wczoraj odszedl czop, dziś organizm się baaardzo oczyścił

i
zaczynaja się niemrawe skurcze, takie co 20 min, 20 sek.
więc może wogóle się uda tak jak chciałam i zacznie się w nocy albo
idealnie nad ranem. No chyba że się zastopuję ale moment jest
idealny, pogoda lepsza, połozne dzisiaj skończyły dyżur o 7 rano i
pewnie już odespały i mają wolne do niedzieli, zdążyłam wszystko
przygotować, wczoraj wypchnęłam ostatnie rzeczy w pracy.
ech, Wasze kciuki tu pomogą