Dodaj do ulubionych

Ja 32 Ona 22

26.09.08, 22:46
Witam
Czy taka róznica wieku może być problemem w związku, stały związku ?
Obserwuj wątek
    • 444a Re: Ja 32 Ona 22 26.09.08, 23:29
      nie wiem, ale dla mnie problem z tych przyjemniejszych:)
      • vidmo76 Re: Ja 32 Ona 22 26.09.08, 23:33
        Ja! Ten 76r.to naprawdę powalony rok niema co?!
    • zakletawmarmur Re: Ja 32 Ona 22 27.09.08, 00:31
      Tego nikt nie może przewidzieć...

      Myślę, że ważną sprawą jest kwestia temperamentów partnerów. U
      kobiet popęd z wiekiem rośnie, u mężczyzn jest wprost przeciwnie. O
      ile u 20-latki i 30-latka temperament jest na podobnym poziomie to
      30-latka i 40-letni facet mogą pod tym względem istotnie się różnić.
      A to że sex nie jest ważny możecie sobie między bajki włożyć:-)

      Jeśli chodzi o doświadczenia życiowe czy wspomnienia z młodości to
      sądze, że takie różnice wzbogacają. Jednak dla niektórych mogą być
      problem.

      Ważna jest oczywiście kwestia dojrzałości emocjonalnej, podobnych
      poglądów czy zbliżonej wizji przyszłości. Jednak nie jest to do
      końca związane z wiekiem. Ludzie w zbliżonym wieku mogą się przecież
      diametralnie różnić...

      Kurcze zawsze pociągali mnie tacy 10 lat starsi mężczyźni:-)
      • 444a Re: Ja 32 Ona 22 27.09.08, 12:44
        Hmm... kolejna kobieta (jak większość) myśląca głównie o seksie...

        A poza tym są techniki pozwalające współżyć osobom o różnych temperamentach
        • zakletawmarmur Re: Ja 32 Ona 22 28.09.08, 14:29
          > Hmm... kolejna kobieta (jak większość) myśląca głównie o seksie...

          Może faktycznie wykazuje nadmierne zainteresowanie seksem i erotyką.
          Może poprostu to taki wiek?

          > A poza tym są techniki pozwalające współżyć osobom o różnych
          temperamentach

          Problem polega na tym, że syty głodnego nie zrozumie:-) Poświęcanie
          się nie ma najmniejszego sensu, bo budzi jedynie frustracje i
          pogłębia niechęć do seksu...
          • 444a Re: Ja 32 Ona 22 28.09.08, 22:59
            Przecież to nie jest żadne poświęcanie się!
            Żaden problem gdy np, kobieta ma 2 orgazmy a facet 1, albo nawet żadnego tylko
            oral i petting.
            • zakletawmarmur Re: Ja 32 Ona 22 29.09.08, 07:33
              Poświęcaniem to to nie jest...przez pierwsze pół roku lub raz na
              miesiąc:-)

              Tylko, że tu chodzi o stały, długi związek. Naprawdę możesz sobie to
              wyobrazić? Bo ja nie bardzo.
              • 444a Re: Ja 32 Ona 22 29.09.08, 12:22
                > Tylko, że tu chodzi o stały, długi związek. Naprawdę możesz sobie to
                > wyobrazić? Bo ja nie bardzo.

                Potrafię sobie to wyobrazić to naprawdę nie problem dla mnie (podejrzewam...)
                Ważne jest, żeby przy stosunku bez orgazmu była odpowiednia seksualna atmosfera.
                Nie może to być na zasadzie "ona pierze, on ją bierze", albo facet siedzi przy
                kompie a jej sie zachciewa.
                To jest sprawa emocji a nie sprawności seksualnej.
                • zakletawmarmur Re: Ja 32 Ona 22 30.09.08, 12:27
                  > Ważne jest, żeby przy stosunku bez orgazmu była odpowiednia
                  seksualna atmosfera
                  > .
                  > Nie może to być na zasadzie "ona pierze, on ją bierze", albo facet
                  siedzi przy
                  > kompie a jej sie zachciewa.

                  Dobrze to rozumiem? Jeśli nie czerpie się przyjemności to powinno
                  się udawać zainteresowanie? Nie wiem czy wtedy nie robimy większej
                  krzywdy? Czasami wydaje nam się że mamy większy wpływ na swoje
                  emocje niż rzeczywiście mamy:-)

                  Myślę, że wbrew pozorom to osoba "chcąca" ma więcej możliwości
                  naprawy takiej sytuacji. Jednak każdy ma jakiś limit, którego nie
                  przekroczymy:-) Ten "limit" powinien być brany pod uwagę przy
                  szukaniu partnera "na stałe". Lepiej też mieć świadomość jak może
                  wyglądać życie seksualne za 10 lat, bo łatwiej będzie nam je
                  zaakceptować.
                  • 444a Re: Ja 32 Ona 22 30.09.08, 15:48
                    > Dobrze to rozumiem? Jeśli nie czerpie się przyjemności to powinno
                    > się udawać zainteresowanie?

                    Nie. chodzi o to, żeby każdy miał przyjemność, ale ten co potrzebuje więcej
                    większą.
                    Przecież nie raz zdarza się ludziom podniecić, czy to w domu, w pracy, w
                    autobusie, ale nie za każdym podnieceniem mamy orgazm. Chodzi o to wykrzystanie
                    samego podniecenia.

                    Lepiej też mieć świadomość jak może
                    > wyglądać życie seksualne za 10 lat,

                    A to przy pomocy szklanej kuli?
                    • zakletawmarmur Re: Ja 32 Ona 22 30.09.08, 18:19
                      Wszystkiego przewidzieć się oczywiście nie da. Może się zdarzyć coś
                      niezależnie od nas np. choroba. Ale jeśli na początku jest kiepsko
                      to z czasem na pewno będzie gorzej. Na "ilość" sexu wpływ mają
                      głównie:
                      - "Attraction", który z czasem do stałego partnera słabnie. Możemy
                      to spowolnić jednak tendencja zawsze będzie spadkowa.
                      - Libido. Są osoby bardziej zainteresowane seksem i mniej. Zmienia
                      się jednak na przestrzeni czasu. U kobiet rośnie do pewnego wieku, u
                      mężczyzn spada.
                      Możemy mieć pewność, że jeśli na początku nie ma "Attraction" to z
                      czasem się już nie pojawi. Jeśli narzeczony chce seksu raz na
                      miesiąc, to jako mąż nie zacznie bzykać się 3 razy w tygodniu:-)
                      Jeśli dziewczynę przed ślubem trzeba było przez godzinę rozgrzewać
                      to mała szansa, że po ślubie zmieni się w boginię seksu (tzn. może
                      się zmienić ale w ramionach innego mężczyzny co nie koniecznie musi
                      się nam podobać). Często pomimo świadomości, że partner nas nie
                      pociąga wiążemy się z nim bo np. "dobrze nas traktuje, nikt inny
                      taki dobry nie będzie". I fundujemy sobie nieszczęśliwe małżeństwo
                      bez seksu. Obydwie strony chodzą sfrustrowane, jedna bo ma za mało,
                      druga bo ma w domu "zboczeńca". Jest to na tyle poważna sprawa, że
                      może rzutować na inne aspekty małżeństwa, prowadząc nawet do rozwodu.
                      Na libido wpływ ma wiele czynników, wiek, stan zdrowia, używki,
                      dieta. Jednak wiek ma chyba największe znaczenie. Idealnie by było,
                      gdyby mężczyźni lubiący sex wiązali się z temperamentnymi kobietami.
                      I na odwrót. Byłoby wtedy mniej ogłoszeń typu "zaniedbywany mąż
                      poszukuje kochanki".
                      • 444a Re: Ja 32 Ona 22 30.09.08, 22:05
                        OK. ale w dzisiejszych czasach niewiele jest par nie współżyjących przed ślubem.
                        Dosyć szybko widzą czy potrafią razem uprawiać seks.

                        Problem jest, jak tu rozmawiamy w ilości seksu, a nie w jakości. I to można
                        rozwiązać przy pomocy różnych sposobów m.in. ten o którym piszę 2 orgazmy za 1,
                        oral itd.

                        Poza libido, seks siedzi w głowie, trzeba rozmawiać, rozumieć, szukać rozwiązań.
                        Podstawą są uczucia.
                        • zakletawmarmur Re: Ja 32 Ona 22 30.09.08, 23:44
                          > Poza libido, seks siedzi w głowie, trzeba rozmawiać, rozumieć,
                          szukać rozwiązań

                          Piszesz właśnie o attraction:-)
                          Zgadzam się ze wszystkim oprócz tej bardzo modnej teraz rozmowy. To
                          najprostszy sposób by kogoś zniechęcić:-) Mężczyznę można w ten
                          sposób łatwo wykastrować (nawet będąc bardzo delikatnym). Poczuje,
                          że nie był w stanie zadowolić swojej kobiety i będzie większa klapa.
                          Facet nie może się czuć przygnieciony seksualnością kobiety.
                          Kobiety natomiast nie lubią "proszenia" o sex. A rozmowa właśnie tym
                          jest nawet jeśli nie prosisz wprost:-) To tak jakbyś przekazywał
                          informację że nie zasługujesz na sex a ona powinna Ci go dać.

                          Niestety nie są to łatwe sprawy. Trzeba wykazać się nie lada sprytem
                          a i tak osiągniemy co najwyżej kompromis. Kiedyś na forum czytałam
                          fajne porównanie: Jeśli wsiadasz do malucha to nie możesz wymagać że
                          go rozpędzisz do 200km/h. Jeśli związaliśmy się z kimś o odmiennym
                          temperamencie to musimy to zaakceptować i co najwyżej walczyć o
                          attraction.

                          Jednak wracając do głównego tematu, piszesz:

                          > OK. ale w dzisiejszych czasach niewiele jest par nie współżyjących
                          przed ślubem
                          > .
                          > Dosyć szybko widzą czy potrafią razem uprawiać seks.

                          Tylko, że to nie daje nam 100% pewności. Z czasem attraction maleje.
                          Możemy to co najwyżej ograniczyć. Jeśli przy okazji libido kobiety
                          wzrośnie (a z wiekiem ^) i męża zmaleje (a to prawie pewne) to
                          różnica może być duża... Dlatego przy różnicy wieku 10 lat i więcej
                          powinno się o tym pomyśleć dwa razy:-)
                          • 444a Re: Ja 32 Ona 22 01.10.08, 13:16
                            > Zgadzam się ze wszystkim oprócz tej bardzo modnej teraz rozmowy.

                            Ha, bo problem jest w powszechnym braku umiejętności rozmowy, a nie w samej
                            rozmowie. Trzeba umieć mówić i słuchać.

                            > Facet nie może się czuć przygnieciony seksualnością kobiety.
                            > Kobiety natomiast nie lubią "proszenia" o sex.

                            Twierdzisz, że rozmowa to "proszenie", albo "przygniecenie"?

                            Nb. o tym proszeniu, kurczę jak chce sie coś dostać to trzbea przynajmniej poprosić.

                            > > Dosyć szybko widzą czy potrafią razem uprawiać seks.
                            >
                            > Tylko, że to nie daje nam 100% pewności.

                            Ale tak to nic nie da pewności.


                            • zakletawmarmur Re: Ja 32 Ona 22 01.10.08, 22:34
                              > Ha, bo problem jest w powszechnym braku umiejętności rozmowy, a
                              nie w samej
                              > rozmowie. Trzeba umieć mówić i słuchać.

                              Taa. Jasne... Z moich obserwacji wynika że rozmowy o problemach
                              seksualnych powodują zwiększanie się problemów... Może rozmowy są
                              tak trudne, że nie możliwe żeby się udały:-) Myślisz, że żona po 5
                              latach małżeństwa powie Ci że już jej nie kręcisz? Będzie mówić o
                              wszystkim tylko nie o tym. Sorki, ale znam męską intuicję i kobiecą
                              umiejętność omijania sedna sprawy (dla świętego spokoju)… Będziesz
                              się starał sprostać kolejnym wymaganiom, które i tak będą tylko jej
                              kolejną wymówką…

                              > > Facet nie może się czuć przygnieciony seksualnością kobiety.
                              > > Kobiety natomiast nie lubią "proszenia" o sex.
                              >
                              > Twierdzisz, że rozmowa to "proszenie", albo "przygniecenie"?

                              Tak. Bo właśnie to ma na celu. Rozmawiasz bo chcesz żeby partnerka
                              częściej z Tobą sypiała. Czyli prosisz się o sex. A facet nie
                              powinien mieć poczucia, że nie może sprostać wymaganiom swojej
                              kobiety.

                              Mężczyźni lubią rozmawiać, szykują też kolacje przy świecach,
                              wyręczają w obowiązkach, kupują kwiaty, biżuterię a ich oziębłe żony
                              robią się bardziej oziębłe:-)
                              Pewnie się zdziwisz ale na takie królowe lodu lepiej podziała (na
                              króli zresztą też):
                              - konkurencja, zazdrosna kobieta zmienia się w wulkan namiętności.
                              Nie chodzi mi o zdradę, ale niech zobaczy flirt z koleżanką z pracy.
                              Niech wie, że nic nie jest pewne, że facet ma branie i w końcu może
                              dać się uwieść. Tym bardziej, że jest spragniony seksu i czułości...
                              - zwiększenie atrakcyjności, odchudzanie, kurs fotografii lub
                              szwedzkiego, cokolwiek co zaimponuje waszej kobiecie. Poza tym budzi
                              niepokój. "Po co on zaczął chodzić na siłownie?".
                              - zaprzestanie "proszenia" o sex. Koniec rozmów o braku seksu. Na
                              jakiś czas koniec kolacji i kwiatów. Później bez łączenia tego z
                              seksem. Generalnie chodzi w tym punkcie o to żeby żona nie wiedziała
                              jak dużo dla was znaczy sex z nią. Gdy tak bardzo się staracie to
                              tracicie na atrakcyjności. Staranie się o atmosferę jest super na
                              początku lub w związkach bez problemów z seksem.
                              - pogodzenie się z libido partnerki.

                              > > Tylko, że to nie daje nam 100% pewności.
                              >
                              > Ale tak to nic nie da pewności.

                              Niefortunnie się wyraziłam. Miałam napisać, że sex na początku nie
                              odzwierciedla w 100% tego co będzie później. Trzeba jeszcze wziąć
                              pod uwagę jak na tą sferę życia wpływać będzie czas…
                              • 444a Re: Ja 32 Ona 22 01.10.08, 23:06
                                Może rozmowy są
                                > tak trudne, że nie możliwe żeby się udały:-)

                                W to prędzej uwierzę:)

                                Myślisz, że żona po 5
                                > latach małżeństwa powie Ci że już jej nie kręcisz?

                                A mąż się nie domyśla? - tzn. taki co interesuje się uczuciami żony.

                                Sorki, ale znam męską intuicję i kobiecą
                                > umiejętność omijania sedna sprawy (dla świętego spokoju)

                                Ja też nam:) Te omijanie to kwestia już przestarzałych ról społecznych. Faceci
                                też omijają, ale i potrafią mówić wprost.

                                Będziesz
                                > się starał sprostać kolejnym wymaganiom, które i tak będą tylko jej
                                > kolejną wymówką…

                                A to prawda, ino mozna się zorientować co jest tylko grą, a co realną potrzebą.

                                > > Twierdzisz, że rozmowa to "proszenie", albo "przygniecenie"?
                                >
                                > Tak. Bo właśnie to ma na celu. Rozmawiasz bo chcesz żeby partnerka
                                > częściej z Tobą sypiała. Czyli prosisz się o sex.

                                Ale to normalne prośba, zwłaszcza w związku. Wcale nie przygniecenie. Przecież
                                nie żebranie.

                                A facet nie
                                > powinien mieć poczucia, że nie może sprostać wymaganiom swojej
                                > kobiety.

                                Prawda, ale rozmowa nie musi do tego prowadzić. Jeśli sam uważa, że musi mieć
                                tylke samo orgazmów to rzezywiście problem, ale rozmowa to też umiejętność
                                zmiany poglądów, akceptacji siebie.

                                > Pewnie się zdziwisz ale na takie królowe lodu lepiej podziała (na
                                > króli zresztą też):
                                > - konkurencja, zazdrosna kobieta zmienia się w wulkan namiętności.

                                Kobieta tak, ale facet niekoniecznie, zwłaszcza ten z zagrożonym poczuciem
                                własnej wartości obrazi się.

                                > Koniec rozmów o braku seksu.

                                To jest już dostosowywanie się do wymagań kobiety...
                                OK. nie może to byc zawsze, ale w końcu w trwałym związku, w małżeństwie można
                                chyba powiedzieć "mam ochotę na seks, idźmy do łóżka". Czy to wielkie
                                poświęcenie, odpowiedzieć na prośbę wyrażoną wprost?
                                • zakletawmarmur Re: Ja 32 Ona 22 02.10.08, 01:23
                                  > A mąż się nie domyśla? - tzn. taki co interesuje się uczuciami
                                  żony.
                                  > A to prawda, ino mozna się zorientować co jest tylko grą, a co
                                  realną potrzebą.

                                  Te argumenty mogą brzmieć bardzo realnie. Tylko, że jeśli kobieta ma
                                  ochotę na faceta to niewiele rzeczy może jej w tym przeszkadzać (i
                                  vice versa). Oczywiście nie można popadać w paranoję. Każdy czasami
                                  jest wyczerpany fizycznie lub psychicznie...
                                  Przeciętny mężczyzna nie będzie w to wnikał, bo po co skoro
                                  powiedziała o co jej chodzi? Chyba, że trafi na dobrą lekturę o tej
                                  tematyce. Inaczej będzie sam siebie pogrążał bez świadomości
                                  popełnianych błędów.

                                  Te omijanie to kwestia już przestarzałych ról społecznych. Faceci
                                  > też omijają, ale i potrafią mówić wprost.

                                  Oczywiście, że faceci też omijają tak jak i kobiety potrafią mówić
                                  wprost. Wszystko zależy od odbiorcy a właściwie naszego stosunku do
                                  niego.
                                  Wydawać się może dziwne, że ludzie wolą się męczyć z nie
                                  pociągającym partnerem niż powiedzieć prawdę... Tylko, że to już
                                  znają. Są bezpieczni, mają dom, rodzinę, stabilizację. Jeśli
                                  powiedzą prawdę to coś się zmieni, może partner odejdzie, może
                                  zostanie ale będzie jeszcze gorzej bo się przestanie starać i będzie
                                  chodził obrażony. Nie chcą już ranić bardziej jego uczuć...

                                  > Ale to normalne prośba, zwłaszcza w związku. Wcale nie
                                  przygniecenie. Przecież
                                  > nie żebranie.

                                  > OK. nie może to byc zawsze, ale w końcu w trwałym związku, w
                                  małżeństwie można
                                  > chyba powiedzieć "mam ochotę na seks, idźmy do łóżka". Czy to
                                  wielkie
                                  > poświęcenie, odpowiedzieć na prośbę wyrażoną wprost?

                                  Wszystko zależy od częstotliwości tych pytań i od ich rezultatów.
                                  Jeśli pytamy codziennie a tylko raz w miesiącu mamy sex to już jest
                                  żebractwo. Dobrze to nazwałeś:-)

                                  Poza tym to jest pytanie a nie rozmowa o kłopotach z brakiem seksu.
                                  Co do formy wprost nie mam nic przeciwko;-) Choć trochę mi się
                                  kojarzy z aseksualnym zachowaniem Ms Robinson z "Absolwenta". Muszę
                                  pomyślę nad innym filmem...

                                  > To jest już dostosowywanie się do wymagań kobiety...

                                  Nie do wymagań tylko możliwości:-) Nie oznacza to że mamy czekać aż
                                  sobie przypomni. Możemy proponować ale sadyzmem jest codzienne
                                  proponowanie seksu kobiecie, której wystarcza raz na tydzień.

                                  --
                                  71/100 65GG/H
                                  1% z nieskończoności to też nieskończoność
    • nowa_86 Re: Ja 32 Ona 22 27.09.08, 19:10
      No nieźle...:-)
      Widzę że jest coś na rzeczy z tym "przyciąganie" Ja też zwracam uwagę na facetów tak z około 8-10lat starszych:-) To chyba przez to, że jestem zbyt dojrzała na swoich rówieśników. Większość z nich jest strasznie dziecinna i wręcz śmieszna w tym swoim "lansowaniu się", próbach "zaistnienia" i innych wygłupach. Nieopierzone koguciki takie, ale za to jakie mniemanie mają o sobie! Ehhh dzieci dzieci. Nie to co roczniki '76-'78 (przynajmniej z moich obserwacji). Oczywiście lubię tych nie śmiertelnie poważnych, bo facet bez poczucia humoru jest strasznie nudny, ale oni mają więcej klasy od moich rówieśników. To tak po krótce opinia 22-latki;-)
      Powodzenia życzę!
      Pozdrawiam.
      • vidmo76 Re: Ja 32 Ona 22 27.09.08, 23:52
        Boże tu nie chodzi o sex!!
        Chodzi o to że nam czas spier.... a taki związek czy ma szansę przetrwani,jeżeli
        tak to jak długo?
        A co do młodych panien,to co chcą dowiedzieć się co to jest sex i co to
        znaczy?!!
        • zakletawmarmur Re: Ja 32 Ona 22 28.09.08, 15:42
          > A co do młodych panien,to co chcą dowiedzieć się co to jest sex i
          co to
          > znaczy?!!

          Tak młode kobiety lubią doświadczonych mężczyzn. Taki facet wie już
          co i jak. Nie zadaje głupich pytań. Nie musi sobie nic udowadniać.
          Jego pewność siebie, zdecydowanie cholernie nas pociąga. Coś na
          zasadzie przeciwieństw. W ich ramionach stajemy się bezbronne...

          Rówieśnicy (20-latkowie) próbują zaciągnąć nas do łóżka.
          Zastanawiają się czy mają małego ptaszka. Dziwią się, że kobieta
          nago wygląda tak a nie inaczej (bo przecież pani na pornosie miała
          inne wargi sromowe. Traktują nas jak zdobycze, potwierdzenie własnej
          męskości. Chwalą się kolegą a gdy z nimi zrywamy rozgadują wszem i
          wobec że się puszczamy:-)
          Kurcze to naprawdę jest odpychające:-)
    • wieczna-pesymistka Re: Ja 32 Ona 22 28.09.08, 01:08
      Myśle że każdy związek na starcie ma podobne szanse na przetrwanie. Wiek nie
      odgrywa tu głównej roli bo przecież gwarancją udanego związku jest kwestia
      uczuć, charakteru, umiejętnośći porozumienia i wzajemnego docierania.
      • vidmo76 Re: Ja 32 Ona 22 28.09.08, 04:07
        Może i tak ryzyko jest jednak spore!
        • mariuszdd Ja znam obtłuszczone 22 -latki 05.06.09, 16:25
          i wysportowanych 38 latków ,na pewno związek w takim wypadku,nie udałby się :).
          Kobiety o wiele szybciej hm .. gorzej wyglądają !Kiedy kończyłem studia ,moje
          rówieśniczki w pracy wyglądały ...staro,myslałem ,że to 40-stki !
          Może to efekt posiadania wielu partnerów seksualnych ?
    • tapatik Wszystko może być problemem. 02.10.08, 12:09
      Różnica wieku też może być problemem. Ale nie musi. Jeśli Wam nie przeszkadza,
      to innym też nie powinno.
      • black_tangens To może być problemem ale za 10-15 lat. 14.05.09, 12:52
        Teraz raczej nie, bo jestescie soba zachwyceni:-)
    • iga-106 Re: Ja 32 Ona 22 02.10.08, 13:14
      taka różnica wieku powoduje, że wcześniej czy później i tak będziesz
      miał "doprawione rogi" w takim związku jest inny pogląd na świat,
      inne priorytety wiem cos o tym zawsze pojawi się ktoś
      młodszy,piękniejszy i w jej wieku a ty będziesz miał pomarszczoną
      skórę, zmarszczki i słabą kondycję-niestety
      • zakletawmarmur Re: Ja 32 Ona 22 06.10.08, 14:54
        > inne priorytety wiem cos o tym zawsze pojawi się ktoś
        > młodszy,piękniejszy i w jej wieku a ty będziesz miał pomarszczoną

        Mnie podobają się zmarszczki. Szczególnie te koło oczu. Kręcą mnie
        też szpakowaci panowie. Nie wyobrażam sobie, żebym mogła zostawić
        takiego pana dla jakiegoś gówniarza, raczej wybrałabym znowu kogoś
        starszego. Może ta dziewczyna poprostu woli dojrzalszych facetów?
        Często się to zdaża.
        • komodo.kr Re: Ja 32 Ona 22 07.10.08, 09:26
          zakletawmarmur napisała:

          > > inne priorytety wiem cos o tym zawsze pojawi się ktoś
          > > młodszy,piękniejszy i w jej wieku a ty będziesz miał
          pomarszczoną
          >
          > Mnie podobają się zmarszczki. Szczególnie te koło oczu. Kręcą mnie
          > też szpakowaci panowie. Nie wyobrażam sobie, żebym mogła zostawić
          > takiego pana dla jakiegoś gówniarza, raczej wybrałabym znowu kogoś
          > starszego. Może ta dziewczyna poprostu woli dojrzalszych facetów?
          > Często się to zdaża.

          Prawda jest taka ze nikt mi nie daje 32lat, max 28, druga sprawa
          jest taka ze moją kobiete tez kręcą zmarszczki kolo oczu, sa
          wycałowane na maxa :))
          Przejechała sie kilka razy na facetach w swoim wieku, od zawsze
          chciała miec faceta który ma więcej lat niz Ona.

          Zakletawmarmur - dzięki za wsparcie :)
    • iwona-live Re: Ja 32 Ona 22 02.10.08, 22:03
      Napewno nie ma problemu w moim przypadku.Mój ma 37 a ja 27 i jest
      zajebiscie>niewidze problemu w takich zwiazkach:)
    • komodo.kr Re: Ja 32 Ona 22 06.10.08, 14:20
      Widzę że głównym problemem w związku z taką różnicą wieku może być
      łóżko.
      Co mogę powiedzieć o kobiecie z którą jestem: bardzo dojrzała jak na
      swój wiek, wie czego chce od życia i jest nie do „zajechania” w
      łóżku, mam nadzieje że sex nie będzie problemem w naszym związku.
      Przyznaje się że trochę mnie to męczy, nie mówię że nie potrafię jej
      zaspokoić ale tak jak pisałem wcześniej moja kobieta to wulkan,
      zastanawiam się jak to będzie później.
      • unavailable_seduction Re: Ja 32 Ona 22 07.10.08, 23:41
        ciesz się tym co jest "tu i teraz" ;) po co szukać dziury w całym?

        z punktu widzenia "młodszej" też preferuję mężczyzn starszych niż moi rówieśnicy, z różych powodów

        jak dziewczyna szczerze się Tobą interesuje to nie rzuci Cię dla rówieśnika po jakimś czasie, jak to ktoś wyżej wspomniał

        powodzenia:)
        • komodo.kr Re: Ja 32 Ona 22 08.10.08, 09:25
          unavailable_seduction napisała:

          > powodzenia:)

          Nie dziękuje :)
    • olaamelka Re: Ja 32 Ona 22 15.10.08, 19:38
      powiem kritko, ja mam 22 a moj maz 38 mamy dwojke wspanoalych dzieci
      ( parke do tego) 4 miesiace temu wzielismy ślub i pomimo roznicy
      charakterów jestesmy szcześliwi, niektore kobiety wola facetó
      starszych od siebie . Czuja sie wtedy bezpieczniejsze i wogole....:)
      • kasjana29 Re: Ja 32 Ona 22 15.05.09, 19:24
        iga_36 napisała:
        "taka różnica wieku powoduje, że wcześniej czy później i tak
        będziesz
        miał "doprawione rogi" w takim związku jest inny pogląd na świat,
        inne priorytety wiem cos o tym zawsze pojawi się ktoś
        młodszy,piękniejszy i w jej wieku a ty będziesz miał pomarszczoną
        skórę, zmarszczki i słabą kondycję-niestety"
        Mogę to skomentować tylko tak: przez takich "przykurczonych myślowo"
        ludzi, takie związki sie rozpadają. Tak naprawdę, nie różnica wieku
        zadecyduje o tym czy wam się uda, ale otoczenie, które zawsze
        skomentuje to właśnie tak jak osoba którą cytuję. To przykre jeżeli
        ktoś zaczyna kategoryzować uczucie. Bo i jakim prawem, czy to jakaś
        wielka anomalia, że kocha sie kogoś starszego? Brak tolerancji w
        naszym kraju mnie po prostu przygnębia.
        • ortopedawawa Re: Ja 32 Ona 22 19.05.09, 12:15
          Tak przeczytałem Wasze komentarze i może podzielę sie moimi
          doświadczeniami - bo jesli chodzi o róznicę wieku to mam ich dużo -
          dwa przebyte trwałe związki - pierwszy studencki - spontaniczny,
          żywiołowy - typowy dla młodych równolatków. Niestety zakończony
          rozwodem po 7 latach. Wspominam bardzo miło ten związek - do tej
          pory żyje z Moją Byłą w przyjaźni. Drugi związek - różnica wieku 14
          lat - był bardzo fajny - róznica wieku nie stanowiła żadnego
          problemu - każdy daje w związku to czego brakuje drugiemu - ja
          stabilizację, brak trosk materialnych, mozliwości realizacji marzeń
          Młodej Kobiety a dostaje w zamian spontaniczność życia której mi
          powoli brakowalo, szaleństwa o których juz zapomnialem i radosny
          satysfakcjonujący seks. Niestety ten równiez sie rozpadł po 10
          latach - bez jakis wzajemnych wyrzutów - tak raczej powolutku sie
          wypalił. Teraz kolejny związek - różnica wieku 15 lat - faza
          wzajemnej fascynacji - piękna sprawa.
          Reasumując - róznica wieku nie stanowi rzadnej bariery - raczej jest
          w naszych glowach - najwazniejsze czy ludzie siebie kochają, lubią,
          akceptują, rozumieją, wspierają - takie tam najwazniejsze potrzeby.
          Reszta jest bez znaczenia. Rozdzielania włosu na czworo jest
          naprawdę bez sensu. Pozdrawiam.
          • mariuszdd Byle moze nie brac starszej 05.06.09, 16:27
            chociaż bogactwo czasem kusi ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka