nauma
24.03.09, 17:29
Szanowni Współforumowicze.
Zostałem ostatnio pomówiony w wyjątkowo wredny sposób przez Lynxa o
rasizm, a widzę, że i Maria wzięła to za dobrą monetę.
Przyczynkiem do tego stała się poniższa dyskusja:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10607&w=93050780
a której elementy znalazły się też tutaj:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25822&w=93015341
Przykro mi jest, że Lynx nie umie myśleć i bojkotuje kulturowo
uwarunkowaną poligamię tudzież bardzo rzadko występującą
wstrzemięźliwość seksualną u mieszkańców Afryki subsaharyjskiej - ja
zaś, co stało się powodem obrzydliwej dla mnie łatki, jaką Lynx mi
przyczepił, uznaję ową poligamię i brak wstrzemięźliwości jako FAKT.
Przy okazji nadmienię, że nigdy nie przyszłoby mi do głowy pisać o
"czarnuchach", jak to czyni Lynx.
Mogłem się denerwować w dyskusjach, co wynikało z różnicy poglądów i
barku możliwości porozumienia się z dyskutantem. Mogłem wchodzić w
utarczki słowne. Ale bez przesady, chamstwo skierowane ku mnie
osobiście BEZ najmniejszych powodów (uprzejmie proszę o dokładną
analizę moich wpisów w podlinkowanych postach) to już przegięcie.
Najbardziej szlag mnie trafia, że przez jednego prostaka muszę
udowadniać, że nie jestem wielbłądem...
Dziękuję za uwagę. I uprzejmie proszę przyczynę mojej furii, czyli
Lynxa, o nie zabieranie głosu w tym wątku przynajmniej do momentu,
gdy wypowie się kilka bezstronnych osób.
Ps. najzabawniejsze jest to, że ani poligamii, ani wstrzemięźliwości
seksualnej nie traktuję jako czegoś złego, co mogłoby być podstawą do
segregowania ludzi na gorszych i lepszych. A rasizm chyba na tym
polega - ja tylko mówię, że jedni ludzie różnią się od drugich.
Równie dobrze mógłbym zostać pomówiony o rasizm stwierdzając:
"mieszkańców Dalekiego Wschodu charakteryzuje jedzenie pałeczkami"...