Dodaj do ulubionych

bledne kolo :-(

16.09.03, 13:14
ze mna jest tak, ze kiedys, bardzo dawno temu zakochalam sie w facecie, ktory
mnie odrzucil, bardzo to przezylam, dlugo jeszcze o nim myslalam
przez kilka lat spotykalam sie z paroma facetami, ale obydwoje mielismy
swiadomosc, ze to nic powaznego, trwalo to nie wiecej niz kilka tygodni i
jakos tam sie rozplywalo
kilka razy na horyzoncie pojawil sie jakis facet z perspektywa "na powaznie",
ale ja dowiadywalam sie o tym po jakims czasie, sama nigdy nie widzialm, ze
on moze myslec o mnie powaznie, w kategoriach uczuc, a nie tylko kolezenskich
albo lozkowych, w ogole nie dopuszczalam do siebie mysli, ze moge sie komus
powaznie podobac
niedawno poznalam kogos, na kim mi zalezy, podoba mi bardzo, on mnie lubi,
czasem sie umawiamy, ale we mnie jest takie przekonanie, ze jestem fajna
kolezanka albo ewentualnie babka do przespania sie z nia (to ostatnie to
nieprawda, ale czesc ludzi tak mysli), boje sie, ze on nie widzi we mnie
kobiety i boje sie spytac, zaczac cos, zrobic... po prostu, krotko mowiac,
nie wierze, ze moge mu sie podobac, wiec nie wiem, czy jego zachowania to
sympatia czy cos wiecej
bledne kolo :-(
poradzcie, jak by sie tu za to wszystko zabrac, zeby jakos sobie pomoc, w
koncu w ten sposob mozna strawic cale zycie...
Obserwuj wątek
    • ariel23 Re: bledne kolo :-( 16.09.03, 13:33
      Mysle, ze musisz skorygowac myslenie i postrzeganie siebie w taki sposob w jaki
      to czynisz.
      Ja ostatnio zaczelam czytac ksiazke pt: Jak mowic nie i budowac udane zwiazki.
      I mile sie rozczarowalam nia, bo nie jst ona tylko o tym jak odmawiac, ale
      takze o tym dlaczego wiazemy sie z takim a nie innym typem ludzi, dlaczego zle
      siebie traktujemy itp.
      Polecam Ci te ksiazke, chociaz jej jeszcze do konca nie przeczytalam.
      • m.egi Re: bledne kolo :-( 16.09.03, 14:01
        ariel23 napisała:


        > Ja ostatnio zaczelam czytac ksiazke pt: Jak mowic nie i budowac udane zwiazki.

        Czy mogłabyś podać autora tej książki?
        Z góry dziękuję.
        Pzdr
        • ariel23 Re: bledne kolo :-( 16.09.03, 16:02
          m.egi napisała:

          > Czy mogłabyś podać autora tej książki?
          > Z góry dziękuję.
          > Pzdr

          "Jak mowic nie i budowac udane zwiazki" Carla Wills-Brandon
          wyd. Atext
        • ariel23 Re: bledne kolo :-( 16.09.03, 16:02
          m.egi napisała:

          > Czy mogłabyś podać autora tej książki?
          > Z góry dziękuję.
          > Pzdr


          "Jak mowic nie i budowac udane zwiazki" Carla Wills-Brandon
          wyd. Atext
          • m.egi Re: bledne kolo :-( 17.09.03, 09:58
            ariel23 napisała:

            > m.egi napisała:
            >
            > > Czy mogłabyś podać autora tej książki?
            > > Z góry dziękuję.
            > > Pzdr
            >
            >
            > "Jak mowic nie i budowac udane zwiazki" Carla Wills-Brandon
            > wyd. Atext

            Wielkie Dzięki!
            Pzdr
    • mocca2003 Re: bledne kolo :-( 04.10.03, 12:04
      Witaj , dawno tu nie zaglądałam , ale jak widze czas sie reaktywować .
      Pozdrawiam sie serdecznie i praktycznie mogę w niektórych przypadkach sie
      podpisać pod twoim listem . Nie mam niestety bogatych i udanych doświadczeń
      męsko - damskich . Więcej chyba wiem o potzrbie kochania niz o samym kochaniu .
      Uważałam zawsze , że nie zasługuję na miłość , równocześnie zawsze o niej
      marzyłam . Wielu moich znajomych na pewno byłoby zdziwionych taką opinią i
      pewnie by mi się od nich za to dostało :). Ostanio zrozumiałam dlaczego nie
      układało mi się w dotychczasowym miłosnym życiu.Bałam się zaufać drugiej
      osobie , oddac cała siebie. Byłam takim małym dzikusem , który albo wiąże się z
      nieodpowiednimi facetami ( na krótko ) albo ucieka i zrywa , gdy komuś zaczyna
      bardzo zależeć .Wczesniej powtarzałam sobie,że nie mam szczescia w miłosci .
      Teraz wiem , że sama nie dawałam sobie na nia szans. Teraz uczę się powoli
      ufać , odsłaniać( wstyd powiedzieć , ale pomimo tego , że jestem uważana za
      inteligentą osóbkę o uczuciach nie umiem rozmawiać , dopiero składam pierwsze
      wyrazy :))Jest ktoś , bardzo wymagający , który mnie do tego zmusza . Idzie
      mi na razie dość nieporadnie . wiem jednak , że nie boję się zaryzykować , nie
      składam na razie żadnych deklaracji ,po prostu uczę się żyć we dwoje.
      Oczywiście nic proste nie jest , bo nie mieszkamy blisko siebie. na razie
      ciesze się z każdej spędzonej razem chwili . Widząc jak wszytko co nas otacza
      jest ulotne . jakbyś chciała pogadać napisz proszę maila . życzę powodzenia i
      radze zaufać , nie mysleć za wiele poddać się życiu . Zycie w końcu pełne jest
      niespodzianek całuje pa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka