przed urlopem”. Ciekawe jak to się będzie miało do mojego „tu” pisania :)* Dziękuję za słowa: „znajdziesz, zobaczysz” – wierzę w to :)* Jeśli masz ochotę to możesz do mnie pisać na meil marcinm31 z forum lub martinma@poczta.onet.pl Zajrzę na forum jeszcze dziś wieczorem raz ostatni, może Cię przeczytam :)* Odpowiedz Link Zgłoś
aniwe Re: Poznam normalnego mężczyznę 29.06.08, 22:09 o ja! dziękuję no bardzo mi miło :) Tak po krótce co mogę na to wszystko napisać - Tęsknota i pragnienie bycia razem cudny początek. Ta fascynacja to coś niesamowitego, wręcz mistycznego i byłoby piękne gdyby tak trwało i trwało...cóż wiadomo jak jest potem...realia. Ale można przecież żyć tak że robisz wszystko żeby dać drugiej osobie szczęście nie oczekując nic w zamian... i jeśli trafisz na swoją połówkę która myśli czuje i postępuje podobnie to mam wrażenie że można się dogadać, dotrzeć przejść przez trudy i problemy życia szanując i pragnąć siebie nawzajem. Spełnimy marzenia? czemu nie mieć następnych, ale sęk w tym żeby nie patrzeć tylko na siebie, na to żeby nam było lepiej, bo przecież się "należy". Czyż nie sprawia ludziom dawanie? Patrzenie na radość drugiej osoby? Dlaczego w związkach jest jakoś tak że patrzymy przez pryzmat swojej własnej wygody... To co napisałeś kłamstwie - podoba mi się. Trzeba umieć zachować wewnętrzny dystans...hm...piekielnie trudne... Kochać w ostateczności swoje wyobrażenie o czymś czego tak naprawdę nie ma bądź już nie ma. Tak to rozumiem. No zaskoczyłeś mnie tym myśleniem negatywnym...zupełnie inny pogląd i sposób na życie. Ale masz rację prawdopodobnie prowadzący do samotności, no bo tak najzwyczajniej w świecie prowadzi do zamknięcia się w sobie i skupieniu na ciągłej analizie wszystkiego co nas otacza, na ciągłe naginanie się do swojej teorii. Takie chyba trochę "skrzywienie" w psychice. Pozdrawiam Cię ciepło,życzę Ci bardzo udanego wypoczynku tzw. mocy przybytych ;) i poczucia tego że szczęście i radość jest "tu i teraz". Odpowiedz Link Zgłoś
marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 29.06.08, 23:56 Dziękuję za życzenia – wiesz właśnie oglądam program na TVP 2 pod tytułem grzechy polskie – o zdradzie... Ja kiedyś byłem zdradzony i zastanawiam się jak to zdarzenie rzutuje na moje dzisiejsze życie – relacje, sytuacje z kobietami…. Powodzenia, i do następnego wirtualnego spotkania – a morze kiedyś w realu…. pa Odpowiedz Link Zgłoś
marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 14.07.08, 10:42 Witam ponownie, Właśnie wróciłem do przyziemnej, codziennej rzeczywistości... A co u Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 14.07.08, 18:30 ps. „Być może miłość postarza nas przed czasem, ale też odmładza kiedy po młodości nie ma już śladu.” ("Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam..." Paulo Coelho) Odpowiedz Link Zgłoś
aniwe Re: Poznam normalnego mężczyznę 14.07.08, 22:34 hej, hej witam Cię pourlopowo ;))) widac widać żeś wypoczęty, romantycznie nastawiony do życia... super tak trzymaj ! ja jakoś ciąąąąągnę na tym padole ziemskim ;)))) no jak inaczej nazwiemy tą tyrkę w lato! Odpowiedz Link Zgłoś
marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 16.07.08, 13:50 Chyba zawsze jestem „romantycznie nastawiony do życia” aczkolwiek ten mój stosunek często przeżywa kryzysy, no i wtedy stoję taki rozdzierany pomiędzy romantyzmem i pragmatyzmem. Serce mówi jedno a umysł podpowiada co innego („Serce i umysł” Aronsona przyszło mi do głowy :)) – raz robię coś idąc za podszeptem jednego a raz drugiego – a potem... zawsze rodzą się te tzw egzystencjonalne pytania… na które nie ma odpowiedzi. Gdy jednak szukam tych odpowiedzi, to zawsze przychodzi mi na myśl wierszyk z książki „Kocia Kołyska” Kurta Vonneguta „Tygrys polować musi I latać musi ptak, A człowiek musi się głowić: czemu? dlaczego? jak? Aż kiedyś tygrys zaśnie I ptak na gałąź sfrunie, A człowiek wmówi sobie, że wszystko już rozumie.” I chyba czasami wmawiam sobie, że znam jakieś odpowiedzi tylko dlatego, że na chwile tygrys zasnął a ptak przerwał lot… Ale jednak chyba mogę powiedzieć że raczej zawsze jestem romantycznie nastawiony i bardziej wolę być niż mieć:) Mówisz tyrka w lato… znam ten ból z autopsji – tak jest zwykle, pracować (z reguły ze zdwojona siłą, bo trzeba kogoś zastąpić) musimy by odpoczywać mógł ktoś, ale tu obowiązuje zasada wzajemności- wiec nie zazdrośćmy bliźnim :) Odpowiedz Link Zgłoś
aniwe Re: Poznam normalnego mężczyznę 16.07.08, 20:47 no tak realizm - ten czysty czasem okrutny r e a l i z m...ech grunt to chyba umieć w tym życiu umiejętnie "pływać różnymi stylami" coby nie zwariować. A tak nawiasem, czy zamiłowanie do literatury - a co idzie za tym chyba dusza humanisty - to Twoje hobby czy też przy okazji zawód praca? Liczba i różnorodność przytaczanych fajowskich cytatów bardzo mnie zaciekawiła :) Odpowiedz Link Zgłoś
marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 17.07.08, 13:12 Tak mam duszę humanisty "od urodzenia" :) – aczkolwiek broniłem się przed tą prawdą w tzw „młodości”... Literatura i poezja to moje pasje na równi z zainteresowaniem historią i psychologią, socjologią... jednak z różnym nasileniem w czasie (tzn raz bardziej drążę jedno raz drugie, a czasem odpoczywam :)*). A i z wykształcenia jestem politologiem. Czy jest to mój zawód – nie wiem? – z pewnością nie w domyślnym tego słowa znaczeniu – nie jestem eseistą ani pedagogiem... A co do realizmu i jego związku z życiem... chmmm marzyciele i romantycy maja ciężko na tym świecie – bo li tylko ideami trudno jest żyć. Życie - czym ono jest chyba trafnie ujął to Witold Gombrowicz „Życie to walka z trudnościami, które wciąż odradzają się na nowo w najróżniejszej postaci. Jak dzielny żołnierz, powinniśmy je pokonywać najlepiej, jak się da. Człowiek musi bezustannie próbować odnosić zwycięstwo nad rzeczami. (...) Żyć to znaczy walczyć.” Odpowiedz Link Zgłoś
marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 17.07.08, 13:18 ps. a może ty mi coś o sobie zdradzisz - udało ci się wciagnąć mnie w dialog - a to juz powód bym wiedział więcej bo, póki co: "woda - to mój żywioł" - czyli nie wiele wiem... :)* Odpowiedz Link Zgłoś
aniwe Re: Poznam normalnego mężczyznę 17.07.08, 14:45 hm...tak szczerze powiem że jakoś tak na forum wolę rozmawiac na jakiś temat niż o sobie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 17.07.08, 17:53 Zawsze do mnie możesz napisać indywidualnie (np. tu: marcinm31@gazeta.pl) – to do niczego nie zobowiązuje. A poza tym ja nie gryzę – a wirtualnie to juz nawet jak bym chciał to rady nie dam :)* A wracając do wątku: non est bonum esse hominem solum - nie jest dobrze człowiekowi być samemu. (Bóg o Adamie - Gen., 2, 18) Odpowiedz Link Zgłoś
aniwe Re: Poznam normalnego mężczyznę 17.07.08, 14:54 to taka pułapka - pracą czasem zastępujemy brak drugiej osoby ale z drugiej strony pozwala nam to schowac swoje pragnienia wrażliwośc gdzieś głęboko w sercu i może mniej wtedy cierpimy. Ech... i tak źle i tak niedobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 17.07.08, 17:37 czytałem w „Wysokich obcasach” (z piątkowej Wyborczej) artykuł na temat tego dla czego ludzie nie chcą mieć dzieci... Jedna z wypowiadających się osób, na stwierdzenie: „jak będziesz miała dziecko to twoje życie będzie wypełnione” - odpowiada – „jakie wypełnione, ja juz teraz jestem tak zajętą, że nie ma gdzie szpilki włożyć”.... Tak jest pewnie i ze związkami: pracujemy i robimy wiele rzeczy żeby wypełnić pustkę powodowana brakiem partnera / związku, i w pewnym momencie okazuje się ze jesteśmy tak zajęci iż nie możemy nikogo poznać gdyż mamy tak niewiele czasu by przyjrzeć się drugiej osobie... a przecież większość z nas zyskuje przy bliższym poznaniu, gdyż pierwsze wrażenie to z reguły pozór, a te z definicji mylą... I koło się zamyka, powstaje jedna wielka pułapka w która wpadamy – działamy niczym mityczny Lewiatan – wąż zjadający własny ogon... Wydaje nam się że wypełniając swoje życie (np. pracą) nie będziemy mieli czasu na myślenie o samotności... ale są takie chwile kiedy dopada nas ona mimo wszystko, i to ze zdwojona siłą - a w tedy, ani praca ani nawet przyjaciele nie dają ukojenia... Odpowiedz Link Zgłoś
marcinm31 Re: Poznam normalnego mężczyznę 24.06.08, 12:46 woda... tajemniczą masz wizytówkę... Zainspirowany nią dziś założyłem własną... :)* „Staram cieszyć się życiem ... pomimo wszystko.” - mądre życiowe credo... Odpowiedz Link Zgłoś
naturalny5 Re: Poznam normalnego mężczyznę 19.06.08, 09:12 Cześ Pozdrawiam miłą pannę, porozmawiajmy jeśli masz ochotę. Sympatyczny 39latek :-) Rozwiedziony farmacja26 napisała: > Witajcie > Chętnie poznam normalnego mężczyznę , kawalera poprostu sobie > porozmawiać po przyjacielsku, porozmawiać, atrakcyjna panna 29 lat. > > bielany77@interia.pl Odpowiedz Link Zgłoś
betina02 Re: Poznam normalnego mężczyznę 12.07.08, 10:44 i ja potrzebuję porozmawiac...:(( gg1697858 Odpowiedz Link Zgłoś
singielka33 Re: Poznam normalnego mężczyznę 16.07.08, 15:17 ja też bym chciała..choć straciłam nadzieje że tacy istnieją-ceniący wartości takie jak miłość, wierność, oddanie, szczerość nawet do bólu, zaufanie pozdrawiam z Trójmiasta Odpowiedz Link Zgłoś
petereczek Re: Poznam normalnego mężczyznę 16.07.08, 22:39 Istnieją, tylko często są odrzucani> Choć kobiety mówią o "wartościach" to tak naprawde wybierają partnera na podstawie "chemii", wzrostu, kasy. Kobiety często zachowują sie nielogicznie. To tak jakby weszły do sklepu z samochodami,mówią, że chcą samochód z duuużym bagażnikiem, radzący sobie w trudnym terenie poczym podchodza, pokazują małe sportowe autko i "ooo to biorę". Tak z wami jest. Skąd tyle "oszukanych", tyle "dzieciatych i porzuconych" ??? Sameście sobie wybrały maczo i "drani" to ponośćie konsekwencje. To wy odrzucacie "porządnych" bo jak "dobry to znaczy że nudny". A jak pewien wiek przychodzi i "podrywacz" was zostawia bo "za stara dupa" to nagle w płacz że "nie ma miłości i faceci to świnie". Odpowiedz Link Zgłoś
singielka33 Re: Poznam normalnego mężczyznę 17.07.08, 08:02 zapewniam nie każda leci na kasę wiec nie pisz takich rzeczy co do mnie utrzymanka nie potrzebuje. A faceci jak się zachowują?? kobieta z dzieckiem w domu a on w "delegacje" jedzie ..nie znasz takich historii i co powiesz mi ze to kobieta winna (być może po części tak bo zawsze wina jest po dwóch stronach) ale najlepiej jest "uciec" w ramiona innej gdzie spokój nikt nie marudzi nie płacze i taki typek wraca z "delegacji" czy z pracy i jest wielce zmęczony bo pracuje na utrzymanie rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
petereczek Re: Poznam normalnego mężczyznę 17.07.08, 08:50 Bo se takich wybieracie i tyle. Wystarczy poczytać kobiece fora, gdzie każda piszczy że i tu dosłowny cytat "lepszy fascynujący brutal po którym sie płacze niż nijaki z którym nawet sie nie pokłócisz". Jak ktoś potrzebuje bicia to podświadomie wybiera brutala, jak ktoś potrzebuje "przygód" to wybiera "zaliczacza" a potem ma pretensje do wszystkich. A "normalny, spokojny, porządny" siedzi sam. Wiele kobiet zaprzecza temu że wybierają za wygląd ale potem to bardzo wychodzi. Ja podrywałem raz pewną kobietkę pare miesięcy, ciągle coś marudziła. Mówiła i zaklinała sie że jestem fajny i wogóle mnie mnie bardzo lubi i że ważny jest charakter. Minęło troche czasu i ona mi wysyła płaczliwego maila że jest w ciąży. Zapytałem jak, skoro mówiła, że wolna, że nie ma nikogo. Na to ona, że "no wiesz tak wyszło, zaczepił mnie jak byłam na spacerze z psem". Zapytałem dlaczego ze mną nie chciała dojść nawet do całowania i usłyszałem, "każdy mój facet miał przynajmniej 185 wzrostu" po czym szybko sprostowała , że "ale liczy sie charakter". Oczywiście znajomość sie skończyła bo wyszło szydło z worka. Po prostu większość kobiet tak ma, że "jakimś cudem" ciągle trafiają na "drani" i płaczą. Mój kolega miał jeszcze lepszą sytuacje, miał dziewczynę co wcześniej była bita i zmuszana do "loda". Narzekała na swojego ex. W pewnym momencie powiedziała mu że ją znudził bo "jest za dobry i w związku nic sie nie dzieje". Polazła na jakąś noc klubowania, poznała kogoś, po paru miesiącach kolega zobaczył ją na jakimś gronie czy innych takich forach, gdzie wypisywała, jacy to faceci świnie, bo jej "miłość życia" odeszła gdy ona nie zgodziła sie usunąć ciąży. Nadal tamta dziewczyna gdzieś na forach wypisuje jak była skrzywdzona. I co facet świnia ??? Nie, ona rzuciła "normalnego" i se wybrała świnie, która wcześniej zaliczyła pewnie 20-50 panienek. Więc same se wybieracie takich typów i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
petereczek Re: Poznam normalnego mężczyznę 17.07.08, 08:52 A jak będziesz zaprzeczać, to powiedz czemu niektórzy faceci "spokojni" siedzą sami po pare lat szukając miłości a inni "dranie" mają zaliczone 50 panienek ??? Odpowiedź, bo panienki lecą na tych drugich. Więc do siebie pretensje. Odpowiedz Link Zgłoś
renaq Re: Poznam normalnego mężczyznę 17.07.08, 10:41 Ja zaprzeczę. I jestem za a nawet przeciw temu co piszesz, bo z pewnością jest wiele kobiet, które wolą takich "macho". A tym zdaje się nie zależy na stałym i trwałym związku. A z drugiej strony są także i spokojne dziewczyny, które tak jak piszesz" siedzą > sami/e i po pare lat szukając miłości" i nieskromnie dodam, że właśnie do takich należę. Jak mówi moja koleżanka "pożądne dziewczyny siedzą w domach i pieką ciasta". i kurcze gdyby nie zepsuty piekarnik, to chętnie bym Cię zaprosiła. Odpowiedz Link Zgłoś
betina02 Re: Poznam normalnego mężczyznę 17.07.08, 16:02 o petereczek przegiąłes... Odpowiedz Link Zgłoś
samaiwoneczka Re: Poznam normalnego mężczyznę 18.07.08, 14:48 Musiałeś dostać niezłego kopa od dziewczyny lub dziewczyn ale to nie powód sądzić że wszystkie takich " maczo " wolą, ja już byłam zdecydowana założyć rodzinę a facet mi oznajmił że się wyprowadza. Także też mogłabym powiedzieć że to faceci wolą zawsze coś lub kogoś zmieniać, ale nie wszystkich mierzy się tą samą miarą. A jeśli sami panowie siedzą w domu to znaczy że pogodzili się ze samotnością w innym przypadku chodziliby np. do klubu ze znajomymi a nie zaszywali sie w domach. A ja właśnie takiego samego szukam a nie znajdę bo oni , jak to powiedziałeś siedzą w domu. Sytuacja bez wyjścia. Pozdrawiam Iwoneczka Odpowiedz Link Zgłoś
petereczek Re: Poznam normalnego mężczyznę 19.07.08, 11:43 W klubie nikogo wartościowego sie nie pozna, bo klubowicze to osoby co tylko lubią sie bawić i imprezować. Szukam osoby która woli pogadać, pospacerować, pozwiedzać, poleżeć ze sobą. Wyjść z domu bardzo chętnie - na spacer do parku :) A nie w miejsce gdzie alkohol sie leje, dym papierosowy gryzie w oczy, a naćpana tipsiara robi loda w kiblu miejscowemu dilerowi i wali prymitywne disco lub techno. Ja sie nie pogodziłem z samotnością i ciągle szukam jakiejś inteligentnej, fajnej, ładnej i wolnej co chce stworzyć zwiazek. Odpowiedz Link Zgłoś
renaq Re: Poznam normalnego mężczyznę 21.07.08, 11:28 petereczek napisał: > Szukam osoby która woli pogadać, pospacerować, pozwiedzać, poleżeć ze sobą. Wyj > ść z domu bardzo chętnie - na spacer do parku :) A do parku czasem wychodzisz, bo ja bywam często i widzę przeważnie matki z dziećmi albo jakieś pary!! > A nie w miejsce gdzie alkohol sie leje, dym papierosowy gryzie w oczy, a naćpan > a tipsiara robi loda w kiblu miejscowemu dilerowi i wali prymitywne disco lub t > echno. Do jakich Ty klubów chodzisz ????????? Napisz w takim razie, gdzie można spotkać fajnego faceta? Odpowiedz Link Zgłoś
tomeksos Re: Poznam normalnego mężczyznę 27.07.08, 20:44 normalnego ? - tacy dziś nie mają racji bytu, wszystko to popier..... Odpowiedz Link Zgłoś
last-czarodziej Re: Poznam normalnego mężczyznę 18.07.08, 11:36 witaj może gdzieś jest ten mężczyzna ,którego się tobie uda poznać,najlepiej ,jakby mieszkał blisko Ciebie wtedy ,łatwiej jest się spotkać,a przyjaciela zawsze znajdziesz ,z którym można poklikać pozdrawiam marek Odpowiedz Link Zgłoś
naturalny5 Re: Poznam normalnego mężczyznę 18.07.08, 14:08 Pozdrawiam atrakcyjną pannę:-) Prawi 40 latek z Wrocławia, oczywiście kawaler z odzysku :-) Odpowiedz Link Zgłoś
last-czarodziej Re: Poznam normalnego mężczyznę 21.07.08, 09:45 witaj myślę,że znajdzie się jakiś chłopak,który mieszka blisko C Odpowiedz Link Zgłoś
aro7 co znaczy "normalnego" mężczyznę? 04.08.08, 20:11 wystarczy zaświadczenie od psychiatry czy musi być konsylium? czy gej też będzie normalny czy już nie? :D Odpowiedz Link Zgłoś
petereczek Re: co znaczy "normalnego" mężczyznę? 05.08.08, 09:24 hehehehe One zawsze tak chrzanią nie wiedząc co. Proste przykłady sloganów : prawdziwego mężczyznę, z pasjami, co wie czego chce. No sorrry, ale od kiedy np. wydepilowany i wymuskany koleś jest bardziej męski od zarośniętego i nie ogolonego ? Z pasjami i co wie czego chce ? Okej jest człowiek co jego pasja to np. zbieranie znaczków albo stare samochody albo leżenie i krzyżówki i taki zły ?? Wie czego chce - chce ładną co mu zrobi dobry obiad i będzie przymilną żoną - taki też zły ? Gadają ogólnikami a jak co do czego , to wychodzi, że są z dowolnym facetem, bo "on miał to coś". Wówczas interesującą jego pasją może być oglądanie meczu w TV, ale wcześniej odrzucą faceta co np. jest artystą fotografem, gra w kapeli rockowej, udziela sie jako wolontariusz w muzeum, jego pasje są gorsze bo on "nie ma tego czegoś". Żałosne jest to mówienie o cechach charakteru przez kobiety co wybierają faceta głównie bo "on ma to coś" "on mnie oczarował , ma takie oczy, takie spojrzenie, ach jakie ma ramiona silne" "zaiskrzyło". Odpowiedz Link Zgłoś
jacekjs Re: co znaczy "normalnego" mężczyznę? 05.08.08, 14:55 Wystarczy jak ją raz dobrze wymłuci hehe i "zaiskrzyło".Oj wiele znam takich słodkich idiotek.Jest dokładnie tak jak mówisz.Ja jestem np. kolesiem bez nałogów,dbam o siebie mam dużo zainteresowań a znam taką dziewczyne co na mnie nawet nie spojrzała wybrała małolata którego głównym hobby to piwo i dziwki i teraz płacze że ma czworo dzieci a on się szlaja nie wiadomo gdzie.Szkoda mi jej jest z jednej strony ale z drugiej...jej decyzja.Na pewno ze mną by miała wiele wiele lepiej bo dziewczyna piękna ale cóż...tamten miał te "coś" :) Odpowiedz Link Zgłoś
petereczek Re: co znaczy "normalnego" mężczyznę? 07.08.08, 09:50 No cóż Jacku Nie pierwszyś i nie ostatni :[ Ja też znam kilka takich przykładów kobiet co dużo mówią o cechach charakteru a skończyły... źle przykład : - pewna za którą chodziłem pare miesięcy bo myślałem że mądrzejsza: Poznałem dziewczyne co płakała, że była źle traktowana przez faceta co ją ponoć zmuszał do seksu, jak wracał z pracy od razu, nieumyty itd. Ponoć pare razy uderzył jak odmówiła. No i na koniec rzucił dla innej. Potem miała narkomana i bardzo płakała bo przez niego miała duże kłopoty z policją. No i we mnie znalazła "przyjaciela". Ale ciągle nie chciała sie jakoś zbliżyć relacjami. Wiesz jak skończyła ? Jest pewien facet co ma żone i dziecko, jest z Radomia, do Warszawy przyjeżdża służbowo raz na tydzień/dwa i ma gdzie nocować - u niej :/ A jak go poznała, a siedziała w pubie z koleżanką i sie przypałętał. Wielka miłość, ona wciąż płacze. Ponoć facet zmienił miejsce pracy i nie przyjeżdża do Warszawy służbowo. Ona płacze że każdy facet to świnia i że ona idzie do zakonu. Po tym sie ostro pokłóciłem i dałem z nią spokój. Co znamienne - to nie ona odchodziła od "złych typów", to oni zmieniali ją na lepszą dupę. Znam wiele takich przykładów. "Charakter", pasje, zainteresowania, dusza to u kobiet takie slogany jak u polityków "walka z korupcją, ściganie przestępstw, czyste ręce" ale praktyka pokazuje , że zawsze "droga władza ALE tanie państwo" ;] Jakby liczył sie charakter, dobrzy i mający porządny charakter ludzie nie byli samotni a żule nie mieli by jak i komu przekazać genów. Odpowiedz Link Zgłoś