esmak
18.11.06, 22:29
Chcę Was zapytać, czy jestem jedyną osobą, która została potraktowana bardzo
bezceremonialnie przez jednego z lekarzy, w przychodni Esculap. Czekałam w
kolejce, przed gabinetem, kiedy zaczeli się schodzić przedstawiciele firm
farmaceutycznych. Wchodzili do gabinetu poza kolejką, "na 5 minut". Po 15
minutach straciłam cierpliwość i interweniowałam u dyrektorki. Kiedy w końcu
weszłam do gabinetu, dowiedzialam się od pana doktora, że jestem "cholernym
prymitywem, który nie dosyć, że leczy się za darmo, to jeszcze lata na
skargę" Kim zatem jest pan doktor...?