Dodaj do ulubionych

skutki uderzenia w potylicę

IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 12.02.04, 10:55
Około pó roku temu moj 3,5 letni wtedy syn uderzył się w głowe, upadając z
ławki w parku -mysłał, że z tyłu jest oparcie, odchylił się, chcąc oprzeć i
spadł "bezwładnie" uderzając głową w betonowe podloże.
Nie miał wtedy jakiegos otwaretgo urazu, krwawienia zewn. itp, żadnego
wycieku z nosa, uszu, równe zrenice, nie utracił przytomnosci, jednak
wygladalo to strasznie, nie zdazylam go złapac, odlos uderzajacej glowy byl
straszny... Pojechalam z nim wtedy na dyzur do szpitala, bo byl jakies
osowialy, senny, zrobiono mu zdjecia rentgenowskie, nic nie wykazaly,
zostalismy 1 dzien na obserwacji w szpitalu, ogladnal go pediatra,
powiedzial, ze nic mu nie jest, ale nie mial robionych zadnych innych badan,
zadnej tomografii, usg, nic takiego. Na drugi dzien po wypadku, gdy wrocilam
ze szpitala, kolo oczu i na skroniach wyskoczyly mu takie malenkie kropeczki,
wybroczyny, jakby go ktos ponakluwal szpilka, ale za 2 dni zniknely, poza tym
czul sie dobrze, kazalam mu duzo odpoczywac, nie skakac itd.

Ciagle mnie jednak martwi, czy mogą być jakies odroczone w czasie skutki -
mały od niemowlectwa jest bardzo ruchliwy, wrecz nadpobudliwy, widze teraz u
niego pewien tik, nerwowo rusza palcami przy budzi, zdarzyło mu sie
parokrotnie zmoczyc w nocy, w ogole zrobil sie jakis taki dziwny w
zachowaniu, raz agresywny, raz jakby totalnie bezradny, w nocy czasami
obserwuje u niego drzenie reki lub nogi...
Moze panikuje, lekarka z przychodni machnela na to reka, ale... boje sie o
niego. czy to moze miec cos wspolnego z tamtym urazem? Niezabardzo mam
mozliwosc, chociazby finansowa, wozic go prywatnie po lekarzach, ale chce
miec pewnosc, ze wszystko z nim ok.

Dzieki za wszystkie rady/uwagi
ankaa
Obserwuj wątek
    • motyl_nocny Re: skutki uderzenia w potylicę 13.02.04, 14:43
      Nie jestem lekarzem, ale wydaje mi sie, ze niepotrzebnie wszelkie zachowania
      synka tłumaczysz urazem. To ze sie zmoczył, tiki, drza mu raczki czy nózki -
      tak ma wiele dzieci, takze te, które nie zaliczyły takiego upadku.
      Gdyby miał miec wstrząs mózgu, miałby objawy po urazie.
      Sama zaliczyłam w ciagu zycia pare "sliwek" na głowie, w tym jako dziecko-
      popchnieto mnie zima na lodzie i z całej siły rąbnełam o lód potylica własnie-
      mija 20 lat od tamtego zdarzenia, a ja nie mam kłopotów ze zdrowiem czy
      inteligencja.Mysle, ze organizm twojego synka poradził sobie z tym urazem, tym
      bardziej, ze lekarze nie widza nic niepokojącego.Pozdrawiam.
        • 1paula Re: skutki uderzenia w potylicę 13.02.04, 22:44
          co to znaczy ze drza mu nozki - to taka jedna drgawka, takie jakby
          wzdrygniecie? - jesli tak, to kazdy tak robi, kiedy zasypia i przechodzi w
          glebsza faze snu, organizm sie wylacza.
          A inne objawy - nie szukaj na sile, nie dopatruj sie w kazdym "innym"
          zachowaniu synka oznak zlego. Twoj synek rosnie, ksztaltuje mu sie charakter (-
          eksmile), coraz wiecej potrafi powiedziec, chciec, i probuje egzekwowac swoje
          prawa i zachcianki, coraz wiecej potrafi zrobic, itp. Nie patrz na zachowania
          synka jak na wynik upadku, ale patrz jak "dorosleje" Twoje dziecko i w zwiazku
          z tym jak sie zmienia.
          Pozdrawiam Cie serdeczniesmile
          CZESC!
    • Gość: ..::*Kameljanda*:: Re: skutki uderzenia w potylicę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.04, 09:24
      Dziecko po urazie głowy POWINNO mieć uczynione EEG lub też tomografię
      komputerową. To jest zwykłe zaniedbanie lekarza pogotowia!
      A propos tych "dobrych rad" których się tu naczytałam. Żadne tiki, wzdragania
      nie są naturalne dla dziecka w tym wieku. Jego układ nerwowy już zdążył się
      rozwinąć a jak się doczytałam, że owe objawy pojawiły się PO UPADKU!

      Idź do pediatry i zażądaj skierowania do neurologa. U neurologa pilnuj aby
      skierował dziecko na EEG i tomografię, aby nie zbywał Cię tekstami
      o "naturalności" takich stanów u Twojego syna. To raczej oznaka braku
      kompetencji lekarza, nie obawiaj się wówczas go zmienić.

      Zajrzyj pod poniższe linki. Nie obawiaj się, że to epilepsja, bo nawet jeśli to
      ona jest przyczyną, stanu Twojego syna, to wcześnie leczona przynosi dobre
      rezultaty. Co się stało tego nie odmienisz a teraz wyegzekwuj od lekarzy to co
      się dziecku należy.

      www.babyboom.pl/artykul.asp?id=228
      www.babyboom.pl/temat.asp?id=653
      darzycia.nowoczesny.pl/forum/viewforum.php?f=54
      www.neuronet.pl/modules.php?op=modload&name=Guestbook&file=index
      I jeszcze jedno. W przypadku dzieci nie polecałabym biegania do
      bioenergoterapeuty, dopokąd nie uzyskasz dokładnej wiedzy na temat stanu
      zdrowia dziecka a już na pewno nie w epilepsji, gdzie wszelakie zabiegi typu
      czary-mary i odstawianie leków tylko pogłębiają chorobę. Pozbawiając chorego
      realnej szansy na WYLECZENIE.
      Epilepsja to nie wyrok a wielu ludzi żyje z tą chorobą normalnie, ucząc się,
      zdobywając rewelacyjne wyniki w testach IQ, pracując, zakładając szczęśliwe
      rodziny, posiadając dzieci...nie wszyscy to prawda, zależne jest to od wielu
      czynników ale ja nikogo tej nadziei tu pozbawiać nie chcę.

      Odezwij się Ankaa pod wskazanymi adresami, może ktoś więcej Ci doradzi? Tym
      czasem działaj. Powodzenia!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka