Dodaj do ulubionych

Kota-Mysza :)

05.05.08, 08:27
Wczoraj miała ciężki dzień ;) Najpierw zabraliśy ją samochodem w
szelkach do koleżanki Kaji :) Kota się z lekka obraziła ;) Wieczorem
za to zamknęliśmy ją na balkonie na 1,5 godziny. Jakubek palił na
balkonie - pies czarny, kot czarny wyszły na nocne wietrzenie :)
Pies i Jakubek wrócił kota nie... :) i nawet nie miauknęłą pomimo
uchylonego okna :) siedziała cicho jak przysłowiowa myszka :) aż w
końcu wskoczyła na parapet i Jakubkowi przestały się zgadzać odgłosy
po drugej stronie ;) Wpuściliśmy ją do domu - biedna była :)
zmoknięta ;) Przekupiłam dodatkową porcją Felixa ;)
Obserwuj wątek
    • the_kami Re: Kota-Mysza :) 05.05.08, 08:43
      Moi Rodzice kiedyś tak Sańcię zamknęli. Bardzo była obrażona :-D
      A Lujka śmiga na balkon, jak tylko się go uchyli. Ja to się nawet boję wyglądać,
      bo strasznie mnie stresuje widok kota po drugiej stronie barierki ;-> Za to
      Kluska jakby mniej chętna - wychyla się tylko, albo siedzi w progu. Ale już za
      chwileczkę - już za momencik wywożę je na wieś - tam sobie dziewczynki poszaleją...
      • catalina1 Re: Kota-Mysza :) 05.05.08, 08:50
        Ja nawet nie wyjrzałam, żeby jej nie stresować na tym parapecie coby
        nie uczyła się latać jednak...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka