goha66 24.07.09, 14:16 wiadomosci.onet.pl/2014462,12,item.html ... co Wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
carrymoon Re: dura lex sed lex ? 24.07.09, 14:21 nie umiem się określić zabił świadomie wsiadająć bez prawka i po pijaku do samochodu ale z drugiej strony uważam, że nie można decydować o czyjejś śmierci bo wtedy staje się tym samym co ten morderca Odpowiedz Link Zgłoś
ishka Re: dura lex sed lex ? 24.07.09, 14:47 Wydaje mi się, że czasem sama świadomość tego, co się stało, jest najgorszą karą... znam taki przypadek z mojego otoczenia, bardzo bolesny. Ale nikt by przecież tego kierowcy, młodego chłopaka, który przeżył, nie posłał na krzesło elektryczne... To trochę coś innego, niż sytuacja, gdy gość/gościówa wpada do sklepu, strzela do wszystkich z intencją zabicia i dokonuje kradzieży... W żaden sposób nie usprawiedliwiam prowadzenia po alkoholu czy innych środkach wpływających na świadomość ani nie neguję stwierdzenia, że taka osoba to potencjalny zabójca. Po prostu... moim zdaniem, nikt nie zasługuje na śmierć z powodu swoich czynów, choćby były najstraszliwsze. Lepiej niech ten młody chłopak ciężką pracą w przysłowiowych kamieniołomach zarobi na miskę ryżu dla siebie, ale zabić go, tak po prostu, nie wolno... We Wrocławiu na skrzyżowaniu Braniborskiej i Nabycińskiej jest bardzo wymowne graffiti, które powstało w ramach prostestu przed Olimpiadą w Pekinie. Widnieją tam trzy postacie, sam zarys ludzi z medalami na szyjach i dziurami w głowach. Na dole podpis - na tych samych stadionach. Może to trochę chaotycznie wyszło, ale bardzo poruszyła mnie ta wiadomość. Ishka Odpowiedz Link Zgłoś
qgel600 Re: dura lex sed lex ? 24.07.09, 14:39 nie podoba mi się zamordyzm chiński (przede wszystkim za totalitarny system) z drugiej strony w pierwszym odruchu człowiek zaczyna się zastanawiać czy rzeczywiście nie poszukać jakiegoś rozwiązania żeby u nas przestraszyć pijanych niedoszłych morderców :/ Odpowiedz Link Zgłoś
cien1100 Re: dura lex sed lex ? 24.07.09, 17:40 U nas sam sobie wymierzył sprawiedliwość. We wtorek to było. Policjant po pijaku zabił kobietę na rowerze. Wysiadł z samochodu, przeładował broń. Pierwsza kula w powietrze, druga w głowę. Odpowiedz Link Zgłoś
figa9 Re: dura lex sed lex ? 24.07.09, 18:31 Nie wiem, co komu da taka kara...Ja raczej nie jestem za karą śmierci. No może dla jakichś zwyrodnialców... nie wiem. Chociaż ostatnio zastanawiam się co lepsze. Czy tak jak w Chinach, czy tak jak u nas, gdzie sprawcy są praktycznie kompletnie bezkarni. Zabił.. no tak... ale młody jeszcze... ma rodzinę... A u nas rodzinę ofiary prawo ma kompletnie w d... Taki sprawca też. 2 lata temu facet (trzeźwy) jadąc furgonetką zmiótł na przejściu dla pieszych mojego teścia, który zmarł następnego dnia w wyniku obrażeń. Był jak to się mówi jedynym żywicielem rodziny, bo tylko on pracował - teściowa od lat na wózku. Warszawa. Ograniczenie do 50 km/h , nie wiem z jaką prędkoscią jechał kierowca, wg świadków teścia wyrzuciło na 8 metrów. Trzy pasy ruchu w jedną stronę, teść schodził już z przejścia, a ten po prostu w niego wjechał, mimo że wg świadków na drodze było pusto. Sprawca chyba nie czuje się winny, ma dobrego adwokata, podważył orzeczenie biegłego, "wymyślił" że sprawca jechał ok 56 km/h ( chyba niższa kara jest do jakiejś prędkości), powołany inny biegły ostatnio na sprawie wycofał się ze swoich ustaleń zanim jeszcze dobrze zaczął mówić... nie wiem, ale wygląda na to, że ten adwokat kontaktował się z nim w międzyczasie. Sprawa karna toczy się do tej pory, próbują teraz z mojego teścia zrobić winnego... zastanawiają się ostatnio czy aby nie wbiegł na pasy ( SCHODZIŁ z przejścia, był już na ostanim pasmie ruchu, więc jak miał wbiec?), twierdzą że na pewno był na ciemno ubrany i słabo widoczny( miał na sobie wtedy jasną kurtkę i jasne spodnie)i takie tam... Oczywiście wiadomo, że chodzi o to, żeby nie było żadnego odszkodowania dla rodziny. Siedzieć facet i tak nie pójdzie, dostanie wyrok w zawiasach i tyle. Ale to że ofiarę i jej rodzinę traktuje się gorzej niż takiego przestępcę to mnie po prostu mierzi. Wiecie że oskarżony ma prawo rodzinie zadawać pytania a rodzina ofiary nie ma prawa o nic go pytać? Facet odmawia zeznań ( jego prawo)... nic nie mówi. Po prostu nic. Mój mąż wraca z rozpraw jako jeden wielki kłębek nerwów, jego siostra nie jest w stanie w ogóle tam chodzić, bo ciągle płacze. Ostatnio zastanawiałam się czy dzieci są wpuszczane na rozprawy, bo miałabym ochotę pójść ze swoimi i pokazać im pana, który zabił ich ukochanego dziadka, najbardziej żywotną osobę w rodzinie. - Walk On The Wild Side...Have Twins!!! Odpowiedz Link Zgłoś
fraternite13 Re: dura lex sed lex ? 26.07.09, 02:53 nie moja specjalizacja (walcze o prawa czlowieka.. dlatego tu zajrzalem), nie pomoge (choc chcialbym),ale (o ile juz nie macie) zwroccie sie o pomoc do prawnika z doswiadczeniem w tej dziedzinie. Powodzenia! PS.Wydaje mi sie, ze dzieci moga. Tylko czy jest im to potrzebne? Odpowiedz Link Zgłoś
riders123 Re: dura lex sed lex ? 24.07.09, 21:50 Chiny to niezwykły kraj, piękny, pełen zapierających dech w piersiach budowli, krajobrazów i niezwykły kulturowo. Ale kraj nieludzki dla ludzi. Zawsze taki był - od czasów Pierwszego Cesarza po komunistów. To według mnie właśnie dlatego również kraj ogromnych sprzeczności. Bo jak pogodzić wspaniałość świątyń z tysiącami ludzkich istnień, które te budowle pochłonęły. Bo w Chinach życie ludzkie nigdy nie miało żadnej wartości. I nie ma nadal. Kara śmierci jest czymś zupełnie nieludzkim i nawet za najcięższe przestępstwa nie powinna być orzekana. Aga ===ZX-6R=== Odpowiedz Link Zgłoś
akodz Re: dura lex sed lex ? 26.07.09, 20:14 Nie można stawiać na jednym poziomie zabójstwa, gdzie ktoś działał z pełną świadomością i zamiarem pozbawienia kogoś życia, z wypadkiem drogowym, choćby i takim spowodowanym przez pijaka. Taki sam jest tylko skutek - tragiczny dla ofiary. Karanie śmiercią za coś takiego to nieporozumienie, ale tu mamy do czynienia z Chinami, gdzie życie ludzkie ma raczej niewielką wartość. Organy tego nieboraka pewnie niebawem trafią na czarny rynek :-(. Odpowiedz Link Zgłoś
1_leo Re: dura lex sed lex ? 26.07.09, 20:36 Nie potrafię tego ocenić. Różnice kulturowe są olbrzymie. Ale uważam, że jest zasada uniwersalna - Siadając za kierownicę "po spożyciu" świadomie stajesz się potencjalnym mordercą. Leo Jutro to dzisiaj tyle że jutro Odpowiedz Link Zgłoś
akodz Re: dura lex sed lex ? 26.07.09, 21:19 Co do różnic kulturowych między społeczeństwami europejskimi i azjatyckimi, to faktycznie, jest problem z porównywaniem; u nas decydujący głos mają prawa i wolności jednostki, tam pierwszeństwo ma utrzymanie ładu społecznego. Poza różnicami kulturowymi trzeba też powiedzieć, że jest to zwyczajny, autorytarny reżim, gdzie za drobne wykroczenie można - bez procesu - wylądować na wiele lat w obozie pracy. O łamaniu praw człowieka w Tybecie, powszechnym stosowaniu tortur itp. nie wspominam, bo już trochę od wątku dyskusji odbiegłem. Podsumowując, w tamtejszych realiach wyrok śmierci za spowodowanie wypadku drogowego, choćby i ze skutkiem śmiertelnym, jakoś mnie nie dziwi. My też kiedyś powiesiliśmy pewnego jegomościa za nadużycia w handlu mięsem: pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Wawrzecki > Ale uważam, że jest zasada uniwersalna - Siadając za kierownicę "po > spożyciu" świadomie stajesz się potencjalnym mordercą. Kara dla sprawcy takiego wypadku powinna być surowa, i zwykle jest (najczęściej orzeka się parę lat do odsiadki bez zawieszenia), ale zabójstwo to już trochę inna para kaloszy - pisałem o tym wyżej. Tak swoją drogą, to kilka lat temu w moim mieście miało miejsce zdarzenie, gdzie samochód został użyty jako narzędzie przez zabójcę - po kłótni pijany sprawca wsiadł do samochodu, przejechał swoją ofiarę, następnie cofając przejechał ją jeszcze raz, a później uciekł. Sprawa z kwalifikacją prawną czynu była tu czysta, gościu dostał wyrok za zabójstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
joanka741 Re: dura lex sed lex ? 27.07.09, 08:42 Nie jestem za karą smierci, z prostej przyczyny, bywały przypadki że skazywano niewinne osoby. Zawsze zastanawiam się jak bym sie czuła, gdyby nagla policja wpadła do mojego domu i zgarneli mnie za np jakies straszne morderstwo i usłyszałabym taki wyrok............... Odpowiedz Link Zgłoś