Dodaj do ulubionych

jestem w szoku

25.07.10, 01:30
Dzisiaj powaliło mnie na kolana.Z okazji urodzin mojej 7 letniej
siostrzenicy kupiłam jej telefon komórkowy. Okazało się że aparat
który dostała (najprostrzy model SAGEM) to jakieś badziewie z którym
wstyd będzie się pokazać w szkole. Główne zarzuty: ma słaby aparat,
nie można odtwarzać muzyki, nie ma gier, nie ma klapki. Mnie z kolei
opadły ręce. Po pierwsza panna ma dopiero siedem lat i naprawdę w
tym wieku nie potrzebuje telefonu z bajerami. Po drugie uprzedzałam
siostrę że kupię najprostrzy telefon. Nie usłyszałam wtedy żadnych
wytycznych. A teraz dowiedziałam się że kupując taki aparat chciałam
je upokorzyć. Tak na marginesie dziwi mnie moda kupowania telefonów
komórkowych tak małym dzieciom. Sama mam nieco starszą dwójkę (9 i
11 lat) i pierwsze telefony kupiłam im w tym roku. I tak samo jak
ten sprezentowany siostrzenicy były to najprostrze modele firmy
SAGEM. I nie było dąsów ze strony syna i córki. Wiedzą że stać nas
na sporo ale przyjemności i luksus dozuję.Jak powiedzieć siostrze że
ona i jej córka zachowały się obrzydliwie? I jakich przeprosin się
domagac?
Obserwuj wątek
    • fogito Re: jestem w szoku 25.07.10, 05:53
      A z jakiego powodu mialyby Cie przepraszac? Co powiedzialy
      konkretnie? Obie, czy tylko jedna z nich?
      Ja bym zabrala telefon i powiedziala, ze jesli sie nie podoba to
      oddam komu innemu.
      Ty sama masz swietna nauczke na przyszlosc. Juz chyba zapamietasz,
      zeby siostrzenicy zadnych gadzetow nie kupowac. Ja zawsze daje
      ksiazki w prezencie smile))
    • 9-x-2 Re: jestem w szoku 25.07.10, 09:46
      Zabierz telefon i powiedz, że jest Ci przykro, dlatego zabierzesz ten
      telefon żeby dać (omu innemu) oraz że Twoje dzieci takie telefony mają i są
      zadowolone. Nie trzeba ukrywać swoich emocji. Ty w danym przypadku masz rację -
      zabierz telefon i po sprawie.Niech siostra sama kupuje takie rzeczy córce.
      • verdana Re: jestem w szoku 25.07.10, 11:07
        Zaraz, a kto wnosił pretensje - dziecko czy siostra?
        Jesli dziecko jest siedmioltaka, to skąd wie, z jakie telefony nają
        dzieci w klasie? Watpię, aby zerówkowicze byli masowo wyposazeni w
        super-komorki. Obawiam się, że to mamusia nastawiła dziecko nie
        przeciw komorce, ale przeciw Tobie - coś w rodzaju "Widzisz, jaka
        ciocia skąpa, nie kocha Cię, badziewie Ci daje".
        Porozmawialabym, może niezbyt uprzejmie, z siostrą na temat
        wychowania jej dziecka.
        • alessia27 Re: jestem w szoku 25.07.10, 12:27
          moje 8-letnie dziecko wogole nie posiada komorki.
          Mam swoja stara nokie 6280 i 6210 navigator bedzie
          musial sobie jedna wybrac i tyle, nie mam zamiaru kupywac nowego
          bo jak mu ukrada albo zgubi to nie bedzie szkoda.


          https://www.diaetticker.de/T_824205fd928a24ac61f381127dd44338.png
        • pieskuba Re: jestem w szoku 26.07.10, 13:07
          Pierwszoklasiści mają telefony i są znakomicie zorientowani, jaki
          telefon powinno się mieć, jaki kto ma i jakie braki ma własny
          telefon :o)
        • magda_bad Re: jestem w szoku 02.08.10, 19:29
          to samo mi się nasuneło, gdy przeczytałam tekst "stać nas na wiele".

          prezentu raczej bym nie odbierała, ale przeprosin też nie widzę aby się
          domagać.. to że siostrzenicę nie nauczyli w domu, że prezent to prezent, nie
          zawsze można dostać to co nam się podoba, najwyżej poleży w szufladzie to już
          powód do współczucie a nie obrażania się na dziecko 7 letnie
          a taka krytyka z jej ust jesli padla to raczej z powodu wyobrażenia - ciocia
          bogata wiec spodziewam sie ze kupi mi tel z bajerami, a tu zonk...
    • mamaly Re: jestem w szoku 25.07.10, 14:50
      Też jestem w szoku. Mojej 7-mio letniej córce jeszcze nie przyszło do głowy, że
      chciałaby telefon. Nikt w jej klasie telefonu nie posiada.

      Sama mam staruteńką Nokię, która nie ma wogóle aparatu, mp3, bluetootha i innych
      bajerów, ale nadak można z niej gdzieś zadzwonić smile

      A.
      • nchyb Re: jestem w szoku 03.08.10, 10:20
        > Nikt w jej klasie telefonu nie posiada.

        jesteś pewna? Bo ja osobiście wątpię w to, że NIKT...
        Pewnie nie wszyscy, ale część na pewno...

        > Sama mam staruteńką Nokię, która nie ma wogóle aparatu, mp3,
        bluetootha i innyc
        > h


        potrzeby dzieci względem elektronicznych gadźetów są zazwyczaj inne
        niż ich rodziców smile
    • joanka-r Re: jestem w szoku 25.07.10, 19:40
      '' Po pierwsza panna ma dopiero siedem lat i naprawdę w
      tym wieku nie potrzebuje telefonu z bajerami. ''

      rzekłabym, ze w tym wieku w ogóle jej telefon zbędny a tym bardziej w szkole. Sama go kupiłaś, wpadłaś na taki pomysł a teraz dziwisz sie.

      Mój syn był jedynym dzieckiem , które nie miało teflonu po komunii świętej. Uważaliśmy ze to nie czas i okazja. Jakież było zdziwienie w klasie ze wszyscy dostali a mój syn nie. dostał dopiero na przełomie 3/4 klasy i do tego warunek, ze nie może zabierać go do szkoły. Przeżył pierwsze 3 lata w szkole bez komórki i żyje do tej pory. W zasadzie większość czasu i tak jest wyładowany, nie ma kiedy nawet wygadać doładowań jakie mu kupujemy.

      zachowania siostry nawet szkoda komentować. Słoma z butów i tyle.
    • krasnoludek2009 Re: jestem w szoku 25.07.10, 21:41
      Moja córka ma 11 lat i od pierwszej klasy szkoły podstawowej ma telefon. Głównie
      po to, żeby się z nią skontaktować jak wróciła
      ze szkoły(my wracamy dużo później i była sama w mieszkaniu). u niej w klasie
      praktycznie wszyscy mają telefon dopiero od komunii. Nigdy jej nie kupowaliśmy
      nowego aparatu, zawsze ma po nas i się nie burzy. Telefon według nas
      jedenastoletniej dziewczynce ma służyć przede wszystkim do skontaktowania się z
      rodzicami a nie do słuchania muzyki ...itd. Wracając jednak do robienia
      prezentów to wolałabym dać pieniądze na aparat niż kupować. Jeżeli wybrałoby
      dziecko droższy telefon to rodzice mogą mu do niego dołożyć. Zachowanie
      siostrzenicy i jej córki uważam jednak za bardzo niestosowne!!!!
    • ese1 Re: jestem w szoku 25.07.10, 21:45
      moja corka ma za niedlugo 7-me urodziny i jeszcze dlugo komorki nie dostanie
      twoja opowiesc mnie lekko zszokowala... pomijajac juz wszelkie zasady grzecznosci
    • duch_mariana No i co? Zdziwiona? Bo ja nie. 25.07.10, 22:25
      Czasy się tak naprawdę nie zmieniły. Zmieniły się tylko gadżety. Kiedyś prawie
      każdy chciał mieć elektroniczny zegarek Casio albo Seiko z melodyjkami, albo
      ruską gierkę z jajkami, a dziś zamiast tego jest komórka z MP3, aparatem 5 MPix
      i grami. To prędzej Ty nie potrzebujesz telefonu z bajerami a nie siedmiolatka.
      Jej właśnie o te bajery chodzi żeby sobie pograć, muzyki posłuchać, porobić
      milion dwieście tysięcy zdjęć, powklejać je w ramki gotowce, kręcić filmiki z
      karaoke z koleżankami, dzwonki pościągać, tapety i takie tam. Funkcja dzwonienia
      i SMS jest tu najmniej ważna smile Albo kupuj coś trafionego albo daj w kopertę ile
      uważasz. Wtedy będzie dobrze.
      • sandorianka Re: No i co? Zdziwiona? Bo ja nie. 25.07.10, 23:18
        w przyszłym roku, na następne urodziny kup zwykłą czekoladę i zapytaj czy tym
        razem prezent odpowiada.
        Może nauczą się kultury.
        Takie smarkule powinny się jeszcze lalkami bawić a nie wypasionymi komórkami.
        • najma78 Re: No i co? Zdziwiona? Bo ja nie. 26.07.10, 09:44
          Prezent przyjmuje sie i mowi dziekuje nawet gdyby to bylo pudelko czekoladek
          zgodnie z powiedzeniem, ze darowanemu koniowi nie oglada sie zebow czy jakos
          taksmile Twoja siostra popelnia blad. Moja corka ma 7.5 roku i cieszy sie nie tyle
          z prezentow, bo te dostaje i tak ale z tego, ze goscie przychodza i swietuja z
          nia jej urodziny. Jest dzieckiem, ktore ma wlasny komputer stacjonarny, laptopa,
          PSP i inne takie, ale ona cieszy sie nawet z czekolady.
          • mamaly Re: No i co? Zdziwiona? Bo ja nie. 26.07.10, 09:50
            Moja corka ma 7.5 roku i cieszy sie nie tyle
            > z prezentow, bo te dostaje i tak ale z tego, ze goscie przychodza i swietuja z
            > nia jej urodziny. Jest dzieckiem, ktore ma wlasny komputer stacjonarny, laptopa
            > ,
            > PSP i inne takie, ale ona cieszy sie nawet z czekolady.

            Zapytam tak z ciekawości smile Czy Twoja córka ma też skakankę, gumę do skakania
            lub hula hop ? Czy naprawdę potrzebuje komputera stacjonarnego, laptopa i
            jeszcze konsolę ????

            A.
            • najma78 Re: No i co? Zdziwiona? Bo ja nie. 26.07.10, 10:27
              Ma skakanke, hula hop, lalki, wozek, kuchnie, kredki, zwiarzatka, lego,farby i
              wiele innych zabawek, nie ma gumy do skakania - bo akurat to nie jest znane u
              jej rowiesnikow, nie ma tez telefonu komórkowego, bo nie jest jej potrzebny, bo
              kiedy jest w szkole nie moglaby z niego korzystac, a po szkole jest z opiekunka,
              natomiast czasem moze uzywac mojego iphona wlasnie dla gazdetow .
              W szkole dzieci korzystaja z komputerow, robia zadania domowe on-line (czesc
              zadan) wiec akurat nie sluzy to tylko do zabawy, ma kontakt z rowiesnikami
              rozwija dodatkowy jezyk - uwazasz, ze komputer to cos nieodpowiedniego w tym
              wieku? Corka swietnie czyta (duzo ponad przecietna dla jej wieku) i lubi ma
              sporo ksiazek - czyta codziennie w dwoch jezykach, jest rekordzistka w klasie,
              przeczytala 150 ksiazek w 2 klasie, bo ta wlasnie skonczyla - dzis wakacje. Ma
              tez rower, ktory uwielbia i jezdzi na nim bardzo duzo, chodzi na basen, plywa
              juz calkiem niezle, pomaga w opiece nad zwierzetami domowymi (mamy psa, kota,
              swinki morskie i kury) oraz bawi sie z mlodszym bratem i kolegami. Co zlego jest
              w roznorodnosci zajec? Na 8 urodziny w listopadzie dostanie Wii, na dlugie
              zimowe wieczory skorzystamy rodzinnie.
              • mamaly Re: No i co? Zdziwiona? Bo ja nie. 26.07.10, 10:50
                Nie na pisałam, że coś w tym złego, ale nadal nie rozumiem, po co jej komputer
                stacjonarny i laptop. Naprawdę korzysta z obu tych rzeczy?


                Moja córka też używa laptopa do zadań domowych, ale mojego, nie widzę jeszcze
                potrzeby aby miała swojego. Do zabawy nie używa wogóle komputera. Ogólnie moja
                córka jakaś mało gadżeciarska jest, dochodzę do wniosku. Nie ma telefonu, nie ma
                własnej konsoli, nie ma komputera ani laptopa, mało ogląda telewizji. Lubi
                skakać na skakance, jeździć na rowerze , pływać (pływanie jeszcze na etapie
                treningu, ale 2 długości basenu daje radę), bawić się z koleżankami. Czyta też
                dużo, też w dwóch językach. Ma prawie 7 lat i kończy właśnie 1 klasę. Na wii też
                lubi grać, ale Wii kupiliśmy jako zabawkę rodzinną, a nie dla córki.

                Generalnie nie jestem przeciwnikiem gadżetów, dają sporo radości szczególnie
                dzieciom, zastanawiam się tylko, czy naprawdę potrzebują ich tyle ?

                A.
                • najma78 Re: No i co? Zdziwiona? Bo ja nie. 26.07.10, 12:28
                  Korzysta z obu, na 7 urodziny dostala laptopa, a stacjonarny niedawno, bo
                  nalezal do nas, ale my wymienilismy go, nie bylo opcji sprzedazy, ma bardzo
                  dobre parametry wiec go dostala. Komputer to narzedzie pracy meza wiec
                  podjelismy decyzje o zakupie laptopa dla niej, a wyszlo tak. Mamy jeszcze
                  mlodsze dziecko, ktore juz niedlugo zacznie korzystac wtedy nie bedzie problemu.
                  Tez nie jestem przeciwniczka gadzetow, pewnie ich wielu nie potrzebuja, ale to
                  wynik dzisiejszego stylu zycia.
                  Pytalam wlasnie corke ile dzieci z jej klasy ma telefony, odpowiedziala, ze wie
                  tylko o swojej przyjaciolce, ona mam ale nie moze dzwonic, w szkole i tak nie
                  mozna ich uzywac. Nie wspominala mi o zadnych wypasionych modelach, wlasciwie
                  nic nie powiedziala, raczej nie jest zainteresowana. Lubi bawic sie moim
                  telefonem, glownie wchodzi w internet i gra (mam sporo darmowych minut)czasem
                  zrobi jakis film gdy gdzies czekamy a ona sie nudzi.
              • joanka-r Re: No i co? Zdziwiona? Bo ja nie. 26.07.10, 19:04
                ''Ma skakanke, hula hop, lalki, wozek, kuchnie, kredki, zwiarzatka, lego,farby i
                wiele innych zabawek, nie ma gumy do skakania - bo akurat to nie jest znane u
                jej rowiesnikow, nie ma tez telefonu komórkowego, bo nie jest jej potrzebny, bo
                kiedy jest w szkole nie moglaby z niego korzystac, a po szkole jest z opiekunka,
                natomiast czasem moze uzywac mojego iphona wlasnie dla gazdetow .
                W szkole dzieci korzystaja z komputerow, robia zadania domowe on-line (czesc
                zadan) wiec akurat nie sluzy to tylko do zabawy, ma kontakt z rowiesnikami
                rozwija dodatkowy jezyk - uwazasz, ze komputer to cos nieodpowiedniego w tym
                wieku? Corka swietnie czyta (duzo ponad przecietna dla jej wieku) i lubi ma
                sporo ksiazek - czyta codziennie w dwoch jezykach, jest rekordzistka w klasie,
                przeczytala 150 ksiazek w 2 klasie, bo ta wlasnie skonczyla - dzis wakacje. Ma
                tez rower, ktory uwielbia i jezdzi na nim bardzo duzo, chodzi na basen, plywa
                juz calkiem niezle, pomaga w opiece nad zwierzetami domowymi (mamy psa, kota,
                swinki morskie i kury)''


                Jan Brzechwa - SAMOCHWAŁA

                Samochwała w kącie stała
                I wciąż tak opowiadała:

                "Zdolna jestem niesłychanie,
                Najpiękniejsze mam ubranie,
                Moja buzia tryska zdrowiem,
                Jak coś powiem, to już powiem,
                Jak odpowiem, to roztropnie,
                W szkole mam najlepsze stopnie,
                Śpiewam lepiej niż w operze,
                Świetnie jeżdżę na rowerze,
                Znakomicie muchy łapię,
                Wiem, gdzie Wisła jest na mapie,
                Jestem mądra, jestem zgrabna,
                Wiotka, słodka i powabna,
                A w dodatku, daję słowo,
                Mam rodzinę wyjątkową:
                Tato mój do pieca sięga,
                Moja mama - taka tęga
                Moja siostra - taka mała,
                A ja jestem - samochwała!"
                • najma78 Re: No i co? Zdziwiona? Bo ja nie. 26.07.10, 19:41
                  Jaki ladny wierszyk. Ty tak z pamieci? Gratuluje.
                  • joanka-r Re: No i co? Zdziwiona? Bo ja nie. 26.07.10, 22:08
                    lata czytanie dzieciom bajek i wierszyków robią swojetongue_out
      • pade Re: No i co? Zdziwiona? Bo ja nie. 30.07.10, 00:00
        słusznie prawisz Marianiesmile
    • kagrami Re: jestem w szoku 26.07.10, 10:52
      Dziecko 7-letnie wg mnie jest za małe na telefon i przeważnie go nie
      potrzebuje. Jeśli jednak dziecku, które już jest w szkole go
      kupujemy, to niestety trzeba wiedzieć o tym, że funkcja telefonu
      jest tu najmniej ważna.. U mojego 9-latka w klasie istniejesz jak
      masz wypasiony tel z dotykowym ekranem, albo przynajmniej coś z
      klapką. Muzyka i gry obowiązkowo. No niestety takie realia..
      Nieważne markowe ubrania, .... telefon-bardzo istotny: lepiej nie
      mieć w ogóle niz miec taki z którym się trzeba ukrywać jak sie z
      niego korzysta wink
    • kol.3 Re: jestem w szoku 26.07.10, 19:05
      Nie uważam, żeby telefon dla 7-latki był czymś przedwczesnym, służy po
      prostu do komunikowania się z rodzicami, może być przydatny w sytuacji
      krytycznej. Dziecko powinno być nauczone, że nie dyskutuje się na temat
      jakości prezentu. Jeśli rodzice uważają że telefon jest za słaby, niech
      kupią dziecku lepszy.
      • mali-nki Re: jestem w szoku 26.07.10, 21:43
        czy nie zastanawialiscie sie co z tych dzieci wyrosnie ktore w wieku
        7 lat zadaja komorki i sa jeszcze niezadowolone jak dostana slaby
        model? Zycie tylko dla konsumpcji plakac sie chce.
        O jakie miasta i kraje chodzi z ktorych piszecie? Czy wszystkie w
        PL?
        Ja mieszkam w anglii i w naszej wszkole nie widzialam jeszcze ani
        jednego dziecka z komorka, dzieci nie moga takich rzeczy przynosic
        do szkoly (byc moze niektore maja cos w plecakach ale nie wolno im
        tego w szkole wyjmowac), nie moga tez przynosic np barbie, tych kart
        do kolekcjonowania i nie wolno sie malowac oraz nosic naszyjnikow i
        dlugich kolczykow. znam wielu rodzicow tutaj i ani razu nie bylo
        rozmowy o kupnie komorki.
        Przeraza mnie to podejscie do zycia w Polsce wlasnie ta milosc do
        gadzetow. Tutaj sie dzieciom wpaja np zaangazowanie w sprawy innych,
        pomoc dla jeszcze biedniejszych. Zdaje sobie z tego sprawe ze w
        polsce to jest taka ekstremalna reakcja na lata braku towarow i
        zaslepienie posiadaniem takich produktow.Ale jak dzieci dostaja
        takie niesamowite prezenty w tym wieku i na komunie to co bedzie
        dalej?


        • carmita80 Re: jestem w szoku 26.07.10, 21:59
          W Uk dla najbiedniejszych dzieci laptopy sa za darmo, telefony kom.
          raczej nie smile. Faktycznie moja 7-latka we wrzesniu zacznie 3 klase,
          nikt nie ma telefonu. Na komunie dostanie biblie, imprezy w stylu
          polskiej raczej nikt nie zrobi.
        • joanka-r jak to co? 26.07.10, 22:12
          w maju pokazywali w wiadomosciach zajawki z uroczystosci kounijnych......dzieciaki limuzynami jechały do kościoła, były czesane u fryzjerek, miały robione tipsy....prezenty z górnej półki ale gdy dzieci wyliczały co dostały to z 10 osob nikt biblii nie wymienił. Potem taka rozpieszczona Vaneska czy Brajanek tupnie nóżką i mama kupi kłada a na osiemnstke dostanie lot balonem lub jazde limuzyną i całonocna imprezę w lokalu na 150 osób. W dupach się przewraca i tyle.
          • najma78 Re: jak to co? 26.07.10, 22:21
            w maju pokazywali w wiadomosciach zajawki z uroczystosci
            kounijnych......dzieci
            > aki limuzynami jechały do kościoła, były czesane u fryzjerek,
            miały robione tip
            > sy....prezenty z górnej półki ale gdy dzieci wyliczały co dostały
            to z 10 osob
            > nikt biblii nie wymienił. Potem taka rozpieszczona Vaneska czy
            Brajanek tupnie
            > nóżką i mama kupi kłada a na osiemnstke dostanie lot balonem lub
            jazde limuzyną
            > i całonocna imprezę w lokalu na 150 osób. W dupach się przewraca i
            tyle.


            A co ciebie boli? Watek nie jest o tym co kto dziecku kupi w
            prezencie tylko o odpowiednim zachowaniu i nie narzekaniu gdy sie
            nie spodoba, bo to podarunek i nawet gdy nie jest trafiony nalezy
            podziekowac, ze szczescia skakac nie trzeba, ale tez bez glupich
            uwag aby nie zrobic przykrosci temu kto podarowal.
            Kazdy ma prawo swietowac urodziny, komunie czy cokolwiek jak chce,
            kazdy ma prawo nadawac imiona jakie chce, nie kazdemu to sie musi
            podobac, ale tego rodzaju komentarze sa tak samo nie na miejscu jak
            reakcja bohaterek watku.
            • joanka-r Re: jak to co? 27.07.10, 13:28
              ''A co ciebie boli? ''
              oj uderzyłam w stół a nożyce sie odezwały....czyzbyś była mamą takiego Brayanka czy Vaneski, a moze Alanka? pfffff ja na takie zachowanie patrze li tylko z politowaniem. Szkoda mi takich ludzi, z trwoga myśle co z takich dzieci pózniej wyrosnie.
              • najma78 Re: jak to co? 27.07.10, 13:59
                Mysl lepiej o wlasnych dzieciach, bo najwazniejsze, ze ty wychowujesz je we
                wlasciwy sposob, a o inne sie nie martw, kompleksy i trwoga znikna gdy
                przestaniesz sie interesowac kto jakie imie nosi i co dziecku kupuje, no chyba
                ze masz ambicje zostania narodowym pedagogiem.
                U mnie taka nadgorliwa troska o innych wzbudza politowanie.
          • duch_mariana Re: jak to co? 27.07.10, 15:14
            Ludzie po prostu mają pieniądze, stać ich i kupują. Ich sprawa. Nie przejmuj się
            tym aż tak bardzo. To oni będą mieli problem z Vaneską i Brajankiem. To im
            Vaneska i Brajanek będą tupali nóżką, nie Tobie. I niech im na osiemnastkę nawet
            lot wahadłowcem wykupią albo wyczarterują jacht na Karaibach na imprezę. Ja
            miałem jedną fajną sytuację właśnie w okresie komunijnym. Mam kolegę, który jest
            fanatykiem sportowych samochodów i w dodatku ma kasę. Sprowadził Maserati Gran
            Turismo. Pożyczyłem go od niego na chwilę żeby się przejechać i podjechałem do
            sklepu. Jak wyszedłem, przy samochodzie czekał jakiś facet i od razu zapytał czy
            ten samochód można wynająć, ile kosztuje, bo mu bardzo zależy bo w niedzielę
            komunia syna i dla chłopaka to szczyt marzeń pojeździć takim wozem. Rzuciłem na
            odczepnego 3 tysiące, a facet się zgodził. Za podjazd z dzieckiem do kościoła,
            odwiezienie go po mszy i przewiezienie potem wszystkich chętnych gości. Kumpel
            mi mówi że jak załatwiłem w ten sposób to mam tylko odstawić wóz w jednym
            niepogniecionym, niedraśniętym kawałku, z pełnym bakiem i kupić mu butelkę
            dobrej tequili. Dniówka wyszła mi bardzo dobra smile Tylko zastanawiam się ile ten
            komunista zapamiętał z mszy i samego momentu przystępowania do I Komunii Św.
            Przecież on o niczym innym tam nie myślał tylko o tym Maserati czekającym na
            niego pod kościołem. Dla mnie takie prezenty to bez sensu.
          • amandaas Re: jak to co? 27.07.10, 15:39
            18 kończyłam parę lat temu i impreza w lokalu na 150 osób była normą. Więc
            musisz coś lepszego wymyślićsmileA najlepiej to sie tak nie denerwuj bo to
            piękności szkodzi smile
            • joanka-r Re: jak to co? 28.07.10, 09:32
              amandas żalisz sie czy sie chwalisz bo nie kumam?
        • kol.3 Re: jestem w szoku 27.07.10, 20:47
          Przestań, co to jest za luksus telefon komórkowy? Cena 1 zł. z VAT +
          abonament 25 zł/mies.
          Rozumując w ten sposób można odrzucić wszystkie zdobycze techniki -
          pisać gęsim piórem, prać na tarze albo kijankami w rzece itd.
          Dzieci chodzą do szkoły, rodzice pracują, dziecko musi w ciągu dnia
          kontaktować się z rodzicami, że bezpiecznie dotarło do domu, że
          wszystko OK, czasem może czuć się zagrożone, może zostać napadnięte,
          może zachorować (alergicy) i wtedy telefon może uratować zdrowie a
          nawet życie.
    • tititu Re: jestem w szoku 27.07.10, 11:45
      Dużo zależy od zamożności rodziny i sposobu wychowywania dzieci. Może
      siostra jest w stanie zakupić bardziej odjechany telefon (i uważa, że
      dziecku taki właśnie dziecku się należy).
      Może w klasie siostrzenicy dzieci faktycznie mają takie wybajerowane
      telefony i mała właśnie o takim marzyła? Lepiej wcześniej dopytać i
      wtedy dopiero decydować się czy kupię to czy tamto.
      Ustalić co się ma zamiar kupić a jeśli się nie podoba, to zmienić
      prezent. (Tak robię w przypadku najbliższej rodziny)
      Mam również kilkoro snobów w otoczeniu i staram się załatwiać
      "okazje" książkami, grami czy też dokładam się do wybajerowanego
      przedmiotu pożądania. Nie mam ochoty sama fundować kłada czy mega
      zestawu czegoś tam.
      Po prostu jestem przeciw utwierdzaniu dziecka, że jest najważniejsze
      w domu, gdyż tata i mama dostali skromniejsze prezenty a na ich
      imprezy urodzinowe do restauracji nie przyszło 20 kolegów czy
      koleżanek tylko kilka osób.
      Wiec kto tu jest najważniejszy?
      Niezależnie od sytuacji siostrzenica czy też siostra nie zachowały
      się jak tzreba.
      Przeprosin bym nieżądała, focha nie strzelała.
      Wytłumaczyłabym sytuację i zabrała niechciany prezent jeśli chcą się
      go pozbyć. Jeśli nie, niech sobie go sprzedadzą, choćby na allegro i
      kupią za kasę co chcą.
      Czy ludzie zawsze dostają chciane i trafione prezenty? Nie i trzeba
      się uczyć postępować z niewypałami.
      I tyle.
      • marka33 Re: jestem w szoku 02.08.10, 10:09
        "...Tak na marginesie dziwi mnie moda kupowania telefonów
        komórkowych tak małym dzieciom...."

        Więc czemu postępujesz wbrew sobie?
    • wieczna-gosia Re: jestem w szoku 02.08.10, 11:21
      nie chcialabym dostac telefonu bez odtwarzania muzyki (tak wiem ze
      sobie mozna walkmana kupiec) i gier, klapke moglabym przezyc. Moje
      dzieci dostaja telefony po nas- czychaja jak sepy na kolejny aparat
      smile ale ja faktycznie uzywam telefonu do wszystkiego, nie tylko do
      dzwonienia.
    • beatulek Re: jestem w szoku 03.08.10, 08:16
      No moja córka skończyła teraz klasę 1 Sp ale poszła rok szybciej.
      Ostatnio poprosiła nas o telefon. I co - znalazłam w szufladzie
      stary ale działający Simens A65 - Kto z Was jeszcze pamięta ten
      model??? Zmieniłam baterię (tak naprawdę są jeszcze w sprzedazy),
      kupiłam kartę startową i córka jest baaardzo szczęśliwa. A ja się
      nie boję, ze zgubi czy ze jej ktos ukradnie. Nawet ma przykazane, ze
      jak ktoś bedzie próbował jej zabrać to ma oddać żeby jeszcze jej
      nikt krzywdy nie zrobił. Jak widać nie wszystkie 7-dmiolatki muszą
      miec wypasione telefony.
      • mmk9 Re: jestem w szoku 03.08.10, 08:39
        beatulek napisała:

        Jak widać nie wszystkie 7-dmiolatki muszą
        > miec wypasione telefony.

        zobaczymy za miesiąc tongue_out
        • beatulek Re: jestem w szoku 03.08.10, 09:00
          No dzięki za ostrzeżenie. Odpowiem za miesiąc. smile
    • margita78 Re: jestem w szoku 03.08.10, 09:41
      A po co 7-latce telefon?
    • nchyb Re: jestem w szoku 03.08.10, 10:36
      > wstyd będzie się pokazać w szkole. Główne zarzuty: ma słaby aparat,
      > nie można odtwarzać muzyki, nie ma gier, nie ma klapki. Mnie z
      kolei
      > opadły ręce. Po pierwsza panna ma dopiero siedem lat i naprawdę w
      > tym wieku nie potrzebuje telefonu z bajerami.


      Po pierwsze - po cholerę kupiłaś jej telefon, jeżeli uważasz, ze
      dzieci nie potrzebują telefonów? Ktoś Cię zmusił?

      Po drugie, moim zdaniem, w tym wieku dzieciom właśnie bardziej
      zalezy na tych bajerach, niż możliwości dzwonienia.


      Tak na serio, to nie wiem za co miałyby cię przepraszać? Za to, że
      nie spodobał się prezent? Jażeli chciałaś kupić telefon, trzeba było
      dowiedzieć się jaki mniej więcej, taki zbajerowany można kupić wcale
      nie drożej niż najtańszego Sagema. No chyba, ze kupiłaś taki za 20-
      30 zł. Ale wtedy to szkoda kasy, lepiej było dziecku lalke kupić.

      Jeszcze raz powrócę do pytania. Dlaczego kupilaś ten telefon?
      • malinaprzelotem Re: jestem w szoku 03.08.10, 11:29
        a ja nie jestem. dlaczego kupując telefon nie spróbowałas zorientowac się jaki
        telefon by ją ucieszył? nie chodzi o to że miałaś obowiązek kupić jakiś
        wypasiony. jeśli byś uznała że takiego jak dziecko chce nie kupisz to nie i
        miałabyś całkowite prawo. dziecko uczciwie zareagowało i nie skrywało
        zadowolenia za uśmiechem. dlaczego miało kłamać że się podoba jeśli tak naprawdę
        nie było. to dorośli zachowują się fałszywie i obłudnie że jaki piękny prezent a
        tak naprawde są niezadowoleni. dlaczego to dziecko miało by już od małego być
        obłudne? nie trafiłaś z prezentem i tyle. to jest Twój problem, że nie potrafisz
        sobie z tym poradzić. nie pomyśl sobie teraz z drugiej strony że jesteś czemuś
        winna. chciałaś dobrze wyszło źle, trudno. następnym razem może lepiej dać grę
        książkę czy po prostu pieniądze i niech samo sobie kupi to co ją zadowoli. moim
        zdaniem nie czekaj na przeprosiny (bo i za co? za szczerość?) ani się nie
        obrażaj, przecież jesteś dojrzałą osobą. pozdrawiam i lepiej daj sobie z
        "kwasami" spokójsmile
    • marghe_72 Re: jestem w szoku 03.08.10, 15:09
      Wybacz, że spytam ale skąd pomysł na kupowanie dziecku telefonu?
      Skoro sama uważasz, że to zdecydowanie za wcześnie to po co go
      kupiłaś?
      • kasiaczek181987 Re: jestem w szoku 18.08.10, 16:10
        własnie. Ja nie wiem po co 7 latkowi telefon ? sa jakieś sytuacje wyjątkowe,że
        telefon musi mieć ( daleko do domu, rodzice późno wracaja)ale tak normalnie to
        ja nie wiem ?

        Ostatnio prowadziłam zajęcia w PRZEDSZKOLU a tam jeden 6 latek wyskoczył z
        komórka,szczęka mi opadła. Telefon zabrałam ( puszczał sobie głośno melodyjki a
        ja miałam prowadzić zajecia), po czym usłyszałam że on musi mieć ten telefon do
        kontaktu z rodzina- rodzice tego dziecka nie widzieli w tym nic złego. Ręce mi
        opadły..
        • pia_ Re: jestem w szoku 19.08.10, 14:19
          Córka - za 2 tygodnie lat 7 dostała na Dzień Dziecka od dziadka jego
          starą Nokię. Dopiero w tym tygodniu kupiłam jej startera, obsługę
          telefonu po 1 dniu miała już w małym paluszku, łącznie z robieniem
          fotek, zmienianiem tapet, nagrywaniem filmów itd. Za trzy dni jedzie
          na swój pierwszy w życiu obóz, telefon będzie służyć do kontaktów z
          nią w godzinach wieczornych (po kolacji dzieci dostają swoje aparaty
          na dwie godziny, aby mogły porozmawiać z rodzicami). W nadchodzącym
          roku szkolnym komórka na pewno nie będzie zabierana do szkoły - bo
          nie ma takiej potrzeby.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka