Dodaj do ulubionych

Samotność w urodziny....

16.05.08, 09:13
Wiedziałam, że kiedyś przyda mi się to forum, żeby wylać żale.
* Wczoraj miałam urodziny.
* To dla mnie najważniejszy dzień w roku.
* Chciałam go spędzić z narzeczonym, ale on musiał wyjść omawiać
interesy.
* wrócił o 12 w nocy - napity.
* byłam sama i rozpłakałam się ....

Paola
Obserwuj wątek
    • schizoo Re: Samotność w urodziny.... 16.05.08, 09:41
      też bym pił,jak bym miał taką narzeczoną;)
      cha cha cha
      • dotyk_wiatru Schizoo!!!!!!Jak możesz???!!! n/t 16.05.08, 11:42

    • dotyk_wiatru Re: Samotność w urodziny.... 16.05.08, 11:50
      Skoro wczoraj to...tyci spóźnione życzenia wszystkiego najlepszego,
      zdrówka, spełnienia marzeń, dużo uśmiechu i radości z życia:)))

      Interesy to interesy...Im często towarzyszy alkohol...
      Może dzisiaj Twój narzeczony Ciebie zaskoczy i zorganizuje jakieś
      party albo miło spędzicie wieczór we dwoje?
      Wszystko będzie ok, wrażliwa Istotko:):))
      • schizoo Re: Samotność w urodziny.... 16.05.08, 11:59
        to miłe ,że ją pocieszać,ale czasami trzeba przyjąć na klatę również złe
        wiadomości,to nie jest jedyny facet na świecie,a ona jest młoda,inteligentna
        ,chociaż pyskata i arogancka,ale da sobie radę ;)))
        • dotyk_wiatru Re: Samotność w urodziny.... 16.05.08, 12:46
          Ok ok...niech Ci będzie...:) ale przecież Oni się nie rozstali z
          tego powodu...Chyba...:P
      • konto_online Re: Samotność w urodziny.... 16.05.08, 12:57
        > Interesy to interesy...Im często towarzyszy alkohol...

        "napity"
        "o północy"
        bardzo specyficzne muszą być to interesy


        • dotyk_wiatru Re: Samotność w urodziny.... 16.05.08, 21:37
          konto_online napisał:

          > > Interesy to interesy...Im często towarzyszy alkohol...
          >
          > "napity"
          > "o północy"
          > bardzo specyficzne muszą być to interesy

          :)))
          Nie zawsze da się między 7 i 15...:P
          Moze stracili 'nieco' kontrolę?
          etc.
          • konto_online Re: Samotność w urodziny.... 17.05.08, 12:11
            > Moze stracili 'nieco' kontrolę?

            i kto to mówi?! - piję oczywiście do Twojej sygnaturki, która sie
            tutaj ne skopiowała
            • dotyk_wiatru Re: Samotność w urodziny.... 17.05.08, 13:48
              konto_online napisał:

              > > Moze stracili 'nieco' kontrolę?
              >
              > i kto to mówi?! - piję oczywiście do Twojej sygnaturki, która sie
              > tutaj ne skopiowała

              Hmm...Do której? Do której???:)
              • konto_online Re: Samotność w urodziny.... 18.05.08, 03:20
                do tej, co była w tamym poście:
                • dotyk_wiatru Re: Samotność w urodziny.... 18.05.08, 23:50
                  konto_online napisał:

                  > do tej, co była w tamym poście:
                  >
                  ...ale nie każdy stosuje tamtą regułę...nie każdy widzi taką
                  potrzebę Nocny...Tomku:)
                  • konto_online Re: Samotność w urodziny.... 18.05.08, 23:57
                    nie mówię, ze każdy, tylko mówię kto to mówi cos innego niż sam
                    sygnatura głosi, o Wielka Mataczko
                    • dotyk_wiatru Re: Samotność w urodziny.... 19.05.08, 00:08
                      konto_online napisał:

                      > nie mówię, ze każdy, tylko mówię kto to mówi cos innego niż sam
                      > sygnatura głosi, o Wielka Mataczko


                      What?? :/
                      Ja się tego uczę...Nie rozumiem o co chodzi...
                      • konto_online Re: Samotność w urodziny.... 19.05.08, 00:17
                        chodzi o zbitkę sygnatury o władzy nad sobą ze stwierdzeniem,
                        że "może trochę ich poniosło" czy jakoś tak :)
                        • dotyk_wiatru Re: Samotność w urodziny.... 19.05.08, 08:36
                          Władza nad sobą?:) Panowanie nad sobą to i owszem...Trzymanie emocji
                          w ryzach...To daje władzę...albo inaczej, przewagę nad innymi...
                          Ta sygnaturka...pokazuje się na przemian z tą, która jest teraz...To
                          nijak nie dotyczyło tego, co napisałam...Inna sprawa, że wielu ludzi
                          ma z tym problem...Może On też ma, a może już nie zależy Jemu na
                          Pauli, a może...a może...a może...Długo można wymieniać możliwe
                          opcje...
                          • konto_online Re: Samotność w urodziny.... 19.05.08, 13:53
                            > Władza nad sobą?:)

                            i co się dziwisz? - przecież to Twoja sygnaturka, nie moja :)


                            > Trzymanie emocji
                            > w ryzach...To daje władzę...albo inaczej, przewagę nad innymi...

                            taa, może; ale gruby portfel i ale znajome mordy w zarządzie też są
                            dobre

                            > To
                            > nijak nie dotyczyło tego, co napisałam...

                            no właśnie widziałem, że nie widziałaś związku i złośliwie to
                            skomentowałem - ja już tak mam...

                            > Długo można wymieniać możliwe
                            > opcje...

                            jedno jest pewne - to było dziwne sptkanie biznesowe

                            ps - a propos tej drugiej sygnaturki to ja bym powiedział raczej, że
                            życie jest jak partia szachów z arcymistrzem - na początku jest
                            cudownie, z każdym ruchem jednak zoastaje co raz mniej mozliwości i
                            wkrótce już widać nadciągający mat
                            • dotyk_wiatru Re: Samotność w urodziny.... 19.05.08, 15:04
                              konto_online napisał:

                              > > Władza nad sobą?:)
                              >
                              > i co się dziwisz? - przecież to Twoja sygnaturka, nie moja :)

                              Nie, moja sygnaturka inaczej brzmiała...Tak jak tam niżej...

                              > > Trzymanie emocji
                              > > w ryzach...To daje władzę...albo inaczej, przewagę nad innymi...
                              >
                              > taa, może; ale gruby portfel i ale znajome mordy w zarządzie też

                              > dobre

                              To nie moje podejście...Mam w nosie gruby portfel i znajomości w
                              zarządzie...:/ Nie interesuje mnie to szczególnie...Nie to jest
                              sensem mojego życia...Kasę fajnie sie wydaje, ale...A
                              zresztą...Nieważne to i już...

                              > > To
                              > > nijak nie dotyczyło tego, co napisałam...
                              >
                              > no właśnie widziałem, że nie widziałaś związku i złośliwie to
                              > skomentowałem - ja już tak mam...

                              Hmm...
                              Może tak...Moja sygnaturka dotyczy mnie...a nie sprawy Paoli...czy
                              czyjejkolwiek...

                              > > Długo można wymieniać możliwe
                              > > opcje...
                              >
                              > jedno jest pewne - to było dziwne sptkanie biznesowe

                              Interesy często załatwia się później, niekoniecznie do przysłowiowej
                              15...Poza tym, może Oni się znają i nie musiało to być bardzo
                              formalne spotkanie...

                              > ps - a propos tej drugiej sygnaturki to ja bym powiedział raczej,
                              że
                              > życie jest jak partia szachów z arcymistrzem - na początku jest
                              > cudownie, z każdym ruchem jednak zoastaje co raz mniej mozliwości
                              i
                              > wkrótce już widać nadciągający mat

                              Też dobrze...
                              • konto_online Re: Samotność w urodziny.... 19.05.08, 15:48
                                dotyk_wiatru napisała:

                                > konto_online napisał:
                                >
                                > > > Władza nad sobą?:)
                                > >
                                > > i co się dziwisz? - przecież to Twoja sygnaturka, nie moja :)

                                panować nad sobą to najwyższa władza

                                czyli - najwyższą władzą jest panowanie(władza) nad sobą


                                > To nie moje podejście...Mam w nosie gruby portfel i znajomości w
                                > zarządzie...:/ Nie interesuje mnie to szczególnie...

                                czyli TY nie masz ciągu na władzę, ale ci co ją mają takie podejście
                                mają



                                > Może tak...Moja sygnaturka dotyczy mnie...a nie sprawy Paoli...czy
                                > czyjejkolwiek...

                                czyli podwójna moralność .)




                                > Interesy często załatwia się później, niekoniecznie do
                                przysłowiowej 15...

                                owszem znam pojęcie kolacji biznesowej
                                tyle, że kolacja nie odbywa się przed północą


                                • dotyk_wiatru Re: Samotność w urodziny.... 19.05.08, 18:43
                                  konto_online napisał:

                                  > > > i co się dziwisz? - przecież to Twoja sygnaturka, nie moja :)
                                  >
                                  > panować nad sobą to najwyższa władza
                                  > czyli - najwyższą władzą jest panowanie(władza) nad sobą

                                  Ok ok...zrozumiałam Twój tok myślenia...nieco pokrętny dla mnie, ale
                                  ok...

                                  > > To nie moje podejście...Mam w nosie gruby portfel i znajomości w
                                  > > zarządzie...:/ Nie interesuje mnie to szczególnie...
                                  >
                                  > czyli TY nie masz ciągu na władzę, ale ci co ją mają takie
                                  podejście
                                  > mają

                                  Do czego człowiekowi potrzebna jest władza? Żeby kompleksy zaleczyć?
                                  Zeby pokazać się? Ze udowodnić światu swoją wartość?

                                  > > Może tak...Moja sygnaturka dotyczy mnie...a nie sprawy
                                  Paoli...czy
                                  > > czyjejkolwiek...
                                  >
                                  > czyli podwójna moralność .)

                                  Dlaczego?

                                  > owszem znam pojęcie kolacji biznesowej
                                  > tyle, że kolacja nie odbywa się przed północą

                                  Różnie bywa Mr.T:)
                                  Chyba...
                                  • konto_online Re: Samotność w urodziny.... 19.05.08, 18:50
                                    > Ok ok...zrozumiałam Twój tok myślenia...nieco pokrętny dla mnie,
                                    ale
                                    > ok...

                                    wiem wiem - najprostsze możliwe skojarzenia są dla kobiet zbyt
                                    pokrętne
                                    facet na przykład mówi że nie bo mu się nie chce, ale dla kobiety to
                                    są wykręty; przecież jasne jest że on jej już po prostu nie kocha,
                                    tylko nie chce jej tego powiedzieć w prost...


                                    > Do czego człowiekowi potrzebna jest władza?

                                    do przyjemności? tak sobie móc pomiatac podwłądnym, albo se
                                    służbowym wartburgiem na wesele zajechać...


                                    > > > Może tak...Moja sygnaturka dotyczy mnie...a nie sprawy
                                    > Paoli...czy
                                    > > > czyjejkolwiek...
                                    > >
                                    > > czyli podwójna moralność .)
                                    >
                                    > Dlaczego?

                                    wyznawanie zasad któe dotyczą nas a nie innych - żart!

                                    • dotyk_wiatru Re: Samotność w urodziny.... 19.05.08, 21:08
                                      konto_online napisał:
                                      > wiem wiem - najprostsze możliwe skojarzenia są dla kobiet zbyt
                                      > pokrętne
                                      > facet na przykład mówi że nie bo mu się nie chce, ale dla kobiety
                                      to
                                      > są wykręty; przecież jasne jest że on jej już po prostu nie kocha,
                                      > tylko nie chce jej tego powiedzieć w prost...

                                      Ja po prostu nie za bardzo skojarzyłam to co napisałeś z tą
                                      sygnaturką, bo wiedziałam, że ona brzmi inaczej...
                                      Ja lubię jasne komunikaty...a często jest tak, że kobieta ma się
                                      domyślić, ale mężczyzna już nie musi...''Coś chcesz? Powiedz to
                                      wprost! Coś Ci nie pasuje? Powiedz to wprost! '' Takie coś lubię...

                                      > > Do czego człowiekowi potrzebna jest władza?
                                      >
                                      > do przyjemności? tak sobie móc pomiatac podwłądnym, albo se
                                      > służbowym wartburgiem na wesele zajechać...

                                      ...ale z władzą wiąże się stres, zazdrość i inne negatywne
                                      odczucia...a pomiatanie innymi...to dla mnie chamstwo jakiego świat
                                      nie widział...bo z piedestału/stołka/whatever można szybko spaść...

                                      > > > czyli podwójna moralność .)
                                      > >
                                      > > Dlaczego?
                                      >
                                      > wyznawanie zasad któe dotyczą nas a nie innych - żart!

                                      Ja nie będę nikomu dyktować jakie zasady ma stosować...Każdy ma swój
                                      własny 'kodeks'...
                                      • konto_online Re: Samotność w urodziny.... 19.05.08, 23:07

                                        > Ja po prostu nie za bardzo skojarzyłam to co napisałeś z tą
                                        > sygnaturką, bo wiedziałam, że ona brzmi inaczej...

                                        no widzisz, jakas uparta :) ona brzmi tak jak ja mówię, to Ty ja
                                        pokrętnie interpretujesz :-P



                                        > Coś Ci nie pasuje? Powiedz to wprost! '' Takie coś lubię...

                                        o tak, tak; znam takie deklaracje
                                        praktyka pokazuje jednak, ze zawsze ale to zawsze należało się
                                        domyślec, że przeciez wcale nie chodziło o to, tylko o tamto -
                                        przecież to oczywiste, tylko facet może się nie domyslec że A miało
                                        znaczyc B z odrobiną C
                                        (chyba się powtarzam, już gdzies pisałem takie banialuki ;)



                                        > ...ale z władzą wiąże się stres, zazdrość i inne negatywne
                                        > odczucia...a pomiatanie innymi...to dla mnie chamstwo jakiego
                                        świat
                                        > nie widział...bo z piedestału/stołka/whatever można szybko spaść...

                                        to jest twoje spojrzenie na władzę - w sumie moje też
                                        co nie oznacza, że nie ma ludzi na władzę wręcz chorych


                                        • dotyk_wiatru Re: Samotność w urodziny.... 19.05.08, 23:18
                                          konto_online napisał:
                                          > no widzisz, jakas uparta :) ona brzmi tak jak ja mówię, to Ty ja
                                          > pokrętnie interpretujesz :-P

                                          Niech i tak będzie...

                                          > > Coś Ci nie pasuje? Powiedz to wprost! '' Takie coś lubię...
                                          >
                                          > o tak, tak; znam takie deklaracje
                                          > praktyka pokazuje jednak, ze zawsze ale to zawsze należało się
                                          > domyślec, że przeciez wcale nie chodziło o to, tylko o tamto -
                                          > przecież to oczywiste, tylko facet może się nie domyslec że A
                                          miało
                                          > znaczyc B z odrobiną C
                                          > (chyba się powtarzam, już gdzies pisałem takie banialuki ;)

                                          Nawet mi to pisałeś...:) ale...nie zapominaj, że różni ludzie chodzą
                                          po świecie...i różne oczekiwania mają...

                                          > > ...ale z władzą wiąże się stres, zazdrość i inne negatywne
                                          > > odczucia...a pomiatanie innymi...to dla mnie chamstwo jakiego
                                          > świat
                                          > > nie widział...bo z piedestału/stołka/whatever można szybko
                                          spaść...
                                          >
                                          > to jest twoje spojrzenie na władzę - w sumie moje też
                                          > co nie oznacza, że nie ma ludzi na władzę wręcz chorych

                                          O są są...To oczywiste...Raz zasmakują i już nie chcą opuścić
                                          stołka...Najlepszy przykład to politycy...
                                          • konto_online Re: Samotność w urodziny.... 19.05.08, 23:29
                                            > Niech i tak będzie...

                                            no! :)

                                            > Nawet mi to pisałeś...:)

                                            no proszę - chyba se wstawie w sygnaturkę coby 3 raz nie wklepywac :)


                                            > ale...nie zapominaj, że różni ludzie chodzą
                                            > po świecie...i różne oczekiwania mają...

                                            no, a zboczeńców wprost tabuny :)


                                            > O są są...To oczywiste...Raz zasmakują i już nie chcą opuścić
                                            > stołka...Najlepszy przykład to politycy...

                                            o widzisz, nie wszyscy; weźmy senator Romaszewski - on wcale nie
                                            chcial piastować Wicemarszałkowstwa dla wadzy, on tylko chciał
                                            służbowy samochód - i jak tylko dostał - plum - nie ma
                                            Rromaszewskiego; pewnie na fajne wycieczki samochodem jeździ :)
                                            • dotyk_wiatru Re: Samotność w urodziny.... 19.05.08, 23:44
                                              konto_online napisał:

                                              > > Niech i tak będzie...
                                              >
                                              > no! :)

                                              ;P

                                              > > Nawet mi to pisałeś...:)
                                              >
                                              > no proszę - chyba se wstawie w sygnaturkę coby 3 raz nie
                                              wklepywac :)

                                              Ja moje wykasowałam;P

                                              > > ale...nie zapominaj, że różni ludzie chodzą
                                              > > po świecie...i różne oczekiwania mają...
                                              >
                                              > no, a zboczeńców wprost tabuny :)

                                              Jakich tam zboczencow...Mialam na myśli osoby, OK! kobiety...Jedne
                                              oczekują, że mężczyźni domyślą się o co im chodzi...inne wolą
                                              konkrety...

                                              > > O są są...To oczywiste...Raz zasmakują i już nie chcą opuścić
                                              > > stołka...Najlepszy przykład to politycy...
                                              >
                                              > o widzisz, nie wszyscy; weźmy senator Romaszewski - on wcale nie
                                              > chcial piastować Wicemarszałkowstwa dla wadzy, on tylko chciał
                                              > służbowy samochód - i jak tylko dostał - plum - nie ma
                                              > Rromaszewskiego; pewnie na fajne wycieczki samochodem jeździ :)

                                              Hahaha:)))) czyli...osiągnął cel;)
        • t-rex33 Re: Samotność w urodziny.... 17.05.08, 23:20
          konto_online napisał:

          > > Interesy to interesy...Im często towarzyszy alkohol...
          >
          > "napity"
          > "o północy"
          > bardzo specyficzne muszą być to interesy

          tak, powiadom organa ścigania. a o której mieli pochlać? w porze
          lanczu, czy innego tam brekfastu?
          • leziox Re: Samotność w urodziny.... 17.05.08, 23:31
            hahahaha!Sos ze sromotnikow..Musial facio ja kochac naprawde dozgonnie.
    • sergemo Re: Samotność w urodziny.... 16.05.08, 11:59
      Wszystkiego dobrego:)Głowa do góry..życie to nie pasmo tylko
      szczęśliwych chwil..Pozdrawiam.
      • paola80 Re: Samotność w urodziny.... 16.05.08, 13:07
        Bardzo dziękuje, że ktoś zwrócił uwagę na mój post. Wierzcie mi, że
        to nie jest miłe uczucie być samemu we własne urodziny. On wraca na
        bani a kiedy rano mu mówie, że jest mi przykro - obraża sie . Minęło
        zaledwie 5 lat a ja mam wrażanie że 25. Nawet mnie ze ręke nie
        weźmie .... Niewiem co bym zrobiła to nie usłyszę : ładnie
        wygladasz, masz fajne ciało, fajna fryzura .....Co się z Tobą
        dzieje - o kobiety trzeba dbać , kochać i szanować !!!
        • dotyk_wiatru Re: Samotność w urodziny.... 16.05.08, 21:38
          Ups...To nieciekawie...:(
        • bucwielki Re: Samotność w urodziny.... 17.05.08, 06:38
          paola80 napisała:

          > Bardzo dziękuje, że ktoś zwrócił uwagę na mój post. Wierzcie mi, że
          > to nie jest miłe uczucie być samemu we własne urodziny. On wraca na
          > bani a kiedy rano mu mówie, że jest mi przykro - obraża sie . Minęło
          > zaledwie 5 lat a ja mam wrażanie że 25. Nawet mnie ze ręke nie
          > weźmie .... Niewiem co bym zrobiła to nie usłyszę : ładnie
          > wygladasz, masz fajne ciało, fajna fryzura .....Co się z Tobą
          > dzieje - o kobiety trzeba dbać , kochać i szanować !!!

          Nie chcesz zauważyć że tylko o niektóre trzeba dbać, o ciebie ten facet już nie
          zadba! Musisz koszmarnie wyglądać!
    • best_gigi88 Re: Samotność w urodziny.... 16.05.08, 13:29
      Przyjmij spóżnione lecz serdeczne życzenia.I radzę,zmień
      narzeczonego,bo zawsze w te najważniejsze dla Ciebie dni
      będziesz ,niestety sama.On raczej się nie zmieni.
      • zeta_56 Re: Samotność w urodziny.... 16.05.08, 13:50
        święta prawda :(
        dłowa do góry i do przodu:)
        • paola80 Re: Samotność w urodziny.... 16.05.08, 13:54
          Dzięki za ciepłe słowa :) Po pracy jade do mamy - odreagować no i
          odespać ....
          • leziox Re: Samotność w urodziny.... 16.05.08, 14:28
            A co tam,samcow tyle ze sobie znajdziesz innego,co i za raczke potrzyma,a jak
            nie znajdziesz,to zawsze ja i Schizo mozemy sluzyc pomoca :-)
            • nezja Re: Samotność w urodziny.... 16.05.08, 19:09
              Paolko, zycze Tobie tego co w zyciu najwazniejsze :-)
              On cudownie inteligentny, taki z którym spedzone godziny, dni,
              lata to wieczna przygoda ( bez wzgledu na fabułe, wychodzisz
              ze wszystkiego obronna ręką - z Nim ) ...pachnący z rana i
              pod wieczór;-)))...oblany swieżym potem kiedy trzeba
              haha ...sniadanko do łózka raz na jakis czas...hym, czasem niech
              ugotuje cosik dobrego ...Poprostu Twoja Perła, w oczach
              którego mozesz sie przegladac jak w zwierciadełku , które
              powie Ci , ze to Ty naj, naj, naj....;-)
              Zycze Ci Twojej bajki:-)))

              ps: kogo zemdliło prosi sie o natychmiastowy wypad stad:-))))


              Nezja.
              • leziox Re: Samotność w urodziny.... 16.05.08, 22:44
                Bajki w ostatnich czasach bardzo podrozaly oraz nieco zzarla je tez
                inflacja.basnie o ksieznych i ksieciach juz nie hajcuja nikogo.
                • nezja Re: Samotność w urodziny.... 17.05.08, 11:00
                  Lezioku, bajki są nie tylko o książetach i księznych .Ta jest o
                  tygrysku i jego kotce ( paolce ) ;ppp;-))...pozatym widziałeś
                  księcia, który księżnej sniadanko do wyra poda???;-))
                  Pozdrawiam Cie:-)
                  • leziox Re: Samotność w urodziny.... 17.05.08, 15:03
                    Od podawania snaidania do wyrka jest serwis hotelowy,a poza tym w wyrku je sie
                    zle,jest niewygodnie oraz niehigienicznie.Posilek przy stole to co innego,a
                    zreszta stol mozna wykorzystac po posilku do celow innych
                  • t-rex33 Re: Samotność w urodziny.... 17.05.08, 23:08
                    taaa, mój kumpel ksiaze podal raz swojej kobicie do łożka sos ze
                    sromotnikowych.
    • zara36 Re: Samotność w urodziny.... 20.05.08, 14:38
      Zbyt szybko żyjemy, interesy robi się rano, wieczorem i w
      nocy...taki świt. Walcz ze swoim facetem o czas domowy tylko dla
      Ciebie, pieniądze to wygoda i łatwiejsze życie ale nie szczęście.
      Szkoda że zapomniał o Twoim dniu i nie mogłaś cieszyć się razem z
      nim. Dlaczego nie pomyślałaś o koleżankach? W taki wieczór zawsze
      fajnie jest mieć dziewczyny pod telefonem, następnym razem o tym
      pomyśl bo mężczyzni .....hmmmm żyją swoim światem. On pewnie Cię
      kocha tylko nie pomyślał że sprawia Ci tym wyjściem przykrość.
    • paola80 Podziękowania dla .... 21.05.08, 08:45

      Wszystkich, którzy jednak okazali mo odrobinę współczucia i napisali
      ciepłe słowa. Generalnie to ja jeste bardzo realnie stąpającą po
      ziemi kobietą i nie żale się na forach - ale wtedy coś we mnie
      pękło......Bardzo dziękuje Nezji, ża wyjątkowość życzeń - bo były
      śliczne , trex - jak zwykle wybuchłam śmiechem, zawsze mnie potrafi
      rozbawić, zara36, dotyk wiatru i leziox...fajnie, że się
      odezwaliście aaaaa no i ten nieznośnik schizo - co to za gościu !
      Pozdrawiam wszystkich wymienionych i niewymienionych Paola
      • dotyk_wiatru Re: Podziękowania dla .... 21.05.08, 11:47
        Trzymaj się Paola:)) i nie zmieniaj tego, co dobre...dla Ciebie:)
      • schizoo Re: Podziękowania dla .... 21.05.08, 12:39
        paola80 napisała:

        >
        > aaaaa no i ten nieznośnik schizoo - co to za gościu !

        zawsze do usług:)
      • t-rex33 Re: Podziękowania dla .... 23.05.08, 14:06
        hehehe, umow sie wreszcie ze mna, Paolka. Jak mnie zobaczysz, to
        dopiero pekniesz ze smiechu :)
        • leziox Re: Podziękowania dla .... 23.05.08, 21:46
          Albo moze i tobie sie to przydarzyc moze,Tireks.
        • paola80 Re: Podziękowania dla .... 26.05.08, 08:58
          kusisz - oj kusisz Panie T-rex...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka