Dodaj do ulubionych

nizobowiązujący seks

22.11.08, 13:16
Szukam dziewczyny, która umówi się ze mną na niezobowiązujący seks...

Podkreślam, że nie mam żadnych chorób zakaźnych ani wenerycznych, jestem
młody, lat 20, raczej przystojny, ale to kwestia indywidualna, dbam o higienę
ogólną oraz, że tak to nazwę, higienę zewnętrznych narządów płciowych. To tyle
z cech fizycznych.

Z cech emocjonalno-duchowych mogę wymienić następujące:
Rozróżniam bardzo wyraźnie pojęcia kochać się (czyli to, co jest zarezerwowane
dla osoby, którą Kocham i czego żadna inna dziewczyna ode mnie nie
doświadczy),a dobrą zabawę (czyli to, co oferuję w tym ogłoszeniu). Pisząc
dobra zabawa mam na myśli taki seks, który da nam obojgu dużo radości i
fajnych przeżyć. Wyraźnie zaznaczam, iż takie spotkanie byłoby jednorazowe i
nie zamierzałbym kontynuować tej znajomości później w żadnej płaszczyźnie, aby
zapobiec zbytniemu związaniu się z tą osobą. No to chyba tyle.

Co do preferencji to mogę wymienić co następuje:
lubię wyważoną inicjatywę, gdy oboje z partnerów wyraża swoje chęci i
preferencje oraz jestem otwarty na wszelkie eksperymenty/propozycje zgodnie z
zasadą "wszystko co ludzkie nie jest mi obce".

Ogłoszenie to nie jest aktem desperacji, ale zwykłą potrzebą przeżycia czegoś
nowego. Nie mam problemów ze znalezieniem partnerki, ale w tym momencie zależy
mi na pewności niezaangażowania się, a z nieznaną mi dziewczyną, będzie to
łatwiejsze.

Bliższe informacje przy spotkaniu, które proponuję we Wrocławiu lub w Legnicy,
aczkolwiek jestem też otwarty na inne propozycje z tego rejonu.
Jeżeli jesteś chętna, albo zainteresowało Cię moje ogłoszenie i chciałabyś się
dowiedzieć czegoś więcej, to napisz do mnie na spotkanie1988@tlen.pl, odpisze
na każdą wiadomość.



Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • tenwlasnie Re: nizobowiązujący seks 22.11.08, 14:23
      z takim "postem" to weduj na sex stronę
      • taki_kuba Re: nizobowiązujący seks 22.11.08, 15:01
        chciałbym uniknąć sex stron ponieważ szukam normalnej dziewczyny która może mieć
        ochotę na to co powyżej zamieściłem a na sex stronach są, że się tak wyrażę
        zwykłe prostytutki a nie o to mi chodzi.

        jeżeli da się z dziewczyną umówić na niezobowiązujący seks w jakimś lokalu
        (lokal to dla mnie nie dyskotrzaski) to dlaczego nie przez internet, jednak są
        przy tym dwa problemy.

        1. Na internecie typu sex strony są zwykle prostytutki
        2. Na publicznych forach za zwyczaj zostaje się zjechanym moim zdaniem
        bezpodstawnie przez facetów za napisanie takiej propozycji.

        A po co owijać w bawełnę i pisać od rzeczy jak można tej drugiej osobie wprost
        napisać czego się oczekuje, co też robię
        • rumunska_ksiezniczka Re: nizobowiązujący seks 22.11.08, 15:47
          taki_kuba napisał:
          <chciałbym uniknąć sex stron ponieważ szukam normalnej dziewczyny>

          normalne dziewczyny raczej nie wchodzą w takie układy mój drogi, ale oczywiście
          każdy ma własne pojęcie normalności.
          ja również proponuję sex strony.
          • taki_kuba Re: nizobowiązujący seks 22.11.08, 16:09
            domyślam się ale zawsze można napisać i po prostu odczekać co będzie aczkolwiek
            sądzę, że dziewczyny/kobiety/chłopacy/faceci uprawiają seks który nie wiąże się
            z dalszą znajomością albo poprzedzającą znajomością a poza tym zawsze można się
            po prostu spotkać pogadać i miło czas spędzić.

            Co do pojęcia normalności to uważam seks za coś całkowicie normalnego więc nie
            widzę tutaj przeszkód chociaż jestem przeciwnikiem puszczania się na prawo i
            lewo to jeżeli dwoje ludzi ma na coś ochotę to dlaczego nie
            • rumunska_ksiezniczka Re: nizobowiązujący seks 22.11.08, 16:26
              dla mnie seks również jest normalną, ludzką rzeczą. ale nie uważam, że
              uprawianie go z przypadkową osobą, jednorazowo i bez zobowiązań, jest normalne.
              jesteś przeciwnikiem puszczania sie na lewo i prawo, to w takim razie jak
              opiszesz osobę, która zamieszcza na forum internetowym seks-ogłoszenie, po czym
              spotyka sie niezobowiązująco i powtarza takie spotkania x razy?
              dla ciebie to jest pewnie miłe spędzanie czasu, dla innych to właśnie może być
              puszczanie się.
              a z ciekawości zapytam, duże masz doświadczenie w takim miłym spędzaniu czasu z
              przypadkowymi osobami?
              • taki_kuba Re: nizobowiązujący seks 22.11.08, 16:36
                coś czuje że inni użytkownicy to skrytykują i raczej nie uwierzą ale..
                dzisiaj jakoś tak po prostu przyszło mi to do głowy żeby zobaczyć jak to jest
                umówić się z kimś na czysty niezobowiązujący seks przez internet, jako że nie
                odczuwam wielkiej potrzeby zrealizowania tego zamiaru zamieściłem tego posta
                tutaj i na 4 innych forach internetowych, na których poza tekstem żeby sobie
                "zwalić konia" odpowiedzi nie były konstruktywne. Jak ktoś ma w tym większe
                doświadczenie to zapraszam do rozmowy w tym wątku.
                A seksu z przypadkową osobą nie uprawiałem jeszcze nigdy i nie będę płakał jak
                przy tym zostanie ale widzę w tym również ciekawe doświadczenie.
                Nie wiem czy to jest miłe spędzanie czasu ale sądzę że można tak miło czas
                spędzić albo chociaż coś nowego doświadczyć
                • rumunska_ksiezniczka Re: nizobowiązujący seks 22.11.08, 16:47
                  ja jestem daleka od wiary w to, co napisałeś. raczej śmieszą mnie takie rzeczy,
                  ale ok, nie oceniam cię.
                  zamieściłeś posta rozbudowanego, wraz z wytłumaczeniem motywów i intencji, ale
                  to nic nie zmienia. ważna jest treść, a nie forma. treścią twego posta było:
                  chcę się umówić z panną na ru****chanko, są jakieś chętne?
                  a teraz piszesz, że to niby taka eksperymenta jest, bo nie odczuwasz wielkiej
                  potrzeby realizowania tego zamiaru... to w końcu chcesz się na ten seks umawiać,
                  czy nie chcesz? masz jakieś zasady moralne, czy nie masz? dla mnie to trochę
                  gubisz się w zeznaniach.
              • tenwlasnie Re: nizobowiązujący seks 22.11.08, 19:48
                niezobowiązujący sex z kimś nowo poznanym wcace nie oznacza, że ktoś
                się puszcza pod warunkiem,że nie jest z nikim związany.
                • rumunska_ksiezniczka Re: nizobowiązujący seks 22.11.08, 20:02
                  jaaaaaasneee
                  • arktur Re: nizobowiązujący seks 22.11.08, 21:08
                    a jezeli nawet uwazasz ze seks to puszczalstwo, to dlaczego uwazasz to za takie
                    zle? :-)
                    • rumunska_ksiezniczka Re: nizobowiązujący seks 22.11.08, 21:40
                      a gdzie ja napisałam, ze sex to puszczalstwo? możesz zacytować? bo ja sobie nie
                      przypominam.
        • 444a Re: nizobowiązujący seks 22.11.08, 20:49
          a na sex stronach są, że się tak wyrażę
          > zwykłe prostytutki a nie o to mi chodzi.

          Wiesz, ale ciężko 30 letnią cnótkę namówić do niezobowiązującego seksu...
        • marcin_25 Re: nizobowiązujący seks 06.01.09, 22:03
          prostytutki powiadasz...a czy dla ciebie to taka roznica? skad masz
          pewnosc ze dziewczyna, ktora umowi sie z toba na seks nie byla 15
          minut temu z innym...a to ze zrobi to z toba za friko....
          kubus ty zwyczajnie szukasz naiwnej darmowej panienki ktora spelni
          twoje ukryte pragnienia...
          ale tutaj wszystko zdarzyc sie moze....;)))
    • mala_gorzka powodzenia 23.11.08, 17:55
      1) 20lat co Ty mozesz wiedziec o seksie? o kobietach i ich
      potrzebach? i tu nie chodzi(tylko) o niewielkie doswiadczenie w
      sprawach lozkowych.

      2) 15 minut watpliwej przyjemnosci, ktora i tak w duzej mierze jest
      zagrarantowana tylko meskiej stronie ukladu nie jest warta ryzyka
      chorb wenereycznych(mozesz byc nosicielem, bez objawow do pol roku)
      lub ciazy(nie ma 100% metody zabezpieczajacej)

      3) bez zobowiazan, bez starania sie, byle gdzie, higiena zamiast
      czulosci i obecnosci.
      ciekawa jestem, ktora kobieta sie skusi.

      4) moim zdaniem, trzeba sie dobrze znac, stworzyc poczucie
      bezpieczenstwa, zaufania, nieskrepowanej krepujacymi tematami
      rozmowy aby po jakims czasie seks mial smak.
      sam seks bez oprawy szybko staje sie mdly.
      chociaz wielu facetow sie tym zadowala.
      • taki_kuba Re: powodzenia 24.11.08, 16:12
        1.) dlatego pisze ile mam lat i zdaje sobie sprawe z tego że mam sporo przed
        sobą. I co z tego i co to ma wspólnego z tematem??

        2.) zamierzam się spotkać a nie "zadymać" raczej mam na myśli kilkugodzinne
        spotkanie ale mniejsza o to...
        Ja nosicielem nie jestem raczej bo od ponad pół roku mam jedną partnerke
        seksualną no i jak już pisałem regularnie oddaje krew więc by wyszło na
        badaniach (oczywiście mogę być pojebańcem który chce zarażać niewinne kobiety
        chorobami wenerycznymi).

        A tak w skrócie to - a z stałą partnerką mam jakiekolwiek gwarancje na cokolwiek
        z tego co wypisałaś?? Czyli jak dziewczyna z Tobą "chodzi" x miesięcy to nie ma
        chorób.

        3.) a tu się grubo mylisz, albo nie czytasz co pisze bo to co ty
        scharakteryzowałaś kojarzy mi się z zaliczaniem dup a o to mi nie chodzi

        4.)że dobra znajomość partnera i poczucie bezpieczeństwa by pomogły wiem z
        doświadczenia ale, że sobie to tak porównam - nie po to się skacze na
        bungee/bungy, spadochronach, bierze udział w wyścigach. czasem się ma ochotę na
        idealną odwrotność tego

        napisałaś "sam seks bez oprawy szybko staje sie mdly" jeżeli piszesz to z
        doświadczenia to miło przeczytać w tym temacie jedną z niewielu konstruktywnych
        wypowiedzi. Ale jednocześnie myślę sobie że w takim razie pozwoliłaś sobie na
        "szynki numerek" i wiesz jak to jest, tak? to co złego w tym że chce w sumie
        tego samego tylko chciałbym to zaplanować. jestem empirystą i chce się sam na
        sobie przekonać że taki seks nie jest taki... brak mu czegoś (a mi słowa na to:D )



        tak w miarę związane z tematem może być to:
        partnerstwo.onet.pl/1518826,3500,1,artykul.html
        i mimo tego że mnie chyba coś ominęło w gimnazjum i liceum to wynika z tego
        artykułu że to nie ja jestem popierdolony z tym ogłoszeniem tylko że się o tym
        nie mówi w tak otwarty sposób o tym.

        piszesz również o krępowaniu, widzisz, ja uznaje "wszystko co ludzkie nie jest
        mi obce" i według tego postępuję ale widzimy chyba wszyscy jak to się kończy...

        W sumię chciałem aby ten temat nie był "zaśmiecany" wypowiedziami innymi niż
        temat zakłada ale teraz to jak się już tak ładnie rozkręciło zapraszam do
        rozmowy, również na temat artykułu

        • rumunska_ksiezniczka Re: powodzenia 24.11.08, 16:39
          dla mnie przygodny seks to puszczanie się.
          ale przepraszam, jeśli znowu zaśmiecam wątek.
          • taki_kuba Re: powodzenia 24.11.08, 16:50
            nie uważam, że zaśmiecasz wątek, wręcz przeciwnie.

            puszczanie się czy nie, niech każdy nazywa to jak chce.
          • qrnamol Re: powodzenia 24.11.08, 17:02
            Ja jestem tylko ciekaw czy Ci wszyscy forumowi "twardziele od przygodnego seksu" będą tacy szczęśliwi, jak okaże się że wybranka ich serca robiła laski na lewo i prawo na szkolnych wycieczkach... ;-P
            • rumunska_ksiezniczka Re: powodzenia 24.11.08, 17:16
              ale nie sądzę, że taki twardziel uczyniłby z panny od przygodnego seksu,
              wybrankę swego serca.
              jeśli panna godzi się na taki sport, to nie wiadomo, czy nie robiła tego w
              przeszłości i czy w związku również nie będzie dawała po rogach dla sportu. i to
              dotyczy również mężczyzn. jeśli któremuś z łatwością przychodzi seks bez
              zobowiązań i zaangażowania to jest tak samo łatwy jak taka pusta laska.
              nie boję się nazywać rzeczy po imieniu.
              • qrnamol Re: powodzenia 24.11.08, 17:39
                Każdy(?) z czasem mądrzeje, chce się ustatkować, nawet panny od przygodnego seksu, i na taką prędzej czy później ktoś trafi i pewnie nawet pokocha, bo czemu nie? Nikt nie mówi że ktoś ma czynić partnerkę życia z blachary czy lachona, czy jakby to Marcin powiedział - "panny lekkich obyczajów" ;-)
                A faceci to już insza inszość. Im to przychodzi jakby łatwiej, nie angażują się tak, nie oddają całego siebie... Zresztą to jest zakorzenione tak głęboko że czasem trudno z tym walczyć. Czasami faceci są jak psy które w czasie cieczki potrafią budę na łańcuchu ciągnąć przez całą wieś... ;-)
                • rumunska_ksiezniczka Re: powodzenia 24.11.08, 21:17
                  qrnamol napisał:

                  > Każdy(?) z czasem mądrzeje, chce się ustatkować, nawet panny od przygodnego sek
                  > su, i na taką prędzej czy później ktoś trafi i pewnie nawet pokocha, bo czemu n
                  > ie? Nikt nie mówi że ktoś ma czynić partnerkę życia z blachary czy lachona, czy
                  > jakby to Marcin powiedział - "panny lekkich obyczajów" ;-)
                  > A faceci to już insza inszość. Im to przychodzi jakby łatwiej, nie angażują się
                  > tak, nie oddają całego siebie... Zresztą to jest zakorzenione tak głęboko że c
                  > zasem trudno z tym walczyć. Czasami faceci są jak psy które w czasie cieczki po
                  > trafią budę na łańcuchu ciągnąć przez całą wieś... ;-)
                  >

                  i tego właśnie nienawidzę w facetach. ale poza tym ich wszystkich uwielbiam ;-)
      • qrnamol Re: powodzenia 24.11.08, 16:41
        1) 10/10
        2) 10/10
        3) 10/10
        4) 10/10
        • taki_kuba Re: powodzenia 24.11.08, 16:52
          za to to uważam już za zaśmiecanie, nie wnosi to nic nowego do wątku.
          • rumunska_ksiezniczka Re: powodzenia 24.11.08, 16:57
            po pierwsze primo, to każdy sobie na forum pisze, co chce, a definiowaniem
            zaśmiecania zajmuje się admin.
            po drugie primo, to w kwestii definiowania, napisz proszę co uważasz za
            puszczanie się, a czego nie. i czy myślisz, że jeśli przygodnego seksu nie
            nazwiesz puszczaniem, to on przestanie nim być?
            po trzecie primo, to napisz mi proszę, czy założyłeś wątek by znaleźć panienkę
            do zaspokajania swojego kaprysu, czy aby wywołać dyskusję?
            • taki_kuba Re: powodzenia 24.11.08, 19:19
              racja, każdy może pisać co mu się podoba, sorry za wcześniejszą uwagę.

              puszczanie się to według mnie częste zmienianie partnera seksualnego albo że tak
              powiem zdobywanie faceta poprzez jego członek albo sypianie z inną osobą niż tą
              z którą się jest w stałym związku

              nie uważam za puszczanie się częsty seks z swoim partnerem, seks w innych
              miejscach niż w sypialni, trudno tutaj wymieniać bo sporo tego jest

              wątek założyłem bardziej po to aby zobaczyć czy jest sens pisania wprost o co
              chodzi zachowując przy tym kulturę słowa ale chyba jedno wyklucza drugie. Raczej
              chciałem uniknąć dyskusji na ten temat ale spodziewałem się za to ton komentarzy
              typu: "zwal se konia", "idź do burdelu" i takich tam. Chociaż teraz fajnie by
              było jak by w wątku wypowiadało się więcej osób bo spodobała mi się rozmowa
          • qrnamol Re: powodzenia 24.11.08, 17:00
            > za to to uważam już za zaśmiecanie, nie wnosi to nic nowego do wątku.

            No i? Może przynajmniej ktoś tu zajrzy i coś napisze, bo temat praktycznie martwy. Zamiast marudzić to powinieneś jeszcze podziękować że Ci tu spamujemy.
            • rumunska_ksiezniczka do autora wątku 24.11.08, 17:31
              jeszcze jedno, dziecko.
              jeśli uważasz, że jednorazowy seks może dać <<dużo radości>>, to się grubo
              mylisz. nie wiem oczywiście, co masz na myśli pisząc 'radość'. jednorazowy
              kontakt to tyle, co nic. bo zbliżenia intymne, aby dały dużo satysfakcji (może
              to właśnie miałeś na myśli) wymagają niestety dużo zaangażowania, zaufania,
              intymności i niestety CZASU, aby poznać swoje potrzeby. bo one ewoluują w
              trakcie jakiejkolwiek znajomości. ja myślę, że najlepszym rozwiązaniem dla
              ciebie byłaby dobra profesjonalistka, ona dałaby ci dużo RADOŚCI.
              • qrnamol Re: do autora wątku 24.11.08, 17:40
                Dokładnie, tym bardziej że taka profe$jonalistka nie będzie oczekiwać tej przyjemności od Ciebie, bo sorry, ale Ty jej dać nie będziesz w stanie. Za dużo pornoli się dziecko naoglądałeś i Ci się wydaje że to takie hop-siup, a jakby przyszło co do czego to ze stresu nawet by Ci nie stanął...
              • taki_kuba Re: do autora wątku 24.11.08, 19:32
                uważam, że jednorazowy seks może mi dać nowe wrażenia bynajmniej nie chodzi mi o
                fizyczne aczkolwiek jest to możliwe.

                Widzisz, nie chodzi mi o profesjonalistkę - mimo że toleruje tą profesje
                całkowicie i osoby które z takich usług korzystają ale mnie to jakoś odpycha,
                nie chciał bym tego tak a poza tym to cała moja ciekawość skupia się na tym jak
                by taka normalna dziewczyna się zachowywała, jak ja bym się przy tym zachowywał??

                A sądzę, że nie ma większych problemów by się umówić z kimś tam na seks ale w
                głowie mi się nie mieści dlaczego to wtedy musi być takie wulgarne i nie może
                wyglądać jak zaproszenie na spacer. Jak na różnych imprezach są takie "laski" co
                się tylko do Ciebie kleją i obmacują dla dlaczego nie można się nimi tak umówić
                jak to napisałem w pierwszym poście.

                Jeżeli mogę spytać to w jakim przedziale wiekowym jesteś i czy masz w tym
                temacie jakieś własne doświadczenia bo nie wiem czy to co pisałaś wcześniej jest
                domysłem czy doświadczeniem
              • taki_kuba Re: do autora wątku 24.11.08, 20:00
                pozwolę sobie zacytować wypowiedz z innego wątku:

                "ja miałam w pracy taką sytuację. przyszedł niesamowicie przystojny osobnik -
                może to względne pojęcie, po prostu był podobny do mojego byłego - normalnie aż
                słabo mi sie zrobiło, taki był cudny. i co? wymieniłam z nim kilka zdań,
                służbowo. nawet nie miałam okazji powiedzieć nic więcej. z resztą, co miałabym
                powiedzieć? dać mu odczuć, że mi się podoba? a jeśli miałaby dziewczynę?
                wyszłabym na idiotkę.. a ja miałabym dac mu odczuć moją sympatię w inny sposób
                niż bycie miłą? to nie takie proste... oko mu puścić? wetknąć nr telefonu do
                ręki? bez przesady... "

                i widzisz, tutaj ja mam ochotę napisać słuchaj dziecko ale to wywołuje tylko
                niepotrzebne wrogie nastawienie. Ja na przykład nie widzę powodów aby temu
                przystojnemu nie powiedzieć co się myśli, bo jestem zdania, że największą liczbę
                problemów międzyludzkich dało by się rozwiązać mówiąc po prostu wprost o co chodzi.

                dlaczego od razu trzeba na tym wyjść na idiotę, bo się mówi to co się myśli??
                chyba nie tędy droga. Oczywiście że i ja sam się do tego nie stosuje zawsze ale
                warto mówić wprost.

                to właśnie przez ludzi z nastawieniem, że niektórych rzeczy się nie robi albo
                nie robi wprost jest tyle problemów i właśnie oni się wtedy "śmieją", "uważają
                za idiotę" tylko dla tego, że sami nie mją jaj aby mówić szczerze
            • taki_kuba Re: powodzenia 24.11.08, 19:20
              no w sumie to tak, ale preferuje wypowiedzi które coś nowego wnoszą
              • rumunska_ksiezniczka wiesz co, autorze wątku? 24.11.08, 21:25
                ja myślę, że ty się zgrywasz.
                no aż mi się wulgaryzmy nasuwają, albo przynajmniej to, co qrnamol napisał o
                nieczynności twojego narządu płciowego podczas wizyty u pani profesjonalistki.
                czy dwudziestolatek może wypisywać takie farmazony?
                w mojej głowie mieści się poznanie kogoś zajfajnego i zbliżenie sie do niego,
                ale to musi jednak zaiskrzyć, musi sie coś poczuć. nie mówię, że trzeba ze sobą
                chodzić powiedzmy dwa miesiące, zanim do czegoś dojdzie, czy celibat aż do
                ślubu, bo to przegięcie. ale traktowanie seksu jak sportu, to P A T O L O G I A.
                a ci, którzy radzili ci abyś wyprowadził kucyka na wybieg, mieli rację.
                • mala_gorzka jazda na dyskoteke 25.11.08, 12:10

                  moim zdaniem swiadoma swej wartosci kobieta nie pojdzie na podobny
                  uklad z "dzieciakiem", sam seks, kilkugodzinny, tak jak wspomniales?
                  hmmm, oj, te pornosy, jak nie wpedzaja w kompleksy to wypaczaja
                  wyobrazenie o wlasnych mozliwosciach....

                  mam 21 lat, daleko mi do swietosci, jednak w porownaniu z trendami w
                  spoleczenstwie dawno ozieblam.
                  zdziwila mnie sytuacja w klubie muzycznym, kotremu wydawaloby sie
                  daleko do meliny czy remizy strazackiej.
                  alkohol, muzyka, ale bez przesady, seks w kiblu czy intensywne
                  macanki po katach, nachalnosc obu plci, NA PEWNO ZJADZIESZ COS DLA
                  SIEBIE.
                  • mizoginista I co jeszcze? 01.12.08, 23:24
                    Banda dzieciaków. Wasza "dojrzałość" nie pozwala na pojęcie wyrażenia
                    "niezobowiązujący seks". Świadczy to jedynie o zacofaniu niektórych, którzy
                    wypowiadają się w tym temacie. Słowo "seks" jest dla was synonimem słowa
                    "miłość", "zaufanie" i innych emocjonalnych bzdetów. Nie przeczę, że coś takiego
                    istnieje, ale mylicie pojęcia. To, o czym wspomniała rumuńska_księżniczka, to
                    kochanie się/uprawianie miłości, nie zwyczajny, mający służyć jedynie fizycznym
                    przyjemnościom seks. Mylicie te dwa pojęcia, a umoralnianie zawarte w wielu
                    postach tego tematu napawa mnie chęcią zwymiotowania. Nie żyjemy w
                    średniowieczu, choć nawet tam uprawiano seks jedynie dla przyjemności. Żyjemy w
                    XXI wieku, wieku którym seks już od dawna nie jest tematem tabu, a ludzie na
                    świecie nauczyli się czerpać z niego przyjemność. Konserwatyzm waszych
                    wypowiedzi jest wręcz przerażający. Jestem ciekaw, co złego jest w robieniu
                    czegoś, z czego czerpie się przyjemność. A jeśli na świecie znajdują się osoby,
                    które lubują się w tym, co my(a uwierzcie-takich jest naprawdę wiele), to
                    dlaczego nie możemy zaproponować czegoś takiego?
                    Dlaczego niezobowiązujący seks ma być kojarzony ze Złem? I kto, do jasnej
                    cholery śmie nazywać osoby, które godzą się na coś takiego "puszczalskimi"?
                    Podsumowując: wasza udawana dojrzałość idąca w parze z wielkimi mądrościami,
                    jakie głosicie ukazuje jedynie jak jesteście niedojrzali.

                    Pozdrawiam.
                    • rumunska_ksiezniczka Re: I co jeszcze? 02.12.08, 08:23
                      ale napisałeś, pojechałeś po całości. rzeczywiście teraz czuję się zacofana,
                      głupia i niedojrzała. chyba zmienię swoje poglądy w tym temacie, bo tak
                      dogłębnie go wyczerpałeś. poraża mnie celność twoich argumentów, mądrość życiowa
                      i to doświadczenie.
                      cóż, po prostu brak mi słów.
                    • praptak2 Re: I co jeszcze? 02.12.08, 10:48
                      Doszedłem do trzeciego zdania i ... nie dało się tego więcej czytać. Naprawdę
                      nie musisz tutaj nikogo pouczać na forum, panie "dojrzały" (chyba aż za bardzo).
                    • pomysl.po.wypiciu Re: I co jeszcze? 02.12.08, 13:35
                      mizoginista napisał:
                      (...) Dlaczego niezobowiązujący seks ma być kojarzony ze Złem? (...)

                      dlatego ze naszą kulturę miał i ma wpływ przez wieki kościół. i seks
                      pozamałżeński był i jest grzechem.
                      a w średniowieczu to żeniło się/wychodziło się za mąż bynajmniej nie z miłości.
                      • rumunska_ksiezniczka Re: I co jeszcze? 02.12.08, 14:48
                        osobiście daleka jestem od szufladkowania rzeczy: dobre - złe.
                        seks bez zobowiązań daje tylko CHWILOWĄ przyjemność i satysfakcję, urozmaicenie
                        i złudne poczucie szczęścia. oczywiście pojmowanie seksu przez kobiety jest
                        zupełnie odmienne, niż pojmowanie go przez mężczyzn. i niestety żaden mężczyzna
                        nie zrozumie do końca tego co mam na myśli.
                        chodzi o to, ze pustka, która zostaje po takim niezobowiązującym kontakcie jest
                        wielka i najczęściej NIEUŚWIADOMIONA. w tym tkwi największa krzywda osób
                        korzystających z tego typu przyjemności.
                        podobnie jest z masturbacją, która sama w sobie nie jest zła, wręcz przeciwnie,
                        bardzo służy ludziom. jednak jeśli dana jednostka jest bardzo osamotniona i
                        oddaje się tego typu praktykom aby rozładować swoje napięcie, robi sobie
                        krzywdę, gdyż prowadzi do jeszcze większego wyalienowania. podobnie jest z takim
                        seksem bez zobowiązań. jeśli weźmie się pod uwagę motywy osoby, która potrzebuje
                        takich uciech, dojdzie się do wniosku, że w gruncie rzeczy jest to osoba bardzo
                        zamknięta emocjonalnie i wręcz ułomna, bojąca się głębszych relacji z ludźmi,
                        lub co gorsza, niezdolna do uczuć wyższych.
                        • pomysl.po.wypiciu Re: I co jeszcze? 02.12.08, 21:00
                          rumunska_ksiezniczka napisała:
                          >(...) jeśli weźmie się pod uwagę motywy osoby, która potrzebuje
                          > takich uciech, dojdzie się do wniosku, że w gruncie rzeczy jest to
                          > osoba bardzo zamknięta emocjonalnie i wręcz ułomna, bojąca się
                          > głębszych relacji z ludźmi, lub co gorsza, niezdolna do uczuć
                          > wyższych.

                          ciekawe ciekawe, to wiedza teoretyczna czy praktyczna?
                          • rumunska_ksiezniczka Re: I co jeszcze? 03.12.08, 08:12
                            pomysl.po.wypiciu napisał:

                            > rumunska_ksiezniczka napisała:
                            > >(...) jeśli weźmie się pod uwagę motywy osoby, która potrzebuje
                            > > takich uciech, dojdzie się do wniosku, że w gruncie rzeczy jest to
                            > > osoba bardzo zamknięta emocjonalnie i wręcz ułomna, bojąca się
                            > > głębszych relacji z ludźmi, lub co gorsza, niezdolna do uczuć
                            > > wyższych.
                            >
                            > ciekawe ciekawe, to wiedza teoretyczna czy praktyczna?

                            teoria poparta praktyką.
                            • pomysl.po.wypiciu Re: I co jeszcze? 05.12.08, 11:58
                              rumunska_ksiezniczka napisała:

                              > pomysl.po.wypiciu napisał:
                              >
                              > > rumunska_ksiezniczka napisała:
                              > > >(...) jeśli weźmie się pod uwagę motywy osoby, która potrzebuje
                              > > > takich uciech, dojdzie się do wniosku, że w gruncie rzeczy jest to
                              > > > osoba bardzo zamknięta emocjonalnie i wręcz ułomna, bojąca się
                              > > > głębszych relacji z ludźmi, lub co gorsza, niezdolna do uczuć
                              > > > wyższych.
                              > >
                              > > ciekawe ciekawe, to wiedza teoretyczna czy praktyczna?
                              >
                              > teoria poparta praktyką.

                              dobrze a wiec wiemy już ze jesteś zamknięta emocjonalnie. natomiast szczęśliwie
                              każdy człowiek jest inny i nie należy przykładać do wszystkich jednej miary :)
                              • rumunska_ksiezniczka Re: I co jeszcze? 05.12.08, 13:39
                                nic takiego nie napisałam, że jestem zamknięta emocjonalnie, ale możesz
                                wysnuwać, jakie tylko chcesz. ogólnie zwisa mi to i powiewa brzydko pisząc ;-)
    • moze_tak_moze_nie Re: nizobowiązujący seks 02.12.08, 20:48
      I tak właśnie jest w naszym społeczeństwie. Na ogłoszenie, że ktoś szuka
      dziewczyny do niezobowiązującego seksu większość radzi prostytutki albo
      porno-strony. A gdyby sie tak głębiej zastanowić. Osobą zamieszczająca takie
      ogłoszenie oczekiwała odpowiedzi typu, byłabym chętna, ale... (i coś wpisać),
      albo w życiu nie zgodziłabym się na taki układ, bo, ponieważ... (i też coś
      wpisać). To byłyby konkretne i jednoznaczne odpowiedzi, ale takich tutaj nie było.
      Patrze na nie pod zupełnie innym kątem niż większość z Was, dlatego nie umiem
      obiektywnie powiedzieć, jak zareagowałabym na taką propozycję. Mogę powiedzieć,
      ze w 90% jestem przekonana, ze by mnie odrzuciło. Ewentualnie napisałabym do tej
      osoby, zeby się dowiedzieć, jaki ma cel w takim ogłoszeniu.
      Nie zainteresowałoby mnie z prostej przyczyny, nie szukam takiego seksu. Wole
      widzieć w nim też miłość, zaufanie i przyszłość,a nie czystą przyjemność,
      chociaż ona też jest ważna.
      Ale gdybym należała do osób, szukających szybkich numerków na imprezie, albo
      wyrywających facetów na dyskotece, to taki układ byłby dla mnie jaśniejszy.
      Wszystko z góry powiedziane, brak niedomówień.
      Wszyscy dobrze wiem i znamy takie osoby, pewnie jest też część, która
      przynajmniej raz pod wpływem alkoholu, emocji, czy innych czynników, uprawiała
      seks na, po lub przed imprezą z osobą, która nie była jej partnerem życiowym. A
      jeśli zdarza się to komuś częściej, to czemu nie skorzystać z takiego ogłoszenia?
      • rumunska_ksiezniczka Re: nizobowiązujący seks 03.12.08, 08:20
        moze_tak_moze_nie napisała:
        A gdyby sie tak głębiej zastanowić. Osobą zamieszczająca takie
        > ogłoszenie oczekiwała odpowiedzi typu, byłabym chętna, ale... (i coś wpisać)

        przepraszam, ale czemu mam pisać, to, czego ta osoba by oczekiwała. piszę to, co
        myślę i tyle.

        To byłyby konkretne i jednoznaczne odpowiedzi, ale takich tutaj nie by
        > ło.

        doczytaj, wydaje mi się, że były konkretne i jednoznacznie wypowiedzi.

        Ewentualnie napisałabym do te
        > j
        > osoby, zeby się dowiedzieć, jaki ma cel w takim ogłoszeniu.
        > Nie zainteresowałoby mnie z prostej przyczyny, nie szukam takiego seksu. Wole
        > widzieć w nim też miłość, zaufanie i przyszłość,a nie czystą przyjemność,
        > chociaż ona też jest ważna...

        czemu używasz trybu przypuszczającego? przecież ogłoszenie się pojawiło i jest
        faktem. moze na nie odpowiedz po prostu takimi słowami, a nie pisz, co byś
        napisała, gdybyś odpowiedziała.

        > Wszyscy dobrze wiem i znamy takie osoby, pewnie jest też część, która
        > przynajmniej raz pod wpływem alkoholu, emocji, czy innych czynników, uprawiała
        > seks na, po lub przed imprezą z osobą, która nie była jej partnerem życiowym.

        przyznasz jednak, że opisane sytuacje są czymś innym, niż zamieszczenie
        ogłoszenia w prasie, czy w necie. piszesz o wpływie alkoholu i emocji i z kimś,
        kto nie jest partnerem życiowym, a nie o wyrachowanym seksie na zamówienie.
        piszesz o sytuacjach z nastrojem i uczuciami, ewentualnie o zamroczeniu
        alkoholowym. ja jednak dostrzegam delikatną różnicę.
        • moze_tak_moze_nie Re: nizobowiązujący seks 04.12.08, 20:03
          z bardzo różnych przyczyn nie mogę napisać do tej osoby, dlatego tryb
          przypuszczający.
          A głównym powodem jest to, że ją po prostu znam.
    • igor609 [...] 08.12.08, 20:01
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • taki_kuba Re: nizobowiązujący seks 09.12.08, 16:10
        no ja myślałem, że moje ogłoszenie będzie dosyć rozpisane ale to już bije
        wszystko na głowę.
        • praptak2 Re: nizobowiązujący seks 17.12.08, 10:25
          W zasadzie koleś mógłby napisać tylko osiem ostatnich zdań. Po co te całe
          wcześniejsze bazgranie, sam nie wiem.
          • taki_kuba Re: nizobowiązujący seks 17.12.08, 10:49
            no chodziło raczej o ośmieszenie pierwszego postu, chociaż mam takie
            zastrzeżenie, że w moim poście trzymam się w miarę możliwości tematu głównego
            celu spotkania a tutaj jest ogólnie o nim.

            no ale już wiemy, jak się chce umówić na seks należy korzystać z tematycznych
            stron - dział seks oraz chatów - dział seks bo na ogólnotematycznych forach się
            zostaje albo krytykowanym albo dostaję rady typu - zwal se konia, linki do
            pornostron i radę aby korzystać z płatnych usług seksualnych mimo zaznaczenia w
            ogłoszeniu, że nie o to chodzi.
            To co wypisałem dotyczy też innych for na których zamieściłem identyczny tekst
            • rumunska_ksiezniczka Re: nizobowiązujący seks 17.12.08, 14:49
              MASZ RACJĘ.
              • mateusziam Re: nizobowiązujący seks 17.12.08, 20:16
                Hehe,
                Miło popatrzeć jak rozwinął się ten temat ale wiedzcie, że ogłoszenie Kuby jest
                tylko doświadczeniem, mającym na celu sprawdzić jedną tezę - Czy
                niezobowiązujący sex naprawde istnieje. Patrząc na Wasze komentarze widzę, że w
                Polsce to jeszcze mało realne. Chodzi mi o to, że nawet opinia Kuby, że takie
                ogłoszenie nadaje się tylko na jakieś sex-fotum jest nietrafiona, ponieważ zaraz
                dostałoby komentarze typu "zwal se lepiej konia prawiczku".
                • mateusziam Re: nizobowiązujący seks 17.12.08, 20:30
                  Mowiłem, że to nie przejdzie?
                  Zmieniłem zdanie.

                  www.hot.jpg.pl/zdjecie/6532/szukam_chlopaka_.html
                  • taki_kuba Re: nizobowiązujący seks 18.12.08, 00:48
                    bo pieprzenie się na prawo i lewo na imprezach jest społecznie bardziej ok niż
                    umawianie się na seks.
                    Kurde, i chłopacy (chłopaki??) i dziewczyny chodzą tam z konkretnym zamiarem na
                    seks z jeszcze nie znajomym ale to jest "spontaniczne", akurat - jest to tak
                    samo zaplanowane jak moje ogłoszenie tyle że niee mówi się tego wprost
                    • rumunska_ksiezniczka Re: nizobowiązujący seks 18.12.08, 08:19
                      mam propozycję - opublikuj wyniki swojego nieziemsko odkrywczego
                      badania/eksperymentu w 'science'. to na prawdę imponujące. jesteś niczym drugi
                      kolumb, odkryłeś nowy ląd zwany 'hipokryzją'. gratulacje, czekaliśmy na to całe
                      stulecia i nikt się nie spodziewał takich wyników.
                      • taki_kuba Re: nizobowiązujący seks 18.12.08, 12:01
                        Nie mam funduszy na szerokie badania opinii publicznej, niestety :D

                        Soprawda spodziewałem się potępienia przez co niektórych ale nie sądziłem, że
                        nie będzie ani jednej oferty.
                        Z resztą nie było to tylko w celach "badawczych"
                        • rumunska_ksiezniczka Re: nizobowiązujący seks 18.12.08, 12:09
                          na prawdę sądzisz, ze umówienie się na seks przez net jest takie proste? i
                          myślisz, ze amatorki szybkich numerków zaglądają na to właśnie forum?
                          moim zdaniem wynik twojego eksperymentu był przewidywalny w 100%. i nadal
                          proponuję ci odwiedzenie agencji towarzyskiej.
                          • taki_kuba Re: nizobowiązujący seks 18.12.08, 14:40
                            No ja po raz kolejny podkreślam, ogłoszenie nie wynika z desperacji, braku seksu
                            itp. a z chęci wypróbowania czegoś nowego w tej materii.
                            Nie mam na prawdę żadnych zastrzeżeń do swojego życia seksualnego, a ciekawość
                            na nowe to już coś innego.
                            Rozwiązania "profesjonalne" odrzucam z góry bo mi się to nie podoba i jak już
                            wyżej napisałem "jestem zbyt młody i zbyt przystojny by za to płacić".

                            Ale powiedz mi jeżeli wynik był taki przewidywalny dlaczego wątek nie został po
                            prostu pusty? Przecież "rady", które zostały zamieszczone mijają się w dużej
                            mierzę w znacznym stopniu z ogłoszeniem, mam nadzieje, że tutaj się ze mną
                            zgodzisz. Trochę jest to na zasadzie "chce kupić kolejkę elektryczną" a dostaję
                            w odpowiedzi " kup se samochodzik zdalnie sterowany, tak będzie lepiej"
                            • rumunska_ksiezniczka Re: nizobowiązujący seks 18.12.08, 15:09
                              no wszystko się zgadza, ale jak zamieszczasz wątek na OTWARTYM forum, to
                              oczekujesz, że nikt tego nie skomentuje? nie bądź śmieszny. i dziwisz się, że
                              ludzie się bulwersują jak czytają głupoty? tak to działa i to jest normalne.
                              a skąd mam wiedzieć, czy to co piszesz to prawdziwe ogłoszenie, czy prowokacja?
                              różne rzeczy ludzie tu zamieszczają.
    • rumunski_ksiaze Re: nizobowiązujący seks 18.12.08, 15:06
      taki_kuba napisał:

      > Szukam dziewczyny, która umówi się ze mną na niezobowiązujący seks...
      >
      > Rozróżniam bardzo wyraźnie pojęcia kochać się (czyli to, co jest zarezerwowane
      > dla osoby, którą Kocham i czego żadna inna dziewczyna ode mnie nie
      > doświadczy),a dobrą zabawę (czyli to, co oferuję w tym ogłoszeniu).

      a co ty możesz kurwa wiedzieć o miłości, poproś "którą Kocham" niech ci koleżnake durniu przyprowadzi
      • taki_kuba Re: nizobowiązujący seks 19.12.08, 02:22
        odpada, chciałbym uniknąć aby to była osoba z mojego grona znajomych albo mojej
        dziewczyny
        • pomysl.po.wypiciu Re: niEzobowiązujący seks 19.12.08, 12:38
          a nie mozesz zaproponowac seksu swojej dziewczynie?
          • taki_kuba Re: niEzobowiązujący seks 19.12.08, 13:46
            z tym nie mam żadnych problemów. Ale widzisz, tak jak już wcześniej pisałem
            chodzi o to by się z jakąś dziewczyną na seks umówić, inną
            • rumunska_ksiezniczka Re: niEzobowiązujący seks 19.12.08, 14:53
              to chyba jednak agencja ci zostaje. zapierasz się, ze nie musisz za to płacić,
              ale jakoś innych chętnych nie ma skoro aż w necie musisz się ogłaszać ;-) gdybyś
              rzeczywiście był wart jednej szalonej nocy, to w klubie bez problemu jakaś
              blachara czy lachon była by chętna. a tak to klops. pozostają tematyczne portale
              netowe.
              • pomysl.po.wypiciu Re: niezobowiązujący seks 19.12.08, 15:28
                hmm ale dlaczego kobieta ktora spotkam w klubie czy na koncercie i ma ona ochote
                na seks to od razu blachara?
                • rumunska_ksiezniczka Re: niezobowiązujący seks 19.12.08, 17:13
                  nie mam zielonego pojęcia! jej zapytaj ;-D
                  • taki_kuba Re: niezobowiązujący seks 20.12.08, 11:18
                    w wyrwaniu dziewczyny na imprezie nie mam problemu ale tak jak pisałem wcześnie,
                    chodzi o umówienie się, chociaż nie chce mi się już tłumaczyć...
                    • taki_kuba Re: niezobowiązujący seks 20.12.08, 11:22
                      jestem 20 letnim nieśmiałym, brzydkim, spragnionym seksu gościem który nie może
                      sobie znaleźć nawet dziewczyny/blachary/puszczalskiej do seksu a moje życię
                      erotyczne ogranicza się do youporna i porhuba gdzie według mnie jest
                      przedstawiona prawdziwa miłość.
                      Przecież itak wiecie lepiej...

                      tym razem wypowiedź powinna was usatysfakcjonować
                      • rumunska_ksiezniczka Re: niezobowiązujący seks 20.12.08, 12:02
                        he he he, wreszcie napisałeś prawdę ;-)))
                        spoko, rozumiem o co ci chodzi. ale myślę, że taka wymiana zdań jak powyżej,
                        jest bardzo ciekawa i inspirująca. fajnie, że założyłeś ten wątek, bo lubię
                        wymianę zdań na tematy bardziej lub mniej kontrowersyjne. nie oceniam ciebie,
                        jako osoby, tylko pewne zachowania, pozy.
    • zakletawmarmur Re: nizobowiązujący seks 15.01.09, 18:01
      Jestem tolerancyjną osobą i nic nie mam do takich ogłoszeń. Jednak
      tak na zdrowy rozsądek to chyba zdajesz sobie sprawę że mało
      prawdopodobne żeby udało Ci się kogoś poderwać na takie ogłoszenie?

      Kobieta na jedną noc to jednak "towar deficytowy" a wśród mężczyzn
      jest duża konkurencja. Dlaczego mamy iść z podobno przystojnym Kubą
      (którego nawet nie możemy na oczy zobaczyć) skoro możemy mieć
      jakiegoś znanego nam "supersamca", który mógłby nam zaoferować swoje
      usługi więcej niż jeden razy (i nie chodzi mi tu wcale o stały
      związek)?

      > Podkreślam, że nie mam żadnych chorób zakaźnych ani wenerycznych,

      Równie dobrze nie musiałbyś pisać nic... Jeśli chodzi Ci o
      jednorazowe spotkanie to przecież równie dobrze mógłbyś dziewczynę
      okłamać i świadomie poczęstować jakimś syfem (nie twierdzę że jesteś
      taki wyrachowany ale teoretycznie zdażyć się może wszystko)... I tak
      jej nie znasz i znajomości kontynuować nie zamierzasz więc co za
      różnica, prawda? Myślę, że większość kobiet ma tego świadomość (jak
      i tego że nie wszystkie choroby weneryczne dają objawy natychmiast
      lub wogóle przebiegają bezobjawowo u części ludzi).

      Niemniej życzę powodzenia:-)
      • taki_kuba Re: nizobowiązujący seks 27.01.09, 20:27
        seks w ogóle jest dosyć niehigieniczny
        ;)
        • zakletawmarmur Re: nizobowiązujący seks 27.01.09, 23:40
          > seks w ogóle jest dosyć niehigieniczny

          Tak i przereklamowany:-)

          Ok. Wyszło jak kazanie żeby grzeszników chorobami wenerycznymi
          postraszyć:-)
          • taki_kuba Re: nizobowiązujący seks 02.02.09, 15:53
            przereklamowany w sumie też ale coś w tym jednak jest a poza tym to jak się raz
            zacznie to potem brakuje jak go nie ma
            • zakletawmarmur Re: nizobowiązujący seks 03.02.09, 13:10
              Jeśli brakuje Ci seksu to zapraszam tu:

              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15128
              Żartowałam z tym przereklamowaniem:-)
              • taki_kuba Re: nizobowiązujący seks 06.02.09, 10:27
                nie, dziękuje
                z swoją dziewczyną sobie dobrze radzimy pod tym względam

                chciałem stwierdzić fakt, że jak już się zacznie to potem trudno przestać. Mimo
                że przez jakieś kilkanaście lat się tego nie robiło wcześniej
    • s.q.u.o.n.k Re: nizobowiązujący seks 17.02.09, 11:52
      trafiłam na to forum klikając ze strony głównej, poczytałam sobie kilka wątków,
      forum wydaje mi się mieć fajny klimat, dyskusje są ciekawe, mimo że nie zawsze
      trzymają poziom :) naprawdę miło jest was czytać.

      a teraz w temacie: całkowicie rozumiem takiego_kubę, wytłumaczył się pięknie z
      tego o co mu chodzi i nie rozumiem, dlaczego jest tak nierozumiany :) doskonale
      potrafię zrozumieć, że nie szuka blachary a normalnej dziewczyny i to forum
      wydawałoby się do znalezienia takiej odpowiednie. dlaczego trzymająca poziom
      dziewczyna, jakich tu wiele nie miałaby pragnąć tego co kuba?
      kwestie bezpieczeństwa są oczywiście ważnym czynnikiem, przeszkodą w takim
      spotkaniu się, ale - w świetle tego co napisano (życie seksualne w klubach,
      przypadkowy seks)- ryzyko zarażenia się czymś, czy zainsertowania nowym życiem
      spada odwrotnie proporcjonalnie do ilości wypitego alku czy głośności muzyki.
      nie znam się, dawno nie byłam w klubie. przypadkowy seks zdarza się przecież
      nie-blacharom, a kobietom normalnym (czy nie?) fakt - do seksu doprowadza
      przeważnie fakt, że między dwojgiem iskrzy. kuba jest (z tego co pisze - cały
      czas lampka bezpieczeństwa mi się świeci) na tyle kulturalny, że zrozumiałby,
      gdyby pani na spotkaniu w Legnicy powiedziała - kubuś fajny jesteś, ale jednak
      nie. można pogadać przy deserze, a przypuszczam, że z Kubą można dużo i na różne
      tematy. ...a nuż po rozmowie zaiskrzy.
      po prostu nie widzę w propozycji nic złego. ja nie skorzystam, takiego seksu nie
      szukam, ale nie zdziwiłoby mnie, gdyby Kuba znalazł chętną kobietę, i to taką
      jakiej szuka. są kobiety, które również nie chcą zobowiązań, a na seks z kimś
      miłym mają ochotę. tak mi się wydaje.
      kuba - powodzenia. a nuż ktoś - jak ja z głównej kliknie i zechce się z Tobą
      spotkać?

      pozostałym (zwłaszcza panu niedużemu) życzę spełniających związków i pięknego życia.
      • taki_kuba Re: nizobowiązujący seks 19.02.09, 01:56
        wow, nie spodziewałem się już takiej odpowiedzi.
        a w sumie sama kolacja i deser też może być.
        dzięki za poparcie i słowa niepotępienia
    • alexandra84 Re: nizobowiązujący seks 19.02.09, 20:31
      Generalnie to zastanawiam się, czy istnieje "takie coś" jak facet,
      który się szanuje?
      • taki_kuba Re: nizobowiązujący seks 20.02.09, 00:07
        na przykład ja.
        czekam z ciekawością na cokolwiek co przeciwko temu świadczy
        • alexandra84 Re: nizobowiązujący seks 20.02.09, 12:22
          ha ha ha........
          przepraszam, ze pozwolilam sobie tylko na pusty smiech ;>
    • desire_anna Re: nizobowiązujący seks 21.02.09, 23:44
      źle trafiłeś..znaczy to nie to forum...;)
    • agat-ka33 Re: nizobowiązujący seks 23.02.09, 12:49
      dlaczego oko za oko, ząb za ząb a nie d...a za d..ę.

      :)
      • taki_kuba Re: nizobowiązujący seks 25.02.09, 13:58
        ciekawe podejście ale...
        ogólnie jest przyjęte że dziewczyna się oddaję (co za łaska, w końcu ona z tego
        nic nie ma ;) ) a facet tylko zalicza


        no i oczywiście dziewczyna się musi "szanować", rozumiem to ale moja moralność
        mi mówi że nie czai tego podejścia (co szanowanie siebie ma do seksu)
        • kawka_i_ciacho Re: nizobowiązujący seks 26.02.09, 14:04
          Szkoda , że nie jesteś z Wa-wy ...
          Chętnie bym na to przystała ;)
          • pomysl.po.wypiciu Re: nizobowiązujący seks 26.02.09, 15:47
            eee opodpuszczasz ;P
            • kawka_i_ciacho Re: nizobowiązujący seks 26.02.09, 16:22
              tzn. ja podpuszczam ???
              • taki_kuba Re: nizobowiązujący seks 26.02.09, 18:35
                a ja przejeżdżałem w poniedziałek tamtędy...
                trudno się mówi. może następnym razem
              • pomysl.po.wypiciu Re: nizobowiązujący seks 26.02.09, 22:43
                a co robisz? :>
                • taki_kuba Re: nizobowiązujący seks 17.03.09, 13:08
                  pracuje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka