Dodaj do ulubionych

jeśli jesteś czarodziejem z Poznania, odezwij się...

IP: *.pisz.sdi.tpnet.pl 05.08.01, 15:08
Jeśli masz 20-25 lat, uczysz się świata i ludzi, wierzysz w magię , w
poprzednim wcieleniu byłeś elfem i mógłbyś przynieść mi stokrotki-odezwij się...
Obserwuj wątek
    • Gość: orange Re: jeśli jesteś czarodziejem z Poznania, odezwij się... IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.01, 07:20
      Moją poprzednią duszę mogłaś spotkać w ciele trolla, życzę powodzenia.
      (i trochę czaruję, ale to ciemna magia)
      • Gość: nenya Re: jeśli jesteś czarodziejem z Poznania, odezwij się... IP: *.pisz.sdi.tpnet.pl 06.08.01, 09:27
        Dlaczego zaraz musisz być trollem?Czy nie mógłbyś być chociaż hobbitem?A jeśli
        chodzi o czarną magię-nie boję się. W końcu na forum sa ludzie, którzy potrafią
        zdejmować uroki...Pozdrawiam.
        • Gość: thomas Re: jeśli jesteś czarodziejem z Poznania, odezwij się... IP: *.*.*.* 06.08.01, 09:37
          czesc,

          w poprzednim wcieleniu bylem slodkim misiem biegajacym po lasach na morasku,
          teraz jestem obrzydliwym rycerzem okrutnego generala, ale juz niedlugo wroce do
          swojego poprzedniego zycia :) znowu bede slodki, mily i mieciutki jak kaczuszka
          :) mozna mnie spotkac na cytadeli, rosne pod wielkim drzewem chowajac sie w
          jego cieniu przed barbarzyncami
          • Gość: gnu Re: jeśli jesteś czarodziejem z Poznania, odezwij się... IP: 195.216.121.* 06.08.01, 10:05
            Przecież jeszcze kilka dni temu z W-wy byłeś???
        • Gość: orange Re: jeśli jesteś czarodziejem z Poznania, odezwij się... IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.01, 10:33
          Byłem trollem nietypowym, jadłem tylko róże i tulipany, dziewice w spokoju
          zostawiając. Pewnego ostatniego dnia opadła mnie zgraja chciwych hobbitów,
          połaszczyły się na trollową maczugę....
          Tu na forum to raczej uroki rzucają ;) a teraz, co za zbieg okoliczności, też
          jestem miśkiem, siedzę sobie na półce, nie tej co w anonsie (ale się odzywam) i
          opowiadam bajki, nie znam bajek o elfach, może jakąś wymyślę, co jednak nie
          jest takie pewne.


          • Gość: nenya precyzuję problem IP: *.pisz.sdi.tpnet.pl 06.08.01, 11:24
            Drodzy Panowie, uściślijmy sprawę.Szukam stworzenia magicznego, puszystego, acz
            o charakterze rycerza(szanującego białogłowy oraz elfki i hobbitki) ,
            wrażliwego na "piękne okolicznosci przyrody" i chętnego do walki z siłami
            ciemności, odzianego w zbroję honoru, lecz o miękkim wejrzeniu, prawym sercu i
            licu uśmiechniętym.
            Co Wy na to?
            • Gość: orange Re: precyzuję problem IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.01, 12:34
              Jestem pluszowym misiem co nie ma zbroi, gdybym miał zbroję byłbym miśkiem
              niezwyczajnym, ale chyba jestem dość zwykłą zabawką, choć poprzednie wcielenie
              czasem kusi. Czy jeśli jestem wypchany to mogę być magiczny?
              Mogę robić za siły ciemności.
              • Gość: nenya Miś?Może chociaż niedźwiadek? IP: *.pisz.sdi.tpnet.pl 06.08.01, 14:02
                Wypchany Miś kojarzy mi się z Bareją, słomą i tandetą. A przecież taki nie
                jesteś, mam nadzieję.Poza tym misiem trzeba się opiekować i czochrać za
                uszkiem.A ja bym chciała,żeby to mną się zaopiekowano...Jeśli zaś jesteś
                niedżwiadkiem, to może być ciekawie.
                • Gość: orange Re: misiek IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.01, 16:20
                  Niewątpliwie jestem jednak zabawką, na tandetnych rzeczach to misie nie znają
                  się zbyt dobrze, pluszowi czasem nie są zbyt rozgarnięci, a czasem są, jak mają
                  dobry humor i bawią się nimi księżniczki. Nie muszę być drapany za uszkiem, do
                  tego właśnie lepiej nadają się niedźwiadki, ale one po pewnym czasie robią się
                  za wielkie i później nie można z nimi spać. A co jeśli taki duży zje twoje
                  stokrotki?
                  Jako straszliwy troll będę przyciągał chmary rycerzy o gołębim sercu, którzy
                  błagając o zaszczyt ucałowania rąbka twej sukni spróbują obciąć mi głowę. Z
                  niektórych zrobię sobie obiad.
                  • Gość: nenya Re: If You be my bodyguard... IP: *.pisz.sdi.tpnet.pl 06.08.01, 17:48
                    Wygląda na to,że możesz zostać moim ochroniarzem-wiernym i walecznym. Ta opcja
                    jest w miarę ciekawa. Jednak czy obowiązki służbowe nie sprawią,że będziesz dla
                    mnie oschłym służbistą?Wolałabym, aby to wyglądało jak między Ginewrą i
                    Lancelotem...Poza tym nie chce mi się wierzyć,że nie lubisz być drapany za
                    uszkiem.Może jesteś masochistycznym pluszakiem,uwielbiajcym, gdy wlaściciel go
                    tłamsi w nadmiarze uczuć?Mimo to pozdrawiam...
                    • Gość: orange Re: ...nie zrywam stokrotek... IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.01, 19:22
                      Romantyczna opowieść o czułym trollu i omdlewająco pięknej elfiej królewnie? To
                      nazbyt dramatyczne, koniec byłby tragiczny - zakochany, wierny rycerzyk sił
                      ciemności stłamszony w powodzi uczuć.
                      Na moje szczęście jestem profesjonalnym pluszoochroniarzem - żadnych amorów w
                      pracy. Czasem w nagrodę za lojalną służbę potarmosisz mi uszko.
                      A kto jest Arturem?

                      • Gość: nenya omdlewająco piękny troll... IP: *.pisz.sdi.tpnet.pl 07.08.01, 09:59
                        Artur skapitulował po bitwie Ginewry o niezależność. Chciała poza tym dostawać
                        stokrotki, a Artur cierpiał na artretyzm i nie mógł się schylać.
                        Ginewrą nie jestem, bo nie jestem omdlewająco piękna.Trolle mogą jednak w moim
                        towarzystwie zemdleć ze śmiechu, lub wpasć w moje żrenice i mieć problemy z
                        wydostaniem się. Nie mogę być Ginewrą rówież dlatego,że mam kumplowski stosunek
                        do rycerzy. Zmieni się to, kiedy pojawi się ten jeden z bukietem stokrotek-
                        kwiatków magicznych.
                        • Gość: orange Re: omdlewająco zielony troll... IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.01, 13:54
                          Czasem mam ochotę wytarzać się w stokrotkach, ale co powiedzieli by koledzy-
                          trolle?
                          Omdlewająco piękna może być twoja elfia dusza, a ja jestem pluszak i w źrenice
                          nie wpadam, bo misie są raczej wolne i wpadanie nie wychodzi za dobrze.
                          Trolle jak słyszałem są dość gruboskórne i nie mdleją, a magiczne kwiatki to
                          tulipany-pamiętaj.
                          Rycerz to rycerz, smakuje tak samo, czy to kumpel czy nie i tak ich zjemy (z
                          kolegami).
                          Ciemna strona mocy zawładnęła moimi krzemowymi zabawkami-dlatego tak późno
                          łącze się z krainą elfów :)
                          • Gość: nenya dużo wody upłynęlo w mojej magicznej rzece IP: *.pisz.sdi.tpnet.pl 18.08.01, 15:40
                            Próba czasu,próba wody-kto ją przetrwa,może być moim towarzyszem wędrówki po
                            grodach i zamkach rożnych światów.Nieważna jest rasa, lecz magiczna więź i
                            przyjaźń. Skoro trolle nie przynoszą stokrotek, tylko tulipany, muszą mieć
                            wielką fantazję i dużo uroku osobistego, mruczankowego jak ich puszysta sierść
                            z pogranicza świata fantasy i sklepu z misiami pluszowymi. A krzemowe zabawki
                            to domena czarodziejów, których poszukuję. Potrafią z wdziękiem łączyć
                            stulecia, idąc "z tradycją w nowoczesność", gdzie szklane kule wypiera komputer-
                            narzędzie sprytne i pożyteczne, wierne jak pies, choć o przewrotnym
                            charakterze.
                            Jak widac jako Nenya jestem wyrozumiała dla wszystkich wybryków trolli, małych
                            misiów i dużych rycerzy...
                            • Gość: orange zawsze możesz tam wejść jeszcze raz... IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.01, 19:05
                              A ona chce mnie zamoczyć, tylko że nasiąknięty wodą do wędrówek już się nadawał
                              nie będę. Możesz jednak podać mi rękę i razem gdzieś pójdziemy, ja muszę dziś
                              utonąć w czyichś oczach i już stamtąd nie wychodzić i nie patrzeć na przewrotny
                              świat.
                              Na kaprysy księżniczek jestem odpornie odporny. I rzecz jasna, trolle też nie
                              lubią mglistych jezior, nie pływamy, nie toniemy.
                              Zalegasz mi z żołdem, pusta sakiewka zbyt mi ciąży...
                              • Gość: nenya nenya-pierścień wody IP: *.pisz.sdi.tpnet.pl 18.08.01, 23:23
                                Nenya to we "Władcy Pierścieni" pierścień wody-pilnuj się, bo łatwo można
                                utonąć w jego, a raczej moim oku. Jego toń jest szaro-niebiekawo-zielona i
                                odbija niebo po burzy. Jednak pierścień ma moc, dzięki ktorej ocalejesz,
                                zachowując swą wolność w obliczu absolutu. Musisz zachować tylko otwarty umysł,
                                świeże spojrzenie na świat z dozą trollowego sprytu, elfiego wdzięku i ludzkiej
                                fantazji. Potem otwierają się wrota percepcji- i można podróżować między
                                światami. szukam wiernego towarzysza tych wędrówek.
                                • Gość: orange Re: nenya-pierścień wody IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.01, 17:08
                                  Tu na mojej półce gdzie jestem położony i sobie myślę, jest mi całkiem dobrze,
                                  podróże między światami mogą się skończyć dla miśka zejściem w zaświaty, i kto
                                  wtedy opowiadał by ci bajki?
                                  Powiem ci w tajemnicy: szaro - niebieskozielone tonięcie jest nęcące, ale
                                  wiesz, trollowa chciwość, elfia wyniosłość i zbyt człowieczy charakter kończą
                                  się źle dla moich podopiecznych...
                                  Ewentualnie czasem możesz zdjąć mnie z półki, otrzepać z kurzu i zabrać na
                                  spacer. Wrócimy przed zachodem słońca, bo w nocy jest strasznie.
                                  • Gość: nenya biedactwo... IP: *.pisz.sdi.tpnet.pl 19.08.01, 22:30
                                    Nie bój się ciemności, moje szaro-zielonkawo-niebieskie oczy rozświetlą Ci
                                    drogę.Ciemność można oswoić i sprawić,że stanie się piękna nawet w rojącym się
                                    od potworów czarodziejskim lesie.Zawsze znajdzie się Tolkienowski Tom Bombadil,
                                    który ukoi złowieszczą naturę do snu. A kurz można zwalczyć, w końcu najgorszy
                                    jest kurz zapomnienia- a to z mojej strony Ci nie grozi.
                                    Ja zaś jutro wybieram się w podróż, długą,lecz jasną, ku wrotom morza kuszącym
                                    słoną falą. Jako pierściń wody musze regenerować siły - zarówno w górach u
                                    żródeł jak i w szumie morza.Chcę odnaleźć magię nawet w ziarnach piasku...
                                    • Gość: orange czekam trochę.... IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.01, 14:48
                                      Jeśli z podróży powrócisz, powrócę....
                                      • Gość: nenya jestem-skąpana w słońcu IP: *.pisz.sdi.tpnet.pl 28.08.01, 19:35
                                        Pierścień wody odżył w odmętach lodowatej morskiej wody. Jego zielono-szaro-
                                        niebieskie oczy zaponęły nowym blaskiem. Wyglądała jak Wenus Boticellego...
                                        Brodziłam w słonej fali, szukając czarodzieją, który ogrzeje zmarznięte dłonie.
                                        Jednak chyba magiczne rasy wybierają cieplejsze miejsca, by tam pielęgnować swą
                                        moc. Tymczasem czekam na Twój odzew. Czy nie smutno Ci na Twej póce?
                                        • Gość: orange Re: jestem-skąpany w deszczu... IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.01, 12:59
                                          ...przepraszam za długą nieobecność...
                                          • Gość: nenya wszystko gore IP: *.pisz.sdi.tpnet.pl 11.09.01, 18:14
                                            Wojna, pożoga i zniszczenie. Totalna zagłada, fale ognia i cierpienie.
                                            Strzeżcie się nienawiści,byści nie zostali znienawidzeni.
                                            Tylko pierścień wody przynosi ukojenie. Ślę Ci znak pokoju.
                                            • Gość: orange Re: wszystko gore IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.01, 19:32
                                              Miłość i nienawiść to dwie strony tego samego uderzenia serca.

                                              A jaki to znak? :)

                                              • Gość: orange ponura bajka na dobranoc IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.01, 20:53
                                                Dziś poczułem się jak w koszmarze wyśnionym przez czarodzieja - z piekła rodem.
                                                Czasem bycie misiem ma swoje dobre strony - dziś w mojej bajce nie chcę żadnych
                                                ludzi...




                                                • Gość: samanta1 Re: ponura bajka na dobranoc IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.01, 21:01
                                                  Gość portalu: orange napisał(a):

                                                  > Dziś poczułem się jak w koszmarze wyśnionym przez czarodzieja - z piekła rodem.
                                                  >
                                                  > Czasem bycie misiem ma swoje dobre strony - dziś w mojej bajce nie chcę żadnych
                                                  >
                                                  > ludzi...
                                                  .............to nie zefirek ,to tornado....pozdrawiam pomaranczowy owoc
                                                  >
                                                  >
                                                  >
                                                  >

                                                • Gość: nenya nienawiść kruszę potegą miłości IP: *.pisz.sdi.tpnet.pl 11.09.01, 22:31
                                                  "Nienawiśc jest niczym innym jak zatrutą miłością"
                                                  Leczmy ją lub przenieśmy się w krainę bajek, gdzie wszystko ma swój wyrazisty
                                                  kolor, a cierpienie płynące purpurową strugą krwi może wnet zamienić się w smak
                                                  malin. Drogi pomarańczowy niedźwiadku, pozostań dziś w swej kryjówce i opatul
                                                  nocą jak ciepłym kocem. Jutro też będzie dzień-musimy mu sprostać.
                                                  • Gość: orange Obym nie był miśkiem bardzo pokruszonym... ;) IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.01, 19:07
                                                    A czym jest miłość? Świadomością kochania, czy może tylko zwiększonym
                                                    obciążeniem serca tłoczącego masy krwi by hormony mogły poszaleć? Nienawiści
                                                    jak i miłości nie da się wyleczyć, można tylko zostać boleśnie uleczonym z tej
                                                    bajki, którą każdy z nas w sobie ma, pielęgnuje, troszczy się o nią, i która w
                                                    końcu zawsze daje nam w twarz - przyziemna bajka o życiu.
                                                    Trolle serce mają małe, zieloną krew i (choć to głupie) czasem polują na
                                                    niedźwiedzie. Coś jeść trzeba, tą miłą przybysz w spódnicy zostawię sobie na
                                                    później...

                                                  • Gość: nenya misia nie można pokruszyć,można go zagłaskać IP: *.pisz.sdi.tpnet.pl 13.09.01, 10:45
                                                    Miłość jest światłem księzyca, kóremu otwierasz drzwi w zimną noc. Nienawiść-
                                                    zimną,oślizgłą czarną dziura zasysającą te światło i wszystkie emocje
                                                    znajdujące się w jej pobliżu. Czasem miłość wygrywa i jak srebrna rzeka rozlewa
                                                    się w nas...Ale czy będzie można uleczyć świat jej siłą po tym,co się wydarzyło?
                                                    Obawiam się ,że to dopiero początek upadku naszej bajki, więc śpieszmy się
                                                    kochać ludzi...
                                                  • Gość: orange i znów tak mokro jest, tak to pewnie tylko deszcz... IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.01, 15:48
                                                    W przytulaniu też można przedobrzyć, plusz jest wtedy wytarty i przytulanki nie
                                                    są już takie miłe. Ja to jednak trzymam się nieźle, w tej fabryce zabawek
                                                    zrobili mnie całkiem dobrze. Musisz jednak uważać.
                                                    Miłość sama otwiera drzwi, czy pragniesz jej czy nie - ona nie pyta.


                                                  • Gość: nenya jesteś tam?... IP: *.pisz.sdi.tpnet.pl 28.10.01, 21:48
                                                    Czy mimo deszczowej pogody Twoje futerko nie przemokło do cna?
                                                    Odezwij się z głębi lasu...
                                                  • Gość: orange Re: jesteś tam?... IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.01, 11:12

                                                    acha...

                                                  • Gość: nenya acha-tylko tyle? IP: *.pisz.sdi.tpnet.pl 30.10.01, 22:55
                                                    Chyba masz bardzo przemoczone futerko i umysł,dkoro ze słowa "acha" kapie woda
                                                    i zalewa mi ekran.Nie martw się,kiedyś znów będzie wiosna i w twoim lesie
                                                    bedzie ciepło.Ja też czekam.Na rumianki...
                                                  • Gość: orange (taki jeden znajomy misiek to też niezłe ziółko) IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.10.01, 18:29

                                                    Piję sok marchwiowy pachnący brzoskwiniami, jest ciepło i tak wietrznie jakby
                                                    ktoś chciał osuszyć wszystkie ekrany. Może jakiemuś niezbyt rozgarniętemu
                                                    rumiankowi przyjdzie do głowy by na przekór wszystkiemu zakwitnąć właśnie
                                                    teraz...
                                                  • Gość: nenya Re: (taki jeden znajomy misiek to też niezłe ziółko) IP: *.pisz.sdi.tpnet.pl 01.11.01, 18:47
                                                    Najlepsze kasztany są na placu Pigalle.Zuzanna lubi je tylko jesienią...
                                                    A ja jesienią lubię kubek herbaty,suszone figi i dobrą książkę. Sok marchwiowy
                                                    też może być.Jest pewnie aksamitny jak Twoje futerko...
                                                  • Gość: orange (taaak? :) IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.01, 16:15

                                                    Przysyła Ci świeżą partię.
                                                    Plusz, jednak tylko plusz, aksamitne misie są pewnie bardzo drogie...
                                                    Dziś w kolorze zielonym jak troll, herbaciano-zielonym jestem stworkiem.

    • Gość: thomas Re: jeśli jesteś czarodziejem z Poznania, odezwij się... IP: *.*.*.* 06.08.01, 10:11
      o nie kolego, zaszlo male nieporozumienie - ja nigdy nie bylem i nie jestem z
      wawy!
      k woli wyjascnienia: w ogole to jestem z bydgoszczy, w poznaniu sie ucze
      (jeszcze) a warszawie pracuje. i tak to wyglada :)

      pozdrowienia
      • Gość: gnu Re: jeśli jesteś czarodziejem z Poznania, odezwij się... IP: 195.216.121.* 06.08.01, 10:31
        Przepraszam za zamęt jaki wprowadziłem. Pozdrawiam z Poznania!!!
      • piegus Re: jeśli jesteś czarodziejem z Poznania, odezwij się... 29.10.01, 11:37
        Thomas! To jestem pod wrażeniem! Korzystasz z naszego PKP-u i wozisz ze sobą
        kolejne regały biblioteki uniwersyteckiej, by zająć się czymś w podróży?... Czy
        jesteś zwolennikiem dróg asfaltowych i przed podróżą wykupujesz z płyt dolne
        piętro Empiku? Bo z tego co mi wiadomo to lotnisko w Bydgoszczy ciągle jeszcze
        nie obsługuje lotów cywilnych.
        Z uznaniem, bydgoszczanka na emigracji w Poznaniu. Pozdrawiam
      • piegus Re: jeśli jesteś czarodziejem z Poznania, odezwij się... 29.10.01, 11:57
        Thomas! To jestem pod wrażeniem! Korzystasz z naszego PKP-u i wozisz ze sobą
        kolejne regały biblioteki uniwersyteckiej, by zająć się czymś w podróży?... Czy
        jesteś zwolennikiem dróg asfaltowych i przed podróżą wykupujesz z płyt dolne
        piętro Empiku? Bo z tego co mi wiadomo to lotnisko w Bydgoszczy ciągle jeszcze
        nie obsługuje lotów cywilnych.
        Z uznaniem, bydgoszczanka na emigracji w Poznaniu. Pozdrawiam
        • anka1 Re: jeśli jesteś czarodziejem z Poznania, odezwij się... 29.10.01, 19:39
          Pierscien Wody odplynal z Galadriela. stracil swoja moc po zagladzie jedynego w ogniu
          Orodruiny.
          Panowie uwazajcie na Nenje:)))
          • Gość: nenya zagłada IP: *.pisz.sdi.tpnet.pl 30.10.01, 22:59
            Zagłada czeka mnie tylko wtedy, gdy nie znajdę Jedynego czyli człowieka-
            pierścienia, który uratuje i podtrzyma moją moc. A woda jest mi bliska,
            szemrze,płynie i oczyszcza,ulepsza,zmywa smutek,łagodzi zadry.Jest doskonała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka