ewik_75
20.06.09, 20:09
Mam dylemat :) Chyba typowo babski zresztą :) i liczę na Wasze opinie (Rodzynków też, rzecz jasna).
Niedługo egzamin i zaczynam powoli myśleć w co się ubierać jak już będę pełnoprawną motocyklistką. Przemyślałam temat i uznałam, że nie ma co stawiać na rozwiązania pośrednie - trzeba zainwestować w porządny kombinezon. Buty, kask i rękawice już mam.
Ale tu zaczyna się problem - te kombinezony, które mi się podobają i wyglądają na zapewniające maksimum ochrony są wyścigowe... Czy to nie będzie trochę śmieszne, jeśli świeżak taki jak ja na jazdę po mieście albo wypady typu "100 w jedną, 100 w drugą" będzie zakładał wyścigowy kombinezon jednoczęściowy? Nie chciałabym być odbierana jak jakaś lanserka :( ale chciałabym być bezpieczna...
Co Wy na to ?
W dodatku wymiary mam nietypowe, więc w grę wchodzi pewnie tylko szycie na miarę...