Dodaj do ulubionych

Idę do sądu

IP: *.marketingserwis.pl 15.10.02, 11:42
Szanowni Państwo!
Musiałem wziąć dzień wolnego w pracy, bo adwokat Pana Janusza Werczyńskiego
wezwał mnie do sądu, zarzucając mi złamanie prawa przez opublikowanie
w "Głosie Mareckim" nr 1/2002 dwóch artykułów: "Czy Werczyński jest
skorumpowany?" oraz "Pomyślmy o dzieciach".
Rozprawa jest dziś o godzinie 13 w Sądzie Okręgowym w Warszawie. O jej
wynikach poinformuję niezwłocznie na forum.
Adwokat Werczyńskiego chce, bym zamieścił przeprosiny na łamach "Wieści
Podwarszawskich" i wpłacił 10 tys. zł na konto Specjalnego Ośrodka
Wychowawczego w Strudze.
Ja jestem przekonany, że sąd ten wniosek adwokata odrzuci. Ale może się mylę.
Od wymierzania sprawiedliwości są sądy.
Czekajcie na informacje około godziny 15.
Pozdrawiam
Jerzy Krajewski
Obserwuj wątek
    • Gość: Jerzy Krajewski Re: Idę do sądu IP: *.marketingserwis.pl 15.10.02, 14:03
      Szanowni Państwo!
      Rozprawa odbyła się. Pani sędzina odroczyła sprawę do czwartku 17 września 2002
      r. do godziny 10. Główny powód odroczenia - źle sformułowany wniosek adwokata
      Janusza Werczyńskiego. Wniosek nie wskazuje, które stwierdzenia są
      nieprawdziwe, a które zdania są opiniami. Stwierdzenia muszą być prawdziwe, a
      opinie nie. Na przykład nie można zaskarżyć zdania: "Uważam, że Janusz
      Werczyński jest złym człowiekiem", ale można zaskarżyć zdanie "Janusz
      Werczyński ukradł mi samochód", jeśli jest to nieprawdą.
      Janusz Werczyński, który również brał udział w rozprawie, powinien wynająć
      lepszego adwokata.
      Pozdrawiam
      Jerzy Krajewski
      • Gość: Muniek Re: Idę do sądu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.10.02, 16:26
        W dniu 17 października Pan Jerzy Krajewski napisze. „Idę po raz drugi do sądy.
        Dzisiaj dokopię Werczyńskiemu i jego znajomym”
        • Gość: Jerzy Krajewski Re: Idę do sądu IP: *.marketingserwis.pl 16.10.02, 16:46
          Szanowny Panie Muniek!
          Nie napiszę "dokopię", choć tak mogę pomyśleć.
          Przed chwilą dzwoniła żona z informacją, że przy naszym domu zjawił się
          osobiście Janusz Werczyński i nakłonił ją do odebrania pisma procesowego.
          - Zaskoczył mnie - powiedziała żona, tłumacząc w ten sposób swój błąd. Wczoraj
          uzgodniliśmy bowiem, że już żadnych wezwań do sądu w moim imieniu odbierać nie
          będzie.
          Gdyby żona dziś nie odebrała pisma procesowego, jutro można byłoby próbować
          odroczyć sprawę, bo przecież nie miałbym czasu na zapoznanie się z wnioskiem.
          A tak muszę zjawić się w sądzie i bronić się sam, bo nie znalazłem adwokata,
          który ma jutro czas o godzinie 10.
          Mam nadzieję, że sędzina Ewa Mielczarek będzie zachowywała się wobec mnie
          bardziej fair niż wczoraj. Liczę też, że pojawi się choć kilku dziennikarzy,
          bym miał świadków.
          A żonie już wybaczyłem.
          Pozdrawiam
          Jerzy Krajewski
          Gość portalu: Muniek napisał(a):

          > W dniu 17 października Pan Jerzy Krajewski napisze. „Idę po raz drugi do
          > sądy.
          > Dzisiaj dokopię Werczyńskiemu i jego znajomym”
          • Gość: Wojtek Re: Idę do sądu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.10.02, 17:41
            Szanowny Panie Krajewski.
            Dlaczego chce pan odraczać sprawę, skoro jest nie winny?
          • Gość: Prawnik Re: Idę do sądu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.02, 18:25
            Gość portalu: Jerzy Krajewski napisał(a):
            > Przed chwilą dzwoniła żona z informacją, że przy naszym domu zjawił się
            > osobiście Janusz Werczyński i nakłonił ją do odebrania pisma procesowego.
            > - Zaskoczył mnie - powiedziała żona, tłumacząc w ten sposób swój błąd.
            > Wczoraj
            > uzgodniliśmy bowiem, że już żadnych wezwań do sądu w moim imieniu odbierać
            > nie będzie.
            > Gdyby żona dziś nie odebrała pisma procesowego, jutro można byłoby próbować
            > odroczyć sprawę, bo przecież nie miałbym czasu na zapoznanie się z wnioskiem.
            > A tak muszę zjawić się w sądzie i bronić się sam, bo nie znalazłem adwokata,
            > który ma jutro czas o godzinie 10.
            > Mam nadzieję, że sędzina Ewa Mielczarek będzie zachowywała się wobec mnie
            > bardziej fair niż wczoraj. Liczę też, że pojawi się choć kilku dziennikarzy,
            > bym miał świadków.
            > A żonie już wybaczyłem.


            Komentarz: dzisiaj Pan Krajewski napisał, że nie potrzebuje adwokata - broni
            się sam, bo zna prawo. Teraz pisze coś zgoła przeciwnego - gdzie tu
            konsekwencja.
            Pisząc "jutro możnaby próbować odroczyć sprawę" przyznaje się do prowadzenia
            gry przedwyborczej i do tego, że chyba wcale nie chcę, aby rozstrzygnięcie
            zapadło przed wyborami (albo przed dystrybucją drugiego numeru "Głosu
            Mareckiego", bo tam będzie musiał przeprosić tych, których oskarża).
            Co do znajomości terminologii prawniczej przez Pana Krajewskiego, to mam pewne
            zastrzeżenia: nie ma kogoś takiego jak "sędzina" jest tylko "sędzia", nawet
            jeśli jest kobietą.
            Cieszę się, że już wybaczył żonie ;-)

            Prawnik
    • Gość: krzysztof- Re: Idę do sądu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.10.02, 07:21
      proszę o kontakt w sprawie fikcyjnego zasiedzenia na 8 ha ziemi w Markach tel
      771-28-64 p.Gorczyca Krzysztof
      • gaja01 Re: Idę do sądu 17.10.02, 08:22
        Gość portalu: krzysztof- napisał(a):

        > proszę o kontakt w sprawie fikcyjnego zasiedzenia na 8 ha ziemi w Markach tel
        > 771-28-64 p.Gorczyca Krzysztof

        Proponuję zapytać w nowym temacie, bo z tego co wiem, nie wszyscy czytują
        polityczne wątki.
    • Gość: Muniek Re: Idę do sądu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.10.02, 14:56
      Poszukiwany Jerzy Krajewski !!!
      Gdzie zaginął Jerzy Krajewski. Z niecierpliwością czekam na rozstrzygnięcie,
      które miało nastąpić w sadzie o godzinie 10. Dochodzi już 15 a ja nie wiem czy
      Krajewski pogryzł Werczyńskiego, czy gryzienie nastąpiło w drugą stronę a może
      do akcji włączyła się Pani sędzina.
      • Gość: TeKa Re: Idę do sądu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.10.02, 16:02
        Nie wiem czy odbylo sie gryzienie, ale Krajewski przegral i chwala "sedzinie"
        za to !!!!!!!
        • Gość: Silver Re: Idę do sądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.02, 16:49
          Gość portalu: TeKa napisał(a):

          > Nie wiem czy odbylo sie gryzienie, ale Krajewski przegral i
          chwala "sedzinie"
          > za to !!!!!!!

          Jeżeli potwierdzi się ta informacja, to wkrótce dowiemy się zapewne że
          wszystko było ustawione a macki Werczyńskiego sięgają nawet do sądu. Chyba że
          szanowny Krajewski podkuli ogon i więcej się nie odezwie, bo będzie mu wstyd,
          (co byłoby chyba najrozsądniejsze w takiej sytuacji). Ale nie podejrzewam aby
          została mu jeszcze odrobina zdrowego rozsądku. Tak więc czekam na dalsze
          rewelacje. :)
          Silver
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka