Dodaj do ulubionych

Pierwszy klon na świecie !!!

IP: *.chello.pl 27.11.02, 01:51
Podobno w styczniu ma przyjść na świat pierwszy sklonowany człowiek!
Co to będzie? (tzn. nie ten klon tylko w ogóle)
info.onet.pl/598598,12,item.html
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: toban Re: Pierwszy klon na świecie !!! IP: *.local.berlin 27.11.02, 09:57
      Gość portalu: Hirek napisał:

      > Podobno w styczniu ma przyjść na świat pierwszy sklonowany człowiek!
      > Co to będzie? (tzn. nie ten klon tylko w ogóle)

      Parę lat temu, gdy wybuchł temat klonowania wyobrażałem sobie, że głównym celem
      naukowców będzie przygotowywanie organów do przeszczepów. Teraz mam odczucia
      bardzo pejoratywne. Klon człowieka!!! Po co!!???
      A jeżeli już to czy ludzkość "naturalna" jest w stanie obcować z klonami na co
      dzień?
      Czy jest ktoś kto chciałby mieszkać z klonem ( niekoniecznie swoim ) pod jednym
      dachem? ;-)



      • Gość: Hirek Re: Pierwszy klon na świecie !!! IP: *.chello.pl 27.11.02, 10:30
        Ja bym chciał zamieszkać z Halle Berry, Anną Kurnikową lub Janet Jackson!
        Pozdrawiam.
    • Gość: Raffix Re: Pierwszy klon na świecie !!! IP: *.braun.de 27.11.02, 11:36
      Gość portalu Hirek napisał:
      > Podobno w styczniu ma przyjść na świat pierwszy sklonowany człowiek!
      > Co to będzie? (tzn. nie ten klon tylko w ogóle)
      O ile przy dyskusji o dopuszczeniu w szczegolnych przypadkach eutanazji nie
      mialem jednoznacznego i ostatecznego pogladu, to na ten temat mam: LUDZKOSC NIE
      POWINNA BAWIC SIE W KLONOWANIE. Jest to zabawa w dr Frankenstein'a. A propos:
      widzieliscie realizacje sprzed paru lat "Mary Shelley's Frankenstein"? Ja
      odebralem to wlasnie jako m.in. ostrzezenie przed takimi eksperymentami.
      • Gość: Hirek Re: Pierwszy klon na świecie !!! IP: *.chello.pl 27.11.02, 11:48
        Nie widziałem "Mary Shelley's Frankenstein". Co to było?
        Rzeczywiście jest zabawa we Frankensteina... Ale cóż... takie życie...
        Pozdrawiam.
        • Gość: Raffix Re: Pierwszy klon na świecie !!! IP: *.braun.de 27.11.02, 12:20
          Gość portalu: Hirek napisał:
          > Nie widziałem "Mary Shelley's Frankenstein". Co to było?
          Film Kenneth'a Branngh'a, ktory rowniez w filmie wystepowal (jako dr
          Frankenstein). Kreature stworzona przez Frankensteina gral Robert de Niro. Choc
          film nie wywolal entuzjazmu krytyki to moim zdaniem warto zobaczyc.
          Zaraz poszukam w sieci jakiejs recenzji.
          • Gość: Hirek Re: Pierwszy klon na świecie !!! IP: *.chello.pl 27.11.02, 12:30
            Coś kojarzę, ale na pewno nie oglądałem. Może spotkałem się właśnie z jakąś
            recenzją.
            Pozdrawiam.
          • Gość: Raffix Mary Shelley's Frankenstein IP: *.braun.de 27.11.02, 12:31
            Oto krotka notka jaka znalazlem:

            Mary Shelley's Frankenstein
            118 min, USA 1994
            Reżyseria: Kenneth Branagh
            Scenariusz na podstawie powieści Mary Shelley: Steph Lady, Frank
            Darabont
            Zdjęcia: Roger Pratt
            Muzyka: Patrick Doyle
            Występują: Kenneth Branagh, Robert De Niro, Tom Hulce, Helena
            Bonham Carter, Aidan Quinn, Ian Holm, Richard Briers, John Cleese,
            Robert Hardy, Cherie Lunghi, Celia Imrie, Trevyn McDowell i inni

            Powieść Mary Shelly "Frankenstein" została opublikowana w
            1818 roku i od razu stała się bestsellerem na rynku wydawniczym. Po
            słynną książkę wielokrotnie sięgali później filmowcy. Wedle opinii
            znawców tematu powstało ponad 150 różnych adaptacji
            "Frankensteina" - wiernych literackiemu pierwowzorowi lub jedynie
            zainspirowanych dziełem Shelley. Do najczęściej wymienianych przez
            krytykę filmów należy klasyk gatunku z 1931 roku w reżyserii Jamesa
            Whale'a z legendarną kreacją Borisa Karloffa w roli monstrum. W
            1993 roku nakręcono "Frankensteina" w Polsce w jednej z hal
            wrocławskiej wytwórni. Był to film telewizyjny w reżyserii Davida
            Wickesa, zrealizowany przez brytyjską firmę na zamówienie
            amerykańskiej sieci TNT Teda Turnera
            Rok później powstała jedna z najbardziej wiernych literackiemu
            oryginałowi wersja Irlandczyka Kennetha Branagha. Reżyser wcielił
            się w tytułową postać, a do roli stworzonego przez bohatera monstrum
            zaangażował hollywoodzkiego gwiazdora, Roberta De Niro. Dzieło
            Frankensteina zostało przedstawione jako cierpiąca ofiara
            eksperymentu z góry skazana na nieszczęśliwą egzystencję. Zgodnie
            z przesłaniem powieści twórcy filmu próbują znaleźć odpowiedź na
            pytanie - czy naukowcy mają prawo i wystarczającą wiedzę i
            umiejętności, by ingerować w naturę?
            Podobnie jak książka film rozpoczyna się od sekwencji w
            lodach Morza Arktycznego. Rok 1794. Załoga uwięzionego u
            wybrzeży Arktyki statku badawczego, dowodzonego przez kapitana
            Waltona, bierze na pokład wyczerpanego z głodu i zimna człowieka.
            Ocalony Wiktor Frankenstein snuje opowieść swego życia. Wraca
            wspomnieniami do okresu dzieciństwa. Urodził się w Genewie w
            zamożnej i kochającej się rodzinie. Kiedy miał kilka lat rodzice
            przyjęli pod swój dach jego rówieśniczkę, sierotę Elżbietę. Następnie
            bohater przeżył śmierć ukochanej matki, która zmarła przy porodzie.
            Dwadzieścia lat później wyjechał do Ingolstadt na studia medyczne.
            Obiecał przybranej siostrze Elżbiecie, z którą połączyło go głębsze
            uczucie, że po powrocie wezmą ślub.
            Podczas studiów Wiktor zaprzyjaźnia się z profesorem
            Waldmanem, który staje się jego mentorem. Ale doktor wkrótce
            zostaje zamordowany przez szaleńca występującego przeciwko
            lekarzom i rozwojowi medycyny. Dysponując notatkami wielkiego
            naukowca, Frankenstein postanawia kontynuować jego dzieło. Rzuca
            wyzwanie Bogu, tworząc żywą istotę. Ale stworzony przez niego
            człowiek jest brzydki i odrażający, wzbudza strach i przerażenie.
            Monstrum jednak pragnie szczęścia, chce kochać i być kochanym.
            Gdy Frankenstein odrzuca prośbę stworzenia dla niego partnerki,
            potwór zaczyna się mścić. Naukowiec próbuje za wszelką cenę
            zniszczyć swoje dzieło.
            • Gość: Hirek Re: Mary Shelley's Frankenstein IP: *.chello.pl 27.11.02, 13:36
              Dzięki Rafale z info.
              Czy idąc za książką można domniemywać, że klony zaczną nas zabijać za to, że są
              tylko eksperymentami ludzkimi?
              Pozdrawiam.
              • Gość: Raffix Re: Mary Shelley's Frankenstein IP: *.braun.de 27.11.02, 13:44
                Gość portalu: Hirek napisał:
                > Dzięki Rafale z info.
                > Czy idąc za książką można domniemywać, że klony zaczną nas zabijać za to, że
                > są tylko eksperymentami ludzkimi?
                I tak byc moze :-)
                Moze nas spotkac kara za nieumiejetne tworzenie nowych bytow.
                • Gość: Hirek Re: Mary Shelley's Frankenstein IP: *.chello.pl 27.11.02, 15:28
                  Fajnie by było wlaczyć z samym sobą! Ale chyba za dużo filmów oglądam.
                  Tak jak w "Misiu": "Nie dziękuję. Lustra już mamy..."
                  Pozdrawiam.
    • Gość: Hirek Kogo chcielibyście sklonować? IP: *.chello.pl 27.11.02, 13:38
      Czytałem kiedyś wywiad z Kazikiem. Stwerdził on:
      "Można by sklonować bez specjalnych szkód, a z dużym pożytkiem duet Himilsbach-
      Maklakiewicz". Mam wycięty fragment tej wypowiedzi na ścianie! :-)
      Kogo Wy byście chcieli sklonować?
      Pozdrawiam.
      • Gość: Hirek Re: Kogo chcielibyście sklonować? IP: *.chello.pl 27.11.02, 15:30
        Pewnie nikt nie miałby nic przeciwko sklonowaniu tak dobrych ludzi jak: Marek
        Kotański, Matka Teresa z Kalkuty czy ludzi, którzy zginęli niespodziewaną
        śmiercią, w młodym wieku...
        Pozdrawiam.
        • Gość: Irytek Re: Kogo chcielibyście sklonować? IP: *.dialup.warszawa.pl 27.11.02, 16:25
          Tak Was czytam - i sam nie wiem co dalej! Niby nie mam żadnych oporów , i
          sprawa klonowania nie jest tym czym bym chciał się podniecać(to jest jakiś
          wskaźnik mojego stosunku do problemu). Problemem dla mnie jest pytanie
          postawione w sposób następujący :i co dalej ?
          Samo klonowanie nie jest przeciez złe . A przynajmniej jest tak samo złe jak
          energia nuklearna. Co my z tym fantem będziemy robić? i jak to jest z nasza
          odpowiedzialnością ?
          Myślę , że tak samo myśleli o maszynie parowej , przeszczepach i paru innych
          sprawach.
          • Gość: Raffix Re: Kogo chcielibyście sklonować? IP: *.braun.de 28.11.02, 15:16
            Gość portalu Irytek napisał:
            > Tak Was czytam - i sam nie wiem co dalej! Niby nie mam żadnych oporów , i
            > sprawa klonowania nie jest tym czym bym chciał się podniecać(to jest jakiś
            > wskaźnik mojego stosunku do problemu). Problemem dla mnie jest pytanie
            > postawione w sposób następujący :i co dalej ?
            > Samo klonowanie nie jest przeciez złe . A przynajmniej jest tak samo złe jak
            > energia nuklearna. Co my z tym fantem będziemy robić? i jak to jest z nasza
            > odpowiedzialnością ?
            > Myślę , że tak samo myśleli o maszynie parowej , przeszczepach i paru innych
            > sprawach.
            Obys mial racje, choc ryzyka wydaja sie byc znacznie wieksze niz w przypadku
            maszyn parowych czy przeszczepow.
            • Gość: Irytek Re: Kogo chcielibyście do pracy , łóżka,do teatru IP: *.dialup.warszawa.pl 28.11.02, 18:52
              Bomba "A" też była ryzykowna.Ba , do tej pory jest! Ale jakoś , z upływem lat,
              ludziszony coraz bardziej dostrzegały grozę głupiego użytkowania .No i mamy
              rozbrojenia i inne takie.... .Myślę , że jak w wielu innych sprawach i
              dziedzinach życia , znajdą się mądrzy i mądrzejsi inaczej. Ale do najgorszego
              nie dojdzie.Może powstanie coś na wzór policji tylko "etycznej". Nie chciałbym
              aby ktoś sobie załatwił kawałek mnie ,zrobił sobie klona , i żeby ten klon
              pracował jak niewolnik w kopalni uranu na Kołymie.Albo gdzieś w celi, siedział
              na mokrym betonie wiedząc , że w wieku 19 lat ,7 m-cy zostanie rozebrany na
              części zamienne . "Troszkę" by mnie to zirytowało ! To oczywiście infantylne
              przykłady, ąle takie przerysowanie sprawy pokazuje co nas tak naprawdę boli.
              Tu zaczyna się zagrożenie naszej indywidualności.Czegoś co do tej pory było
              naszym NATURALNYM prawem i przywilejem .Utrata naszej prywatności , czyli de
              facto naszej psychicznej tarczy ochronnej , sprawia iż czujemy się nadzy i
              wystawieni na ciosy (moą nam i z nami zrobić co tylko będą chcieli-obojętnie
              kim by byli!).
    • Gość: Hirek Czyżby... IP: *.chello.pl 27.12.02, 12:05
      Na Onecie jest artykuł o (podobno) pierwszym klonie...
      info.onet.pl/617700,69,item.html
      Coś tam zagmatwali, ale chętni mogą przeczytać.
      Pozdrawiam.
      • Gość: toban Re: Czyżby... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.02, 14:53
        Owszem ciekawostka!
        Tylko ta sekta w tym to jak bomba zegarowa. Klonowanie=kontrowersje, jednak
        sekta w tym to już bagno. Sekty są poza wszelką logiką-jeden jeb..ty i stado
        bezmyślnych, biednych ślepych istot za nim. Bardzo niebezpieczne!!!!!!!
        • Gość: Hirek Re: Czyżby... IP: *.chello.pl 27.12.02, 15:01
          Zgadza się.
          Klonowania powinno być zabronione i karane. Ale ludzie są gorsi od zwięrząt
          (czasami) - muszę robic swoje...
          Pozdrawiam.
          • Gość: Irytek Re: Eeeeeee IP: *.dialup.warszawa.pl 27.12.02, 18:40
            No , tu można by było sobie pogadać Tobanie. I tak sobie myśle , że ciut się
            zagalopowałeś. Nie żebym chciał sekciarstwa bronić. Od tego daleki jestem. Ale
            dla równowagi z tym jednym trafionym i resztą baranów mogę przypomnieć;
            1- mamy własną i wolną wolę
            2- nie wszystkie sekty są gniazdami zniewolenia umysłowego (a głośno jest tylko
            o takich)
            3-do niedawna (a nie jestem pewny czy i nie teraz jeszcze!)Kościół Katolicki w
            Rosji był (jest?)sektą!!!!!!!
            4-co rozumiemy pod pojęciem -sekta ? zbiorowe samobójstwa ,robienie w bambuko
            bliźniego swego ,zamachy bombowe na metro,przewały na giełdach ,itd ?
            Tak w gruncie rzeczy to bulwersuje nas zwykłe "kryminalne" postępowanie ,
            wzmocnione hasłem "sekta"- bo to i tajemnicze, i niedostępne.Coś na wzór
            Templariuszy! No nie ? To ja się jeszcze raz zapytam ; co Cię w sektach wk....?
            pzdr
            • Gość: toban Eeeeeee nie do końca IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.02, 12:39
              Gość portalu: Irytek napisał(a):

