Gość: Wołominiak
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
21.11.02, 18:36
Wszystko wskazuje na to, że już za rok będziemy mieli sposobność oglądania z
bliska (w Wołominie) najbardziej czarnego scenariusza, jaki dopuszczali
autorzy tegorocznej reformy systemu wyborczego - referendum w sprawie
odwołania burmistrza z powodu braku porozumienia z radą miejską.
Dla osób niezorientowanych krótkie wprowadzenie: bezpośrednie wybory
burmistrzowskie wygrał tam w drugiej turze Jerzy Mikulski, zdobywając o
kilkaset głosów więcej od dotychczasowego burmistrza Pawła Solisa. Ten drugi
nie dał jednak za wygraną i jego radni z RSP (6 osób) dogadali się z LPR (3)
oraz SLD (2) i mają większość w 21 osobowej radzie. Dzisiaj na inauguracyjnej
sesji porozdzielali między siebie stołki przewodniczącego rady oraz jego
zastępców. O żadnym porozumieniu z burmistrzem nie chcą nawet słyszeć.
Pozostaje więc już tylko czekać do przyszłorocznej kwietniowej sesji
absolutoryjnej. Jego nieudzielenie oznacza automatyczne referendum.
Więcej szczegółów: fakty.wwl.pl/sonda/forum/wolomin.php