24.10.04, 18:35
Panie Krajewski.
Inaczej wyobrażałem sobie działania dziennikarza czy też internauty
śledczego. Wydawało mi się, że jeśli się już taki człowiek postanowi zająć
się jakimś śledztwem, czy na podstawie własnych obserwacji i wynikających z
tego wniosków, czy też na czyjeś zlecenie, powinien najpierw zgromadzić
jakieś obciążające fakty. Później, aby poszerzyć materiał dowodowy i
uwiarygodnić go, może zwrócić się do osób, które mają z tymi faktami
powiązania. Jeśli w ten sposób uzyska jakieś obciążające informacje i jeśli
to są tylko słowa, powinien je koniecznie sprawdzić i uzyskać ich
potwierdzenie. Ponieważ to Pan, a nie ja, jest uczonym w tej dziedzinie,
Pańska działalność śledcza na tym forum powoduje, że ciągle jestem w
rozterce. Nie wiem czy moje wyobrażenie o tego typu działalności są słuszne,
czy może Pan ma rację. Jednak mam nadzieję, że może to Pan nie uważając na
wykładach, nie wyuczył się fachu, albo olewając zalecenia swoich profesorów,
popada w konflikt z etyką nie tylko dziennikarską. Jako doświadczony
internauta, powinien Pan umieć korzystać z informacji o działalności
publicznej zawartej w internecie. Pan jednak woli publicznie pytać i zadawala
się Pan każdą odpowiedzią anonimowego intermaniaka. Zwracanie się do ogółu o
dostarczenie dowodów na poparcie wydumanej tezy prowadzi do tworzenia
niezdrowej atmosfery wokół osoby albo instytucji i można odnieść wrażenie, że
to jest Pański cel, sam w sobie. Powinien Pan sobie zdawać sprawę (wydaje mi
się, że Pan o tym wie), że każda osoba pełniąca publiczną funkcję,
szczególnie przez decyzje zgodne z prawem, „zjednuje” sobie pewną ilość
wrogów. Pańskie insynuacje, publikowane w lokalnych mediach, budzą w tych
ludziach chęć odwetu za rzekomą krzywdę i plotą różne Panu bzdury, które Pan
z satysfakcją kupuje.
Z goryczą i niesmakiem czytam Pańskie insynuacje na temat powszechnie
szanowanych osób, które zostały wybrane demokratycznie, również z moim
udziałem, bez uciekania się do tanich wyborczych chwytów, i które nie dały
powodów do posądzeń o interesowność. Uważam, że taka działalność psuje
atmosferę w mieście i utrudnia władzom pożyteczną dla miasta działalność.
Przypominam sobie Pańską kampanię wyborczą, wtedy obiecywał Pan ludziom pomoc
w odzyskaniu „ukradzionych” przez burmistrza działek. Nic z tego nie wyszło.
Nagadał Pan mnóstwo obraźliwych bzdur, i z tego powodu musi Pan teraz chodzić
po sądach i robić wszystko aby sprawa uległa przedawnieniu. Tylko
niewydolność naszych sądów sprawia, że może się Pan cieszyć statusem osoby
nie karanej. Te doświadczenia niczego Pana nie nauczyły, nadal robi Pan dużo
hałasu a ugryźć Pan nie jest w stanie.
Zgadzam się z kimś, kto napisał, że Pańska działalność na forum czyni je
ciekawym, cóż może być ciekawszego niż plotka. Życzę Panu aby wykrył Pan
wreszcie jakiś przekręt, jakąś poważną aferę i zasłużył na laury dziennikarza
śledczego, co z powoduje, że z zapartym tchem będziemy czekali na Pańskie
posty, czy jak tam te wpisy się nazywają. To co Pan wypisuje do tej pory,
niestety, kojarzy mi się z przysłowiem: „Psy szczekają, karawana idzie dalej”.
Pozdrawiam.
PS Napiszcie Państwo co myślicie o działalności p.Krajewskiego, Man72 i
podobnych im, choć nie tak aktywnych naśladowcach.
Obserwuj wątek
    • w.karpinski Re: O etyce 24.10.04, 19:34
      msp1 napisał:
      > Napiszcie Państwo co myślicie o działalności p.Krajewskiego, Man72 i
      > podobnych im, choć nie tak aktywnych naśladowcach.

      Całkiem niegroźni. Jak kabarety za tzw. komuny.
      Określenie działalność w stosunku do tego co piszą,
      jest moim zdaniem, daleko na wyrost.
      W.Karpiński
      • jerzy.krajewski7 Re: O etyce 24.10.04, 19:53
        w.karpinski napisał:
        > Całkiem niegroźni. Jak kabarety za tzw. komuny.
        > Określenie działalność w stosunku do tego co piszą,
        > jest moim zdaniem, daleko na wyrost.
        A dlaczego ?
        Pozdrawiam
        Jerzy Krajewski
        • w.karpinski Re: O etyce 24.10.04, 20:14
          jerzy.krajewski7 napisał:
          > A dlaczego ?

          Panie Jerzy
          rozumiem że Pana pytanie to są dwa pytania:
          1 - dlaczego > Całkiem niegroźni. Jak kabarety za tzw. komuny.

          Upuszczają parę z kotła jak wentyl bezpieczeństwa. Parę dni szumu i znowu błogi
          spokój.

          2 - dlaczego > Określenie działalność w stosunku do tego co piszą,
          jest ... daleko na wyrost.

          Przez jakąkolwiek działalność rozumiem wytrwałą pracę w celu realizacji swoich
          zamierzeń.
          To z czym mamy do czynienia - to słomiany zapał.
          Parę dni szumu i znowu błogi spokój.

          Może to tak ma być?
          Pozdrawiam
          W.Karpiński

          PS. Przypadkowa zbieżność czy bliźniak?
        • jerzykrajewski7 Ktoś sie pode mnie podszył 24.10.04, 22:23
          • jerzykrajewski7 Re: Ktoś sie pode mnie podszył 24.10.04, 22:25
            Jerzy.Krajewski7 to nie ja Jerzy Krajewski zam. Marki ul. Swierkowa 2 A. Mój
            nick to JerzyKrajewski7.

            To niezłe draństwo. Kampania wyborcza nabiera rumieńców.

            Pozdrawiam

            Jerzy Krajewski
            • ambanasik Re: Ktoś sie pode mnie podszył 25.10.04, 08:57
              Panie Jerzy,
              Jaki cel ma Pan w podawaniu swojego adresu do publicznej wiadomości
              internautów ?Tylko niech mi Pan nie pisze, że adres to nie jest tajemnica i Pan
              nie ma nic do ukrycia i nie wstydzi się Pan miejsca zamieszkania swojwj Rodziny
              ect.bo pomyślę ,że Pan oszalał w 100%.
              PS. Uwiarygodnic swoją tożsamośc mozna w sposób bardziej błyskotliwy.Gdyby
              ojciec moich dzieci tak jak Pan postapił, to...- tu p.Jerzy zabrakło mi słowa
              na opisanie tego co bym popełniła:-(
              pzdr.
              amba
            • man72 Re: Ktoś sie pode mnie podszył 25.10.04, 12:04
              jerzykrajewski7 napisał:

              > To niezłe draństwo.

              Ja też mam klonów w stylu "prawnik72" i innych których nicki kończą się na 7
              lub 72 - ale niestety nie mogę nic z tym zrobić.

              Może to Pana pocieszy ale dużo osób ma klony na różnych forach i jest to
              normalną sprawą.
            • w.karpinski Re: Ktoś sie pode mnie podszył 25.10.04, 18:16
              jerzykrajewski7 napisał:
              > Jerzy.Krajewski7 to nie ja Jerzy Krajewski zam. Marki ul. Swierkowa 2 A. Mój
              > nick to JerzyKrajewski7.
              > To niezłe draństwo.
              Panie Jerzy, spokojnie.
              A tak, na marginesie - w czym Pan widzi draństwo.
              Jerzy Krajewski (z kropką) napisał:
              >> A dlaczego ?
              >> Pozdrawiam
              >> Jerzy Krajewski
              Nie zrobił nic aby położyć cień na Panu.
              Ba, nawet kropkę dodał aby pokazać, że on inny Jerzy Krajewski.
              A tak na drugim marginesie - jak będzie Pan na cmentarzu w Markach, niech Pan
              zwróci uwagę, że nazwisko Krajewski nie jest obce w Markach.

              > Kampania wyborcza nabiera rumieńców.
              Do czego wybory?
              Pozdrawiam W. Karpiński
              • jerzykrajewski7 Re: Ktoś sie pode mnie podszył 26.10.04, 00:37
                Drogi Panie Karpiński?

                Jak to do czego kampania wyborcza? Do następnych wyborów samorządowych. Sam Pan
                to ujął, że działalność to działania systematyczne i ciągłe.
                We współczesnej demokracji kampania wyborcza trwa non stop.
                W Markach chciałem sie wyciszyć, ale JW mi nie pozwala. Utajnienie procesu
                zmobilizowało mnie do działania. Bardzo nie lubię takich wrednych zagrywek. A
                jeżeli takie wredne zagrywki są zgodne z prawem, ale niezgodne z moim poczuciem
                uczciwość, denerwuje mnie to jeszcze bardziej.

                Pozdrawiam

                Jerzy Krajewski
                • w.karpinski Re: Ktoś sie pode mnie podszył 26.10.04, 17:22
                  jerzykrajewski7 napisał:

                  > Sam Pan to ujął, że działalność to działania systematyczne i ciągłe.
                  > We współczesnej demokracji kampania wyborcza trwa non stop.
                  Coś Pan skorzystał z mojej pisaniny. To cieszy.

                  > W Markach chciałem sie wyciszyć, ale JW mi nie pozwala. Utajnienie procesu
                  > zmobilizowało mnie do działania. Bardzo nie lubię takich wrednych zagrywek.
                  Panie Jerzy, a cóż wrednego widzi Pan w żądaniu wyłączenia jawności rozprawy na
                  żądanie jednej ze stron? Taką możliwość przewiduje prawo i każda ze stron ma
                  prawo z tego prawa skorzystać. Komentowanie decyzji sądu o wyłączeniu jawności
                  poprzez nazywanie jej wredną zagrywką nie jest zbyt szczęśliwym posunięciem.
                  Ale cóż, Pana problem.

                  > jeżeli takie wredne zagrywki są zgodne z prawem, ale niezgodne z moim
                  > poczuciem uczciwości, denerwuje mnie to jeszcze bardziej.
                  Jak to mówiła stara Pawlakowa dając granat synowi jadącemu na sprawę do sądu?

                  Panie Krajewski,
                  czy naprawdę sądzi Pan, że wyrażanie pogardy dla prawa, jest dobrym posunięciem?
                  Czy naprawdę sądzi Pan że Pańskie poczucie sprawiedliwości stoi ponad prawem?
                  Dura lex, sed lex.

                  Czy odwołał się Pan od postanowienia sądu o wyłączeniu jawności?
                  Czy tylko gra Pan na emocjach?

                  W.Karpiński
                  • jerzykrajewski7 Re: Ktoś sie pode mnie podszył 26.10.04, 18:08
                    Drog Panie Karpiński!

                    Traktuje poważnie zasadę Dura lex, sed lex.
                    Nie złamałem zakazu ujawniania informacji pozyskanych w trakcie procesu po jego
                    utajnieniu.
                    Gdyby proces dotyczył spraw prywatnych, zrozumiałbym takie postanowienie sądu.
                    Nie odwołałem się od tego postanowienia, bo złozyłem inny wniosek, który
                    niestety, objety jest tajemnica.

                    Oskarżony, a w takiej roli wystepuje, ma prawo komentować postanowienia sądu.
                    Może też kłamać w procesie i nic mu za to nie grozi. W przeciwieństwie do
                    świadków, np. JW, który w moim przekonaniu kłamał pod przysięgą. Zgłosiłem to
                    na mareckiej policji, ale nie zejęła się sprawą. Musze więc złożyć kolejne
                    doniesienie do prokuratury o przypuszczeniu, że JW kłamał pod przysiega w
                    sądzie. Zrobie to, gdy bedę wybierał sie do Wołomina.

                    Kłamanie pod przysięgą w sądzie to poważne przestępstwo zagrożone karą do 3 lat
                    więzienia.


                    We mnie nie ma pogardy dla prawa. Prawo to jedna z najważniejszych rzeczy - to
                    podstawa cywilizacji. Wielokrornie ogłaszałem te tęzę na tym forum.
                    Moje komentarze dotyczą wymiaru sprawiedliwosci.
                    Od wymiaru sprawiedliwości wymagam bezstronności, obiektywizmu i działania w
                    interesie społecznym, a w interesie społecznym jest publiczna debata nad tym co
                    dzieje się w sprawach publicznych. Transparentność to podstawa uczciwej
                    demokracji.

                    Do tej pory wymiar sprawiedliwości traktował mnie nie fair.

                    Pozdrawiam

                    Jerzy Krajewski
                    • w.karpinski Re: Ktoś sie pode mnie podszył 26.10.04, 18:35
                      jerzykrajewski7 napisał:

                      Rozumiem ból, zwątpienie i rozpacz człowieka przekonanego o tym że dzieje mu się
                      krzywda. Znam to uczucie bardzo dobrze, a nawet jeszcze lepiej.
                      Ale czy naprawdę sądzi Pan, że ./niech Pan sam dopisze/. , to dobre posunięcie?

                      W.Karpiński
                      • jerzykrajewski7 Re: Ktoś sie pode mnie podszył 26.10.04, 21:23
                        Drogi Panie Karpiński!

                        Dziękuję za słowa współczucia.

                        Do tej pory sądy pochylały się z uwagą tylko nad cierpieniem JW i jego rodziny.
                        Nie obchodziło ich to, że bała się moja żona, mój syn i bałem się ja.
                        W 2002 r. po zawiezieniu doniesienia na JW do Prokuratuty Rejonowej w Wołominie
                        bezposrednio pojechałem do redakcji "Rzeczpospolitej" z kopią doniesienia do
                        Pani Redaktor Krystynu Chrupkowej, by zajeła się sprawą, gdy mi się coś stało.

                        Marki są bowiem nieprzewidywalne. To tu bomba urwałe nogę jednemu z
                        mieszakańców ul. Zajączka kilka lat temu. Czy ktoś pamieta, czy to był jakiś
                        krewny Kazimierza Mańka?

                        A przedwczoraj w nocy ktoś podpalił sklep ze skuterami przy ul. Sosnowej,
                        należący do rodziców kolegi mojego syna.

                        Tu trzeba się mieć na baczności.

                        Nie wiem co dopisać w Pana pytaniu, więc nie odpowiem, czy to dobre posunięcię?

                        Pozdrawiam

                        Jerzy Krajewski
    • ambanasik Re: O etyce 24.10.04, 20:05
      Panie msp1,
      To co myślę(jeśli myślę) o p.Krajewskim i o Man72 i o ich teoriach napisałam(
      powiedziałam) w bezpośrednich rozmowach z Nimi na tym Forum.Nie wiem czemu ma
      służyc ten wątek? Jakis sad forumowy czy inne licho?
      Pzdr
      amba
    • jerzykrajewski7 Re: O etyce 24.10.04, 22:50
      Drogi MSP1!

      Ze stylu domyślam się, że za tym nickiem kryje sie Marek Świerczyński,
      oczytany, bystry, inteligentny mój znajomy, który trzyma z Januszem W.
      Ale mogę sie przecież mylić. Dlatego odpowiem oficjalnie.

      Nie mam czasu na prowadzenie dziennikarskich śledztw w Markach, bo zajmuję sie
      zarabianiem pieniędzy na utrzymanie mojej rodziny. To moje podstawowe zadanie.

      Na forum bawię się zadając pytania i dyskutując o poważnym i niepoważnych
      rzeczach. Od tego jest forum.

      Jako wolny obywatel, wolnego kraju mam prawo wyrazić o burmistrzu JW własną
      opinię, że moim zdaniem jest łobuzem. Wystarczyło to, że 15 września 2002 r.
      siłą wyprowadził mnie z sali obrad i sprowadził po schodach na parter. Nie miał
      do tego prawa, naruszył moją nietykalność cielesną.

      Jego mijanie się z prawdą w poważnych sprawach miałem okazję obserwować wiele
      razy. Nawet na policji poprosiłem, by zajęła się sprawą moich przypuszczeń, że
      przed Sądem Rejonowym w Wołominie JW pod przysięgą kłamał. Policja nie podjęła
      jednak tego wątku.
      Prokuratura Rejonowa podjęła sprawę łamania prawa prasowego przez wydawanie
      miesięcznika "Z naszego ratusza" bez jego rejestracji w rejestrze prasowym, ale
      sprawa w niej po prostu utknęła - od kilku miesięcy nic się nie dzieje. A ja
      nie mam czasu złozyć skargę na jej bezczynność.

      Zamknięcie mi ust przez utajnienie procesu dotyczącego spraw publicznych też
      nie uważam za etyczne postępowanie.

      Każdy dzień upewnia mnie, że właściwie oceniłem burmistrza JW i zasadnie
      ostrzegałem przed nim mieszkańców Marek w biuletynie wyborczym "Rozsądny
      Gospodarz" w 2002 r.

      Pojawieni się w tym wątku nicka Jerzy.Krajewski7 podszywającego się pode mnie
      pokazuje, że może być jeszcze ostrzej. Będę więc uważał, czy nie mam
      odkręconych śrub w samochodzie, tak jak poseł Bogdan Pęk.

      Pozdrawiam

      Jerzy Krajewski
      • rafal.redel Re: O etyce 25.10.04, 09:45
        No i kolejny przypadek ujawniania nazwisk na forum - choć w tym przypadku
        sprawa jest o tyle bardziej skomplikowana, że podaje się nazwisko osoby, która
        przedstawiała się na forum kilkukrotnie tymże imieniem i nazwiskiem.
        Proszę o informację (może być poza forum na e-mail rafal.redel@marki.net.pl)
        jeśli ktoś uzna to zdarzenie za naruszenie swoich dóbr.
        • k.bychowski Re: O etyce 25.10.04, 09:55
          rafal.redel napisał:
          > No i kolejny przypadek ujawniania nazwisk na forum

          ;-))))
          a nie mówiłem
          otworzyłeś puszkę z Pandorą
          ;-))))
          • rafal.redel Re: O etyce 25.10.04, 10:20
            k.bychowski napisał:
            > a nie mówiłem
            > otworzyłeś puszkę z Pandorą
            > ;-))))
            Mówiłeś, mówiłeś - ale puszkę otworzyłem nie ja, tylko ten, kto pierwszy zaczął
            bawić się w podawanie nazwisk.

            p.s. Prócz otwarcia puszki z Pandorą planuję jeszcze posprzątanie stajni
            Almatei ;-)
        • jerzykrajewski7 Proszę o łagodny wymiar 25.10.04, 14:36
          Drogi Panie Rafale!

          Ja nic nie ujawniłem, tylko gdybałem.

          Ale rozumiem. Proszę o łagodny wymiar kary.

          Pozdrawiam

          Jerzy Krajewski
      • lulu3 Re: O etyce 01.11.04, 00:58
        Brawo Panie Krajewski tak trzymać do OSZOŁOMSTWA typu Pan B.P.już Panu niewiele
        brakuje

        pozdrawiam
        LULU
        • jerzykrajewski7 Re: O etyce 01.11.04, 09:24
          Droga Pani Lulu!

          Pan Bogdan Pęk wiele razy występował z pytaniami dotyczącymi nieprawidłowości
          przy prywatyzacji mienia państwowego. Jego pytania były zasadne.

          Pan Bogdan Pek jest obecnie posłem z Polski do Parlamentu Europejskiego.
          Wybrali go Polacy, którzy mu ufają i nie traktują jego wystapień jako
          oszołomstwa.

          To ci, którzy rozkradaja Polskę lub działają tu w imieniu i interesie obcych
          mocarstw, nazywaja ludzi broniących polskich interesów oszołomami. Jeszcze
          niedawno do tej grupy zaliczani byli Panowie Jarosław i Lech Kaczyńscy.

          Pozdrawiam

          Jerzy Krajewski

        • owlosiony Oszołomy 01.11.04, 11:25
          Co to są oszołomy ?
          Nasi kochani politycy bardzo zgrabnie zapożyczyli to określenie ze slangu
          młodzieżowego i elegancko się nim posługują.
          Wystarczy że jakiś gość upierdliwie czepia się moich interesów śledzi moje
          powiązania rodzinne i ogólnie mówiąc sieje mi ferment , rzucam na niego klątwę
          – O S Z O Ł O M . Człowiek z taką łatką już nie jest taki niebezpieczny bo
          publicznie postrzegamy go jako faceta niespełna rozumu o skłonnościach
          psychopatycznych i schizofrenicznych . Nazywając tak swojego prześladowcę
          stawiamy się w charakterze ofiary opętanego obłędem nieszczęśnika któremu ciężki
          los odebrał rozum i w sumie nie mamy do niego żalu bo wzbudza on tylko litość. W
          ten sposób nawet nie musimy odpierać żadnych zarzutów bo przecież trudno
          dyskutować z kimś kto jest .... OSZOŁOMEM.
          To moja prywatna definicja ale myśle że odpowiednio obrazuje sposób posługiwania
          się tym narzędziem.
          Bo gdybym był chińczykiem a jakiś gość by rozgłaszał że jestem arabem to nazwał
          bym go kłamcą i udowodnił publicznie że prawda jest po mojej stronie.

          Mój post nie ma żadnego związku z tym wątkiem, chciałem się tylko z Wami
          podzielić moją refleksją.
          Pozdrawiam
          Coraz bardziej siwy - Owłosiony
          • w.karpinski Re: Oszołomy 01.11.04, 12:39
            owlosiony napisał:

            > Co to są oszołomy ?
            > Nasi kochani politycy bardzo zgrabnie zapożyczyli to określenie ze slangu
            > młodzieżowego i elegancko się nim posługują.
            Zaitrygowało mnie, co pierwotnie znaczyło słowo oszołom w slangu młodzieżowym i
            pofruwałem troczę w sieci. Niestety nic nie znalazłem.
            Wszystko co zdobyłem, to już późniejsze wyjaśnienia tego słowa.
            Zamieszczam, może się komuś przyda.
            Znalezione w sieci
            Hasło oszołom
            1 Fanatyk, zwłaszcza polityczny lub religijny; fundamentalista. A fanatic,
            especially a political or religious one; a fundamentalist 2 Człowiek, zwłaszcza
            polityk, przeciwny zmianom; dogmatyk; konserwatysta. A person, especially a
            politician, who is dogmatic, bigoted, conservative or adversive to change
            www.univ.gda.pl/slang/hasla/o/oszolom.html

            Po publicystycznych próbach (np. przyczynkowych artykulikach Jolanty Zarembiny
            "Słowniczek polityczny - c.d.", Polityka Nr 27/92, s. 15, i Antoniego Sułka
            "Skąd się wziął "oszołom"?" Pol. Nr 29/92, s. 15), hasła te pojawiły się w
            "Słowniku współczesnego języka polskiego" pod red. prof. Bogusława Dunaja
            (Warszawa 1996, Wilga).
            I tak, "oszołom to człowiek nie umiejący trzeźwo myśleć; ślepo fanatycznie
            oddany jakiejś idei; człowiek nawiedzony, niemądry, nienormalny, niepoczytalny;
            wariat, fanatyk (wyraz ten pełni m.in. funkcję inwektywy politycznej, wówczas ma
            znaczenie: fanatyk, wariat polityczny)" (s. 701).
            Z hasła "oszołomstwo" wynikałoby, że cierpią na nie "elity polityczne", gdy
            "realizm cechuje działaczy samorządowych" (Tamże).
            Nadużywanie tych epitetów do dyskwalifikowania przeciwników - to jeden z
            parszywszych objawów bardzo niskiego poziomu życia publicznego w Polsce.
            snow.prohosting.com/kumor/guryn.html

            Oszołom wg Fikusa:
            Dariusz Fikus, redaktor naczelny "Rzeczpospolitej", w artykuliku Słownik
            polityczny wyjaśniał, co w jego mniemaniu oznacza słowo "oszołom", które robi
            karierę. Napisał:
            - Oszołomami nazywa się nieodpowiedzialnych polityków, którzy nas zaskakują
            różnego rodzaju pomysłami. Jest to określenie o pejoratywnym zabarwieniu,
            chociaż nie pozbawione lekkiej pobłażliwości i ciepła. W rzeczywistości
            "oszołom" znaczyło wtedy tyle, co kretyn do kwadratu. Po latach wiele się
            zmieniło, ponieważ okazało się, że "oszołomy" miały dużo racji. Określenie
            stosowano przede wszystkim do tych wszystkich, którzy sprzeciwiali się
            wyprzedaży majątku narodowego za bezcen.
            free.p4u.pl/f/102/n_viewtopic.php?forum=f905&dz_id=1&id=46&lps=

            Kogo mianowano „oszołomem”?
            W kontekście sprawy tendencyjności mediów warto przypomnieć ironiczne uwagi red.
            Tomasza Domalewskiego z krakowskiego Dziennika Polskiego (nr z 2 kwietnia).

            W tekście zatytułowanym Hamlet dla mas Domalewski pisał: „Na razie było tak: kto
            chce lustracji – oszołom, nie podoba mu się kłamiący prezydent – oszołom,
            krytykuje pomysł gruszek na wierzbie – oszołom, nie pcha się do Unii
            Europejskiej – oszołom, a na dodatek obywatel ciemnogrodu. Kocha normalnie –
            oszołom, domaga się surowszego prawa – oszołom, nie chce polskich żołnierzy poza
            Polską – oszołom. I można tak bez końca”.
            www.niedziela.pl/xml.php?wyd=nd&doc=nd200423.xml&nr=35

            Nadal niestety nie wiem, kogo określano słowem oszołom w slangu młodzieżowym.
            Pozdrawiam
            W.Karpiński
            • jerzykrajewski7 Re: Oszołomy 01.11.04, 17:37
              Drogi Panie Karpiński!

              Wykonał Pan kawał dobrej roboty z tym oszołomem. Choc teraz, gdy jest
              wyszukiwarka, nie jest to takie trudne.

              Pozdrawiam

              Jerzy Krajewski
            • owlosiony Re: Oszołomy 01.11.04, 22:18
              > Nadal niestety nie wiem, kogo określano słowem oszołom w slangu młodzieżowym.
              > Pozdrawiam
              > W.Karpiński
              "schizoli" lub "po..bów" ale ponieważ do młodzieży od dawna się niestety nie
              zaliczam to nie pomogę panu w rozwinięciu tych określeń .Jednak z ogromną
              ciekawością zapoznam się z wynikami pańskich poszukiwań.
              ps. Wykropkowałem "je" bo tego typu słownictwo nie pasuje do tak eleganckiego forum.
              i ja Pana serdecznie pozdrawiam.
          • jerzykrajewski7 Re: Oszołomy 01.11.04, 17:33
            Drogi Panie Owłosiony!

            Genialnie ujął Pan problem oszołomów.
            Ostatnio tym mianem obdarzany jest również Roman Giertych za dociekania, kto
            był darczyńcą fundacji Pani Jolanty Kwaśniewskiej.

            Pani Prezydentowa robi minę skrzywdzonej niewinności i nie chce ujawniac
            darczyńców. A jest przecież żona prezydenta RP, powinna byc poza wszelkimi
            podejrzeniami, a jej sprawy powinny byc przejrzyste. Lista daryczyńców, kwoty i
            daty darowizn jej fundacji juz dawno powinny byc podane do wiadomości
            publicznej. Tu nie pownno byc nic do ukrycia.

            Pozdrawiam

            Jerzy Krajewski
    • niepokorni1111 Re: Karawana może się zatrzymać 25.10.04, 09:15
      Psy szczekają, karawana idzie dalej.
      Chce MSP1 w to wierzyć, ale karawana może się zatrzymać.
      Panie Jerzy. Odwagi.
      Mur Berliński runął.
      Władza burmistrza też się skończy, a MSP1 zamieni się w słup soli ze
      zdziwienia, że KARAWANA NIE IDZIE DALEJ.
      MURY RUNĄ I POGRZEBIĄ STARY ŚWIAT, bo życie KABARETEM JEST.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka