Dodaj do ulubionych

do mam po trzech porodach (lub więcej)

08.11.09, 13:22
mam pytanie z puli fizjologicznej: czy po trzecim (lub kolejnym) porodzie
obkurczanie macicy było równie upierdliwe (albo gorsze) co po drugim? Ja
myślałam, że zejdę. To pewnie sprawa indywidualna, ale zastanawiam się jak
było u was. Macie jakieś sprawdzone sposoby na radzenie sobie z tym bólem?
(oprócz paracetamolu, który u mnie pomagal na b. krótko) pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • silije.amj Re: do mam po trzech porodach (lub więcej) 08.11.09, 14:28
      Tak zdecydowanie, ze 3 dni po trzecim porodzie wbiłam zęby w ścianę. Uratowała
      mnie no-spa forte. Było dużo gorzej niż przy poprzednich.
      • sugarxxx Re: do mam po trzech porodach (lub więcej) 08.11.09, 15:42
        Ja co prawda nie po 3, ani nawet po jednym, tylko po cc.
        Otóż praktycznie wcale tego obkurczanie nie czułam. Tylko na początku bolała
        rana operacyjna i tyle.
        Pytanie do Naszego Eksperta: czy to jest normalne? I czy ma może jakiś związek z
        tym, że mój poród nie postępował? Tzn czy może mam jakąś leniwą, trefną macicę?
        • orzechowa1 Re: do mam po trzech porodach (lub więcej) 08.11.09, 16:35
          cóż, ja po drugim porodzie, trzeciego dnia miałam skurcze macicy
          które bolesnością przewyższały porodowe indifferent
          robiłam to co się robi podczas skurczy porodowych: oddychałam;
          wydychałam ból
          najtrudniejsze psychicznie było to, że były najsilniejsze podczas
          karmienia piersią, wiemy dlaczego. tzn. nie mogłam się skupić
          wyłącznie na sobie i na bólu, w tym przyjąć dowolnej pozycji...
          Na szczęście szybko minęły. 5 dnia już o nich nie pamiętałam.

          To był jedyny trudny moment połogu, wszystko inne wspominam
          rewelacyjnie.
    • karolcia86 Re: do mam po trzech porodach (lub więcej) 08.11.09, 16:39
      U mnie drugi i trzeci porównywalny. Ból lekki, jak w drugim dniu
      miesiączki. Odczuwalny, ale do wytrzymania bez leków.
    • kaakaa Re: do mam po trzech porodach (lub więcej) 08.11.09, 19:07
      niebieski-migdal napisała:

      > mam pytanie z puli fizjologicznej: czy po trzecim (lub kolejnym) porodzie
      > obkurczanie macicy było równie upierdliwe (albo gorsze) co po drugim?

      Albo gorsze... wink
      Generalnie, po kolejnych porodach jest gorzej. Choć sprawa jest bardzo
      indywidualna i niektóre kobiety jakoś szczególnie nie cierpią - i to wcale nie
      dlatego, że mają felerną macicę, sugar wink.
      U mnie:
      * po pierwszym porodzie było OK - czułam skurcze w czasie karmienia ale całkiem
      znośne,
      * po drugim - trochę bardziej bolesne ale do wytrzymania, gorzrj, że przy każdym
      wyrzucie oxy tak bolała mnie głowa od strony potylicy, że myślałam, że zejdę
      (czy ktoś też tak miał?)
      * po trzecim musiałam czasem przerywać karmienie, żeby pooddychać, bo bardzo bolało
      * po czwartym porodzie każde przystawienie małej kończyło się wymiotami. Ale
      pewnie przyczynił się do tego również rotawirusm który mnie akurat nękał.
      • monicus Re: do mam po trzech porodach (lub więcej) 08.11.09, 19:27
        i patrz, wcale cie to nie zniechecilo smile
        • kaakaa Re: do mam po trzech porodach (lub więcej) 08.11.09, 19:49
          Eeee, bo mnie ciężko zniechęcić... wink Już taki typ jestem, że lubię na przekór.
          Na poród domowy też zdecydowałam się w końcu dlatego, że pewna, skądinąd całkiem
          mądra, położna powiedziała mi, że nie nadaję się do porodu domowego - za dużo
          emocji we mnie... No to udowodniłam, że pomimo emocji się nadaję smile
    • kropkaa Re: do mam po trzech porodach (lub więcej) 08.11.09, 21:13
      Ło matko, ale historie.
      Ja nie czułam jakiegoś specjalnego bólu, ale może dlatego, że kilka
      dni chodziłam z takim zimnym kompresem z pieluchy tetrowej, non
      stop. Przy przystawianiu coś czasem było czuć, ale tak w miarę
      normalnie. No ale i poród też pierwszy.
    • noel_la Re: do mam po trzech porodach (lub więcej) 08.11.09, 21:47
      Ja co prawda dopiero po drugim, ale w porownaniu z pierwszym to
      jakis koszmar, nie spodziewalam sie. Musialam przerywac kazde niemal
      karmienie przez pierwsze trzy dni, taki bol. Tez sie zastanawiam jak
      to by bylo przy trzecim. Przy pierwszym bol wspominam ot taki, do
      wytrzymania.
    • fizula Re: do mam po trzech porodach (lub więcej) 08.11.09, 22:00
      Mi się wydaje, że jest to indywidualna kwestia.
      Dla mnie zwijanie macicy po pierwszym i drugim porodzie było znośne, nie
      zajmowało mnie zbytnio, nie skupiało na sobie uwagi. Ale po urodzeniu
      najmłodszej trzeciej Tosi kolejne dwie noce po porodzie wspominam jako ciąg
      dalszy porodu- wrażenia identyczne w intensywności jak sam poród a więc nie
      zmrużyłam niemal oka. Nie lubię brać leków- a więc nie brałam. Poród da się
      znieść z Bożą pomocą- zwijanie macicy po porodzie również. Dwa pierwsze dni po
      porodzie były najintensywniejsze- potem już z górki ;o) czyli tylko nawał itp ;o)
      • monicus Re: do mam po trzech porodach (lub więcej) 08.11.09, 22:07
        po cesarce to boli wszystko tak ze zwijanie to pikuś
    • laulalama Re: do mam po trzech porodach (lub więcej) 09.11.09, 12:59
      Po pierwszym i drugim porodzie nie pamietam, wiec wnioskuje, ze obkurczanie nie bylo bolesne.

      trzeci - w szpitalu prosilam o przeciwbolowe, bo nie dawalam rady usiedziec(ulezec) - a porody bez znieczulenia...

      czwarty - domowy, przez jakas dobe (wiadomo najbardziej przy karmieniu) z bolu sie wiłam (skurcze przypominaly porodowe). pomagalo - troche - oddychanie przeponowe.

      zastanawiam sie czy ma to zwiazek z szybkoscia porodu. jesli w moim przypadku rozwacie z 4 do 10 pojawilo sie w pol godziny - co jak sadze mialo odzwierciedlenie w bolesnosci skurczow (az mi zal siebie jak sobie przypomne) - to moze podobnie jest z obkurczaniem - bolesnie ale za to szybko. ja po dwoch dniach nie czulam juz bolu.
      • kaakaa Re: do mam po trzech porodach (lub więcej) 09.11.09, 13:33
        laulalama napisała:

        > moze podo
        > bnie jest z obkurczaniem - bolesnie ale za to szybko.

        Chyba niestety nie ma takiego prostego związku. U mnie po kolejnych porodach
        było boleśnie, choć za każdym razem macica obkurczała się za wolno sad, nawet
        mimo biegania z chłodnym okładem na brzuchu.
        • fizula Re: Kaakaa 09.11.09, 23:36
          >U mnie po kolejnych porodach
          > było boleśnie, choć za każdym razem macica obkurczała się za wolno sad, nawet
          > mimo biegania z chłodnym okładem na brzuchu.

          A po czym to poznałaś- nie schowała się macica do miednicy małej po 9 dniach?
          Jeśli pytanie zbyt prywatne, to mogłabyś mi na priv wyjaśnić? Napiszę Ci w
          mailu, dlaczego ta sprawa mnie interesuje.
          • kropkaa Re: Kaakaa 09.11.09, 23:54
            Kaakaa, napisz coś więcej, bo ja też z tym okładem latałam. O
            miednicy małej nie miałam zielonego pojęcia, że istnieje (naprawdę,
            nie zbijam się), ale ja ten okład miałam zalecony za wizycie w 3.
            dniu po porodzie, więc do 9. dnia było jeszcze sporo czasu.
            • juleg Re: Kaakaa 10.11.09, 07:53
              Po pierwszym porodzie, zwijanie macicy było raczej przyjemnewink wiedziałam i
              czułam, że coś się dzieje prawidłowego i to w miarę szybko. Po drugim faktycznie
              już coś czułam, takie bóle okresowe, ale do wytrzymania. Po trzecim jak będzie,
              niedługo się dowiembig_grin
          • kaakaa Re: Kaakaa 10.11.09, 10:08
            Jak dla mnie, żadna wstydliwa sprawa - ot, fizjologia wink
            Po pierwszym porodzie, to położna w dniu porodu wieczorem stwierdziła, że macica
            za wolno się obkurcza. Po ostatnim, to już sama byłam w stanie sobie sprawdzić.
            To da się zbadać badaniem zewnętrznym, wyczuwając dno macicy przez powłoki
            brzuszne. Macica po porodzie powinna się zwijać w określonym tempie. Tak jak w
            ciąży przyrasta w określonym tempie i po wysokości dna macicy można ocenić
            zaawansowanie ciąży. Jak znajdę wolną chwilę, to mogę Wam napisać na jakiej
            wysokości powinna być w ile godzin/dni po porodzie. O ile to kogoś interesuje.
            Jeśli to obkurczanie idzie za wolno, to istnieje podwyższone ryzyko krwotoku. U
            mnie krwotoku nigdy nie było, choć zawsze to zwijanie przebiegało za wolno,
            mimo, że od drugiego porodu było bolesne. Widać, taka moja uroda z tym zwijaniem.
            • kaakaa Inwolucja macicy po porodzie 10.11.09, 10:56
              Wysokość dna macicy po porodzie powinna być następująca:
              * zaraz po wydaleniu łożyska - mniej więcej w połowie odległości między pępkiem
              a spojeniem łonowym
              * po 24 godzinach - na wysokości pępka (czyli trochę "rośnie" bo zmniejsza się
              napięcie macicy a poprawia się napięcie mięśni dna miednicy, które wypychają
              cały ten interes do góry)
              * 5 dzień połogu - mniej więcej w połowie odległości między pępkiem a spojeniem
              łonowym
              * 10 dzień połogu - na wysokości spojenia łonowego lub ciut (1-2 palce) powyżej
              * 15 dni po porodzie - macica powinna być niewyczuwalna od strony powłok brzusznych
              * do 6 tygodni po porodzie - macica powinna wrócić do rozmiarów sprzed ciąży
    • abiela Re: do mam po trzech porodach (lub więcej) 10.11.09, 10:10
      Ja właśnie po drugim porodzie myślałam, że zejdę. Nie pomagało nic,
      paracetamol w ogóle.
      • abiela OkŁady 10.11.09, 10:14
        Ja stsowałam ciepłe - poduszka z pestakmi czereśni mi pomagała. Plus
        masaże olejkiem aromaterapeutycznym przyspieszają zwijanie.
        • kaakaa Re: OkŁady 10.11.09, 10:50
          Ciepłe okłady, faktycznie, mogą przynieść ulgę, bo działają rozkurczowo. Jednak
          należałoby je stosować raczej ostrożnie, bo spowalniają zwijanie macicy. W
          każdym razie, to na pewno nie rozwiązanie dla mnie, bo u mnie nawet z zimnymi
          okładami to zwijanie nie szło szczególnie sprawnie sad
        • niebieski-migdal Re: OkŁady 10.11.09, 14:29
          a co to za olejek i gdzie go można nabyć? Pozdrawiam
          • abiela Re: OkŁady 10.11.09, 14:41
            niebieski-migdal napisała:

            > a co to za olejek i gdzie go można nabyć? Pozdrawiam

            Jest tu w Niemczech taka położna-czarodziejka, która napisała,
            skądinąd, śietną książkę o ciąxy, porodzie, połogu, która właśnie
            skomponowała mnóstwo olejków aromaterapeutycznych na niemal każdy
            problem. W Polsce ich niestety nie ma.
            • sugarxxx Re: OkŁady 10.11.09, 14:48
              dawaj namiary na tę położną i książkę. Zanabędę na amazonie przy następnej ciąży smile
              • abiela Re: OkŁady 10.11.09, 15:36
                sugarxxx napisała:

                > dawaj namiary na tę położną i książkę. Zanabędę na amazonie przy
                następnej ciąż
                > y smile

                To jej wydawnictwo:
                www.stadelmann-verlag.de/
                A to IMO biblia każdej przyszełej mamy:
                www.stadelmann-verlag.de/buch-hebammen-sprechstunde.html
                Miałam ogromną ochotę przetłumaczyć powyższą poyzcję ale obawiam
                się, że częściowo nie przystaje do polskich realiów i niestety
                niektóre poglądy Stadelmann dotyczące karmienia piersią są trochę
                dziwne.
                • 987ania Re: OkŁady 10.11.09, 18:17
                  a na stronie www będą składy tych olejków?
                  • abiela Re: OkŁady 10.11.09, 22:03
                    987ania napisała:

                    > a na stronie www będą składy tych olejków?

                    Na pewno będą tu: www.bahnhof-apotheke.de
                    Mogę coś przetłumaczyć gdyby było trzeba.
    • donkaczka Re: do mam po trzech porodach (lub więcej) 11.11.09, 20:40
      u mnie sie bardzo szybko i prawie bezbolesnie zwijala po kazdym porodzie, choc
      rodzilam rok po roku i chyba miesien troche dostal
      a moze sie wycwiczyl wlasnie? wink

      krawienia po kazdym kolejnym byly krotsze, po trzecim dziecku po tygodniu mialam
      tylko zoltawe uplawy i wielka paczke podpasek oddalam poloznej dla innej mamy
      z karmieniem tez z kazdym dzieckiem latwiej i mniej bolesnie

      czasem sobie z mezem zartujemy, ze w poprzednim zyciu pewnie bylam taka zdrowa
      chlopka z pietnasciorgiem dzieci wink czasem mam jakis niedosyt wykorzystania
      moich mozliwosci rozrodczych hihi, ale dla nas na razie trojka wystarczy,
      zajmujace sa wystarczajaco na razie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka