eps
04.10.09, 22:11
mam dwoje dzieci. oboje zdrowych i urodzonych naturalnie.
na drugi poród umówiona byłam z Dorotą z Łodzi na domowy. w ostatniej chwili
jednak zmieniłam zdanie i pojechałam do szpitala (co prawda zwiałam z niego 10
godzin po porodzie ale zawsze). niedawno byłam w 3 ciązy ale niestety
zakończyła sie łyżeczkowaniem (o co jestem zła bo uważam że chyba nie było
konieczności, no ale stało sie). czy w takim razie moje marzenia o porodzie
domowym 3 dziecka legły w gruzach. drugi nie było problemu, czy w takim razie
to że poroniłam w 11 tc (ciąza przestałą sie rozwijać w 8 tc) juz mnie
dyskwalifikuje?
jak myślicie?