Dodaj do ulubionych

Dzidzia pojechawszy...

28.09.03, 19:31
Odstawiłam Dzidąga na dworzec, kichnęła kilka razy i pojechała w siną dal...
Ale fajnie było się spotkać, nie? ;-)))

Obiecałam przepis na cynamonowca - nie będę go przekopiowywać - tu macie
linka: www.gotowanie.wkl.pl/przepis118.html
Smacznego ;-)
Obserwuj wątek
    • konradbryw Re: Dzidzia pojechawszy... 28.09.03, 20:03
      the_kami napisała:

      > Odstawiłam Dzidąga na dworzec, kichnęła kilka razy i
      > pojechała w siną dal...

      Zgodnie z zapowiedzią jedynie do Poznania, prawda? ;)

      > Ale fajnie było się spotkać, nie? ;-)))

      Nie. :-P
      /TAK!/

      > Obiecałam przepis na cynamonowca

      A ja na nalewkę cytrynowo-kawową:

      tzw. pół litra (wódki)
      42 łyżeczki cukru
      42 ziarnkami kawy naszpikować 2 (nie 42) cytryny (można też z pomarańczami analogicznie)

      Odstawić na 42 dni.

      /trochę magiczne te liczby, moja mama miesza i jest szybciej/

      Konrad (też siąkający, ale po kropelkach mniej)
      • catalina1 Re: Dzidzia pojechawszy... 28.09.03, 21:03
        konradbryw napisał:

        > A ja na nalewkę cytrynowo-kawową:
        >
        > tzw. pół litra (wódki)

        Ale ja mam spirytus a nie wódkę

        > 42 łyżeczki cukru
        > 42 ziarnkami kawy naszpikować 2 (nie 42) cytryny (można też z pomarańczami
        anal
        > ogicznie)
        >
        > Odstawić na 42 dni.

        Czy ja umiem policzyć do 42??
        • konradbryw Re: Dzidzia pojechawszy... 28.09.03, 21:12
          catalina1 napisała:

          > Ale ja mam spirytus a nie wódkę

          To rozcieńcz i odstaw do przegryzienia.

          > > Odstawić na 42 dni.
          >
          > Czy ja umiem policzyć do 42??

          Spróbuj.

          K.
          • catalina1 Re: Dzidzia pojechawszy... 29.09.03, 07:44
            A czym rozcieńczyć?? woda czy wódką??
            I te cytryny to w całości czy pokrojone jakoś???
            • konradbryw Re: Dzidzia pojechawszy... 29.09.03, 08:27
              catalina1 napisała:

              > A czym rozcieńczyć?? woda czy wódką??

              Wódką? No niby można. Będzie mocne.

              > I te cytryny to w całości czy pokrojone jakoś???

              Jak mi wyjaśnisz, jak chcesz naszpikować pokrojone cytryny ziarnkami kawy, to
              Ci odpowiem. ;>

              K.
              • catalina1 Re: Dzidzia pojechawszy... 29.09.03, 09:11
                konradbryw napisał:

                > Jak mi wyjaśnisz, jak chcesz naszpikować pokrojone cytryny ziarnkami kawy,
                to
                > Ci odpowiem. ;>

                na pół żeby łatwiej sok z nich wyciekł ;-))
      • the_dzidka Re: Dzidzia pojechawszy... 28.09.03, 22:48
        > Zgodnie z zapowiedzią jedynie do Poznania, prawda? ;)

        Dalej się nie dało - "pociąg skończył bieg" :)

        > A ja na nalewkę cytrynowo-kawową:
        > tzw. pół litra (wódki)

        Kurde!!! mam wódkę!! To znak!

        > 42 łyżeczki cukru
        > 42 ziarnkami kawy naszpikować 2 (nie 42) cytryny (

        Konrad? Ale te cytryny obiera się ze skórki czy nie? I jak głęboko wciska się
        kawę?

        >
        > Konrad (też siąkający, ale po kropelkach mniej)

        Uprzejmie informuję, że ja na co dzień:
        - nie wyglądam na narkomankę
        - jestem znacznie bardziej rozmowna
        - staram się nie miewać miny takiej, jaka miałam dzisiaj :-)))

        To tak gdybyś był wyjątkowo mną zdegustowany ;-PP (zatoki są blisko mózgu)
        • konradbryw Re: Dzidzia pojechawszy... 28.09.03, 23:08
          the_dzidka napisała:

          > Kurde!!! mam wódkę!! To znak!

          No musi, że znak.

          > Konrad? Ale te cytryny obiera się ze skórki czy nie?

          Nie, wyszorować ze środków różnych. Zrobić dziurkę nożem spiczastym i wpakować tam ziarenko.

          > I jak głęboko wciska się kawę?

          Tak, żeby nie wypadła. :)

          > Uprzejmie informuję, że ja na co dzień:
          [...]

          Zanotowałem. ;>

          > To tak gdybyś był wyjątkowo mną zdegustowany ;-PP

          Och, ach, to będziesz musiała zademonstrować, na słowo nie uwierzę. :P

          > (zatoki są blisko mózgu)

          Aha. ;)

          K.
      • catalina1 Re: Dzidzia pojechawszy... 29.09.03, 07:47
        konradbryw napisał:


        > 42 ziarnkami kawy naszpikować 2 (nie 42) cytryny

        Jeszcze o kawe??? Ja mam w domu kawę taką pyszną o aromacie karmelowym - to
        też może być??? Czy musi być zwykła???
        • konradbryw Re: Dzidzia pojechawszy... 29.09.03, 08:18
          catalina1 napisała:

          > Jeszcze o kawe??? Ja mam w domu kawę taką pyszną o aromacie karmelowym - to
          > też może być??? Czy musi być zwykła???

          Nie mam pojecia. Mysle, ze zwykla bedzie lepsza...

          K.
    • catalina1 Re: Dzidzia pojechawszy... 28.09.03, 21:01
      the_kami napisała:

      > Odstawiłam Dzidąga na dworzec, kichnęła kilka razy i pojechała w siną dal...
      > Ale fajnie było się spotkać, nie? ;-)))

      A pomachałaś sztucznym kwiatkiem??? lub chusteczką???

      > Obiecałam przepis na cynamonowca - nie będę go przekopiowywać - tu macie
      > linka: www.gotowanie.wkl.pl/przepis118.html
      > Smacznego ;-)

      Kurde po najmniejszej lini oporu ;-)) Nawet nie przepisałaś ;-))
      Ale dzięki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka