Dodaj do ulubionych

pomocy!!!!!!

10.10.12, 16:32

Witam może macie jakieś metody na wypracowanie lewej ręki u początkującej małej pianistkismilePrawa ma ładne ustawienie, palce zaokrąglone,nadgarstek i reszta też, jak być powinno,natomiast lewa wszystko odwrotnie.Stoję nad nią pilnuję a ona jęczy ,że ta ręka nie umie itd.Może macie jakiś sposób, który i nam pomoże,koleżanka podpowiedziała ,że może kaktus pod nadgarstek( na jej dziecku to podziałało )moja słysząc to od razu się popłakała,pomóżcie bo nie mam już siły ani pomysłu
Obserwuj wątek
    • mama_dorota Re: pomocy!!!!!! 11.10.12, 09:25
      Ja bym poleciła dziecku ćwiczyć samą lewą przez jakieś 10 minut dziennie, początkowo powoli i jak będzie ok, to dołączyć prawą, też wolno, a potem stopniowo poprawiać tempo. Próbowałaś tak?
      • wiola.1230 Re: pomocy!!!!!! 11.10.12, 12:59
        dzięki za radę,wieczorem usiadłam z nią i pod nadgarstek podłożyłam jabłko (miała grać, żeby go nie dotknąć)powiem szczerze było dobrze tylko wtedy ,kiedy trzymałam jabłko,chodzi mi o nadgarstek i palce(pomijam to ,że ramie nadal uniesione do góry),gdy je tylko zabrałam jak by mi na złość robiła i dalej te same błędy.Masz rację muszę się skupić na tej ręce wypróbuję to co mi poleciłaś.Przeglądałam wszystkie jej ćwiczenia i wiem dlaczego ta ręka jest gorsza,lewa miała mniej grania poza tym wiadomo ze fizjologicznie jest słabsza,pozdrawiam
        • isault Re: pomocy!!!!!! 16.10.12, 14:25
          Witam! Nowa na forum jestem. Moja córeczka 6 letnia we wrześniu zaczęła naukę gry na pianinie. Na początku uczyłam ją sama (gram na pianinie od 6 roku życia, i dalszym ciągu aktywnie, mimo ze to już 24 lata minęły od tego czasu wink)) a potem zapisałam na lekcje metodą Suzuki. Mała miała duże problemy z prawidłowym ułożeniem również prawej ręki. Z mojego doświadczenia (osobistego i uczenia córki) wynika że nie możesz pozwolić na uniesione ramię - najpierw skoryguj napięcie barku (masowanie, machanie luźnymi rękami, krążenia ramion), potem łokcia (jeśli wypych je na boki nadgarstek sam się usztywnia), potem ćwicz giętkość nadgarstka lewej ręki (przy stole, przedramiona oparte o stół, paluszki okrągłe, wszystkimi palcami - uderzając tylko z nadgarstka). Baw się w chodzące kraby - krab Mama i krab Córeczka razem chodzą po stole (paluszki okrągłe, nadgarstek w górze). U nas zdziałało cuda. Powodzenia!
          • mama_mak Re: pomocy!!!!!! 17.10.12, 10:17
            Fajny pomysl z krabami smile
            Wiecie, co ? a tutaj, we Francji, to w ogole rozmawialam z roznymi naucyzicelami i oni mi za kazdym razem mowia, ze przyjdzie samo. Tak do konca im nie dowierzam i ja gonie ale na poczatku wcale tego nie robilam i grala swietnie! Po prostu tutaj wychodza z zalozenia, ze dziec sobie zle zrobic nie da i jak bedzie mu niezbedne, zeby wygiac lapke, to wygnie. Oczywiscie mozna mu to podpowiedziec i trzeba i pokazywac. Mnie, na zasadzie kakutsa mowiono, ze mi buldog reke ugryzie, jak bedzie na dol zwisala. A teraz po prostu pokazuje mojej corce, ze, zeby czegos dosiegnac (tez ma 6 lat i gra od 18mcy) latwiej to zrobic, jak jest luk, bo ostatnio kciuka moglaby nie uzywac, bo coraz bardziej jej wisi (miala zlamana prawa i grala tylko lewa, wiec mial amoze tez dosc) i teraz tylko pilnuje, ale dotarlo samo, naprawde, na zasadzie wygody, a ja pilnuje.
            • wiola.1230 Re: pomocy!!!!!! 21.10.12, 18:39
              dziękuję wam kobietki za pomoc,super te ćwiczenia z krabamismilewidzę ,że co kraj to inaczej i pewnie co szkoła też,dziwi mnie to troszkę, bo przecież tu chodzi o miłość do muzyki a nie tylko ręka musi byc odpowiednia bo jak nie to straszenie ze ,,utwór Ci wycofam bo błędy będą nieodwracalne",a i jeszcze jedna sprawa prawdą jest to co napisałas ,ze bez zwracania uwagę na technikę lepiej gra utwory,pozdrawiam cieplutko
              • mama_dorota Re: pomocy!!!!!! 22.10.12, 08:47
                To wynika z faktu, że SM nie jest zdaniem nauczycieli tam uczących umuzykalnieniem, tylko przygotowaniem do zawodu muzyka, choć większości rodziców posyłających tam dzieci ma takie właśnie wyobrażenie. Dzieci, które skończą SM, a nie zostaną muzykami są, brzydko mówiąc, "produktem ubocznym". Prawdziwe umuzykalnienie to Yamaha, ognisko muzyczne, w pewnej mierze szkoła Suzuki, ale ta ostatnia to też już co innego, bo naprawdę kładzie nacisk na stronę techniczną i także może przygotować do zawodu muzyka, jest znacznie bardziej elastyczna od SM, bo dostosowuje tempo do rozwoju ucznia, SM też, ale w każdej klasie jest minimum wymagań, które trzeba spełnić, aby iść dalej.
                Nie zrozum mnie źle, sama jestem mamą takich "produktów ubocznych SM" wink.
                • wiola.1230 Re: pomocy!!!!!! 22.10.12, 13:07
                  Doskonale Cię rozumiem,tylko skąd małe dziecko (kl.1) ma wiedzieć ,że będzie muzykiem i że będzie chciało nim być.Myślę ,że mają złe podejście bo naprawdę dziecko ,które to kocha może stracić zapał i traktować lekcje jak zło konieczne,a przecież do sm dostają się dzieci po egzaminie, który sprawdza ich predyspozycje.U nas na razie mała nie straciła zapału i modlę się,żeby tak się nie stało i nie chodzi mi o to ,że nie będzie muzykiem,bo do takich decyzji to ma czas do końca szkoły podstawowej,tylko sam fakt zmiany szkoły ,zmiany klasy wydaje mi się straszny.U mnie jest tylko ognisko muzyczne no i oczywiście muzyczna,mam tylko nadzieję ze nie wszystkie szkoły zajmują się tylko przygotowaniem do zawodu muzyka i eliminacją zdolnych ale jednak "produktów ubocznych SM" wink.pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka