protozoa
13.09.10, 13:55
Jako lekarz z ponad 20 letnim stażem ( nie połoznik, ale zabiegowiec), mogę stwierdzic jedno - fajnie jak nic się nie dzieje. Gorzej natomiast gdy dziać się zaczyna, a wielu komplikacji przewidzieć nie sposób.
Czasem o zdrowiu/życiu decydują minuty- potrzebna jest aparatura, druga/trzecia ręka, sala operacyjna, krew. W polslkich warunkach nawet stojąca pod domem karetka nie dowiezie. A potem......problem. Nikomu nie życzę komplikacji, ale , niesety, się zdarzają.
Nigdy nie zdecydowałabym się na poród w warunkach domowych - zwyczajnie ze strachu, bo za dużo wiem i mam wyobraźnię. Co więcej, uważam, że najbezpieczyniej jest byc leczonym/rodzić w szpitalach wieloprofilowych, gdy konsultant może zbiec z wyższego pietra a krew jest bez ( większego) problemu.
Podobnie ze szczepieniami - fajnie jak nic sie nie dzieje, gorzej gdy zaczyna.....