Dodaj do ulubionych

Religia i mamona.

22.04.08, 08:50
Ogromne rzesze ludzi wierzy, że ofiarując pieniądze, można wspomóc udobruchać
bliskich, którzy zmarli. Umarli „nie są świadomi niczego” —Księga Kaznodziei
9:5. Dlatego nie mogą szkodzić żywym. Również żywi nie mogą pomóc zmarłym.
Biblia nie pozostawia żadnych wątpliwości co do tego, że dusza nie jest
nieśmiertelna (Ezechiela 18:4 . Popularne są msze za dusze zmarłych księża
ochoczo przyjmują co łaska, ach ta mamona.
Obserwuj wątek
    • meczywor Re: Religia i mamona. 22.04.08, 11:18
      Tak,albo msze za dusze w czyścu cierpiące....Gdzie w Biblii jest mowa o
      czyśccu..nigdzie,to dogmat,jeden z wielu niebiblijnych...
    • anna.1 Re: Religia i mamona. 22.04.08, 11:25
      Mogę zrozumieć to co piszesz po swojemu czyli jeśli już'' pogrzebiesz'' swego
      ojca , matkę, żonę, męża czy dziecko momentalnie zapominasz , bo za
      przeproszeniem jest jak zwierzę które gdy zdycha jest poprostu zakopane i nic ,
      pustka , bo ono nie ma sumienia za życia i jest
      mało rozumne....
      Czy człowiek zasługuje na tą pustkę , przecież zawsze pozostaje ktoś kto żałuje
      tej śmierci .
      • irmilkaa Re: Religia i mamona. 22.04.08, 11:27
        Aniu , po zmarłym pozostają ,wspomnienia bliskich..
        • anna.1 Re: Religia i mamona. 22.04.08, 12:09
          irmilkaa napisała:

          > Aniu , po zmarłym pozostają ,wspomnienia bliskich..

          Pierwszy List do Koryntian św. Pawła, rozdział 12 i 13.
          Porusza on kwestię porównywania ludzi. Lecz z całą dobitnością mówi on, że
          naprawdę liczy się tylko jeden dar. Bez niego wszystkie pozostałe tracą wartość
          i są bezużyteczne. Ale gdy się ma ten jeden dar wszystkie inne są zbyteczne, bo
          miłość jest wszystkim, co istnieje we wszystkim co jest.Pozdrawiam
      • meczywor Re: Religia i mamona. 22.04.08, 11:41
        Sa wspomnienia Anno ale to nie znaczy ,ze mam placić kasę jakiemuś pasibrzuchowi
        ,żeby powiedział jakieś zdrowaśki!!To bezsensAle kto chce niech ich dokarmia
        ,wolna wola:)
      • obt37 Re: Religia i mamona. 22.04.08, 14:12
        Anno.1 To pytanie mnie nurtuje od jakiegoś czas: czy można módlić się do drzew,
        albo do innych ludzi. W końcu to też dzieła boskie i przypominają nam o Nim...
        • zawsze.kinia333 Re: Religia i mamona. 22.04.08, 14:40
          obt37 napisał:

          > Anno.1 To pytanie mnie nurtuje od jakiegoś czas: czy można módlić się do drzew
          > ,
          > albo do innych ludzi. W końcu to też dzieła boskie i przypominają nam o Nim...

          wez sie utop Tyyyyyyyyyyyyyy
    • pluskwaparszywka Re: Religia i mamona. 22.04.08, 11:52
      no i?
      • meczywor Re: Religia i mamona. 22.04.08, 12:02
        pluskwaparszywka napisał:

        > no i?

        No i??wlAsanie Co dalej ??
        Jak z tą kasiorka jest ???
        Jedni daj wrozce coby powiedziala im jacy szczesliwi beda ,inni wola wspomóc
        biednych księzy a ja lubie wydawać na dziewczynki:)

    • oleyu Re: Religia i mamona. 22.04.08, 12:15
      Modlitwa wieczorna kobiety :

      Ojcze nasz, który jesteś w niebie
      Mam taką prośbę wielką dziś do Ciebie
      Daj mi faceta i ma być bogaty
      Ma mieć Ferrari - za cash nie na raty
      Duze mieszkanie, a najlepiej willę
      Ma mnie wciąż słuchać, nie tylko przez w chwilę
      Ma mnie zadowalać kiedy mam ochotę
      Śniadanie mi robić - nie tylko w sobotę
      Oglądać romansy, biżuterię kupić
      W życiu mym nie będzie mogł się nigdy upić
      Nie chce nigdy widzieć jego własnej matki
      Ja wydaję kasę - on płaci podatki
      On nie ma kolegów - ja mam koleżanki
      Kont ma mieć on wiele - okoliczne banki
      Złotych kart bez liku, czeków co nie miara
      Jak mi to załatwisz - wzrośnie moja wiara

      Modlitwa wieczorna faceta :

      Panie mój daj mi głuchoniemą nimfomankę z dużym kontem w banku.
      Ma być właścicielką sklepu monopolowego i mieć własny jacht i
      napalone
      koleżanki nimfomanki. Wiem że to się nie rymuje - ale tu nie o rym
      chodzi ...
      • mam_py_tanie1 mam pytanie... 22.04.08, 12:18
        czy rozmowa na czacie o seksie z nieznajomym jest grzechem?Jestem mezatka.
        • obt37 Re: mam pytanie... 22.04.08, 12:24
          mam_py_tanie1 napisała:

          > czy rozmowa na czacie o seksie z nieznajomym jest grzechem?Jestem mezatka.

          to dziecko wielki grzech , musisz co wieczór w pokucie wydłubywać brud z
          pomiędzy palców u nogi i ten brud wąchać przez pięć minut co najmniej ......
        • anna.1 Re: mam pytanie... 22.04.08, 12:27
          mam_py_tanie1 napisała:

          > czy rozmowa na czacie o seksie z nieznajomym jest grzechem?Jestem mezatka.
          Teraz to nie jest grzech,ale zawsze istnieje zagrożenie że wyniknie z tego coś
          więcej...i wtedy będziesz że w ogóle zaczynałaś..
          Często zaczyna się niewinnie ,a kończy różnie...lepiej uważać..
          Zresztą każdy ma swój rozum,ja tylko tak ogólnie..
          pozdrawiam
          • mam_py_tanie1 Re: mam pytanie... 22.04.08, 12:36
            Wiem Aniu ale to już zaszlo troche za daleko ...
          • danonka4 Re: mam pytanie... 09.05.08, 23:52
            ja slyszalam ze flirt jest bardzo zdrowy ,tak ze flirtuj sobie do
            woli a twojemu mezowi nic nie ubedzie, tylko bedzie mial jeszcze
            wieksza z ciebie kozysc bo bedziesz bardziej podniecona niz
            zwykle,pozdrawiam
            • obt37 Re: mam pytanie... 10.05.08, 01:53
              danonka4 napisała:

              > ja slyszalam ze flirt jest bardzo zdrowy

              a co ty mozesz wiedzieć jak nie wiesz jak sperma wyglada ,hehehehe
              zaden nawet kijem pewnie nie chcial cie zachaczyc ,hehhehe
        • meczywor Re: mam pytanie... 22.04.08, 12:33
          mam_py_tanie1 napisała:

          > czy rozmowa na czacie o seksie z nieznajomym jest grzechem?

          Dziewczyno! Nie dramatyzuj! Co uzyjesz to twoje!!!! Po skonczonej
          zabawie,odmowisz 2 "zdrowaski" i bedzie po sprawie!:)
          Chłopak moze tego nie przezyc i uschnie z tęsknoty lub nastąpi wybuch jądrowy:))
          a tego chyba nie chcesz...
          • mam_py_tanie1 Re: mam pytanie... 22.04.08, 12:37
            meczczywor i obt37!!

            probm bardzo śmieszny dla was .Ja podobnie tak reagowałam dopóki mnie to nie
            dotyczyło ,ale myślę że nie jestem tu wyjątkiem a może się mylę. Proszę nie
            kpijcie sobie bo nie jest mi lżej a pokusa wielka.
            • obt37 Re: mam pytanie... 22.04.08, 12:39
              To powaga teraz

              masz2wyjscia:
              1 zapytac sie stworcy i czekac na odpowiedz
              2 zaszalec z tym gachem
              3 znalesc sobie innego
              • mam_py_tanie1 Re: mam pytanie... 22.04.08, 12:42
                obt37 napisał:

                > To powaga teraz
                >
                > masz2wyjscia:
                > 1 zapytac sie stworcy i czekac na odpowiedz
                > 2 zaszalec z tym gachem
                > 3 znalesc sobie innego


                mam nadzieje że stwórca mnie rozumie , bo nie mogę w nieskończoność czekać aż
                mąż mnie przytuli( nawiasem mówiąc czekam już troszkę). Zrobię tak właśnie jak
                to ująłeś w poz. 1 i 2 dziękuje za odpowiedź. Muszę tylko zdobyć się na odwagę.
                • inter.pl Re: mam pytanie... 22.04.08, 12:46
                  mam_py_tanie1 napisała:
                  mam nadzieje że stwórca mnie rozumie , bo nie mogę w nieskończoność czekać aż
                  mąż mnie przytuli

                  Kobieto nie wiem nad czym ty się zastanawiasz?Bzyknij się z nieznajomym jak
                  bedzie lepszy od twojego starego to sobie go przytrzymaj,aż ci się nie
                  znudzi.Potem go wywal i poszukaj sobie następnego itd do czasu gdy trafi ci się
                  jakiś -biały kruk .Zyczę powodzenia:)
                  • mam_py_tanie1 Re: mam pytanie... 22.04.08, 23:05
                    Daj spokoj inter!!Mam dość ,sumienie mnie juz meczy teraz a co byloby POTEM????
                • obt37 Re: mam pytanie... 22.04.08, 14:09
                  mam_py_tanie1 napisała:
                  >
                  >
                  > mam nadzieje że stwórca mnie rozumie

                  Zrozumie tylko musosz sie pomodlić do autentycznego portretu Boga ,masz może
                  fotę?:).
    • irmilkaa Re: Religia i mamona. 22.04.08, 12:50
      Czy moj watek jest o seksie przez kabelek?
      • blackhetera Re: Religia i mamona. 22.04.08, 13:10
        Jedno jest pewne ;od śmierci nikt się nie wykupi.
    • obt37 Re: Religia i mamona. 22.04.08, 13:29
      Do kościoła najbardziej chodzą ci wierzący którzy sie boją ze pójdą do piekła. A
      ksiądz sprzedaje im odpusty.
      To wszystko jest śmiechu warte.Za niedługo księża uruchomią spowiedź przez SMS
      aby każdy katolik mógł sie na bieżąco z każdego grzechu za 3zł bez watu
      wyspowiadać. I aby nie musiał ryzykować ze wpadnie gdzieś pod tramwaj mając
      grzechy na sumieniu.
      • inter.pl Re: Religia i mamona. 22.04.08, 13:31
        Ale niech robią te spowiedzi przez SMS, jeśli dzięki temu przestaną kraść kasę z
        budżetu państwa. To ja nawet nie będę im tej sprzedaży odpustów wypominał.
        • obt37 Re: Religia i mamona. 22.04.08, 13:36
          Albo ja coś takiego zrobię bo to dobry interes. Założe religie, odłam
          katolicyzmu zostanę księdzem i zrobię spowiedź przez telefon.
          poprosię państwa o 2mln. złotych na budowe swej świątyni a pozniej postaw domek
          z blachy i jazda na wakacje,hehe
          • inter.pl Re: Religia i mamona. 22.04.08, 13:41
            Byznes iz byznes... ;)
    • obt37 Re: Religia i mamona. 22.04.08, 13:49

      Tak sobie myślę ,że kto wie... może Kościół kiedyś się opięta i np. weźmie to co
      ze złota przemieli na pył i złoto sprzeda a resztę bzdurek odsprzeda
      tradycjonalistom katolickim/moherom/fanatykom oraz kolekcjonerom i muzeom a kasę
      da na coś pożytecznego (dużo by jej było) Kto wie... kto wie... może kiedy
      chrześcijaństwo będzie podupadać i antyklerykalizm będzie górował to kościół
      katolicki będzie "zmuszony" pokusić się o takie kroki by zyskać w oczach
      antyklerykałów baaa, wtedy nawet w moich mocno by zyskał; taka katolicka
      organizacja która jest rzeczywiście non-profit + charytatywne działania to by
      było super. Pewnie wielu by się potem nawróciło a sam katolicyzm nie byłby
      gnojony ale wręcz uważany za pożyteczny w nieuchronnie zbliżających się coraz
      bardziej świeckich czasach
      • zawsze.kinia333 Re: Religia i mamona. 22.04.08, 15:59
        o rany!!!'"obt" przemowil jak normalny czlek!!!!!!!!!!!!
        moze jakaś choroba go dopadla????bozszeeeee
        • obt37 Re: Religia i mamona. 22.04.08, 19:36
          zawsze.kinia333 napisała:

          > o rany!!!'"obt" przemowil jak normalny czlek!!!!!!!!!!!!
          > moze jakaś choroba go dopadla????bozszeeeee

          Kinia!przebudzilaś sie śpiaca krolewno????,hehehheheeh

    • zawsze.kinia333 Re: Religia i mamona. 22.04.08, 14:33
      Czlowiek nie zasluguje na pustke w zadnej mierze , dlatego kto chce daje za
      msze/inna sprawa, czy za to powinny byc brane pieniadze, ja uwazam , ze to
      posluga kaplanska, ale tak nie jest /. Niewierzacy tez pamietaja , bo stawiamy
      wszyscy kwiaty i palimy znicze i myslimy , nasze rodziny stoja nad grobami w
      Swieto zmarlych. Mysle ze nie ma znaczenia czy wierzymy czy nie, pomietamy .
    • 1.onet.pl Re: Religia i mamona. 22.04.08, 17:41
      "Umarł Bóg
      Nie potrzebuje go nikt
      Wszak to przekleństwo
      by wiecznie móc żyć
      Okrutne...
      Zło nas oślepia i fałszywy nasz blask
      Pogardzać nadzieją
      Nie wstydzić się kłamstw
      Kochać nienawiść
      To być jednym z nas..."
    • mariola25-the-best Re: Religia i mamona. 24.04.08, 17:25
      Bo ksieza kochaj pieniazki jak kazdy z Nas Czym oni sie roznia od Nas???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka