qgel600 11.10.08, 09:29 Ukazała się książka Janusza, który kilkanaście lat leży całkowicie sparaliżowany po wypadku na moto (miał wtedy 18 lat) poniżej link ksiazki.wp.pl/wiadomosci/id,36973,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
badboy1001 Re: Książka Janusza Świtaja 11.10.08, 22:36 Boję się czytać tę książkę. świadomość niebezpieczeństw, wyobraźnia... :-( To chyba nie dla mnie ale jestem pełen podziwu dla Janusza -------------- Odpowiedz Link Zgłoś
dragon600 Re: Książka Janusza Świtaja 11.10.08, 23:42 Nie ma się czego bać, a przeczytać naprawdę warto. Po przeczytaniu tej książki patrzy się na świat zupełnie inaczej. A czyta się ją jednym tchem. Polecam każdemu. Odpowiedz Link Zgłoś
goha66 Re: Książka Janusza Świtaja 23.10.08, 06:38 badboy1001 napisał: jestem pełen podziwu dla Janusza ... a ja kontrowersyjnie zapytam: za co go podziwiasz? Odpowiedz Link Zgłoś
badboy1001 Re: Książka Janusza Świtaja 25.10.08, 00:21 Przede wszystkim za to, że przetrwał (w tym stanie), nie poddał się. Wiem,wiem, że był bliski eutanazji i dzięki pomocy z zewnątrz... niemniej jednak wytrwał i pokazuje, że w każdej sytuacji można odnaleźć sens życia a nawet pomagać innym. Odpowiedz Link Zgłoś
yacey Re: Książka Janusza Świtaja 25.10.08, 09:57 badboy1001 napisał: > Przede wszystkim za to, że przetrwał (w tym stanie), nie poddał się. > Wiem,wiem, że był bliski eutanazji Przepraszam, ale mie zgadzam sie z Toba, co to znaczy podziwianie za to, ze przetrwal, nie poddal sie? To nie jego zasluga, tylko rodzicow i aparatury. On nie jest w stanie zrobic samodzielnie nic, nawet oddychac, wiec o czym Ty mowisz? Odpowiedz Link Zgłoś
qgel600 Re: Książka Janusza Świtaja 25.10.08, 10:49 badboy, goha, yacey, trochę zaczynam żałować, że napisałem ten temat, proszę nie wymieniajcie publicznie poglądów na temat tego, co czuje i myśli człowiek, który 15 lat leży jak warzywo, pojedźcie go odwiedzić i pogadać do Jastrzębia to wam powie, możecie też napisać do niego i zapytać, moim zdaniem każdy z nas ma mieszane uczucia związane z tym tematem... Odpowiedz Link Zgłoś
yacey Re: Książka Janusza Świtaja 25.10.08, 12:25 Wydawalo mi sie do tej pory, ze forum jest po to wlasnie zeby wymieniac poglady. Rozmawiamy o naszych odczuciach, a nie odczuciach Janusza Switaja i nikt nie wymienia pogladow o jego odczuciach. Odpowiedz Link Zgłoś
dragon600 Re: Książka Janusza Świtaja 25.10.08, 16:38 Tylko kształtowanie swoich uczuć, na podstawie tego co przedstawiają media jest bardzo ryzykowne. Polecam przeczytać książkę. A najlepiej poznać Janusza osobiście. No i najważniejsze, Januszowi nie chodzi o eutanazję, a o przerwanie uporczywej terapii. I prosił już o to zaraz po wypadku, a także w momencie uzyskania pełnoletności. Dzisiaj ma 33 lata. Odpowiedz Link Zgłoś
goha66 Re: Książka Janusza Świtaja 25.10.08, 19:59 qgel600 napisał: nie wymieniajcie publicznie poglądów na temat tego, co > czuje i myśli człowiek, który 15 lat leży jak warzywo ... a czy ja wyraziłam gdzieś pogląd? Odpowiedz Link Zgłoś
qgel600 Re: Książka Janusza Świtaja 25.10.08, 22:17 goha, brakuje nam rozmowy przy stole ;-) dozo w styczniu ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
pszczola35 Re: Książka Janusza Świtaja 13.10.08, 10:11 Qgelku, gdzie można zanabyć tę książkę? Chylę czóła dla tego chłopaka, za jego upór i konsekwencję. Wobec Anny Dymnej brak mi słów...To kobieta "nie z tej bajki". Wzór do naśladowania:D Pozdróweczka, pszczolisko:) Odpowiedz Link Zgłoś
qgel600 Re: Książka Janusza Świtaja 13.10.08, 10:42 książka podobno jest w mpikach, ale jak wpiszemy w wyszukiwarce, to dużo księgarni wysyłkowych wyskoczy :) Odpowiedz Link Zgłoś
cruk Re: Książka Janusza Świtaja 22.10.08, 20:02 widzialam ja w Ksiegarni MDM na Koszykowej Odpowiedz Link Zgłoś
qgel600 Re: Książka Janusza Świtaja 21.10.08, 18:17 kończę czytać i jeszcze bardziej polecam - książka uczy doceniać życie i inaczej spostrzegać świat i przede wszystkim ciekawie napisane -- Odpowiedz Link Zgłoś
kachaad Re: Książka Janusza Świtaja 28.10.08, 23:23 Witam, qgel600 ma racje, ksiazke trzeba samemu przeczytac, co prawda jeszcze jej nie skonczylam ale polecam. Chlopak nie "owija nic w bawelne" tylko pisze co czuje, mysli. daje duzo do myslenia nie tylko o naszym zyciu ale i o ludziach ktorzy nas otaczaja, czytajac ja masz wrazenie ze siedzisz obok niego i sluchasz jak opowiada swoje przezycia. Czy na serio musi sie cos stac abysmy musieli doceniac to co mamy zamiast non stop narzekac????? Pozdrawiam, K. Odpowiedz Link Zgłoś