zdziwiona12
25.07.10, 01:30
Dzisiaj powaliło mnie na kolana.Z okazji urodzin mojej 7 letniej
siostrzenicy kupiłam jej telefon komórkowy. Okazało się że aparat
który dostała (najprostrzy model SAGEM) to jakieś badziewie z którym
wstyd będzie się pokazać w szkole. Główne zarzuty: ma słaby aparat,
nie można odtwarzać muzyki, nie ma gier, nie ma klapki. Mnie z kolei
opadły ręce. Po pierwsza panna ma dopiero siedem lat i naprawdę w
tym wieku nie potrzebuje telefonu z bajerami. Po drugie uprzedzałam
siostrę że kupię najprostrzy telefon. Nie usłyszałam wtedy żadnych
wytycznych. A teraz dowiedziałam się że kupując taki aparat chciałam
je upokorzyć. Tak na marginesie dziwi mnie moda kupowania telefonów
komórkowych tak małym dzieciom. Sama mam nieco starszą dwójkę (9 i
11 lat) i pierwsze telefony kupiłam im w tym roku. I tak samo jak
ten sprezentowany siostrzenicy były to najprostrze modele firmy
SAGEM. I nie było dąsów ze strony syna i córki. Wiedzą że stać nas
na sporo ale przyjemności i luksus dozuję.Jak powiedzieć siostrze że
ona i jej córka zachowały się obrzydliwie? I jakich przeprosin się
domagac?