Dodaj do ulubionych

Marzenia...

26.06.08, 22:02
... czyli, chciałbym być jak ta dziewczyna:

www.wso.wroc.pl/Aktualnosci/Archiwum/2007/przysiega_w_WSOWL/P15_d.jpg

Ale jej fajnie...
Obserwuj wątek
    • a000000 Re: Marzenia... 26.06.08, 22:03
      no to idź do woja....na ochotnika.
      • stephen_s Re: Marzenia... 26.06.08, 22:04
        1. Nikt mnie nie przyjmie z powodu złego stanu zdrowia.

        2. Boję się :(((
        • kochanica-francuza Re: Marzenia... 26.06.08, 22:22
          Stefciu, proszę, przestań zawracać dupę.

          Wykaż odrobinę realizmu.
          • stephen_s Re: Marzenia... 27.06.08, 08:18
            > Wykaż odrobinę realizmu.

            Wykazuję. Nie bez powodu temat zatytułowałem "Marzenia"...
            • kochanica-francuza Re: Marzenia... 27.06.08, 15:20
              stephen_s napisał:

              > > Wykaż odrobinę realizmu.
              >
              > Wykazuję. Nie bez powodu temat zatytułowałem "Marzenia"...
              >
              Nie to mam na myśli. Służba w woju to nie jest orgazm permanentny*.


              *Niezakłócona szczęśliwość.
    • jurek_s Re: Marzenia... 27.06.08, 02:19
      stephen_s napisał:

      > ... czyli, chciałbym być jak ta dziewczyna:
      > Ale jej fajnie...

      Nooo... Tak jej dobrze, że dobrze jej tak. :)))



    • marcinlet Re: Marzenia... 27.06.08, 08:58
      stephen_s napisał:
      > ... czyli, chciałbym być jak ta dziewczyna:
      > Ale jej fajnie...
      No stoi sobie i co w tym fajnego?
      • stephen_s Re: Marzenia... 27.06.08, 13:53
        Dumnie i patriotycznie stoi :)))))))))
        • marcinlet Re: Marzenia... 28.06.08, 12:13
          stephen_s napisał:
          > Dumnie i patriotycznie stoi :)))))))))
          Przecież tak cały czas stać nie będzie. Zdjęcie tylko powoduje
          wrażenie "zamrożenia" czasu.
    • kora3 Hmmmm 27.06.08, 09:01
      Fajna laska, bez dwóch zdań Steph ... Ale wiesz co? Nie wiem, czy
      jej tak fajnie. Moze i tak, bo sama sobie taki zawód wybrała, wiec
      akceptuje pewnie jego minusy też, ale weirz mi stary, ze mundurowym,
      nie tylko kobietom zawsze tak fajnie nie jest.

      W służbach tych wystepuje przecież wymóg dosć bezwględnej
      podłeglosci służbowej.
      Jak jesteś takim założmy chorążym, mozesz sobie podyskutować o tym
      co sluszne, a co nie ze swoim g**** w latrynie, masz wykonywac bez
      szemrania rozkazy.
      undurowka tez wcale nie wyglada tak rożowo pod względem
      personalnym... Jest to mimo wszystko zamkniete środowisko, gdzie
      ludzie podkopują pod soba walczac o awans, posuwają się do donosów,
      obmów ited. jak poniekąd - wszedzie, ale w zhermetyzowanej grupie o
      to łatwiej i jest to bardziej uciażliwe.

      Na galówce to zajefajnie wygląda - mundur na niej jak ulany:) ale na
      ćwiczeniać pełznie w błocie, jest spocona brudna, chce jej sie pić,
      moze sie i boi?:(


      statnio mówiła mi jedna z dziewczyn w służbie mundurowej, ze zaraz
      po szkoleniu (trwającym sporo) wysłano ja w Bieszczady, na stażnicę.
      Wszystko fajnie było :) do pierwszego spotkabnia z ...misiem. Wiałą
      z kolegami aż się kurzyło, krzyzcąć :) Potem oczywiscie wszyscy sie
      śmiali, jak to laska wrzeszczała i wiała, choc uciekali wszyscy i
      wszyscy krzyczeli:) No, ale laska byla "śmieszna", a reszta chciala
      tylko przestraszyć miśka:)
      Tak wiec widzisz, ze tak rózowo znów nie ejst.
      • stephen_s Re: Hmmmm 27.06.08, 14:46
        > Fajna laska, bez dwóch zdań Steph ... Ale wiesz co? Nie wiem, czy
        > jej tak fajnie. Moze i tak, bo sama sobie taki zawód wybrała, wiec
        > akceptuje pewnie jego minusy też, ale weirz mi stary, ze mundurowym,
        > nie tylko kobietom zawsze tak fajnie nie jest.

        No przeciez wiem, wiem :))

        > statnio mówiła mi jedna z dziewczyn w służbie mundurowej, ze zaraz
        > po szkoleniu (trwającym sporo) wysłano ja w Bieszczady, na stażnicę.
        > Wszystko fajnie było :) do pierwszego spotkabnia z ...misiem. Wiałą
        > z kolegami aż się kurzyło, krzyzcąć :) Potem oczywiscie wszyscy sie
        > śmiali, jak to laska wrzeszczała i wiała, choc uciekali wszyscy i
        > wszyscy krzyczeli:) No, ale laska byla "śmieszna", a reszta chciala
        > tylko przestraszyć miśka:)

        :)))))))))))))))
        • kora3 Re: Hmmmm 28.06.08, 13:20
          stephen_s napisał:

          >
          > No przeciez wiem, wiem :))

          no, a przeciez wiem, ze Ty wiesz :)
          >
          >
          > :)))))))))))))))
          >

          no tak, nektórzy faceci zle znosza mundurowe kolezanki, niektórzy
          przeciwnie:)
          Ostatnio jednak miałam okazję się przekonać, ze pozory mylą. Znam
          dziwczyne "mundurówkę" istny aniołek z wyglądu, dlugei zcarne wlosy,
          niebeiskie oczeta, major. Zawsze taka miła, jak miodzio, do
          podkomendnych też. Stoimy sobie gadamy, fajnie jest no i przyszedł
          jakiś kolo i zaczyna "A bo pani major, bo tego nie mozna zrobić,
          bo ..." Ona taka milusia jak zawsze "Panie chorąży, bardzo pana
          proszę o ten raport, potrzebuję go na dziś jeszzce, bardzo proszę"
          a kolo swoje "Ale pani major, ja musze tu ten, to mi tak nie
          chodzi, a ta kolunna niepotzreban bedzie" panna swoje "Bardzo pana
          proszę, pan jest u nas nowy, jeszcze się pan wdraza" itede i tak z 3
          razy, wreszcie za czwartym kobitka nie zdierzyła i mówi tak"
          Chorąży, na godz. 16 chce mieć raport na biurku, dokladnei taki, jak
          mówilam, wykonać" gosc nadal usiłował cos gadać, co tylko rozeźliło
          pania słodki-major. "Głusi jesteście choraży? Nie dyskutujcie, bo to
          wojsko, a nie k***a Sejm, jak chceciecie debatowasc trzeba było
          startować na posła, odmaszerować" - poskutkowało :)
          • stephen_s Re: Hmmmm 01.07.08, 10:42
            Niezłe :)))))))))
    • hiperrealizm Najpierw muszisz pomysleć o operacji 27.06.08, 16:27
      zmiany płci.
    • kohei Re: Marzenia... 27.06.08, 16:33
      stephen_s napisał:

      > ... czyli, chciałbym być
      Nie chciałbyś, uwierz mi.

      Nawet, jeśli we Wrocławiu się przez te dziesięć lat dużo zmieniło,
      to nie tyle, by osoba taka jak Ty czuła się tam na miejscu.
      • stephen_s Re: Marzenia... 28.06.08, 12:17
        A co, Ty też jesteś po Wrocławiu?
        • kohei Re: Marzenia... 01.07.08, 14:27
          Broń Panie Boże.
          Ale znałem przynajmniej kilku absolwentów i bywałem tam.
          • stephen_s Re: Marzenia... 01.07.08, 14:45
            Opowiedz coś więcej!
            • kohei Re: Marzenia... 07.07.08, 15:12
              Obawiam się, że język nie dość giętki, by to opowiedzieć:)

              Kiedyś mawiało się, że słuchacz WAT potrzebuje rocznie pare butów i
              dziesięć zeszytów, podchorąży Zmechu - dziesięć par butów i jeden
              zeszyt. Tych Zmechów, których poznałem (z chwalebnymi i dość
              nielicznymi wyjątkami) cechował dość, hmmm, przeciętny poziom
              intelektualny, koszarowe, nomen omen, poczucie humoru i nadmierne (w
              naszej, watowskiej opinii) przywiązanie do dyscypliny.

              Mój d-ca batalionu, zmech z krwi i kości, posiadał wręcz umysł, o
              którym krążyły anegdoty. Nie chcąc nadwerężać bezpieczeństwa
              narodowego nie przytoczę:)

              Cóż, minęło kilka lat, może podejście się zmieniło, najbardziej
              doświadczona (przez los) kadra się wykruszyła i jest teraz inaczej.
              Myślę jednak, że genius loci czuwa:)
              • kochanica-francuza Re: Marzenia... 07.07.08, 15:16

                > Mój d-ca batalionu, zmech z krwi i kości, posiadał wręcz umysł, o
                > którym krążyły anegdoty. Nie chcąc nadwerężać bezpieczeństwa
                > narodowego nie przytoczę:)

                Przytocz, przytocz. Podziel się dobrem ze społeczeństwem!
                • stephen_s Re: Marzenia... 07.07.08, 15:28
                  Albo przynajmniej powiedz, jakie w takim razie istnieją szkoły wojskowe, o
                  jakich masz dobre mniemanie :)
                  • kohei Re: Marzenia... 08.07.08, 10:43
                    Najlepsze mniemanie mam oczywiście o śp. WAM:) Tak naprawdę do
                    większości, nieistniejących już dziś WSO, miałem stosunekk
                    neutralny; jakaś radiotechnika w Jeleniej Górze, łączność w Zegrzu
                    czy artyleria w Toruniu. Rodzynkami byli właśnie zmechole po
                    Wrocławiu, a przebijali ich tylko pancerniacy po Poznaniu, znani pod
                    pieszczotliwym przezwiskiem "dekle":)
                    • stephen_s Re: Marzenia... 08.07.08, 10:48
                      > Najlepsze mniemanie mam oczywiście o śp. WAM:) Tak naprawdę do
                      > większości, nieistniejących już dziś WSO, miałem stosunekk
                      > neutralny; jakaś radiotechnika w Jeleniej Górze, łączność w Zegrzu
                      > czy artyleria w Toruniu. Rodzynkami byli właśnie zmechole po
                      > Wrocławiu, a przebijali ich tylko pancerniacy po Poznaniu, znani pod
                      > pieszczotliwym przezwiskiem "dekle":)

                      Widzę, że masz o tych pancerniakach wyjątkowo dobre mniemanie? :)
                • stephen_s I jeszcze jedno pytanie... 07.07.08, 15:36
                  Tak z ciekawości: czy jak szedłeś do wojska, to nie bałeś się, że coś Ci się,
                  hm, stanie? Bo dla mnie jest to tak naprawdę jedyny argument (poza stanem
                  zdrowia, hehe), by do wojska nie iść...
                  • kohei Re: I jeszcze jedno pytanie... 08.07.08, 10:44
                    > Tak z ciekawości: czy jak szedłeś do wojska, to nie bałeś się, że
                    > coś Ci się, hm, stanie?

                    Widziałeś kiedyś siedemnastolatka, który bałby się, że coś mu się
                    stanie? Przecież w tym wieku jesteśmy nieśmiertelni i kuloodporni...

                    Chyba że przez to 'hm' miałeś na myśli coś innego, czego, hm, nie
                    załapałem;)
                    • stephen_s Re: I jeszcze jedno pytanie... 08.07.08, 10:47
                      > Widziałeś kiedyś siedemnastolatka, który bałby się, że coś mu się
                      > stanie? Przecież w tym wieku jesteśmy nieśmiertelni i kuloodporni...

                      No zaraz, przecież w wieku 17 lat do wojska się nie idzie?

                      No i przecież parę lat chyba w wojsku spędziłeś, prawda? I co, nie bałeś się?
                    • kochanica-francuza Re: I jeszcze jedno pytanie... 08.07.08, 15:08

                      > Chyba że przez to 'hm' miałeś na myśli coś innego, czego, hm, nie
                      > załapałem;)

                      Eee, teges... chorobę międzynarodową?*

                      *Przez Włochów zwaną francuską, przez Francuzów włoską etc.
                • kohei Re: Marzenia... 08.07.08, 10:34
                  Ech...

                  Kapitan I. miał wyjątkowo niepodzielną uwagę. Kiedy więc kpt. I.
                  postanawiał zrobić na apelu przegląd "wyglądu zewnętrznego", a było
                  się nieogolonym, za co groziło odesłanie spod budynku instytutu do
                  akademików i spóźnienie na zajęcia, o zjebce nie mówiąc, wystarczyło
                  rozpiąć guzik koszuli czy kieszeni munduru. Wtedy kpt. I. zauważał
                  rozpięty guzik, jako bliższy jego oczom, kazał zapiąć lub sam
                  zapinał, nie był już więc w stanie dojrzeć wczorajszego zarostu i
                  szedł dalej:)

                  Kapitan I. pochwalił się kiedyś, że programuje w C. Było to tak
                  niewiarygodne, że kolega postanowił sprawdzić, o co chodzi. Kpt. I.
                  z dumą włączył peceta i wskazał znak zachety DOS: "C:\>"

                  Kapitan I. ostrzegł nas kiedyś, że on jest stary wróbel i z
                  niejednego dzbana chleb jadł.

                  Kapitan I. kiedyś przyszedł na batalion podczas swojego urlopu.
                  Podoficer dyżurny wstał żeby złożyć mu meldunek. Kpt. I. zaoponował:
                  dziś bez meldunku, jestem tu in blanco.
                  • kochanica-francuza Re: Marzenia... 08.07.08, 15:10



                    Och jej!!!! Nr. 2, jako zaawansowanej userce, podoba mi się najbardziej.
                    :-DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
              • stephen_s Re: Marzenia... 07.07.08, 15:27
                A to Ty po WAT jesteś? Nieźle :))
    • jurek_s Re: Marzenia... 01.07.08, 16:13
      "Nie ma niczego bardziej podniecającego od sytuacji, gdy rano musisz salutować
      babce, z którą spędziłeś noc..."

      /płk Nathan Jessup w filmie "Ludzie honoru")

      Pozdrawiam,

      por. rez. Jurek S.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka