Dodaj do ulubionych

Chciałem dziś złożyć CV...

26.01.09, 16:47
... w jednym sklepie. Ale mi go nie przyjęto. Bo nie jestem kobietą.

Wrrrrrrrrrrrrrrrrr!
Obserwuj wątek
    • maria421 Re: Chciałem dziś złożyć CV... 26.01.09, 17:58
      Stefan, musisz sie z tym pogodzic, ze najgorzej maja biali heteroseksualni
      mezczyzni. Nie naleza do zadnej chronionej mniejszosci:)
      • a000000 Re: Chciałem dziś złożyć CV... 26.01.09, 18:58
        a jaki to był sklep?
        • stephen_s Re: Chciałem dziś złożyć CV... 26.01.09, 20:09
          Obuwniczy...
          • herbarium Re: Chciałem dziś złożyć CV... 26.01.09, 20:58
            Swego czasu też na mnie podejrzliwie patrzyli, jak szukałam pracy nie
            przebierając w ofertach, ale z racji wykształcenia wyższego... Bo to strasznie
            dziwne, że historyk chce pakować pierogi, jak mu lepszej roboty nie dają...

            A nawiasem mówiąc, dla osób zarówno bez pracy, jak i pracujących w tej chwili
            jest sporo fajnych szkoleń bezpłatnych, podyplomówek i innych takich. Np. kurs
            trenerski w Krakowie (ale trzeba mieć zatrudnienie na umowę o pracę, choćby i w
            McDonaldzie)
            • herbarium Re: Chciałem dziś złożyć CV... 26.01.09, 21:03
              Nawiasem mówiąc, dosyć fajną propozycją są też zagraniczne wolontariaty EVS.
              Dają ci mieszkanko, jedzonko, koszty przejazdu i kieszonkowe, załatwiają
              formalności, a w zamian sobie pracujesz w jakimś zagranicznym NGO-sie i chodzisz
              na kurs językowy w danym kraju.
    • kora3 Re: Chciałem dziś złożyć CV... 26.01.09, 22:24
      Steph , a serio chciałbys prcowac w obuwniczym?

      Potraktuj to jako dar losu stary ...Utknałbys w takim skleie i co?
      Moze i doswiadczenie ciekawe dla Ciebie, ale tracisz czas...
      Stac Cie na pewno na cos wiecej - jak spaśc z konia to wiedzieć z
      jakiego, a najlepiej nie spadać. :)

      Starsza jestem od Ciebie to Ci powiem - mierz wyżej, wszsytko zalezy
      od Ciebie w granicach rozsądku, jak sam wybierasz doły w dołaxch
      utkwisz. Wiem, masz to za truiizm, ale mówi Ci to ktos doswiadczony -
      wybierasz byle co, godzisz sie na byle co, proponuja ci byle co,
      sam szukasz byle czego. Spirala bylejakosci.

      Czasem trzeba isc za słowami pewnego fraszkopisarza, który tak
      napisał w presłaniu do ludzi :)""Mierz siły na zamiary, nie zamiar
      według sił - zykł mawiac bokser stary, co wszystkich młodych bił":)

      Stph, ja wiem - jak nie masz pracy, cokolwiek o plan minimum, ale
      plan monimum moze zostac na całe zycie: w racy, w miłosci, w
      mazeniah - nie daj sie !!!!
      • a000000 Re: Chciałem dziś złożyć CV... 27.01.09, 11:48
        DLACZEGO ach dlaczego facet nie może pracować w sklepie obuwniczym??? Przecież
        może być doskonałym znawcą i doradcą!!!!

        W bieliźnie kobiecej to już prędzej zrozumiem - klientki się krępują... ale BUTY???

        W Ecco faceci pracują... widziałam...

        Stef!!! ale skoro Cię nie chcą, to wiesz kto i co im lizał...

        Korciu!!! masz rację ale pod warunkiem, że osoba ma doświadczenie... jeśli to ma
        być pierwsza stała praca.... to może być i goniec... chodzi o wejście w świat
        pracowniczy... poznanie mechanizmów rządzących gromadą ludzkich pracowników.

        W takim sklepie z butami Stef mógłby nabrać doświadczenia... i za parę lat
        otworzyłby swój salon z butami np: dla nietypowych.... nikt sobie nawet sprawy
        nie zdaje, jak trudno jest kupić but na nietypową nogę!!!
        Ja muszę kupować dwa numery więcej, bo inaczej noga mi do buta nie wchodzi...
        A w sklepach same lalki Barbie.... cuda na kiju, takie do oglądania, nie
        chodzenia...

        Stefciu, powiedziano w Piśmie : szukajcie a znajdziecie.... pukajcie a będzie
        wam otworzone...
        Nie ustawaj....nie zniechęcaj się... taki jest dzisiejszy świat... prawda,
        paskudny.... ale na Marsa jeszcze emigrować się nie daje... tu musimy wić swoje
        gniazdka...

        • kora3 Re: Chciałem dziś złożyć CV... 27.01.09, 14:11
          a000000 napisała:

          > DLACZEGO ach dlaczego facet nie może pracować w sklepie
          obuwniczym??? Przecież
          > może być doskonałym znawcą i doradcą!!!!

          Azerciu, mam przekonania, graniczace z pewnoscią, ze albo pomyłkowo
          odpowiadasz w temacie pod moim postem, albo mojego nie czytalaś
          uwaznie.

          nie napisalam, ze facet nie moze pracować w obuwniczym - nie mogląm
          wiec podać przyczyn, dlaczego moim zdanien nie moze :)
          bo wg mnie, jak najbardziej moze.

          >
          > W bieliźnie kobiecej to już prędzej zrozumiem - klientki się
          krępują... ale BUT
          > Y???

          Y? :)
          >
          > W Ecco faceci pracują... widziałam...

          ja też i ?:)
          >
          > Korciu!!! masz rację ale pod warunkiem, że osoba ma
          doświadczenie... jeśli to m
          > a
          > być pierwsza stała praca.... to może być i goniec... chodzi o
          wejście w świat
          > pracowniczy... poznanie mechanizmów rządzących gromadą ludzkich
          pracowników.

          Wiesz Azerciu, moze i ty masz trochę racji, ale powiem ci tak - jako
          osoba w życiu czynnie wykonująca dwa wyuczone zawody mogę
          powiedzieć, ze w przypadku tego drugiego, to co robilam wczesniej w
          sensie doświadczenia było zupełnie bez znaczenia. Jestem też
          przekonana, ze gdyby moja kolejnosc edukacji i pracy w tych zawodacg
          była odwrotna byłoby tak samo.

          mozna z duzym st. uprosszczenia przyjąć, ze w każdym zespole
          pracowniczym relacje sa takie same, ale wg mnie to za duży st.
          uproszczenia.

          >
          > W takim sklepie z butami Stef mógłby nabrać doświadczenia... i za
          parę lat
          > otworzyłby swój salon z butami np: dla nietypowych.... nikt sobie
          nawet sprawy
          > nie zdaje, jak trudno jest kupić but na nietypową nogę!!!

          Wiesz, cala sprawa w tym, ze moze sie mylę, ale nie odnosze
          wrazenia, by otwieranie takiego salonu, w ogóle handel butami to
          bylo to, o czym Steph marzy. Dlatego uwazam, ze taka robota w jego
          przypadku to strata czasu i nie ma czego żałowac.

          >
          > Stefciu, powiedziano w Piśmie : szukajcie a znajdziecie....
          pukajcie a będzie
          > wam otworzone...
          > Nie ustawaj....nie zniechęcaj się... taki jest dzisiejszy świat...
          prawda,
          > paskudny.... ale na Marsa jeszcze emigrować się nie daje... tu
          musimy wić swoje
          > gniazdka...
          Świat wcale nie ejst paskudny, jest piękny i otwarty
          • a000000 Re: Chciałem dziś złożyć CV... 27.01.09, 14:36
            ani pomyłka, ani przeoczenie.... nie odpowiadam na konkretny post, tylko odzywam
            się w temacie...

            bardzo możliwe, że działalność gospodarcza w dziedzinie obuwia to dla Stefcia
            nieco mało... ale jeśli to miałoby mu przynieść utrzymanie i poczucie wartości
            że sobie poradził, to dlaczego nie? Nie zawsze ma się taką pracę, jaką by się
            chciało polubić...

            Wiem z autopsji, że każdy zespół ludzi jest i inny i podobny... ale gdy ktoś już
            pracował w kilku zespołach, łatwiej mu przewidzieć reakcje....
            i znaleźć zadowalające miejsce dla siebie...
            A gdy kto jest zielony.... to nie może liczyć na cud, tylko musi rękawy zakasać
            i brać się do roboty, jakiejkolwiek.... bo każda daje doświadczenie.

            Może i świat jest piękny, a nawet na pewno... ale rządzą nim paskudne zasady...
            mniej więcej takie: kto ma miękkie serce, ten musi mieć twardą...no, tą...
            czwórkę... na której się siedzi...

            • kora3 Re: Chciałem dziś złożyć CV... 27.01.09, 20:25
              a000000 napisała:

              >
              > bardzo możliwe, że działalność gospodarcza w dziedzinie obuwia to
              dla Stefcia
              > nieco mało... ale jeśli to miałoby mu przynieść utrzymanie i
              poczucie wartości
              > że sobie poradził, to dlaczego nie? Nie zawsze ma się taką pracę,
              jaką by się
              > chciało polubić...


              Azerciu pare razy trafiło mi się na szczscie krótko - robic cos,
              czego szczerze nie cierpiałam - ie polecam eksperymentu.

              >
              > Wiem z autopsji, że każdy zespół ludzi jest i inny i podobny...
              ale gdy ktoś ju
              > ż
              > pracował w kilku zespołach, łatwiej mu przewidzieć reakcje....
              > i znaleźć zadowalające miejsce dla siebie...
              > A gdy kto jest zielony.... to nie może liczyć na cud, tylko musi
              rękawy zakasać
              > i brać się do roboty, jakiejkolwiek.... bo każda daje
              doświadczenie.


              Jasne, ale nie ma co rozpacząc, ze psycholog nie dosta posady
              sprzedawy butów.

              >
              > Może i świat jest piękny, a nawet na pewno... ale rządzą nim
              paskudne zasady...
              > mniej więcej takie: kto ma miękkie serce, ten musi mieć
              twardą...no, tą...
              > czwórkę... na której się siedzi...

              E tam :)
      • stephen_s Re: Chciałem dziś złożyć CV... 27.01.09, 17:32
        Wiesz Kora, to jest tak: o pracy sprzedawcy butów faktycznie nie marzę, ale
        wiesz - za coś żyć trzeba...
        • kora3 Re: Chciałem dziś złożyć CV... 27.01.09, 20:40
          stephen_s napisał:

          > Wiesz Kora, to jest tak: o pracy sprzedawcy butów faktycznie nie
          marzę, ale
          > wiesz - za coś żyć trzeba...

          Wiem stary :) ale drzec szt o to, ze nie było na te posade szans
          faktycznie nie ma o co - szukaj dalej trzymam kciuki
          >
          • stephen_s Re: Chciałem dziś złożyć CV... 27.01.09, 21:08
            No toteż nie zamierzam drzeć kotów o ten sklep :) Ale jednak takie sytuacje są
            denerwujące...

            Inna rzecz, że nie wiem, ile innych moich ofert nie rozbija się o tego typu
            nastawienie...
            • a000000 Re: Chciałem dziś złożyć CV... 27.01.09, 22:56
              stephen_s napisał:

              > Inna rzecz, że nie wiem, ile innych moich ofert nie rozbija się o tego typu
              nastawienie...

              na pewno sporo... nie przejmuj się... cały czas ktoś nas z jakiegoś powodu sobie
              tylko wiadomego - dyskryminuje...
              Spróbuj być kobietą po pięćdziesiątce.... NIKT Ci nie odpowie na CV.

              Widzisz Stefciu....niektórzy ludzie kopie kruszą o prawa dla mniejszości
              seksualnych.... a tymczasem nie zauważają jak bardzo jest dyskryminowana
              znakomita większość.... na rynku pracy właśnie!!!
              Dlaczego postępowcy nie biorą się za równość podmiotów w dostępie do pracy?
              przecież jest to sprawa bytowa... niesłychanie ważna...skutkująca patologią...
              (bo taka samotna matka z dziećmi - bez pracy wpada w nędzę i patologia gotowa....)

              A nie możesz się gdzieś wcisnąć na urzędnika państwowego? Do gminy na
              przykład...albo ministerstwa...albo skarbówki hihihi

              zobacz ile tu ofert:

              praca.gazetapraca.pl/0,4050,,,1,,,,warszawa.html


              • stephen_s Re: Chciałem dziś złożyć CV... 28.01.09, 01:22
                No, oferty na Warszawę na Gazeta Praca przeglądałem. Tam nic nie ma :(

                O pracy w urzędach państwowych nie ma co marzyć, oni mają takie wymagania, że ho
                ho...
                • kora3 Steph .. 28.01.09, 06:25
                  Wymagania po urzedach moga miec dowlne, a pracę tam i ak dostaje
                  kuzynka naczelnika wydziału, albo znajoma innego takego :)
                  ewentualnie znajomy ...
                  Upraszczam rzecz jasna, ale widzę to gołym okiem :)

                  Przeszkadzać to mi to osobiscie nigdy ie przeszkadzało, ale jesli
                  urzednik samorzadowy zatrudnia pół rodziny i jescze mówi, ze tak
                  jest ok, bo on musi miec zaufanie do pracowników, albo iny uznaje,
                  ze najlepszym kandydatem na naczelnika wydziału jst ...zona
                  parlamantarzysty "przypakowo" z jego partii, która nie ma ani
                  doświadczenia na takim stanowisku, ani kierunkowego wykztałcenia i
                  jeszcze porafi powiedzieć, ze pani jest bardzo kreatywna, po czym
                  dzień po formalnym pzyjeciu do pracyuzela jej urlopu WYPOCZYNKOWEGO
                  na wyjazd na wczasy, bo pacownik musi byc wypoczety to ... no smiac
                  mi się chce póxniej, kiedy czytam akie naiwne wypowiezi jak Twoje o
                  tych wymaganiach.

                  A co do Twego zapytania. Wiesz, czytam Cie tak i przypominam sobie
                  własne debiuty na rynku pracy. Jak wiesz chya, skończyłam najoierw
                  kierunek nieoniecznie kojarzący się z zawodem "kobiecym". I owszem
                  sptkałam się wiele razy z dyskrymacja z powodu płci.
                  2 x zdarzyło mi się usłyszec na rozmowie, ze kobieta inzynier to
                  dziwo :) i na pewno taki z niej inzynier, jakz koziej ....trąba,
                  tyle, ze nie tymi słowami to zostało powiedzane. Nikt nawet nie
                  zajrzał do opiii z praktyk, nie czytał ematu pracy magisterskej,
                  nie "luukał" w oceny :)

                  Kika razy dano mi do zrozumienia, ze nie przyjmują mnie z zalem, bo
                  ok, ale ...jestem w rozrodczym wieku, pewnie za niedługo zechce się
                  rozmnożyc no i klapa. A najbardzij ubawił mnie facet, który
                  poinformował mnie, ze kobieta z załozenie u niego mniej zarabia, bo
                  facet musi utrzymac rodzine, a kobieta nie. :)

                  Jeden z moich kolegów, który rozpoczał rae w zawodzie i dosc szybko
                  się wykazał został zapytany, czy ma jakiegos kolege ze studiów,
                  taiego z głowa, co mógłby polecić firmie wspomniał, ze ma owszem -
                  kolezanke. Nie byli zaintereswani ze wzgledu na płeć.

                  I tak z pare miesiecy "walczyłam" dorabiając tak, jak na studiach i
                  studiujac sobie na innym czyms :) podyplomowo.

                  W końcu znalazłam prace w niewielkiej firmie z branzy. Miałam
                  lekkiego doła, bo kasa mizerna i tylko na staż.

                  No, ale zalezało mi na pracy w zawodzie, poza tym byłam "felerna",
                  bo musiałam mieć wolne piatki, a oni na to poszli. Myslałam o stazu,
                  a przepracowałam tam prawie dwa lata Steph. Odchodząc na własną
                  prosbę mogłąm sie pochwalić całkiem niezłym stanowiskiem w CV:)

                  Nie ma wiec co zaraz się załamywac- no tak to jest, że niektórzy
                  ludzie mają przekkonanie, ze sie nie spawdzisz na jakiejs posadzie,
                  bo nie to co trza masz miedzy nogami. Widać sami maja niewiele w
                  przestrzeni miedzy uszami, proste.

                  Wiem, ze nie tylko o staz pracy chodzi, ale i o wgledy materialne i
                  dlatego rozwazasz takei posady, jak spzedawca butów też. Normalne.
                  Al jako psycholog wiesz przeczież, ze zrazanie sie akmi sytacjami,
                  jak ta i powtarzanie sobie,ze biednemu zwsze wiatr w oczy tylko
                  poteguje doła.
                • a000000 Re: Chciałem dziś złożyć CV... 28.01.09, 14:34
                  stephen_s napisał:

                  > O pracy w urzędach państwowych nie ma co marzyć, oni mają takie >wymagania, że
                  ho ho...

                  I w tym momencie mam ochotę nakopać Ci do rzyci...

                  Wymagania są tyko na papierze.... spotkałeś urzędnika w realu? rozmawiałeś z
                  nim? prosiłeś o poradę czy pomoc??? NIE???? to zrób eksperyment, a od razu
                  podniesie się Twoja samoocena....

                  Ja sądzę, że Twoim problemem jest brak wiary we własne możliwości.
                  Tobie się wydaje, że za biurkami geniusze siedzą.. Nic podobnego!!! to są
                  całkiem przeciętni ludzie...


                  NIE BÓJ się wilka.... to wilk ma się bać Ciebie!!

                  Jak będziesz sam sobie ustawiał przeszkody - to pozostaniesz w domu na zawsze...
                  kurna, chłopie.... próbuj... nawet jeśli masz wątpliwości, czy sobie
                  poradzisz... przecież się nauczysz, doszkolisz... wszyscy sobie dają radę.... TY
                  TEŻ sobie poradzisz...

    • nauma Re: Chciałem dziś złożyć CV... 27.01.09, 23:09
      Stephen, jeśli się nie mylę, jesteś po psychologii? A zajmowałeś się psychologią
      dziecięcą? Jeśli tak, to napisz do mnie na priva, może będę mógł Ci podsunąć coś
      w Twoim zawodzie (ale od razu mówię, że to zależy od mojego znajomka, z którym
      będę musiał pogadać, a sam czasami sobie u niego dorabiam).
      • stephen_s Re: Chciałem dziś złożyć CV... 28.01.09, 01:23
        Psychologią dziecięcą się nigdy nie zajmowałem :\
        • nauma Re: Chciałem dziś złożyć CV... 28.01.09, 19:03
          Mam znajomka, który prowadzi firmę (jest psychologiem, 37 lat) oferującą w
          Warszawie i okolicach kursy dla dzieci (3-18 lat) typu szybkie czytanie i
          efektywna nauka + walka ze wszelkimi "dys-" oraz jeszcze parę innych rzeczy
          (www.cedr.pl). Program autorski, oparty w dużej mierze na ustawieniach
          systemowych Hellingera. Zerknij i zobacz, czy coś Cię zainteresuje.
          Ja sam prowadzę prezentacje w szkołach, zachęcające do udziału i szybko
          zorientowałem się, co i jak :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka