Dodaj do ulubionych

Jak to było?

29.10.03, 07:38
Dzień dobry czy jakoś tak?..
Obserwuj wątek
    • catalina1 Re: Jak to było? 29.10.03, 07:58
      the_dzidka napisała:

      > Dzień dobry czy jakoś tak?..

      Trafiłaś idealnie ;-)
      A ja dziś zaspałam i się spóźniłam parę minut. Jak ja tego nie lubię. Uciekały
      mi dziś wszystkie możliwe środki komunikacji. Wrrr - ni elubię biegać rano po
      schodach od metra.
      • the_kami Re: Jak to było? 29.10.03, 08:31
        catalina1 napisała:

        > Trafiłaś idealnie ;-)
        > A ja dziś zaspałam i się spóźniłam parę minut. Jak ja tego nie lubię.
        > Uciekały mi dziś wszystkie możliwe środki komunikacji. Wrrr - ni elubię
        > biegać rano po schodach od metra.

        A ja nie zaspałam, ale znów się spóźniłam :-/ Wprawdzie tylko 8 minut, a nie
        20, jak wczoraj, ale jednak. Uśka zażyczyła sobie spaceru (po czym stała obok
        mnie i się patrzyła, zamiast 'skorzystać' z trawnika). A poza tym postanowiłam
        spboe zrobić kanapki, jako że z przyczyn różnych wrócę do domu
        nie_wiadomo_o_której_. Jej, jaka jestem zmęczona :-(

        Dzień dobry?
        • catalina1 Re: Jak to było? 29.10.03, 08:41
          the_kami napisała:

          > Uśka zażyczyła sobie spaceru (po czym stała obok
          > mnie i się patrzyła, zamiast 'skorzystać' z trawnika).

          Trzeba było wejśc z nia na trawnik ;-)

          > A poza tym postanowiłam
          > spboe zrobić kanapki, jako że z przyczyn różnych wrócę do domu
          > nie_wiadomo_o_której_. Jej, jaka jestem zmęczona :-(

          Ja tam się po dordze zastanawiałam po kiego grzyba traciłam czas robiąc nam
          śnaidania do pracy.
          Ale jak przyszłam do pracy to też stwierdziłam, że jestem zmęczona i czas
          odpocząć ;-)
          • the_kami Re: Jak to było? 29.10.03, 08:53
            catalina1 napisała:

            > Trzeba było wejśc z nia na trawnik ;-)

            Wiesz, o 7:37 nie mam ochoty łazić po trawnikach jakoś :-D Chciałam 'jak na
            skrzydłach' polecieć do tego potłuczonego metra...

            > Ja tam się po dordze zastanawiałam po kiego grzyba traciłam czas robiąc nam
            > śnaidania do pracy.

            Właśnie :-D Z drugiej strony jak sobie pomyślę o lokalnych kanapkach i ich
            nieznanym bliżej składzie...

            > Ale jak przyszłam do pracy to też stwierdziłam, że jestem zmęczona i czas
            > odpocząć ;-)

            Otóż to - chętnie bym się zdrzemnęła ;-D A długi dzień mnie czeka dziś.
            • the_dzidka Re: Jak to było? 29.10.03, 08:56
              > Otóż to - chętnie bym się zdrzemnęła ;-D A długi dzień mnie czeka dziś.

              A ja przylazłam dzisiaj do FIERMY o wpół do ósmej. Dospać jakos nie mogłam. Za
              to jechałam tylko 10 minut, rzecz awykonalna, gdybym wyszła z domu nie o
              siódmej pięć, tylko piętnaście.
              Korki rulezz :-/
              • the_kami Re: Jak to było? 29.10.03, 09:19
                the_dzidka napisała:

                > A ja przylazłam dzisiaj do FIERMY o wpół do ósmej. Dospać jakos nie mogłam.

                Ja nie dosypiam jakoś od soboty :-(

                > Za to jechałam tylko 10 minut, rzecz awykonalna, gdybym wyszła z domu nie o
                > siódmej pięć, tylko piętnaście.
                > Korki rulezz :-/

                Tia?
                A chcesz pomieszkać w Warszawie? :-#
                • the_dzidka Re: Jak to było? 29.10.03, 09:32
                  > Tia?
                  > A chcesz pomieszkać w Warszawie? :-#

                  A nie widzę specjalnych przeciwwskazań, wiesz? To by bylo korzystne dla mojego
                  zdrowia...
                  • the_kami Re: Jak to było? 29.10.03, 09:41
                    the_dzidka napisała:

                    > A nie widzę specjalnych przeciwwskazań, wiesz? To by bylo korzystne dla
                    > mojego zdrowia...

                    Pamiętaj o nieustających korkach i cenach pewnie nieco jednakowoż wyższych niż
                    gdzie indziej :-/
                    • the_dzidka Re: Jak to było? 29.10.03, 09:44
                      > Pamiętaj o nieustających korkach i cenach pewnie nieco jednakowoż wyższych
                      niż
                      > gdzie indziej :-/

                      Strasznie sie starasz, żeby mnie zniechęcić.
                      • the_kami Re: Jak to było? 29.10.03, 09:57
                        the_dzidka napisała:

                        > Strasznie sie starasz, żeby mnie zniechęcić.

                        Hę?
                        Nie, po prostu od 26 lat mieszkam w Warszawie :-D
                        • the_dzidka Re: Jak to było? 29.10.03, 10:01
                          > Hę?
                          > Nie, po prostu od 26 lat mieszkam w Warszawie :-D

                          I naprawdę Wasze korki sa gorsze niz poznanskie?!
                          • the_kami Re: Jak to było? 29.10.03, 10:17
                            the_dzidka napisała:

                            > I naprawdę Wasze korki sa gorsze niz poznanskie?!

                            Ojej, jak ostatnio razem jechałyśmy przez Warszawę, to sama stwierdziłaś, że w
                            Warszawie jest wszędzie daleko. Wiesz przecież, że Wawa jest jednak trochę
                            większa niż Poznań na przykład. Więc i korki - nawet jeśli natężeniem zbliżone -
                            nabierają nieco innego znaczenia - biorąc pod uwagę że _stojąc_w_korku_ masz
                            _dojechać_ znacznie dalej.
                            • the_dzidka Re: Jak to było? 29.10.03, 10:27
                              No, w sumie fakt.
                              Wprawdzie u was ulice nie są takie ciasne...
                              • the_kami Re: Jak to było? 29.10.03, 10:33
                                the_dzidka napisała:

                                > No, w sumie fakt.
                                > Wprawdzie u was ulice nie są takie ciasne...

                                No. Ale samochodów więcej. A wczoraj poznałam wiele ciasnych i
                                jednokierunkowych uliczek w okolicach Nowego Światu :-#
                                • the_dzidka Re: Jak to było? 29.10.03, 10:38
                                  > A wczoraj poznałam wiele ciasnych i
                                  > jednokierunkowych uliczek w okolicach Nowego Światu :-#

                                  Wczoraj? Przez 26 lat nie miałaś okazji? :-D
                                  • the_kami Re: Jak to było? 29.10.03, 10:50
                                    the_dzidka napisała:

                                    > Wczoraj? Przez 26 lat nie miałaś okazji? :-D

                                    No więc właśnie nie miałam :-/
                                    Ale już poznałam :-D
                                    • the_dzidka Re: Jak to było? 29.10.03, 10:50
                                      > No więc właśnie nie miałam :-/
                                      > Ale już poznałam :-D

                                      Tak naprawdę to 27 :P
                                      • the_kami Re: Jak to było? 29.10.03, 10:52
                                        the_dzidka napisała:

                                        > Tak naprawdę to 27 :P

                                        Jeszcze mam 26 :-PPPP
                                        • the_dzidka Re: Jak to było? 29.10.03, 10:55
                                          > Jeszcze mam 26 :-PPPP

                                          Buchacha, Ty od niepamiętnych czasów masz 26. Liczy się rocznik :P
                                          • the_kami Re: Jak to było? 29.10.03, 11:10
                                            the_dzidka napisała:

                                            > Buchacha, Ty od niepamiętnych czasów masz 26. Liczy się rocznik :P

                                            Jeśli o mnie chodzi, to moge mieć i 27 :-D
                                            • the_dzidka Re: Jak to było? 29.10.03, 11:11
                                              > Jeśli o mnie chodzi, to moge mieć i 27

                                              Ja też :P Masz jakis sposób, żeby sie dało?
                                              • the_kami Re: Jak to było? 29.10.03, 11:14
                                                the_dzidka napisała:

                                                > Ja też :P Masz jakis sposób, żeby sie dało?

                                                Powtarzać to uparcie?!
                                                • the_dzidka Re: Jak to było? 29.10.03, 11:19
                                                  > Powtarzać to uparcie?!

                                                  A będziesz mi powtarzać? I nie zrażać się moimi odpowiedziami? :D
                                                  A propos, moja kochana Ana reprezentuje sobą optymizm dziwnego gatunku. Wczoraj
                                                  mnie pocieszała, że jeśli zdarzy mi sie dziecko w wieku lat 60-ciu, to
                                                  przynajmniej poród będzie łatwy, bo ciało i mięśnie już takie zwiotczałe....
                                                  • the_kami Re: Jak to było? 29.10.03, 14:00
                                                    the_dzidka napisała:

                                                    > A będziesz mi powtarzać? I nie zrażać się moimi odpowiedziami? :D

                                                    Po wielokroć :-D

                                                    > A propos, moja kochana Ana reprezentuje sobą optymizm dziwnego gatunku.

                                                    Każdy optymizm jest dobry! :-D

                                                    > Wczoraj mnie pocieszała, że jeśli zdarzy mi sie dziecko w wieku lat 60-ciu,
                                                    > to przynajmniej poród będzie łatwy, bo ciało i mięśnie już takie
                                                    > zwiotczałe....

                                                    No a powiedz - czy to zdanie nie jest pozbawione logiki?! :-D
                                                  • the_dzidka Re: Jak to było? 29.10.03, 14:05
                                                    > No a powiedz - czy to zdanie nie jest pozbawione logiki?! :-D


                                                    Ale czy ja jej zarzucam brak logiki? :)
                          • catalina1 Re: Jak to było? 29.10.03, 10:52
                            the_dzidka napisała:

                            > I naprawdę Wasze korki sa gorsze niz poznanskie?!

                            Jak zjadą taksówkarze, kolejare, górnicy to nie ma porównania. A taksówkarzom
                            tak się spodobało w Wawie, że zostali na kolejny dzień.
                            • the_dzidka A propos kolejarzy 29.10.03, 10:57
                              info.onet.pl/820247,11,item.html
                              Skamieniałam ze zdumienia.
                            • brezly Re: Jak to było? 29.10.03, 11:06
                              No, to jest jeszcze jeden argument za decentralizacja, he he.
                              Natomiast taksowkarze jako pauerfulna grupa nacisku to jest ewenement w skali
                              swiatowej, czyli to sie, panie tego, w glowie, panie tego, nie miesci.
                              Czekam na masowe protesty sprzedawcow gofrow, z blokowaniem stolicy wlacznie.

                              PS. Pare lat temu bylem w pl. na imprezie o grobowej atmosferze. Atmosfera konca
                              swiata. Maniakalno-dperesyjna. Lit skakal jak oszalaly. No future. Kaszana
                              forever. Ucztowali aptekarze w przededniu fiskalizacji&komputeryzacji aptek.
                              Wspomnienia z wakacji na Malediwach mieszaly sie z podszytymi alkoholem
                              grozbami: nie dam, zamkne, na sklep miesny zamienie.
            • catalina1 Re: Jak to było? 29.10.03, 09:07
              the_kami napisała:

              > Wiesz, o 7:37 nie mam ochoty łazić po trawnikach jakoś :-D Chciałam 'jak na
              > skrzydłach' polecieć do tego potłuczonego metra...

              7:29 to ja wysiadłam z potłuczonego, zapchanego metra już .;-)

              > Właśnie :-D Z drugiej strony jak sobie pomyślę o lokalnych kanapkach i ich
              > nieznanym bliżej składzie...

              A no właśnie, u mnie w bufecie są tak pyszne kanapki i zawsze widzać co tam w
              nich jest bo często są robione od ręki. Sporo gorsze robię w domu, bo mi się
              nie chce bawić w sałatki, papryczki, ogóreczki i inne dziwadła.

              • the_kami Re: Jak to było? 29.10.03, 09:19
                catalina1 napisała:

                > 7:29 to ja wysiadłam z potłuczonego, zapchanego metra już .;-)

                No wiesz, zaniedługo to ja też o 7:29 będę już dawno w autobusie :-D

                > A no właśnie, u mnie w bufecie są tak pyszne kanapki i zawsze widzać co tam w
                > nich jest bo często są robione od ręki. Sporo gorsze robię w domu, bo mi się
                > nie chce bawić w sałatki, papryczki, ogóreczki i inne dziwadła.

                E, nasz bufet to jest mocno taki sobie. W dodatku śmier... pachnie tam jak w
                szkolnej stołówce. I te kanapki wprawdzie zawsze 'dzisiejsze' są, ale jakoś
                mnie zawartość niepokoi. Natomiast moje są mniam :-)))
                • catalina1 Re: Jak to było? 29.10.03, 10:50
                  the_kami napisała:

                  > No wiesz, zaniedługo to ja też o 7:29 będę już dawno w autobusie :-D

                  To kiedy mamy parapetówę?
                  • the_kami Re: Jak to było? 29.10.03, 10:51
                    catalina1 napisała:

                    > To kiedy mamy parapetówę?

                    Bardzo optymistycznie licząc obstawiam przełom listopada i grudnia...
                    • catalina1 Re: Jak to było? 29.10.03, 10:54
                      the_kami napisała:

                      > Bardzo optymistycznie licząc obstawiam przełom listopada i grudnia...

                      Czyli robisz albo Andrzejkową albo Mikołajkową impreze ;-) Pasuje.
                      • the_kami Re: Jak to było? 29.10.03, 11:13
                        catalina1 napisała:

                        > Czyli robisz albo Andrzejkową albo Mikołajkową impreze ;-) Pasuje.

                        Się zobaczy... ;-)))) Ale te rejony.
                        • the_dzidka Re: Jak to było? 29.10.03, 11:20
                          Od razu mowię, że w Mikołajki mam szkołę....
                        • konradbryw Re: Jak to było? 29.10.03, 11:24
                          the_kami napisała:

                          > > Czyli robisz albo Andrzejkową albo Mikołajkową impreze ;-) Pasuje.
                          >
                          > Się zobaczy... ;-)))) Ale te rejony.

                          Jak andrzejkową, to nas nie ma. :/ Mikołajkowa brzmi rozsądniej.
                          • the_kami Re: Jak to było? 29.10.03, 14:01
                            konradbryw napisał:

                            > Jak andrzejkową, to nas nie ma. :/ Mikołajkowa brzmi rozsądniej.

                            Jeju, jak dla mnie to może być połowa grudnia również :-D
                            • the_dzidka Re: Jak to było? 29.10.03, 14:04
                              > Jeju, jak dla mnie to może być połowa grudnia również :-D

                              To fajnie, byle nie 24 grudnia. Podobno mam wtedy jakąś imprezę rodzinną...
                              • konradbryw Re: Jak to było? 29.10.03, 14:06
                                the_dzidka napisała:

                                > To fajnie, byle nie 24 grudnia. Podobno mam wtedy jakąś imprezę rodzinną...

                                Połowa grudnia a 24 to jednak nie to samo. A co do 24.12, to ja też mam jakąś
                                imprezę rodzinną.
                              • the_kami Re: Jak to było? 29.10.03, 14:07
                                the_dzidka napisała:

                                > To fajnie, byle nie 24 grudnia. Podobno mam wtedy jakąś imprezę rodzinną...

                                O ile wiem, to grudzień ma mniej niż 48 dni? :-P
                                A poza tym ja 24 pracuję pewnie. Mam tylko nadzieję, że ryby nam nie będę
                                zdychać i pachnieć :-D
                            • konradbryw Re: Jak to było? 29.10.03, 14:07
                              the_kami napisała:

                              > Jeju, jak dla mnie to może być połowa grudnia również :-D

                              Połowa grudnia też brzmi chyba rozsądnie.
                • bain_de_sang Re: Jak to było? 29.10.03, 14:15
                  the_kami napisała:

                  > I te kanapki wprawdzie zawsze 'dzisiejsze' są, ...

                  Więc jednak potraficie dostarczać coś na czas :-P

                  marcin zdziwiony
                  • the_dzidka Re: Jak to było? 29.10.03, 14:18
                    > Więc jednak potraficie dostarczać coś na czas :-P

                    Nie, to IM dostarczają.
    • konradbryw Re: Jak to było? 29.10.03, 08:16
      the_dzidka napisała:

      > Dzień dobry czy jakoś tak?..

      Niom. Dobry. :)
      Pogoda ładna, w pracy na razie bez szaleństw, popołudnie/wieczór zaplanowane
      przyjemniej. Jest git. ;)
      • the_dzidka Re: Jak to było? 29.10.03, 08:18
        > Pogoda ładna, w pracy na razie bez szaleństw, popołudnie/wieczór zaplanowane
        > przyjemniej. Jest git. ;)

        Dupa jest a nie git. Ale cieszę sie, że Ty się cieszysz.
        • brezly Re: Jak to było? 29.10.03, 08:41
          Jak mowil pewien moj kolega kiedy przy 4 pikach z kontra po partii zobaczyl
          stolik po wiscie: jest zle, ale lepiej niz bedzie.
          Czesc, Dzidka. W razie czego ten podnosnik na duchu uruchomimy.
          • the_dzidka Re: Jak to było? 29.10.03, 08:46
            > Czesc, Dzidka. W razie czego ten podnosnik na duchu uruchomimy.

            Ceś. Nie wykluczam użycia, i to przez kilka najbliższych dni.
    • raduch Re: Jak to było? 29.10.03, 14:17
      the_dzidka napisała:

      > Dzień dobry czy jakoś tak?..

      Raczej jakoś tak.

      R

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka