Dodaj do ulubionych

Życie Warszawy

04.08.06, 09:40
W dzisiejszym (04.08) Życiu Warszawy jest artykuł na pół strony o naszych
problemach z kablami TPSA - może w końcu coś z tego wyniknie!!!
Obserwuj wątek
    • logan.marki Re: Życie Warszawy 04.08.06, 10:12
      www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=11&news_id=92337

      Mieszkańcy Marek są regularnie pozbawiani internetu


      Niemal codziennie około północy tracę połączenie z internetem, a telefon robi
      się głuchy – mówi mieszkaniec Marek. – Zgłaszam to TP SA, przyjeżdża ekipa,
      kładzie nowe kable, a w nocy znowu ktoś je kradnie.

      Sytuacja trwa od kwietnia. Mieszkańcy zgłaszają brak sieci na Błękitną Linię TP
      SA. – Mówiłem konsultantowi, żeby zgłosił kradzież na policję, ale
      odpowiedział, żebym zadzwonił sam. To w końcu ich kable czy moje – denerwuje
      się mieszkaniec.

      Monitory na złodziei

      Burmistrz Marek Janusz Wer-czyński napisał pismo do TP SA. Zasugerował w nim
      wprowadzenie monitoringu w okradanych miejscach albo wymianę miedzianych kabli
      na światłowody, które nie są atrakcyjnym łupem dla złodziei.

      TP SA stara się zapobiegać kradzieżom. W miejscach, gdzie dochodziło do
      największej liczby przestępstw, zainstalowano alarmy. – Zabezpieczyliśmy też
      pokrywy studzienek, zakładamy zamki ryglowe, płyty betonowe, żeby maksymalnie
      utrudnić dostęp – mówi Mariusz Loch z Biura Prasowego TP SA.

      – Staramy się o zainstalowanie monitoringu, który powiadamiałby bezpośrednio
      policję. Zatrudniliśmy też firmę ochroniarską, której patrole spłoszyły kilku
      kręcących się koło studzienek ludzi. Policja po naszym sygnale ujęła niedawno
      złodzieja.

      Kradną młodzi

      W środę rano patrol policji zauważył na ulicy Okólnej młodego mężczyznę, który
      wiózł na rowerze dużą torbę.

      – Został wylegitymowany. Policjanci znaleźli przy nim kilkadziesiąt kilogramów
      opalonych przewodów, które zostały skradzione w nocy na ulicy Kasztanowej –
      mówi Piotr Kaczorek, oficer prasowy wołomińskiej policji. Dariusz W. ma 16 lat,
      twierdzi, że to jego pierwsza kradzież.

      – Zatrzymaliśmy już wiele osób kradnących kable – mówi Piotr Kaczorek. – Ci
      ludzie często nie zdają sobie sprawy z tego, co robią – że trafią do kartotek i
      będą notowani. Niektórzy wpadają już na pierwszej kradzieży. Rzadko jest wobec
      nich stosowany areszt. Najczęściej kończy się na dozorze policyjnym. Wyroku w
      zawieszeniu.

      Problemem są skupy złomu. – Kontrolujemy takie punkty. Mieliśmy spotkania z
      właścicielami, pokazywaliśmy, jak wyglądają kradzione przedmioty. Jeśli ktoś
      kupuje miedź z opalonych kabli, to powinien zapytać, skąd ona pochodzi. Osobie
      kupującej kradzione rzeczy można postawić zarzut paserstwa i odebrać koncesję –
      mówi Piotr Kaczorek.

      Najbliższy skup złomu znajduje się w Markach na ul. Wesołej. Właściciel
      zapewnia, że nie skupuje niczego, co może pochodzić z kradzieży. Kilogram
      miedzi w skupie kosztuje ok. 18 zł.

      Szybka interwencja

      Mimo policyjnych działań kradzieże ciągle się zdarzają. Jaka jest więc rada na
      złodziei? Piotr Kaczorek prosi, żeby natychmiast zgłaszać policji np. nagłe
      przerwanie łączności z internetem w nocy. – Wtedy patrol ma bardzo duże szanse
      złapania złodzieja – mówi policjant.

      Rozwiązaniem byłaby wymiana miedzianych kabli na światłowody, które są dla
      złomiarzy bezużyteczne. To jednak za droga inwestycja. – Światłowody mają
      ogromną przepustowość i używa się ich na innych odcinkach. Ostatni kabel, od
      szafki rozdzielczej do klienta, musi pozostać miedziany – mówi Mariusz Loch.

      Klienci, którzy z powodu awarii nie mają telefonu, mogą liczyć na zmniejszenie
      abonamentu o jedną trzydziestą za każdy dzień bez łączności.



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka