Dodaj do ulubionych

PREMIERSHIP

22.12.03, 10:49
Tutaj z Ninem będziemy sobie rozmawiać o meczach w lidze angielskiej. Jak
ktoś się interesuje zapraszam.
Obserwuj wątek
    • nin15 Re: PREMIERSHIP 22.12.03, 11:44
      no to jadziem.

      ale jajca! Bolton-totalne przeciętniaki najpierw urywaja 3 punkty Chelesea. a przedwczoraj remisuja z francuskimi lalami z Arsenalu.

      Totenham - Man. United bezpłciowo. mdli mnie jak widzę strzelajacego 50 taka sama bramke Nistelrooya. Tottenham słabizna w tym sezonie. Poyeta nie chciał Abaramowicz a teraz robi za gwiazdkę u kogutów.

      b. pozytywna sprawa w tym sezonie to londynski Charlton. i efektownie i skutecznie. mojego zdania nie zmienia ostatnie 0:0 z Newcastle. bo mecz mimo braku bramek bardzo efektowny.

      Figo jak tam w drugiej lidze WestHam wyglada? bo dawno się nie interesowałem.
      • figo15 Re: PREMIERSHIP 22.12.03, 13:00
        Division One 21 XII 03

        Mecze Zwyc Rem Por Bramki Pkt

        1 Norwich 24 13 7 4 36 21 46
        2 West Brom 24 13 6 5 35 21 45
        3 Sheff Utd 23 12 5 6 37 26 41
        4 Wigan 24 11 8 5 33 25 41
        5 Ipswich 24 11 6 7 43 34 39
        6 West Ham 24 9 11 4 32 21 38
        7 Preston 24 11 5 8 38 29 38
        8 Sunderland 24 10 8 6 29 22 38
        9 Reading 24 11 4 9 29 29 37
        10 Cardiff 24 9 8 7 41 32 35
        11 Millwall 24 8 9 7 27 24 33
        12 Coventry 24 7 11 6 30 30 32
        13 Crewe 24 9 5 10 29 31 32
        14 Walsall 24 8 7 9 26 26 31
        15 Rotherham 24 7 9 8 22 29 30
        16 Stoke 24 8 5 11 31 33 29
        17 Nottm Forest 23 7 7 9 34 32 28
        18 Burnley 24 7 7 10 36 43 28
        19 Crystal Palace 24 7 7 10 29 38 28
        20 Gillingham 23 7 6 10 28 36 27
        21 Watford 24 6 8 10 26 32 26
        22 Derby 23 5 8 10 24 36 23
        23 Bradford 24 4 5 15 19 36 17
        24 Wimbledon 24 4 2 18 24 52 14

        Szóste miejsce gwarantuje grę w barażach. Dużej straty West Ham nie ma, ale
        piłkarzy wyprzedali, bo nie było ich stać na płacenie im takich kontraktów w
        drugiej lidze. Chciałbym żeby wrócili do Premiership. Ciągle pamiętam widok
        kibiców, którzy płakali jak West Ham wygrywał w ostatniej kolejce, bo znali
        wyniki innych meczy i wiedzieli, że ich pupili już nic nie uratuje przed
        spadkiem.

        Alan Pardew- manager West Ham United powiedział, że jest bardzo zadowolony ze
        zwycięstwa nad Sunderlandem ( 3:2 ). Jego zespół przegrywał po pierwszej
        połowie 0:2, lecz w drugiej połowie jego podopieczni wzieli się "do roboty" i
        10 minut przed końcem meczu prowadzili już 3:2. Dwie bramki w tym meczu
        strzelił J.Defoe, który najprawdopodobniej za miesiąc bedzie piłkarzem Man Utd
        albo Arsenalu.
        • figo15 Re: PREMIERSHIP 22.12.03, 13:12
          A więc :
          - W meczu Fulham - Chelsea kontuzji doznał Duff. Ciekawe czy ciężkiej bo nic
          nie wiem, znieśli go już w 8 minucie. Gość jest jak prawdziwa lokomotywa.
          - Nasz rodak z Kanady Tomasz Radziński zapewnił trzy punkty dla The Toffies w
          meczu z Leicester City. W naszej reprezentacji na pewno by się zmarnował.
          - Wielkim zaskoczeniem jest dla mnie czwarte miejsce popularnych świętych czyli
          Southampton. Wolałbym już na tym miejscu widzieć Sroki czyli Newcastle Utd.
          - Jonathan Woodgate pomocnik Newcastle United może nie zagrać przez kolejne dwa
          miesiące z powodu urazu jakiego doznał w meczu z Tottenhamem Hotspurs. Niedawno
          piłkarz zakończył rehabilitację po kontuzji przepukliny. Przypominam
          niezorientowanym, że ten piłkarz jest byłym zawodnikiem Leeds Utd.
          • nin15 Re: PREMIERSHIP 22.12.03, 13:38
            też mam nadzieję że Wes Ham wróci tam gdzie jego miejsce. rzyczyłbym sobie (chociaż to mało realne) awansu Millwall. ich kibole maja opinię najgorszych na wyspach, ale przez to ich mecze nabieraja dodatkowego kolorytu. jak popatrzy na kibiców Man. United wpasowanych w gajery i popijajacych szampana, to chciałoby sie powrotu do wzorców wypracowanych na Heysel.

            co do Woodgaeta to gdzie te czasy panie kiedy nie łapał się nawet do podstawowego składu Leeds mimo że grał o klasę lepiej niż obecnie. ech! to była drużyna. młode wilczki z Elan Road na nich wołali w prasie.
            • figo15 Re: PREMIERSHIP 23.12.03, 08:59
              Teraz też gra całkiem przyzwoicie, ale kilka kontuzji robi swoje. To już nie ta
              zadziorność.
              • figo15 CHARLTON - CHELSEA 4:2 29.12.03, 08:32
                Za ojca sukcesu bezapelacyjnie uznaję byłego zawodnika West Ham Utd. Paolo
                DiCanio. Co gość robił z milionerami Abramowicza to łeb urywa. Nie mieli szans
                z 34 letnim dziadkiem, a on zagrał jak za starych dobrych czasów. Chłopcy ze
                Stamford Bridge mogli się od dniego wiele nauczyć.
                • nin15 ship 29.12.03, 08:55
                  ogladałem wczorajszy M'Boro-MU. w porównaniu z zeszłym sezonem ci pierwszi to koszmar. jak się coś chce osiagnac w lidze to nie kupuje się takich cieni jak Rickets.
                  Dudek znów w bramce Liverpoolu, Smicer w składzie i do tego strzela bramkę - szykuje się spadek w lidze o parę pozycji w najbliższym czasie.
                  • figo15 Re: ship 29.12.03, 13:26
                    Kirklandowi nie służy bronienie a to więzadła zerwane, a to paluszek złamany.
                    Miękki jest.
                    • nin15 Re: ship 29.12.03, 13:37
                      ale ostatnimi czasy Dudek rzeczywiście szału nie robie. broni to co musi obronic i nic poza tym. a przypominasz sobie kiedy (w meczu z kim?) udało mu się ostatnio wybronic karnego?
                      • figo15 Re: ship 30.12.03, 12:26
                        Concordia - Łepki 1944 rok
                        • nin15 Re: ship 30.12.03, 12:45
                          ? Re: Najlepsze disco w okolicach wabrzeźna
                          figo15 12.12.2003 15:10 odpowiedz na list odpowiedz cytując

                          Nie łażę na dyskoteki w przeciwieństwie do ciebie nin, chociaż spodziewałem się
                          po tobie innej postawy. Nie wiedziałem, że jesteś fanem disco.
                          • figo15 Re: ship 06.01.04, 08:36
                            Już jutro Chelsea-Liverpool. Milionerzy Abramowicza kontra Jurek Dudek o
                            godz. 21.
                            • figo15 Dudek przed meczem zChelsea Mamy z nimi porachunki 07.01.04, 08:10
                              - Patrząc na bogactwo Romana Abramowicza, wszyscy stawiają na Chelsea. Na
                              szczęście w piłce można kupić piłkarzy, ale nie zwycięstwa - mówi Jerzy Dudek
                              przed meczez z Chelsea Londyn.

                              Dariusz Wołowski: Mecz z Chelsea to dla każdego bramkarza wyzwanie. Dla
                              bramkarza Liverpoolu też...

                              Jerzy Dudek: Tak. Prezes Chelsea udowodnił, że na wzmocnienia gotów wydać każde
                              pieniądze. Gdyby Real, Arsenal czy Milan chciały sprzedawać, to w Londynie
                              grałyby już wszystkie największe gwiazdy. I tak jednak Chelsea jest bardzo
                              mocna. Na dodatek mamy z nią porachunki, bo w końcówce ubiegłego sezonu
                              pozbawiła nas prawa gry w Lidze Mistrzów, a na początku tego znów wygrała na
                              Anfield Road 2:1. W Londynie musimy zdobyć chociaż punkt, jest on nam potrzebny
                              w walce o czwarte miejsce. Manchester, Arsenal i Chelsea uciekli nam daleko,
                              ale awans do Champions League wciąż jest na wyciągnięcie ręki. Faworytem jest
                              Chelsea, ale mam nadzieję, że to nie ja będę na pierwszym froncie walki, ale
                              jednak bramkarz gospodarzy.

                              Którego z gwiazdorów Chelsea ocenia Pan najwyżej?

                              - Przy okazji gry z Chelsea, MU czy Arsenalem to pytanie pada zawsze. A ja
                              powtarzam: szanuję, doceniam rywala, ale muszę się skupiać na atutach własnych
                              i zespołu, w którym gram. Dla mnie ważne jest, jak wypadnie Liverpool i Dudek,
                              a nie Chelsea, Crespo czy Mutu. Na pewno jednak w klubie z Londynu presja jest
                              większa. Miliony prezesa zobowiązują do wygrywania. Szeroka kadra też ma swoje
                              wady, bo nikt nie jest pewny miejsca w składzie, gracze są sfrustrowani.
                              Szczególnie szkodzi to napastnikom, którzy tak jak bramkarze potrzebują
                              spokoju, pewności i zaufania, żeby swoją robotę wykonywać dobrze. W Chelsea
                              nikt nie ma spokoju, tak jak van Nisterlooy w MU czy Henry w Arsenalu. Mutu czy
                              Crespo nie mogą być pewni gry. A u nas nastroje są już lepsze. Przetrwaliśmy
                              kryzys, zaczynamy wygrywać, wracają kontuzjowani Carragher, Baros, Henchoz,
                              Owen, Gerrard...

                              Czy Owen i Gerrard zagrają z Chelsea?

                              - Jeszcze nie. Michael jedzie z nami do Londynu, ale wciąż czuje skutki urazu i
                              chyba trener nie zdecyduje się go wystawić, a Stevenowi brakuje kilku dni do
                              wyleczenia się.

                              Mówił Pan o niepokoju w zespole rywala, a Pan ma spokój? Wrócił Pan do bramki
                              Liverpoolu ze względu na kontuzję Kirklanda. On się jednak w końcu wyleczy.
                              Dobry mecz z Chelsea to byłby ważny punkt dla Pana w rywalizacji z nim.

                              - Nie myślę o tym, co będzie, gdy Chris się wyleczy. Dla mnie liczy się dziś,
                              jutro jest niepewne. Jeszcze w grudniu pytano mnie, gdzie odejdę z Liverpoolu,
                              a teraz znów gram. Może istnieje jakaś magia grudnia. Przed rokiem nie było mi
                              dane grać w tym świątecznym miesiącu i teraz też nie.

                              Ale kiedy Kirkland się wyleczy, presja na Gerarda Houlliera, żeby go wystawiał
                              do składu, będzie jeszcze większa. Do Euro 2004 będzie blisko, a Anglia
                              potrzebuje bramkarza.

                              - Tak, ale jak mówiłem, ja zajmuję się grą, a nie kalkulacjami.

                              Na dłuższą metę wydaje się jednak niemożliwe utrzymanie dwóch tak dobrych
                              bramkarzy w jednym klubie. Bo ktoś musiałby zgodzić się na rolę rezerwowego.

                              - Dwóch reprezentantów w jednym klubie to chyba rzeczywiście o jednego za dużo.
                              Na pewno lepiej być rezerwowym w Liverpoolu niż byle gdzie, ale Chris chce grać
                              dla Anglii, ja dla Polski i nikt z nas ze swoich ambicji nie zrezygnuje. No,
                              ale 2,5 roku temu, gdy przychodziliśmy do klubu, mogliśmy się z tym liczyć,
                              wiedzieliśmy, co nas czeka. Do niedawna Chris mógł czuć się sfrustrowany, bo to
                              ja grałem. Ostatnio to ja byłem przygnębiony, bo po meczach towarzyskich z
                              Włochami i Serbami trener Houllier powiedział mi: "Musisz odpocząć". Kiedyś tę
                              sytuację trzeba będzie rozwiązać.

                              • figo15 Jak Kłos do Anglii nie trafił (a szkoda) 07.01.04, 08:13
                                Tomasz Kłos odmówił gry w meczu kontrolnym West Ham United, więc angielski klub
                                zrezygnował z transferu obrońcy reprezentacji Polski i FC Koeln.

                                - W klubie mamy teraz na testach kilkunastu zawodników, ale Kłosem i piłkarzem
                                z Belgii jesteśmy zainteresowani najbardziej - mówił wczoraj rano Peter
                                Stewart, rzecznik klubu. - Wstępnie osiągnęliśmy porozumienie, ale decyzje co
                                do transferu jeszcze nie zapadły. Piłka jest po stronie Anglików - twierdził po
                                południu menedżer zawodnika Adam Mandziara. - To gracz o uznanej renomie.
                                Bacznie się mu przeglądamy - oświadczył na oficjalnej stronie internetowej
                                klubu trener Alan Pardew. Rzecznik powiedział "Gazecie", że Kłos jest w Anglii
                                i dzisiaj wystąpi w meczu kontrolnym West Ham.

                                - Nic podobnego. Jestem w Kolonii i nie zagram w żadnym test meczu. Przysięgam -
                                twierdził jednak zawodnik choć przyznał, że liczył na transfer: - Po prostu
                                chciałbym trafić do klubu, w którym będę mógł regularnie grać. Wtedy będę mógł
                                też poważnie myśleć o reprezentacji Polski - kończy.

                                - Tomek dzisiaj ma trening w 1.FC Koeln, jutro też. Wystarczy, że ja pilnuję
                                jego spraw. On nigdzie nie musi jeździć - twierdził Mandziara, choć piłkarz był
                                już w Londynie na rozmowach z przedstawicielami West Ham.

                                Sprawa nieoczekiwanie wyjaśniła się wieczorem. - Dowiedzieliśmy się, że Kłos
                                zrezygnował z udziału w meczu kontrolnym i wyjechał do Niemiec. Trener
                                zdecydował, że w związku z tym nie będziemy ciągnąć sprawy dalej. Jego wyjazd
                                przekreśla nasze zainteresowanie - powiedział "Gazecie" Peter Stewart.

                                Nieoficjalnie wiadomo, że w FC Koeln, z którym Kłos ma kontrakt ważny do
                                czerwca, źle odebrano by wycieczki zawodnika po Europie w poszukiwaniu nowego
                                pracodawcy. Polak, który i tak ma olbrzymie kłopoty z dostaniem się do
                                podstawowego składu, mógłby całą rundę wiosenną spędzić na ławce rezerwowych.

                                Menedżer Kłosa nie ukrywał zdenerwowania. - Jeśli tak zdecydowali, to ich
                                sprawa. Tomek jest renomowanym piłkarzem i nie będzie się bawił w jakieś mecze
                                kontrolne w drugiej lidze angielskiej - powiedział Mandziara. Czy Kłos rozważa
                                jakieś inne oferty? - Na razie jest piłkarzem Koeln - zakończył agent.

                                • figo15 Re: Jak Kłos do Anglii nie trafił (a szkoda) 08.01.04, 08:45
                                  No to lecim. Wczoraj The Reds z Anfield Road pokonali milionerów z Chelsea.
                                  Jedyną bramkę strzelił Bruno Cheyrou po asyście Emila Heskey'a. Czerwoną kartkę
                                  zarobił Diouf, uważam że niesłusznie, bo powtórki wyraźnie pokazały, że nogą
                                  zaczepił go Mutu.
                                  Końcówka kosztowała mnie mnóstwo nerwów. Gra zrobiła się ostra, a gra
                                  Liverpoolu wyglądała jak obrona Częstochowy. Dudzio w 77 minucie zszedł z
                                  kontuzją pachwiny. Houllier ma ból głowy, bo kontuzje ma też Kirkland, więc z
                                  musu broni trzeci bramkarz. Może być tak, że on będzie najlepszy.

                                  Charlton zremisował z Manchesterem City 1:1. Remis w 84 minucie uratował mój
                                  ulubiony zawodnik z jednego z moich ulubionych klubów (grającego w II lidze
                                  West Hamu) Paolo diCanio. Jak na trzydzieści bodajże cztery lata nieźle się
                                  trzyma. Charlton w dalszym ciągu na 4 miejscu w tabeli (mogą wystartować w
                                  eliminacjach ligi mistrzów).
                                  Za nimi z dwoma punktami straty Liverpool i Newcastle. Newcastle wygrało z
                                  Leeds 1:0 po bramce, którą ustrzelił Shearer. To już jego 16 bramka w tym
                                  sezonie. Oczywiście prowadzi w tabeli najlepszych strzelców.
                                  Arsenal też zremisował. 1:1 z Evertonem. Remis ratuje, kto? Polak z kanadyjskim
                                  paszportem Tomasz Radziński.
                                  Na czele dziewczyny z Man U. Mam nadzieję, że nie zostaną mistrzami. Jak ja ich
                                  nie lubię.
                                  • Gość: Grizelda Jak Figo po raz wtóry sam sobie na posta odpisał IP: 158.75.47.* 08.01.04, 19:50
                                    Ależ ty masz wiedzę o tym futbolu!
                                    • figo15 Re: Jak Figo po raz wtóry sam sobie na posta odpi 09.01.04, 12:32
                                      Sie gra, sie ma.
                                      • figo15 Re: Jak Figo po raz kolejn sam sobie na posta odpi 09.01.04, 12:40
                                        Mam misję.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka