motograss
30.10.08, 08:36
...może nie na miejscu, może nieco kontrowersyjna, bo forum ma
służyć do dyskusji, własnego zdania, wymiany poglądów, i to różnych -
taka jego przecież rola. Ale żeby uniknąć zgrzytów i niepotrzebnych
niezdrowych emocji - "zawieśmy" może dyskusje, kiedy pojawi się info
o wypadku....Poprzestańmy na linku, podaniu samej informacji, a
zamiast komentarzy wstawiajmy "świeczkę" (jeżeli ktoś czuje taką
potrzebę). Zresztą tak było do tej pory w sumie:) Nie nam oceniać
okoliczności, tym bardziej, kiedy się nie było świadkiem, nie
widziało, nie znało, itp. Niezależnie od przyczyn i skutków,
okreslenia winowajcy - zawsze jest to tragedia dla bliskich, a
jeżeli zginie jeszcze ktoś przypadkowy, niewinnie - tragedia jest
wielokrotna, dla obu stron. Ileż to razy nóż w kieszeni się otwiera,
kiedy na portalach pod informacją o wypadku motocyklowym pojawiają
się tak bezmyślne i złośliwe komentarze, że aż dech zapiera, że
ludzie tak myślą albo świetnie się bawią tragedią:/// Same
wiecie...Owszem, często też same dla siebie stwierdzamy czytając
takie newsy, że głupota na drodze przekracza wszelkie granice,
ale...zostawmy to dla siebie i miejmy ku przestrodze. Bez
komentarza. A dla tragedii - niezależnie od okolicznosci - miejmy
publicznie trochę szacunku. Chociażby z racji czystej przyzwoitości.
I to nie trąci hipokryzją. Lepiej czasami się "zamknąć" niż uważać,
że demokracja i wszystko wolno. Takie moje zdanie. I zgadzać się z
nim nie trzeba przecież:)
p.s. Nie chciałam o tym wcześniej tu pisać, ale krótko przytoczę, bo
może i to przyczyniło się do powyższego: miesiąc temu kolega miał
wypadek. Jechaliśmy grupą kilkunastu motocykli, poza miastem,
ciemno. Wyglądało to koszmarnie (nie będę opisywać przebiegu,
zbędne). Chłopak był niemal tydzień w śpiączce, obecnie jest po
operacjach, ma w sobie kilogramy żelastwa, stabilizator miednicy,
itp. (szczegóły sobie też podaruję). Winowajcą wypadku był on sam.
Ale najważniejsze, że przeżył i wszystko będzie szło ku lepszemu. Ja
ani inni nie mamy zamiaru być jego sumieniem. Myśli przecież
samodzielnie i wnioski sam też wyciągnie. Jest dorosły.
A Tym, co na niebiańskich trasach - czy na "własne(tragiczne)
życzenie" czy z czyjejś winy - dajmy spokój. I zapalmy świeczkę czy
znicz - pierwszy listopada za chwilę...
pozdrawiam
-------
===R6===