Dodaj do ulubionych

w grudniu po poludniu

01.12.03, 00:04
sie wpiszcie. za miesiac bedziemy starsi o rok. a ja juz za 10 dni.
(lista prezentow do wgladu na recepcji)
Obserwuj wątek
    • zakompleksiony Re: w grudniu po poludniu 01.12.03, 09:15
      O, nowy wątek!

      Fajnie, bo te poprzednie z racji długości są coraz mniej czytelne. Gdzie robisz
      imprezę? Muszę wiedzieć, by Ci prezent donieść.
    • zarlaczka Re: w grudniu po poludniu 01.12.03, 13:53
      Się wpisuję. Tylko bardzo proszę o mijających latach więcej nie wspominać.
      • miltonia Re: w grudniu po poludniu 01.12.03, 14:14
        Normals, a moze bysmy razem prezentu dla Anieli poszukali? A moze jeszcze
        lepiej go zrobili?
        • j_karolak Re: w grudniu po poludniu 01.12.03, 15:51
          Zaprezentujemy Jej swoje akty!
          • zarlaczka Re: w grudniu po poludniu 01.12.03, 16:02
            A czy ja mogłabym dostać Twój. Z Miltoniowego rezygnuję.
            • aniela Re: w grudniu po poludniu 01.12.03, 17:14
              akty desperacji, akty przemocy czy po prostu akta osobowe? bo nie wiem czego
              sie spodziewac
              • miltonia Re: w grudniu po poludniu 01.12.03, 18:09
                W akcie wspanialomyslnosci (to chyba nowa jakosc) postanowilismy sprezentowac
                Tobie wlasne akty. Jeszcze nie wiemy czy fotograficzne czy malowane. Zalezy to
                od stopnia goracosci kaloryferow i naszego aktu poswiecenia sie dla sztuki.
                Ps. Akty przemocy uprawia tutaj Zarlacz, wydzierajac mi sila Normalsa. Czy jest
                na to jakis paragraf?
                • zarlaczka Re: w grudniu po poludniu 01.12.03, 19:28
                  Widzisz Anielciu, Miltonia chce Cię wykorzystać i na darmową poradę prawną
                  naciągnąć. Nie daj się!
                • j_karolak Re: w grudniu po poludniu 02.12.03, 08:58
                  miltonia napisała:

                  > W akcie wspanialomyslnosci (to chyba nowa jakosc) postanowilismy sprezentowac
                  > Tobie wlasne akty. Jeszcze nie wiemy czy fotograficzne czy malowane. Zalezy
                  to
                  > od stopnia goracosci kaloryferow i naszego aktu poswiecenia sie dla sztuki.

                  No i od finansów. Bo na przykład klisza i wywołanie kosztują. A z drugiej
                  strony mam w domu opakowanie nieużywanych chońskich kredek świecowych, które
                  chyba się nadają, a ponieważ są z lat osiemdziesiątych, to są ponadto trendy.

                  Nie to, że niby oszczędzam na prezentach dla Anieli, ale przecież ja Jej prawie
                  nie znam i nie wiem, czym Nas poczęstuję na tych urodzinach. Mogłoby wyjśc tak,
                  że zainwestujemy w zdjęcia, a na przyjęciu nie będzie dań ciepłych i alkoholi i
                  się to nam nie zwróci. Byłoby nam przykro i moglibyśmy złorzeczyć Anieli, a
                  przecież ona sama by tego nie chciała.

                  Dla dobra jubilatki postuluję o użycie moich kredek!
              • zarlaczka Re: w grudniu po poludniu 01.12.03, 19:26
                Akt fotograficzny Normalsika chciałabym dostać. Pozostałe, no może poza jednym,
                mnie nie interesują.
                • miltonia Re: w grudniu po poludniu 01.12.03, 19:58
                  Przesle Ci laskawie jakas odbitke, odplatnie oczywiscie. Oryginal zachowam dla
                  siebie, modela tez.
                  • zarlaczka Re: w grudniu po poludniu 02.12.03, 04:52
                    Pomarzyć dobra rzecz!
                • j_karolak Re: w grudniu po poludniu 02.12.03, 08:59
                  zarlaczka napisała:

                  > Akt fotograficzny Normalsika chciałabym dostać. Pozostałe, no może poza
                  jednym,
                  >
                  > mnie nie interesują.

                  Intersuje CIę ktoś poza mną?
                  • zarlaczka Re: w grudniu po poludniu 02.12.03, 09:14
                    Co Ty. Mówiłam o aktach Twoich lub z Tobą, a nie o innych.
                    • miltonia Re: w grudniu po poludniu 02.12.03, 11:12
                      Akurat. Kolekcjonuje akty niewinnych chlopcow, harpia jedna.
                      • zarlaczka Re: w grudniu po poludniu 02.12.03, 15:55
                        Już Ci mówiłam, Miltonio, że każdy sądzi po sobie. Nie wiedziałam, że masz taką
                        kolekcję.
                        • miltonia Re: w grudniu po poludniu 02.12.03, 17:35
                          To Ty masz nie ja. Znowu odkrecasz kota ogonem ale tym razem sie zaplatalas.
                          • zarlaczka Re: w grudniu po poludniu 02.12.03, 18:26
                            Nigdy się nie zaplątuję Droga Miltonio!
                            • miltonia Re: w grudniu po poludniu 02.12.03, 20:10
                              Wlasnie, ze sie zaplatujesz.
                              • j_karolak Re: w grudniu po poludniu 03.12.03, 08:40
                                Właśnie. Zaplatałaś się. To znaczy Miltonia Cię zaplątała. Po co Ci akty
                                niewinnych chłopców?
                                • zarlaczka Re: w grudniu po poludniu 03.12.03, 09:16
                                  Normi, Ty jej wierzysz, jak pożądam tylko i wyłącznie Twojego aktu. Młodzi
                                  chłopcy w ogóle mnie nie interesują. To są marzenia Miltonii.
                                  • j_karolak Re: w grudniu po poludniu 03.12.03, 10:47
                                    Widzę tu sprzeczność pewną, albowiem ja jestem młodym chłopcem.
                                    • zarlaczka Re: w grudniu po poludniu 03.12.03, 11:08
                                      Chciałam dodać inni młodzi chłopcy mnie nie interesują. Ty interesujesz mnie
                                      bez względu na wiek, urodę i stan majątkowy.
                                      • miltonia Re: w grudniu po poludniu 03.12.03, 11:35
                                        Ale sie placze, che, che. I jeszcze udaje, ze Twoj stan majatkowy jej nie
                                        interesuje.
                                        • j_karolak Re: w grudniu po poludniu 03.12.03, 12:22
                                          No fakt. MuszęCi przyznać rację. Plącze się.
                                          • zarlaczka Re: w grudniu po poludniu 03.12.03, 12:46
                                            Karolaczku nie dawaj się jej podburzać. Ona nawet ze świętego zrobiłaby bestię,
                                            żeby tylko cel swój osiągnąć.
                                            • miltonia Re: w grudniu po poludniu 03.12.03, 13:14
                                              Ty i swietosc, no to juz pojechalas! Do bestii Ci najblizej, zreszta imie Twe
                                              mowi samo za siebie.
                                              Ps. Nie daj sie zwiesc Normalsiku, moj jedyny, gdy to imie zmieni na Golebica
                                              albo Niewinna Lilia.
                                              • j_karolak Re: w grudniu po poludniu 03.12.03, 14:16
                                                Nie chcę pisać, kto tu ma nicka od nazwy kwiatka.
                                                • zarlaczka Re: w grudniu po poludniu 03.12.03, 15:09
                                                  Sama przyznała, że nawet najpiękniejsze imię o niczym nie świadczy. Niby ona
                                                  kwiatek, ale za to trujący. A jam słodki Żarłaczek jest.
                                                  • miltonia Re: w grudniu po poludniu 03.12.03, 15:14
                                                    Slodki, bo slodkie lubisz. I dlatego na mojego Normalsika bezwstydnie polujesz.
                                                  • zarlaczka Re: w grudniu po poludniu 03.12.03, 16:37
                                                    Pewnie, że lubię słodycze. Każda prawdziwa kobieta je lubi. I pewnie, że
                                                    Normalsik jest słodki, ale wielbię Go nie tylko za to.
    • aniela Re: w grudniu po poludniu 07.12.03, 23:17
      juz pojutrze wigilia wydarzenia. nie musicie tak dlugo czekac z prezentami
      • zarlaczka Re: w grudniu po poludniu 08.12.03, 09:47
        Nie dotarłam do listy prezentów, bo wielbiciele Twoi z rąk ją sobie wyrywali.
      • j_karolak Re: w grudniu po poludniu 08.12.03, 12:18
        Wciąż nie wiem jakie obowiązują stroje i jaki jest dokładny adres.
        • miltonia Re: w grudniu po poludniu 08.12.03, 15:45
          I jakie napitki beda?
          • j_karolak Re: w grudniu po poludniu 09.12.03, 08:58
            I kto nas odwiezie do domów, gdy się schlejemy?
            • miltonia Re: w grudniu po poludniu 09.12.03, 11:21
              Po mnie przyjedzie kierowca, a Toba niech sie martwi Zarlaczka.
              • j_karolak Re: w grudniu po poludniu 09.12.03, 11:36
                Nie dość, że docent, to jeszcze kierowca.

                Upadła moralność.
              • j_karolak Re: w grudniu po poludniu 09.12.03, 11:37
                To znaczy,, źle napisałem. Nie chodzi mi o to, że docent jest kierowcą, tylko,
                że romansujesz i z doecntem i z kierowcą.
    • aniela Re: w grudniu po poludniu 09.12.03, 22:52
      aha juz za 78-smą minutke zamykam budke
      • miltonia Re: w grudniu po poludniu 09.12.03, 23:05
        Aniela, to dzisiaj Twe urodziny? Bo my na jutro jestesmy przyszykowani.

        Karolak, to Ty z kazda romansujesz, a ja Ci wierna prawie jestem. Z docentem
        prowadzimy powazne dysputy naukowe, a kierowca uczy mnie jak uciekac przed
        policja.
        • aniela Re: w grudniu po poludniu 10.12.03, 08:12
          aha, dzis mozecie sie nie krepowac i dary niesc.
          • miltonia Re: w grudniu po poludniu 10.12.03, 12:43
            To jednak przeliczylam sie z dniem jednym. Przez ten czas Normals prezent wypil.
            • zakompleksiony Re: w grudniu po poludniu 10.12.03, 13:23
              Tego sikacza?! Niedoczekanie Twoje. Postawiłem go po prostu za lodowką, żeby tą
              jaskrawą etykietą oczu nie raził!
              • miltonia Re: w grudniu po poludniu 10.12.03, 13:26
                Uff, na szczescie! To co schowales za lodowka, to byl kwas solny, ktory na
                ewentualne rywalki trzymam.
                • j_karolak Re: w grudniu po poludniu 10.12.03, 15:20
                  Chcialaś kwasem Anielę poczęstować?!
                  • miltonia Re: w grudniu po poludniu 10.12.03, 17:39
                    Ales Ty malo bystry ostatnio. Ta dla Anieli, to byla ta, co ja zamiast oranzady
                    wychlales i dziwiles sie dlaczego ona nie jest gazowana i w glowie Ci sie
                    kreci, zupelnie jak po winie Czar Pelcowizny.
                    • zarlaczka Re: w grudniu po poludniu 10.12.03, 22:36
                      Dołączam się Anielu do życzeń i sikacza, co Ci Miltonia chciała podarować. Poza
                      tym daję Ci w prezencie samego Normalsa. Na rok! Nawet nie wiesz, jak będziesz
                      marzyć, żeby być o rok starsza.
                      • j_karolak Re: w grudniu po poludniu 11.12.03, 09:18
                        Dobroczyńca z cudzej kieszeni. Będzie nie swoim dysponować!

                        Anielu ja prezent już mam i tylko czekam, kiedy będę mógl go ofiarować
                        osobiście i proszę tak ustawić uroczystość, bym był posadzony w jak
                        najodleglejszym krańcu stołu od Żarłaczki, która z tęsknoty do mnie jest
                        oszczercza. Niech cierpi!

                        Pragnę usiąść jak najbliżej Ciebie i blisko Miltonii, ktorą ktoś przecież
                        będzie musiał podtrzymywać, by pod stól nie spadla. Biedna kobieta - w alkoholu
                        smutki topi, ale fakt faktem, że gdybym ja sam siebie opuścił, to też byłoby mi
                        źle.
                        • miltonia Re: w grudniu po poludniu 11.12.03, 11:01
                          Jakie smutki? Alkohol mi juz niepotrzebny, bom szczesciem pijana, ze sie od
                          Ciebie uwolnilam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                        • zarlaczka Re: w grudniu po poludniu 11.12.03, 11:53
                          Cierpiałam jak byłam w Tobie zakochana. Teraz cierpię tylko z tego powodu, że
                          byłam wredna i Miltonii w drogę wchodziłam, a ona okazała się
                          PRZYJACIÓŁKĄ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                          • j_karolak Re: w grudniu po poludniu 11.12.03, 15:31
                            O, proszę, wykrzyknikami nadrabiają nielogiczność argumentacji!
                            • miltonia Re: w grudniu po poludniu 12.12.03, 16:08
                              Gdzie ta nielogicznosc, he?
                              • j_karolak Re: w grudniu po poludniu 13.12.03, 15:02
                                Przed wykrzyknikami!!!
                                • miltonia Re: w grudniu po poludniu 14.12.03, 12:19
                                  Zgadza sie. Przed Twoimi wykrzyknikami.
                                  • j_karolak Re: w grudniu po poludniu 15.12.03, 09:22
                                    Dlaczego tłumaczysz mi mój wlasny żart?
                                    • miltonia Re: w grudniu po poludniu 15.12.03, 10:31
                                      To byl zart?
                                      • j_karolak Re: w grudniu po poludniu 15.12.03, 10:56
                                        Tak i to śmieszny, bo się śmieję: ha ha ha ha ha ha ha ha
                                        • miltonia Re: w grudniu po poludniu 15.12.03, 17:33
                                          Tylko dlaczego to smiech przez lzy?
                                          • j_karolak Re: w grudniu po poludniu 16.12.03, 09:15
                                            Nie każdy żart musi być bardzo śmieszny - to raz.
                                            Ten żart zaś był ponad pierwsz, również po częsci nostalgiczny i stąd te łzy
                                            wzruszenia, ale co Ty o tym możesz wiedzieć, materialistko!
                                            • miltonia Re: w grudniu po poludniu 17.12.03, 11:42
                                              Lzy wzruszeni, u Ciebie! Myslalby kto! Darmocha Cie sie skonczyla i tyle!
                                              Trzeba bylo sie mnie trzymac a nie na kilka frontow dzialac, podrywaczu
                                              paskudny. Lepsza Miltonia w garsci niz Zarlaczka, Aniela i ktora tam jeszcze,
                                              na dachu, cha, cha!!!!
                                              • j_karolak Re: w grudniu po poludniu 17.12.03, 11:49
                                                W garści? Ha ha ha. Dwiema rękami nie obejmę, a ta o garści mówi!
                                                • miltonia Re: w grudniu po poludniu 17.12.03, 11:57
                                                  Jak sie ma serdelki zamiast smuklych i dlugich palcow, to sie nie obejmuje mej
                                                  zwiewnej kibici.
                                                  • j_karolak Re: w grudniu po poludniu 17.12.03, 12:01
                                                    Mam ręce pianisty, pomyliłaś mą dłoń z dłonią tego sąsiada przysadzistego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka