Dodaj do ulubionych

nie ma miejsc w prywatnych podstawowkach!

22.10.09, 18:36
zaczelam interesowac sie szkola podstawowa prywatna w warszawie po prawej
stronie lub w srodmiesiu. widze, ze w wielu nie ma miejsc albo beda rozmowy
kwalifikacyjne a na miejsce przypada 4-5 dzieci wiec pesymistycznie zakladm,
ze dziecko moze sie nie dostac.

myslalam, ze wplace wpisowe i mam problem z glowy do 2012 roku. a tu okazuje
sie , ze kiepsko z miejscmi.

czy faktycznie?
Obserwuj wątek
    • lilka69 Re: nie ma miejsc w prywatnych podstawowkach! 22.10.09, 18:39
      dodam, ze kwota 1500 zl jest dla mnie juz zaporowa. to rowniez klucz, wedlug
      ktorego szukam.
    • joa66 Re: nie ma miejsc w prywatnych podstawowkach! 22.10.09, 19:00
      Niestety w wielu szkołach dzieci trzeba zapisywać kilka let
      wczesniej. Nie bałabym się jednak tych 4-5 małych kandydatów na
      miejsce, bo wiem, że wielu rodziców zapisuje dzieci do kilku szkół
      na wszelki wypadek.

      Na Twoim miejscu zastanowiłabym się czego oczekuję od szkoły, bo
      kierując sie tylko kryterium "niepubliczna" możesz się rozczarować.
      Nie wiem też dokładnie co masz na mysli pisząc "problem z głowy do
      2012".
      • lilka69 Re: nie ma miejsc w prywatnych podstawowkach! 22.10.09, 19:12
        piszac mam problem z glowy mam na mysli zakonczenie poszukiwan. dluuugo szukalam
        przedszkola prywatnego ok 2 lata zanim syn zaczal chodzic. znalazlam swietne,
        jestem zadowolona.
        priorytetem jest dla mnie w szkole prywatnej:
        male klasy-:12-16 dzieci
        wachlarz zajec umyslowych i sportowych(abym juz nie musiala wozic gdzie indzej)
        dyscyplina a nie na zasadzie place wiec wymagam.
        • joa66 Re: nie ma miejsc w prywatnych podstawowkach! 22.10.09, 19:43
          Teretycznie oferuje to większośc szkól niepublicznych. Ale zakładam,
          że interesuje Ciebie też poziom zajęć, to czy nauczyciele się często
          zmieniają, jaka jest atmosfera, czy jesteś w stanie dogadać się z
          nauczycielami.

          Odległośc też jest ważna. Piszesz prawobrzeżna Warszawa, ale
          zakłądam, że nie będziesz woziła dziecka z Anina na Tarchomin.


          Na Twoim miejscu wybrałabym z listy 5-6 szkół znosnych pod wzlędem
          dojazdu (a może uda się więcej). Potem sprawdziałbym na ich stronach
          czy są takie, które zupełnie Ci nie odpowiadają i zaczęłabym dzwonić
          do szkół z pytaniem o rekrutację.

          Ja swoje dziecko zapisałam kiedy miało 4 lata do wybranej szkoły,
          ale, przyznaję się bez bicia, w jakimś odruchu paniki zapisałam też
          na listy do 2 czy 3 innych szkół. Na wszelki wypadek.

          Nie wiem jak teraz , ale kiedys było łatwiej o miejsce w szkole
          prywatnej niż społecznej.
          • lilka69 joa66 22.10.09, 20:50
            postepuje wlasnie wg twojego klucza. chce wybrac, zaplacic wpisowe i nie bac
            sie, ze zostane z reka w przyslowiowym nocniku.
    • mama_kotula Re: nie ma miejsc w prywatnych podstawowkach! 22.10.09, 19:16
      Kiedy byłam na zebraniu pod koniec września w szkole syna, na korytarzu
      zaczepiła mnie pani dyrektor i zapytała, czy córkę też chcę zapisać od
      przyszłego roku do zerówki - bo jak chcę, to trzeba już, bo zostały bodaj 2 albo
      3 miejsca wolne. Oczywiście jeszcze rozmowa kwalifikacyjna, ale o to się akurat
      nie boję.

      Ale to nie jest warszawska szkoła, tylko raczej ekhem, prowincjonalna wink
    • aniko16 Re: nie ma miejsc w prywatnych podstawowkach! 23.10.09, 09:05
      Nie wierz w to "łapanie ostatnich miejsc". Prywatne podstawówki mają
      coraz większy kłopot z naborem i tworzą otoczkę bycia obleganymi.
      Też sią złpałam na "lep" i zapisałam dziecko w wieku 3 lat do
      prywatnej podstawówki blisko domu. Był to niemalże ostatni
      dzwoneksmile) Po przejściu testów już następnego dnia otrzymałam
      telefon o przyjąciu dziecka. Parą dni później większość pozostałych
      (którzy gorzej wypadli w teście)też została zaproszona do zapisania
      się, a ostatecznie wszyscy, bo miejsc było więcej niż chą=ętnych. Ja
      swoje zwolniłam bo szkoła w ogóle, i pod żadnym względem mi się nie
      spodobała.
      • arwena_11 Re: nie ma miejsc w prywatnych podstawowkach! 23.10.09, 12:10
        Zalerzy jaka szkoła. u mioch dzieci, pierwszeństwo do zerówki mają
        dzieci z przedszkola, które prowadzi ta sama fundacja co szkołę.
        Zważywszy, że jest tylko jedna taka klasa, i w niej może być max 16
        dzieci, to nawet jak nie przejdzie tam cała grupa przedszkolna to i
        tak miejsc zostaje max 4-5 dla innych dzieci. Do tego też są od razu
        blokowane miejsca dla rodzeństwa dzieci, które już chodzą do szkoły.
        Tak było u mojej córki, gdzie w zerówce było tylko 14 dzieci, bo
        wiadomo było, ze dwoje dojdzie w 1 klasie, i już były dla nich
        miejsca. Z Zerówki nie poszło dalej dwoje dzieci. Tak wiec na nowe
        dzieci zostało szkole tylko dwa miejsca.

        Wiec nie jest tak, ze wszystkie szkoły kłamią, ze mają ostatnie
        miejsca.
        • arwena_11 Re: nie ma miejsc w prywatnych podstawowkach! 23.10.09, 12:10
          Oczywiście zależysmile
    • dorek3 Re: nie ma miejsc w prywatnych podstawowkach! 23.10.09, 09:42
      Lilka, ponieważ szukasz w mojej okolicy to zerknij sobie na szkołę MENTIS. Jest nowa więc trudno znaleźć opinie, ale rozmawiałam z mamą chłopca, który chodzi tam do zerówki, a wcześniej był z moim w przedszkolu. Są zadowoleni, ale szczegółów nie znam. Tyle że koszt całkowity z obiadami to właśnie 1 500. Dla mnie za dużo, a poza tym wolałam coś z jakąś przeszłością i ugruntowaną opinią/osiągnięciami.
      Sporo dzieci z naszego przedszkola jest i będzie w Naszej Szkole, zadowoleni. Dla mnie idealna lokalizacja , ale powód decyzji na inną jak wyżej.
      Na pewno warto wpisać się na listy rezerwowe, zawsze jest sporo przetasowań jak przychodzi co do czego. To nie zobowiązuje, w naszej wpisowe będę płacić teraz a chłopcy idą od września.
      W śródmieściu na pewno będzie mniejsze obłożenie. Mnie zniechęciła perspektywa wożenia pomimo iż tu właśnie pracuję.
      • heca7 Re: nie ma miejsc w prywatnych podstawowkach! 23.10.09, 12:39
        W Miedzeszynie są Żagle albo Strumienie, w każdym razie szkoła "katolicka"
        niekoedukacyjna. Chcą chyba tysiaka za miesiąc. Ale dziwna to szkoła.
      • lilka69 dorek, dziekuje ale... 26.10.09, 12:07
        chce tez wyszukac jakas szkole "z przeszloscia".sama chodzilam do prywatnego
        liceum wiele lat temu, bylam pierwszymrocznikiem i tym samym krolikiem
        doswiadczalnym. pod niektorymi wzgledami -nie dziekuje. cenie dyscypline
        ale...bez przesady.

        ale zachecilo mnie to co pieszesz o srodmiesciu. to moze byc dla nas niezle
        rozwiazanie.zieki za podpowiedz.
    • przeciwcialo Re: nie ma miejsc w prywatnych podstawowkach! 23.10.09, 16:12
      Chciałam dac dzieci do społecznej szkoły i w zasadzie pojedyńcze
      miejsca były i to nie w interesujacych mnie klasach.
      Zerówka od 3 lat pełna. I nikt nie bedzie rezygnował bo aktualizuja
      co rok iste.
    • gopio1 Re: nie ma miejsc w prywatnych podstawowkach! 23.10.09, 19:30
      Znajomi we wrześniu szukali czegoś po prawobrzeżnej stronie do zerówki na
      przyszły rok i faktycznie, dość ciasno już wszędzie było, ale udało im się.
      Zważywszy, że to tylko roczne wyprzedzenie, to chyba Ty - z trzyletnim masz
      wciąż bardzo duże szanse znaleźć coś fajnego. Z tego co się orientuję, to dość
      dobrze są oceniane te trzy: na ul. ks. Jana Sztuki, Didasko, Społeczna na ul.
      Ostobramskiej.
      • lilka69 gopio 26.10.09, 12:09
        dzieki za podpowiedz ale mysle, ze albo poszukam blizej siebie albo w
        srodiesciu.okazuje sie, ze 3 letnie wyprzdzenie to tez kiepsko rokuje.

      • jakw Re: nie ma miejsc w prywatnych podstawowkach! 26.10.09, 19:03
        gopio1 napisała:

        > Zważywszy, że to tylko roczne wyprzedzenie, to chyba Ty - z
        trzyletnim masz
        > wciąż bardzo duże szanse znaleźć coś fajnego.
        Cóż, w tzw. miedzyczasie wybuchł wyż demograficzny.
    • renial74 Re: nie ma miejsc w prywatnych podstawowkach! 26.10.09, 12:50
      lilka69 ja jestem mamą, której córka chodzi teraz do zerówki w szkole Mentis.
      Przerobiłam wszystkie prywatne podstawówki w okolicy. Mała była zapisana do
      szkoły na Skrajnej nr 62 i do Didasko. Z Didasko zrezygnowaliśmy ze względu na
      dojazdy, ze szkoły na Skrajnej między innymi też, ale w tym przypadku więcej
      znalazłam przeciw niż za.
      Jeżeli masz jakiekolwiek pytania chętnie odpowiem (gazetowego maila nie używam).
      • lilka69 renial-jestem bardzo zainteresowana 26.10.09, 20:28
        i bede wdzieczna za informacje. a czy mozesz podac ja tu, na forum? moze i inni
        za jakis czas skorzystaja.
    • renial74 Re: nie ma miejsc w prywatnych podstawowkach! 09.11.09, 17:35
      Jak na razie są 2 grupy - zerówka i pierwsza klasa. Obie liczą po 10 dzieci.
      Pani Dyr jest miłą sympatyczną kobietą ma bardzo dobry kontakt z dziećmi.
      Obecnie prowadzi "0". Wychowawca pierwszej klasy wcześniej uczyła w szkole STO
      na Dziatwy (jest jedną z osób, które tworzyły tamtą szkołę). Dzieciaki
      tygodniowo mają 9 godzin angielskiego, 2 wf, basen, muzykę plastykę, oczywiście
      nauczanie zintegrowane, warsztaty psychologiczne, twórcze myślenie, informatykę,
      religię/opowieści biblijne. Z zajęć dodatkowych koło informatyczne, ceramikę w
      języku angielskim, taniec towarzyski, balet, koło szachowe, koło fotograficzne,
      koło przyrodniczo-ekologiczne, sztuki walki i gry zespołowe. Wachlarz zajęć
      dodatkowych jest naprawdę bogaty i wszystko jest na miejscu - nie ma potrzeby
      dowozić dziecko, gdzieś w "miasto".
      Raz w miesiącu wyjazd do teatru. Dzieci są naprawdę zadowolone - przynajmniej
      moja córka. Część rodziców miała zastrzeżenia co do dyscypliny i nauczania
      podczas języka angielskiego i efekt jest taki, że od listopada mamy nowego
      nauczyciela i po tych 9 godzinach widzę ogromny postęp u naszego dziecka - fakt
      jest wysoko zmotywowana do nauki angielskiego(ma dwie koleżanki z USA, córki
      mojej najlepszej koleżanki ze szkoły i fajnie się bawiły). Szkoła jest
      nastawiona na współpracę z rodzicami. W planach są różnego rodzaju wydarzenia
      zarówno andrzejki, przedstawienia świąteczne jak i pidżama party połączone z
      oglądaniem filmów po angielsku, poprzez występy z okazji dnia babci i dziadka,
      dzień mamy. Jeżeli ktokolwiek rozważa zapisanie dziecko dopiero od pierwszej
      klasy to powinien się zastanowić, bo plan zajęć z języka angielskiego jest
      naprawdę ambitny a i dzieci wg opinii pani chętne do nauki - niewykluczone, ze
      pójdą programem z pierwszej klasy. Oczywiście są tzw. tajne kompletysmile zerówka
      uczy się liter, bo dzieci są naprawdę chętne. Przez pierwsze dwa miesiące
      podróżowali palcem po mapie poznając wszystkie kraje UE, ich kulturę, zabytki,
      stolice i kuchnię. Pani ze świetlicy ma bardzo fajny kontakt z dziećmi, a
      dzieciaki ją uwielbiają. My jesteśmy bardzo zadowoleni.





    • aga90210 Re: nie ma miejsc w prywatnych podstawowkach! 09.11.09, 19:59
      Ciekawy artykuł na temat prywatnych szkół...
      wyborcza.pl/1,76842,4489312.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka