Dodaj do ulubionych

Wybór szkoły

15.10.10, 14:18
Witam,

mam pytanie do rodziców, których dzieci już chodzą do szkoły. Jak sprawdzić szkołę? Pod jakim kątem się jej przyglądać? Z kim rozmawiać?
Mam obecnie 5 letnie dziecko, które w przyszłym roku pójdzie do szkoły. Na 99% do zerówki, choć jeszcze ostatecznej decyzji nie podjęłam. Ale do szkoły.
I stoję przed wyborem tejże. Ale powiem szczerze, że jako jest to mój najstarszy syn to zupełnie nie wiem na co zwracać uwagę i od czego zacząć.
Dzięki za wszelkie wskazówki.
Obserwuj wątek
    • joa66 Re: Wybór szkoły 15.10.10, 14:24
      To zależy od tego czy:

      -będziesz dzieci podwozić do szkoły (i do kiedy) i czy będziesz je odbierać czy będą wracać same

      - czy będą korzystać ze świetlicy

      -czy będą korzystać ze stołówki

      -czy planujesz dla nich dodatkowe zajęcia

      -czy dziecko ma trudności (podejrzenie trudności) w czynnościach manualnych (pisanie)

      -czy jest spokojne czy nie..


      i tak dalej
    • iwoniaw Najlepiej z rodzicami obecnych uczniów 15.10.10, 14:28
      A o co pytać? To już zależy, na czym Tobie zależy najbardziej. Czy dziecko ma jakieś specjalne talenty/deficyty, naprzeciw którym chciałabyś, żeby szkoła wyszła? Czy zamierzasz korzystać ze świetlicy? Zależy ci na dodatkowych zajęciach w szkole? Jaka jest ogólnie atmosfera? Kto będzie uczył pierwsze klasy/ zerówki i jak się dogaduje z obecnymi klasami?

      O sprawy techniczne, typu liczebność klas czy obiady/możliwość korzystania ze świetlicy można zapytać bezpośrednio w sekretariacie, ale już o np. jakość tych obiadów czy opieki świetlicowej to raczej korzystających z nich teraz i to lepiej znajomych, bo mając pojęcie, jaki ktoś jest łatwiej stwierdzić, przez ile i w którą stronę dzielić jego komentarze wink
      • verdana Re: Najlepiej z rodzicami obecnych uczniów 15.10.10, 14:34
        Prawdę mowiac, przez pierwsze trzy lata wychowawczyni jest o wiele wazniejsza, niż szkoła. IMO - najlepsza jest szkoła blisko, o ile nie jest jakaś szczególnie zła. Dziecko, trochę starsze, może widywac się z kolegami, skoczyć po zeszyt, może też samo chodzić i wracać - a to już powyżej 3-4 klasy bywa bardzo istotne.
        • joa66 Re: Najlepiej z rodzicami obecnych uczniów 15.10.10, 14:38
          I ważna rzecz - wybierasz szkołę dla pierwszaka i dla szóstoklasisty. Nie warto zmieniać szkoły w połowie jej trwania. Szkoła musi więc spełniać "wymagania" obu kategorii wiekowych.
    • jagabaga92 Re: Wybór szkoły 15.10.10, 14:45
      Wg mnie kryterium odległości od domu. Dowożenie dzieci do szkoły to męczarnia i dla dzieci i dla rodziców. Ocenie, moim zdaniem, nie podlega szkoła jako placówka lecz nauczyciele, którzy będą uczyć Twoje dziecko, bo to od nich najwięcej zależy. A tego raczej nie przewidzisz.
      • kkokos Re: Wybór szkoły 15.10.10, 18:37
        jagabaga92 napisała:

        > Wg mnie kryterium odległości od domu. Dowożenie dzieci do szkoły to męczarnia i
        > dla dzieci i dla rodziców.

        no widzisz, autorko wątku, ile odpowiedzi, tyle opinii.
        absolutnie nie zgadzam się z opinią, że to męczarnia i dla dzieci, i dla rodziców. bardzo sobie ceniłam te wymuszone pół godziny w samochodzie rano i tyle samo z powrotem. to był czas tylko dla mnie i dziecka i dobrze nam robił.
      • joanna_poz Re: Wybór szkoły 17.10.10, 19:39
        dowozić można na drugi koniec miasta i to może byc męczarnią.
        i dowozic można parę kilometrow od domu, gdzie i tak przejeżdzasz jadą do pracy i żaden to problem.
        • jakw Re: Wybór szkoły 19.10.10, 21:27
          joanna_poz napisała:

          > i dowozic można parę kilometrow od domu, gdzie i tak przejeżdzasz jadą do pracy
          > i żaden to problem.
          Pod warunkiem, że za pół roku będzie się pracoewać jeszcze w tej pracy...
          • joanna_poz Re: Wybór szkoły 20.10.10, 09:19
            w moim przypadku jest to szkoła dużo bliżej domu niż pracy.
            położona jest tak, że nawet przy zmianie pracy będę tam przejeżdzać.
    • joanna_poz Re: Wybór szkoły 17.10.10, 19:47
      u mnie szkoła rejonowa nie wchodziła w rachubę z wielu powodów, więc musiałam szukać "nierejonowej".

      kryteria doboru:
      - przyzwoity poziom (sprawdź wyniki egzaminow 6-klasistów)
      - w miarę dobry dojazd
      - opinie rodziców aktualnych uczniów!!!! bezcenne
      - jednozmianowość (rzadko spotykana)
      - przystępne godziny otwarcia świetlicy - w moim przypadu do godz. 17
      - konsesnus z rodzicami najlepszego kumpla z przedszkola, żeby poszli razem do jednej klasysmile (w koncu się okazało, ze w klasie jest 9 dzieci z naszego osiedla, w tym większośc znana synowi)
      - ciekawe zajęcia pozalekcyjne
      - kadra nauczycielska z błyskiem w okusmile (daje się zauwazyć np. na dniach otwartych - byłam w 2 szkolach, obie OK. ale ta jedna miała to coś - super pani dyrektor, fajne panie nauczycielki, zachęcające, a nie straszące)
      - przyjazne warunki dla 6-latka (syn jest I klasitą 6-latkiem - wybrana szkoła deklarowała stworzenie klasy dla 6-latków)
    • ewa_mama_jasia Re: Wybór szkoły 17.10.10, 20:40
      Poza tym, co Ci napsiały inne dyskutantki, obejrzyj plan lekcji - czy są na jedną zmianę,czy na dwie, jakie przedmioty są w nim ujęte. No. w szkole rejonowej mojego dziecka w klasach 1-3 jest angielski, a potem w klasach 4-6 jest niemiecki. Moim zdaniem - totalnie bez sensu. Dziecko nie nauczy się ani jednego języka.
      • joa66 Re: Wybór szkoły 17.10.10, 20:53
        Ale jesteś pewna, że Ci którzy teraz sa w klasach 4-6 nie mieli wczesniej niemieckiego i go po prostu kontynuują?
        • barbaram1 Re: Wybór szkoły 18.10.10, 01:21
          Mnie z tymi językami też jakoś dziwnie zabrzmiało. Może od 4 klasy mają kontynuację angielskiego i niemiecki jako drugi język, bo jeśli jest tak jak napisałaś to rzeczywiście jakaś skrajna głupota bije od dyrekcji.
          Dla mnie akurat zmianowość jest OK. Nie zaczynam pracy o 8, tylko o 9.30 i odprowadzanie dziecka na 8, gdzie od lat tak wcześnie nie wstawałam było dla nas ciężkie. Pomijam fakt, że kompletnie nie wiedziałam co robić pomiędzy 8 a 9 - niby można pranie wstawić, ale jakiś taki bezwartościowy był ten czas. Te 2 dni w tygodniu na późniejsze godziny (u nas akurat nie tak późne, bo 9.50 i 10.45) były lepsze. Córka uwielbiała rano świetlicę, było tam ciszej i przyjemniej, a ja delektowałam się spokojnym porankiem.
          • kkokos Re: Wybór szkoły 18.10.10, 19:16
            Pomijam fakt, że kompletnie nie wiedziałam co robić pomiędzy 8 a 9 - nib
            > y można pranie wstawić, ale jakiś taki bezwartościowy był ten czas

            żartujesz, prawda?
            a ten czas naprawdę musiał być wartościowy? nie mogła to być po prostu godzina dla ciebie, spędzona nad kawą ze świeżo kupioną po drodze ze szkoły do domu gazetą? no chyba że jako pracująca matka wczesnoszkolniaka masz mnóóóstwo wolnego czasu tak dla siebie po południu i wieczorem, nikt niczego od ciebie wtedy nie chce, a prace domowe wykonują wszyscy pozostali domownicy poza tobą - to sorry, nie mam pytań smile
    • stypkaa Re: Wybór szkoły 18.10.10, 10:03
      Dziękuje za wszystkie odpowiedzi. Tak jak się domyślałam opinie są różne.
      Mam w swojej okolicy 2 szkoły. I generalnie raczej skłaniam się ku jednej, ale ostatnio dowiedziałam się, że w tej podstawówce są narkotyki. Trudno mi w to uwierzyć, ale słyszalam to już od kilku osób, nie znających się ze sobą, więc może to jest prawda?
      Wydawało mi się, że narkotyki to najwcześniej w gimnazjum, ale w podstawówce?
      Poza tym generalnie skłaniam się ku tej szkole, bo jest dość nowoczesna, rozbudowana, podobno bardzo ładnie wykończona i dostosowana do 6latków, o dobrym poziomie, i przede wszystkim blisko. Ale niestety z tego co wiem to jest tam zmianowość, klasy są dość spore, no i te nieszczęsne nartkotyki sad
      Druga szkoła jest też dość blisko, jest mała, kameralna, klasy są małe(ok. 20 dzieci), i są tylko 2 pierwsze klasy. Ale podobno poziom jest dużo niższy.
      To wszystko wiem właśnie od rodziców dzieci uczęszczających do jednej i drugiej. Ile na te opinie trzeba wziąć poprawki, nie wiem.
      • jakw Re: Wybór szkoły 19.10.10, 19:19
        No dobrze - al co to oznacza pojęcie "wyższy poziom"? Lepszy wynik sprawdzianu po VI klasie - o ile? Więcej lekcji zadawanych do domu? Więcej "1" , bo nauczyciele surowsi?
    • alabama8 Re: Wybór szkoły 18.10.10, 11:13
      Jednozmianowość ma być atutem?
      Od lat nie rozumiem tego pędu do zrywania dzieci o 7 żeby na 8 doturlały się do szkoły i były wolne o 12:00-13:00 kiedy matka i ojciec jeszcze w pracy. Siedzą sobie tacy szczęśliwi jednozmianowcy na świetlicy do 17tej, potem powrót do domu, lekcje i spać bo jutro trzeba rano wstać.
      Syn ma szkołę na 8:00 dwa dni w tygodniu i oboje uważamy to za najgorsze dni. Dzień wcześniej młody musi pójść wcześniej spać, żeby się rano zmemłać z wyrka o 7:00. Tak więc nie mogę się szczawikiem nacieszyć bo trzeba iść spać.
      A mając zajęcia na 10:00 - 11:00 młody jest zadowolony. Wieczorem posiedzi do późna, rano się wyśpi, nie czeka na mnie pół dnia tylko godzinę - dwie. Lekcje sobie odrobi, z kumplami się poszwenda ...
      • joanna_poz Re: Wybór szkoły 18.10.10, 11:21
        > Jednozmianowość ma być atutem?

        w przypadku młodszych dzieci, w dodatku dowozonych do szkoły (nie każdy ma szkołę 5 minut spacerkiem od domu) - tak.
        ja swojego 6-latka musze do tej szkoły dowieźć, a sama też jadę do pracy na 8:30.

        jakby zaczynał lekcje o 11 to i tak odstawiałabym go do świetlicy o 8.

        poza tym rano dzieci lepiej przyswajają wiedze (tu powtarzam za nauczycielką swojego dziecka).
        • verdana Re: Wybór szkoły 18.10.10, 13:34
          Świetlica, o ile rodzice pracują w "normalnych" godzinach jest znacznie lepsza po lekcjach niż przed. W świetlicu zazwyczaj jest głośno, po 2-3 godzinach dzieci sa już zmęczone i zmeczone ida na lekcje.
          Natomiast całkowicie się zgadzam, ze lekcje od 11 są idealnym rozwiązaniem, jesli ktos jest w domu z dzieckiem. To lepsze niż wstawanie na ósmą. Ale ja sama chodziłam do szkoły na 14 przez pierwsze trzy lata i to bylo okropne. Własciwie z dnia nie pozostawało już nic. Przedpołudnie niby wolne, ale z peerspektywą szkoły, a potem powrot do domu na piątą. Nie, zdecydowanie nie.
          "Poziomem" szkoły nieszczególnie bym sie przejmowała. Poziom pierwszych trzech klas zalezy tylko od nauczycielki.
      • kkokos Re: Wybór szkoły 18.10.10, 19:27
        > Syn ma szkołę na 8:00 dwa dni w tygodniu
        > A mając zajęcia na 10:00 - 11:00 młody jest zadowolony

        właśnie opisałaś najgorszy horror z godzinami rozpoczęcia szkoły, jaki mogę sobie wyobrazić. to jest dopiero chory układ: dziś na 8 (albo,jak w niekórych szkołach, na 7.45 lub 7.30), jutro i pojutrze na 11, w czwartek znów na 8, a w piątek na 10. to jest dopiero miotanie się - żadnego sensownego trybu nie można sobie ustawić, bo każdy dzień wymaga innego, organizm dziecka ma kłopoty ze snem (bo albo nie umie wystarczająco wcześnie zasnąć, albo nie może się dobudzić, koszmar), więc dziecko wiecznie zmęczone... brrrr.

        od lat nie rozumiem tego pędu do zachwytów nad lekcjami na 11:00 - a co wcześniej? głośna świetlica, po której dziecko już zmęczone dopiero zaczyna to, co najważniejsze, ma kłopoty ze skupieniem się, mało chłonie i mało zapamiętuje? a potem lekcje oczywiście w domu, bo przecież nie następnego dnia rano w świetlicy? to ma być niby takie fajne?

        • barbaram1 Re: Wybór szkoły 19.10.10, 00:59
          Dlaczego uważacie, ze rano na świetlicy jest głośno? W naszej rano z reguły jest kilkoro dzieci. Za to po południu kilkadziesiąt. Rano często pani gra z dziećmi w jakieś gry, rysują sobie, układają układanki. Panią widzę z dziećmi na podłodze lub przy stolikach.
          Po południu za to panie są dwie, z reguły siedzą razem i plotkują. Dzieciaków masa, wszystkie krzyczą, właczony jest telewizor oraz komputery z grami.
          Poza tym idąc później moja córka spokojnie zje śniadanko, na 8 jakoś zawsze ma z tym kłopot.
          Jeśli chodzi o prace domowe to u nas na świetlicy raczej warunków na ich odrobienie nie ma, więc gdy dzieci kończą lekcje o 11.30 to do 17.00 siedzą i czekają na rodzica w szkole, lekcje i tak wieczorem trzeba odrobić w domu. A więc dla mnie schemat: godzinka, dwie rano świetlica, potem lekcje i na koniec godzinka świetlica jest najkorzystniejszy.
          • kkokos Re: Wybór szkoły 19.10.10, 20:19
            > Jeśli chodzi o prace domowe to u nas na świetlicy raczej warunków na ich odrobi
            > enie nie ma,

            to mamy zupełnie różne doświadczenia - moje dziecko do końca trzeciej klasy wracało do domu z odrobionymi lekcjami w świetlicy. fakt, ze szkoła miała osobne świetlice na każdy rocznik. i oczywiście do domu zostawały jakieś pojedyncze prace, np. plakaty czy raz na ruski rok wypracowania (że użyję tej szumnej nazwy), bo syn twierdził, że beze mnie nie da rady. ale bieżączka z matmy czy ćwiczenia z polskiego - zawsze w świetlicy.
            • kocianna Re: Wybór szkoły 19.10.10, 21:08
              Ja mam do wyboru kameralną szkołę blisko i wypasioną, świetnie wyposażoną, daleko (pół godziny od domu). O tyle mi dobrze, że wybieram szkołę tylko na jeden rok - i odległość MA dla mnie znaczenie - w tym mieście poruszanie się samochodem to koszmar, a 30 minut przy temperaturze -15 to też koszmar.

              Co do narkotyków - są w każdej szkole. Czasami w łagodniejszej formie, typu wąchanie kleju, ale są. Jak mały człowiek pali papierosy, to i maryśkę zapali, żaden problem. I teraz pytanie, co zrobi dyrekcja, jak jej powiesz wprost: słyszałam, że u was są narkotyki. Jak powie: tak, mieliśmy problem z jednym uczniem, pracuje z nim pedagog, policja, ośrodek - to do tej szkoły warto oddać dziecko. Jeśli powie: co za bzdura, to jeszcze dzieci - znaczy, że zamiata problem pod dywan albo nie wie, co się w jej własnej szkole dzieje.
      • agni71 Re: Wybór szkoły 19.10.10, 08:26
        Jesli choc jedno z rodziców nie pracuje, to jest to atut. Dzieci odbieram zaraz po lekcjach, jedzą obiad w domu, maja po południu mnóstwo czasu na zabawę i odrobienie lekcji. A i ja nie kursuje non-stop na trasie szkoła-dom, tylko odbieram obie córki jednocześnie. Wiem, że niektóre dzieci sa odbierane np. przez dziadków lub ... innych rodziców (dzieciaki sie pózniej bawią razem, aż do powrotu rodziców tego drugiego z pracy).
        • kasia25251 Re: Wybór szkoły 19.10.10, 10:46
          Najbliższa domu,a narkotyki zdarzą się wszędzie, na to musisz być czujna później.
          • emtii Re: Wybór szkoły 19.10.10, 12:22
            kasia25251 napisała:

            > Najbliższa domu.....

            To ma być najważniejsze kryterium przy wyborze szkoły?
            Nie zgadzam się zupełnie.
            • jakw Re: Wybór szkoły 19.10.10, 19:14
              Odległość od domu i dogodna komunikacja jest dość istotnym elementem - uczeń ma szansę być szybciej samodzielny odnośnie drogi z/do szkoły.
              • emtii Re: Wybór szkoły 20.10.10, 09:48
                Odległość może być istotnym elementem,ale dla mnie NIE jest to najważniejsze.


      • dorek3 Re: Wybór szkoły 19.10.10, 11:08
        Alabama, a wiesz co to fizjologia?
        I nie zawsze lekcje na drugą zminę zaczynaja sie na 9 a kończą o 13, bo to nie byłby żaden problem. Czasami dziecko musi czekać do 11-12 a lekcje ma do 16. To nie jest efektywne wykorzystanie czasu.
        Ponownie apeluje o nieuogólnianie bo zmianowość zmianowosci nie równo. Ja bym chciała aby moi zaczynali od 9tej bo to dałoby im szansę sie wypsac. Ale nie akaceptuję układu że dziecko najpierw w świetlicy do południa a potem popołudnie w ławce. I dlatego min wybrałam szkołę jednozmianową do której dojeżdżamy. I ten czas wcale nie jest taki zmarnowany, ostatnio maglujemy angielski na CD w ramach powtórek.
        • emtii Re: Wybór szkoły 19.10.10, 12:36
          dorek3 napisała:

          > Alabama, a wiesz co to fizjologia?
          > I nie zawsze lekcje na drugą zminę zaczynaja sie na 9 a kończą o 13, bo to nie
          > byłby żaden problem. Czasami dziecko musi czekać do 11-12 a lekcje ma do 16. To
          > nie jest efektywne wykorzystanie czasu.

          ZGADZAM SIĘ.
          Ja bym chciała aby moi zaczynali od 9tej bo to dałoby im szansę sie wypsac. Ale nie akceptuję układu że dziecko najpierw w świetlicy do południa a potem popołudnie w
          > ławce. I dlatego min wybrałam szkołę jednozmianową do której dojeżdżamy.

          Ja dokładnie tak samo.Dowozimy córkę do szkoły,która jest po drodze do pracy.Lekcje zaczynają się zawsze o 8.00.Trwają do 13.15. Potem jest świetlica,na której młoda zostaje 2 razy w tygodniu,kiedy ma kółka zainteresowań,które wybrała.
          Odwrotny układ czyli najpierw świetlica (tudzież spanie do 9-ej,kręcenie się po domu do 10) potem regularna nauka są IMO bezsensu.

          ALE KAŻDY ma swoje indywidualne preferencje i potrzeby dlatego wybrana szkoła musi pasować TOBIE i TWOJEMU DZIECKU, a nie reszcie światasmile
          POWODZENIA!!!!
          Ja głowiłam się chyba roksmile
      • jakw Re: Wybór szkoły 19.10.10, 19:06
        Alabama, większość dzieci i tak jest odstawiana w okolicach 8 do szkoły - albo na lekcje albo na świetlicę. Świetlica jako taka męczy - i dlatego lepsza jest świetlica po lekcjach niż przed. Oczywiście, jeśli dziecko idące na 11 może sobie spokojnie pobyć rano w domu to lekcje na 11 nie są złe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka