Dodaj do ulubionych

Miłość do wspomnienia

06.07.09, 15:52
To bardzo dawna historia,która powraca do mnie we wspomnieniach i nie pozwala
mi o sobie zapomnieć.
Bardzo żałuję mojej mylnej decyzji sprzed wielu lat. Nie jestem w stanie
uwolnić się od tego uczucia. Ono mnie trzyma przy życiu a jednocześnie zabiera
radość. Kocham tamtego ale jestem od lat z kim innym mam z nim dzieci. Mój mąż
jest mi już zupełnie obojętny, to codzienność i przyzwyczajenie, rutyna i
marazm. Tamten też ma rodzinę mieszka daleko mam z nim sporadyczny kontakt
listowny nie mam odwagi zapytać czy mnie kocha, obawiam się odrzucenia, żyję
więc być może złudzeniem. Wiem, ze kiedyś bardzo mnie kochał, byłam miłością
jego życia ja uświadomiłam to sobie o wiele za późno.
To bardzo trudna miłość może platoniczna?
Obserwuj wątek
    • kolorowa_skarpetka Re: Miłość do wspomnienia 10.07.09, 09:24
      witaj Capriz:)
      A może tamten jest dla Ciebie tylko rodzajem ucieczki od rzeczywistości w świat
      idealny, pełen miłości, świat który jest tylko w Twojej głowie...? Gdyby to
      tamten był teraz u Twojego boku, prawdopodobnie wyglądałoby podobnie, też byłaby
      pewnie rutyna, codzienność i przyzwyczajenie, a Ty wzdychałabyś może do swojego
      obecnego męża?
      Piszesz, że wiesz, ze kiedyś bardzo Cię kochał, byłaś miłością jego życia ale
      uświadomiłaś to sobie o wiele za późno. Co i kiedy sobie uświadomiłaś? To że też
      go kochasz czy że on Cie kochał? Może doceniłaś tamtego miłość jak zaczęła sie
      szara codzienność z obecnym mężem i czar prysnął...? W każdym związku niestety
      zauroczenie mija i człowiek zaczyna widzieć wady u partnera. Nie sztuką jest
      jednak uciekać od problemów i oddawać się marzeniom o tym co mogłoby być a nie
      jest. Jeśli w ten sposób reagujesz to automatycznie oddalasz sie od swojego męża
      i problemy sie tylko pogłębiają.
      Poza tym, zakładając, że tamten Cię nadal kocha, to czy potrafiłabyś być z nim
      szczęśliwa rozbijając swoją i jego rodzinę?
      • tropem_misia1 Czasem sobie po prostu 28.07.09, 22:19
        wyobrażamy.
        Wydaje się nam.
        Jesteśmy w stanie wyidealizować wspomnienia.
    • biedronka_3 Re: Miłość do wspomnienia 11.10.09, 12:29
      Witaj. Bardzo dobrze Cie rozumiem i wiem co przezywasz...Wspolczuje
      I Tobie i sobie.Masz dokladnie taka sama sytuacje jak ja. tez jestem
      mezatka,mam dwojke cudownych dzieci ,ktore sa bardzo udane,kochane i
      sa najwieksza radoscia mojego zycia. Jestesmy 4 lata po slubie i cos
      sie miedzy nami juz wypaliło. Nie wychodzilam za maz z wielkiej
      milosci;Moja dawna milosc odeszla wraz z podmuchem wiosennego
      wiatru...Nadal kocham tamtego choc dzsiaj jestem z innym...w
      chwilach slabosci i smutku wracam myslalmi do tamtego zwiazku,tamtej
      miłosci i tamtych uczuc..Wiem ze nigdy juz nie bede z poprzednim
      partnerem choc bardzo wiele bym dała aby to zmienic. Ja w
      przeciwienstwie do Ciebie nie mam z Nim kontaktu;wiem tylko od
      wspolnych znajomych ze sie ozenił i tez do konca nie jest
      szczesliwy. Tak to w zyciu bywa Kochana ,ze to na czym nam w zyciu
      najbardziej zalezy, doceniamy i dostrzegamy dopiero wtedy gdy to
      stracimy....Ja cały czas zyje tamtym zwiazkeim i tamta miłoscia
      pomimo ze zyje u boku czlowieka z ktorym oprocz dzieci nic mnie nie
      laczy....Pozdrawiam Cie.Powodzenia.
      • krokodyl_13 Re: Miłość do wspomnienia 18.10.09, 11:39
        I tu przestroga dopadła mnie taka,
        Tylko z miłości bierz sobie chłopaka
        Bo kiedy nadchodzą jesienne zmory
        Chochliki przynoszą młodości amory

        Czas sobie biegnie nieubłaganie
        I z tym jedynym nie takie było by kochanie
        Wszystko co daleko nieodmiennie mami
        Nie oglądaj się co było za nami

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka