oświećcie mnie Miłe Panie w czym to pomocne, bo jak wywnioskowałam z
kontekstu to przyspiesza i ułatwia poród?
Pierwsze moje dziecko rodziłam dobę w domu trzy tygodnie po
terminie, było super spokojnie ale z każdą godziną czułam, że nie
dam rady. W końcu po wspólnych uzgodnieniach z moim cudnym lekarzem,
pomknęliśmy do szpitala na cesarkę. Moja córeczka ważyła 4850 i nie
mogła się wstawić w kanał rodny, ale prawdopodobnie gdybym mogła
urodzić ją miesiąc wcześniej poszłoby gładko. A może znacie jeszcze
inne przyspieszacze? bo znowu chciałabym w domu a boję się, że
dzidzius bedzie spóźnionym olbrzymem ;>

i czeka mnie cesarka.