              > No , tu można by było sobie pogadać Tobanie. I tak sobie myśle , że ciut się
              > zagalopowałeś. Nie żebym chciał sekciarstwa bronić.
              Galop owszem i był, ale bez wku... :-) Spokój i spokój...
              No oczywiście, że miałem na myśli sekty patologiczne.
              (...)
              > 1- mamy własną i wolną wolę
              To nie dokońca tak jest z tą własną wolą-są osobniki bez woli lub ze słabą
              podatne na nowe szczęście tym bardziej jeżeli nie mieli go wcześniej i co wtedy?
              Zostawiamy go sekcie bo pierdoła, czy ratujemy...I tu dylemat obiektywny co dla
              niego lepsze?
              > 2- nie wszystkie sekty są gniazdami zniewolenia umysłowego (a głośno jest
              tylko o takich)
              Sama prawda, Irytku

              > 3-do niedawna (a nie jestem pewny czy i nie teraz jeszcze!)Kościół Katolicki
              > w Rosji był (jest?)sektą!!!!!!!
              I już, tylko Ci katolicy uciemiężeni

              > 4-co rozumiemy pod pojęciem -sekta ? zbiorowe samobójstwa ,robienie w bambuko
              > bliźniego swego ,zamachy bombowe na metro,przewały na giełdach ,itd ?
              > Tak w gruncie rzeczy to bulwersuje nas zwykłe "kryminalne" postępowanie ,
              > wzmocnione hasłem "sekta"- bo to i tajemnicze, i niedostępne.Coś na wzór
              > Templariuszy! No nie ?
              Ot i to miałem na myśli-co jak sądziłem wynika z kontekstu tematu.
              Bo oto były jakiś tam dziennikarzyna doznaje spotkania trzeciego stopnia i
              jednocześnie objawienia. Ogłasza nowe zasady i po prostu tworzy religię, której
              podstawą są DNA ludzkie zaszczepione na ziemi przez Ufoludki. Oczywiście
              znajduje zwolenników. I do tej pory nie ma nic groźnego i godnego potępienia.
              Nowa wiara i tyle. Jednak gdy taka sekta zakłada firmę klonującą i ogłasza, że
              klonowanie jedyny sposób na przetrwanie ludzkości to już jest to dla mnie
              patologia.
          • Gość: Irytek Re: Czyżby... IP: *.dialup.warszawa.pl 27.12.02, 18:44
            Hiruniu- to że człowiek to takie dziwne bydle (często gorsze od zwierząt)to
            wiem ale dlaczego u diaska nie podoba Ci się perspektywa klonowania?
            Pomyśl ;masz egzamin i ni w ząb nie kumasz bo byłeś u dziewszyny zamiast na
            wykładzie lub ćwiczeniach. Ale twój klon to wie , wiec idzie na egzamin klon. A
            Ty masz sesję z bańki !
            pzdr
            • Gość: Hirek Re: Czyżby... IP: *.chello.pl 27.12.02, 20:25
              Brawo. Tylko nie da się zrobić klona w wieku 20 lat!
              A jak mój klon dorośnie do studiów to ja już będę dawano wykształcony:-)
              Fajna próba Irytku! Spróbuj dalej!
              Wiesz ile razy rodziły się zmutowane owce zanim urodziła się Dolly? Nie
              wiadomo, co będzie z człowiekiem...
              Pozdrawiam.
            • Gość: toban Re: Czyżby... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.02, 13:48
              Gość portalu: Irytek napisał(a):

              (...)
              > Pomyśl ;masz egzamin i ni w ząb nie kumasz bo byłeś u dziewszyny zamiast na
              > wykładzie lub ćwiczeniach. Ale twój klon to wie , wiec idzie na egzamin klon.

              Może być też odwrotnie, oryginał idzie zgłębiać wiedzę, a klon to wie i idzie
              do dziewczyny :-)

              Jeśli chodzi o Dolly, to zanim ją uruchomiono to podobno było 270 nieudanych
              prób!!! Genetycy powiadają, że takie same problemy wystąpią przy kopiowaniu
              ludzi.

              • Gość: Irytek Re: Spoko ! IP: *.dialup.warszawa.pl 28.12.02, 14:20
                Jasne ,że były próby. Ja przed swoim pierwszym razem też próbowałem. Niedawno w
                telewizorni jeden mądraliński od dezoksyrybonukleoidów powiedział po raz
                pierwszy madry argument przeciw .Circa idzie o to , że klonujemy na bazie
                komórek dorosłych osobników-Z CAŁYM DOBRODZIEJSTWEM INWENTARZA !!! I tu jest
                pies pogrzebany. Taka stara komóra , od jakiegoś starego pierdziachy,ma tyle
                defektów że aż strach się bać. I na bazie takiego złomu ma się urodzić ,
                dorastać (czyt.:kształtować) nowy organizm-nowy człowiek ? Pewnych problemów
                natury "chorobowej" ten organizm nie da rady przeskoczyć.I dla tego są próby ,
                bo klony walą w kalendarium aż drukarnia nie wyrabia z nowymi ,naściennymi.
                Teraz tylko (przynajmniej dla mnie) jest dylemat:czy taki niedorobiony klon to
                już człowiek czy tylko marna podróba bez praw wyborczych? Skłaniam się jednak
                ku twierdzeniu ,że to jest człowiek! A fakt ,że jakiś popapraniec z mikro
                pipetą w dłoni , nie jest w stanie przewidzieć efektów zapładniania setek
                komórek mówi mi ,że facio nie kuma jak to się robi! To zwykły popierdoleniec !
                I tyle.
                A gdyby chcieć pociągnąć dalej wnioski to śmiem twierdzić , że dzięki takim
                palantom setki babeczek mogą mówić -facet przyjdzie, wykorzysta i zostawi. :-)
                Śmierć genetykom !
                • Gość: Hirek Re: Spoko ! IP: *.chello.pl 28.12.02, 15:33
                  Spoko!
                  Niech lepiej szukają lekarstw na wszelkie choroby, bo my klonów nie chcemy!
                  Pozdrawiam.
              • Gość: Hirek Re: Czyżby... IP: *.chello.pl 28.12.02, 15:31
                Pal licho klony! Nie chcę!
                Pozdrawiam.
                • Gość: Hirek Re: Czyżby... IP: *.chello.pl 28.12.02, 16:41
                  Watykan tak jak od początku przeciwny jest klonowaniu:
                  info.onet.pl/618257,12,item.htmlPozdrawiam.
                  • Gość: Irytek Re: Czyżby... IP: *.dialup.warszawa.pl 28.12.02, 19:56
                    Jeju , aleś się zbiesił !
                    • Gość: Hirek Re: Czyżby... IP: *.chello.pl 29.12.02, 01:01
                      Że jak???
                      • Gość: Irytek Re: Czyżby... IP: *.dialup.warszawa.pl 29.12.02, 14:31
                        No , normalnie -"nie i już!" to chyba Twoje stanowisko? Może mi się pomerdało ,
                        ale tak to rozumiem. W trakcie dyskusji czy wysłuchiwania czyjejś opinii ,lubię
                        usłyszeć jakieś powody , przekonania , argumenty za lub przeciw-obrazujące lub
                        wyjaśniające zajmowane stanowisko. A tu nic , tylko "NIE". Można i tak. Czemu
                        nie?
                        • Gość: Hirek Re: Czyżby... IP: *.chello.pl 29.12.02, 14:41
                          Porażkę Małysza oglądaj, a nie się żołądkujesz! :-)
                          Tajnerów ktos powinien wbić na pal!
                          Hannawald wygra wszystkie 4 konkursy!
                          Pozdrawiam.
                          • Gość: Irytek Re: Czyżby... IP: *.dialup.warszawa.pl 29.12.02, 17:25
                            Acha ! Jak wróble będą po 2 kilo miały!
                            • Gość: Hirek Re: Czyżby... IP: *.chello.pl 30.12.02, 00:43
                              Jak wróble będą miały po 2 kilo to:
                              a) Będziesz oglądał porażkę Małysza?
                              b) Wbiją Tajnerów na pal?
                              c) Hannawald wygra 4 skocznie?

                              Pozdrawiam.

      • Gość: Hirek Irytku!!! IP: *.chello.pl 30.12.02, 01:06
        Nie złość się tak. Koniec roku. Nie bezpieczne są fantazję o dwukilogramowych
        wróbalch. "Ptaki" Hitchkocka oglądałeś czy co?
        Nie jestem zwolennikiem klonowania, albowiem według mnie ludzkość do tego nie
        dorosła. Czy możesz mi wytłumaczyć po co komu potrzebny jest klon ludzki?
        Zamiast zajmować się badaniami nad stworzeniem klona ludzkiego, medycy mogli by
        się zająć szukaniem lekarstw na różne choroby.
        Jak sam przyznałeś zanim sklonowano owieczkę Dolly, było wiele nieudanych prób
        klonowania. Często rodziły się mutanty, wiele owieczek padło. Dlaczego chcemy
        eksperymentować z człowiekiem? Po co???
        Dla mnie jest to kompletnie nie potrzebne! I kogo oni chcą sklonować? Może
        Hitlera? I wychowają go na księdza, co?
        Irytku, co dobrego widzisz w klonowaniu?
        Pozdrawiam.

        • Gość: Irytek Re: Irytku!!! IP: *.dialup.warszawa.pl 30.12.02, 12:06
          Hiruniu. Po pierwsze , to ja się nie wku.... Nie znasz mnie i dlatego tak to
          odebrałeś. Ale naprawdę jest wszystko OK. Daleko mi...
          Ten stan sprawił że już coś powiedziałeś. To coś o które mi
          chodziło.Pogląd,punkt widzenia,przekonania - cokolwiek , co pozwoli dostrzec
          Twój podstawowy powód niechęci do klonów i klonowania. Ale to jeszcze nic!
          Zaczynasz zadawać pytania ! To ja Ci powiem tak: w poprzednich postach (a
          zwłaszcza jednym)jest odpowiedz na pytanie czego chcę lub nie chcę. Bo jak
          zauważysz, gadamy na cholernie poważny temat , za pomocą mało istotnych , by
          nie powiedzieć debilnych czasami, argumentów i pojęć.
          Resztę dopiszę za kilka godzin . Sorry
          pzdr
    • Gość: Hirek Re: Pierwszy klon na świecie !!! IP: *.chello.pl 31.12.02, 11:18
      info.onet.pl/619370,16,item.htmlPozdrawiam.
    • Gość: Hirek Re: Pierwszy klon na świecie !!! IP: *.chello.pl 12.01.03, 02:41
      Niemcy proponują międzynarodową konferencję na temat klonowania:
      info.onet.pl/625985,16,1,0,120,686,item.html
      Francja zaś uznała klonowania jako zbrodnię wobec godności ludzkiej:
      info.onet.pl/625973,16,1,0,120,686,item.html
      Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka