borowkaa77
13.07.08, 21:20
Witam, czy ktos mógłby poradzić, jak dać do zrozumienia przyjacielowi, że nie przychodzi się w gości z pustymi rękami? Że związki przyjacielskie rządzą się takimi prawami, że kobiecie od czasu do czasu się kupuje chociażby kwiatek. Przecież dosyć zamożny facet i wydaje się, na poziomie. Czy to, powiedzmy wprost, cwaniactwo? Może skąpstwo? Nie wiem już, co myśleć.