Burdel na Kruczku

15.10.12, 13:33
Tak się składa, że ostatnio dużo jeżdżę na rowerze. Nie należę do ludzi których określa się mianem purytanin. Wręcz przeciwnie. Ale to, co zobaczyłem w piątek na parkingu przy Kruczku woła o pomstę do nieba. Ilość leżących zużytych kondomów i chusteczek jest porażająca. Toż to siedlisko chorób i zarażeń. Tam przyjeżdżają rodzice z dziećmi na rowerach. A co będzie jak nieopatrznie któreś dziecko weźmie do reki taki wybrudzony spermą kondom. Nawet nie chcę o tym myśleć. Czy w naszym kraju zawsze wszyscy muszą czekać aż się coś wydarzy. Ja nie czekałem. Od razu zadzwoniłem do Burmistrza i Przewodniczącego Rady. I co usłyszałem? Niestety obaj są bezradni w tym temacie. Burmistrz może jedynie ponaglać służby miejskie do sprzątania, a Przewodniczący obiecał wpłynąć na Komendanta Policji o częstsze patrole Policji. Tylko że prostytucja nie jest karana. Ale zaśmiecanie lasu już tak. To może ukarać te leśne ssaki jak je nazywają w kabarecie wysoka grzywną, a jak nie zapłacą to wydalić z naszego kraju. Nie wiem nie jestem prawnikiem. Trzeba znaleźć sposób. Jak nie można prawnie to zapobiegawczo postawić śmietniki, powiesić worki itp. Coś trzeba zrobić. Rozumiem bezsilność włodarzy miasta wobec prawa. Ale to nie zwalnia od innych działań. A może macie jakiś pomysł co z tym zrobić? Każda uwaga jest cenna. A tych miejsc sądzę, że w naszym lesie jest więcej bo one stoją na długości 7 km, ale ja ich nie widziałem. Kruczek to miejsce bardzo dostępne. I słusznie. Dziwie się, że tam jeszcze nie ma jakiegoś baru z rybką np. Może wtedy by się wyniosły. A co wy o tym sądzicie.
    • spongebobek Re: Burdel na Kruczku 15.10.12, 15:40
      Cieszę się, że poruszyłeś ten temat. Jeśli prostytucja nie jest w naszym kraju karana, to ubolewam, ale trudno, natomiast jakie są jej granice? Jeśli jezioro i tereny przyległe sa miejscem rekreacji, wiele osób przyjezdza tam z rodzinami, w pobliżu jest pomnik upamiętniający ofiary mordu przez hilerowców, to czy rzeczywiście właściwym jest legalna działalność tam prostytutek ???
      Byłam tam w ubiegłym roku z dzieckiem rowerami, widok jaki ujrzałam zmusił mnie to odwrocenia uwagi dziecka i powrotu, bo z boku stał przy aucie alfons i patrzył na nas krzywym okiem, a to co sie dzialo w aucie - mozna się domyślic.
      Czy rzeczywiscie władze miasta i policja sa bezradne? Oznacza to , że pod Urzędem Miasta też mogą panie stanąć ze swoimi bodyguardami i zarabiać swiom ciałem?
      Jezioro Kruczek nie jest odosobnionym miejscem, latem odpoczywa tam wiele osób, a poza tym jest to miejsce upamiętniające meczenską smierc mieszkańców Marek. Dla mnie to co sie tam dzieje w biały dzien to po prostu skandal i strach tam jezdzić...
Pełna wersja