goha66
24.04.09, 11:50
witajcie :)
sezon zlotów się zaczyna ... a na zlocie wiadomo, puknie się jakieś
piwo (czy inny trunek) w celach integracyjnych. czy kontrolujecie
spożycie wiedząc, że nastepnego dnia rano trzeba ruszyć na drogę czy
raczej jesteście zwolennikami "hulaj dusza", a z terenu zlotu
wyjeżdżacie dopiero późnym popołudniem gdy się odparuje?
...ponieważ nie lubie stanu tzw. "szmerku w głowie" niezwykle rzadko
zdarza mi się ululać, ale nigdy na wyjazdówkach, gdy wiem, że
nastepnego dnia siadam na motocykl (czy za kółko). ogólnie w temacie
alkohol i jazda jestem ortodoksem ... do tego stopnia, że nie zjem
nawet czekoladki z alkoholem wiedząc, że w tym dniu bedę jeszcze
prowadziła ... czy jestem nawiedzona i wybitnie nienormalna?