Dodaj do ulubionych

kamienie żółciowe

02.01.07, 19:39
czy są jakieś naturalne patenty na kamienie w woreczku żółciowym? Medycyna
tradycyjna mówi wyciąć. Jest jakaś alternatywa?
Obserwuj wątek
    • lachelis Re: kamienie żółciowe 04.01.07, 12:26
      jest bardzo dużo opcji, to zależy na jakie jesteś bardziej otwarta. Poza tym
      wycięcie kamieni żółciowych niestety ich nie zlikwiduje, ponieważ przyczyna
      powstawania tych kamieni nadal bedzie istniec w organizmie, a więc jest bardzo
      duże prawdopodobienstwo,że znów będą się tworzyć.
      • brucha Re: kamienie żółciowe 04.01.07, 13:21
        no toś mnie oświecił/a...
        może coś więcej o tych opcjach bo nawet nie wiem na co mam być otwarta?

        mój ojciec z jednym kamykiem chodził do jakiegoś bioenergoteraputy i skończyło
        sie tym, że kamień ciągle jest choć pan bioenergo twierdzi, że go już nie ma
        (choć na USG ciągle go widać).
        więc wolałabym jakąś bardziej jednoznaczną opcję.

        a gdzie te kamienie będą się tworzyć po wycięciu pęcherza żółciowego?

        gośka
    • mag401 Re: kamienie żółciowe 04.01.07, 14:37
      Jeśli Ci nie dokucza to nie wycinaj.Medycyna straszy ludzi, że mogą powsać z
      tego tytułu choroby nowotworowe. Jest bardzo dużo ludzi umierających w
      podeszłym wieku , którzy nie wiedzieli że mieli kamienie. Proponuję udać się do
      dobrego zielarza i popić ziół. Drogi żółciowe są w całej wątrobie i kłopoty
      mogą powstawać w różnych miejscach. Medycyna się rozwija i jest szansa w
      przyszłości usunięcia kamieni. Jeśli Cię złapie atak to nie będziesz się nikogo
      pytała o radę a biegiem pójdziesz na operację. TEGO CI NIE ŻYCZĘ!
      Stany zapalne dróg żółciowych mam powyżej 40 lat i jestem w dobrej formie i mogę
      wszystko jeść / UNIKAJĄC ALKOHOLU /. Z punktu medycznego już dawno powinienem
      być po operacji. PIJ ZIOŁA.
      • brucha Re: kamienie żółciowe 04.01.07, 18:44
        na razie nic mi nie dokucza, gdyby nie usg z zupełnie innego powodu nic bym nie
        wiedziała o tych kamieniach. nie mam zamiaru nic wycinać. ale wiem jak wygląda
        atak bo widziałam u ojca. no i chcę zrobić cos zanim to nastapi u mnie.

        no to już wiem, że mam szukać ziół. a jakieś sugestie gdzie i u kogo? albo może
        są jakieś zielarskie standardy do popijania?
        • lachelis Re: kamienie żółciowe 04.01.07, 18:56
          fitolek.phi.pl/start.php?id=31
          odpowiedzialnosci nie biore za mieszanke, nie testowalam jej

          kamica.blox.pl/html
          tu masz wiecej info
          pl.wikipedia.org/wiki/Kamica_%C5%BC%C3%B3%C5%82ciowa
          www.pfm.pl/u235/navi/199936
          www.emedica.pl/szczeg_choroby.php3?nr=124&typ=1
          • brucha Re: kamienie żółciowe 06.01.07, 19:51
            dzięki wielkie.

            czy rodzaj kamieni można jakoś określić? czy te zioła do picia to mam sobie
            sama wybrać metoda prób i błędów (ciężko będzie bopóki co nic mnie nie boli),
            czy też powinien to zrobić ktoś doświadczony - gastrolog, zielarz czy inny
            magik? najbardziej spodobał mi się pomysł z solą gorzką i sokiem jabłkowym.
            zaserwuję sobie po niedzieli.
            • lachelis Re: kamienie żółciowe 07.01.07, 10:45
              Myślę,że szczegółowe badania to okreslaja, ale nie powiem ci jak sie nazywają.
              Na jednej ze stronek są podane już zioła i proporcje oraz spoób przygotowania
              (patrz moj poprzedni post pierwszy link). Ale jak nie masz kamieni to nie sa
              sensu tego pić.
              A popieram, nie tylko sok (bo soki są bardzo mocno słodzone)ale np. jedzenie
              codziennie pol jabłka zapobiega tworzeniu sie kamieni najbardziej kamieni
              nerkowych, nie wiem na ile to jest skuteczne przy kamieniach żółciowych. Jabłko
              zawiera specyficzne kwasy, które niedoprowadzają do tworzenia się kamieni, a
              także je rozsysają.
    • joga33 Re: kamienie żółciowe 10.01.07, 00:21
      Dużo się nówi o tym preparacie, ale jakoś nie słychać o jego szczególnych
      efektach. Środków poprawiających trawienie jest dużo, a większość jest dużo
      tańszych od Alveo. ;-) Bardziej skuteczne i sprawdzone przez lata stosowania są
      odpowiednie ćwiczenia cielesne, medytacja, zdrowe odżywianie.

      Pozdrawiam.
    • grazia30 Re: kamienie żółciowe 11.01.07, 08:26
      Niech się odezwie choć jedna osoba, która przy pomocy alveo rozpuściła kamienie
      żółciowe. Przecież to całkowita bzdura. Profilaktycznie może i można stosować,
      ale nie rozpuszczać już istniejące kamienie!!!!
      • marghe2007 Re: kamienie żółciowe 05.04.07, 17:44
        Rok temu nękany atakami bólu brzucha i okolic zostałem skierowany na badanie
        USG. Badanie wykazało, że mam kamień w woreczku żółciowym wielkości prawie 9mm.
        Moja pani doktor ucieszyła się z nowiny bo już teraz wiedziała co mi dolega i
        nie miała wątpliwości jak ma wyglądać rozwiązanie tego problemu. Jedyna rada
        według niej to poddać się operacji i po sprawie. A czy usunięcie pęcherzyka
        żółciowego nie będzie miało ujemnych konsekwencji dla mojego zdrowia? Tutaj pani
        doktor nieco straciła zapał ale w sumie to przecież i tak jedyne rozwiązanie.
        Wyszedłem trochę zawiedziony i od razu skierowałem się do księgarni, żeby kupić
        parę książek na temat kamieni żółciowych i różnych kuracji ziołami.
        Już następnego dnia kupiłem sobie kilkanaście torebek z ziołami do zestawu
        zaproponowanego przez ojca Klimuszkę w jego książce. Dodatkowo przez dwa
        tygodnie piłem sok z cytryny z oliwą z oliwek co również tam znalazłem. Po dwóch
        tygodniach poszedłem znowu zrobić sobie USG. Kamień nie tylko nie rozpłynął się
        ale jeszcze o 2 milimetry urósł! Pan doktor robiący to badanie mający również
        specjalizację chirurga stwierdził autorytatywnie, że kamieni nie sposób się
        pozbyć, rozpuścić, bo jak powiedział, w ciągu dwudziestoletniej praktyki spotkał
        się może raz z przypadkiem, że kamień zniknął a i to było jakieś podejrzane.
        Co było dalej? Poszedłem do kafejki internetowej i znalazłem informację na
        jednym z forów o tym, że pewna osoba zaczęła stosować lek o nazwie Ursofalk.
        Ponieważ jest on na receptę więc poszedłem do pani doktór i przez następne pół
        roku stosowałem również ten lek.
        Następne USG i szok, kamień cały czas rośnie! Nie załamałem się i zacząłem znowu
        szukanie nowych informacji w internecie. Na tym samym forum gdzie znalazłem
        informację o Ursofalku, znalazłem nowy wpis o chińskich tabletkach ziołowych
        Lidan Paishi Pian. Osoba, której groziła operacja brała to już niemal przez rok
        i duży kamień trochę się zmniejszył. Na szczęście nie miałem problemów z kupnem
        tego leku. Następne 2 miesiące minęły i kolejne USG: okazało się, że mój kamyk
        nie przestał rosnąć i miał już, jak poinformowała mnie pani robiąca badanie, co
        najmniej 15 milimetrów. Tyle różnych zabiegów, diet i żadnych pozytywnych
        rezultatów.
        Nie załamałem się i brałem chiński lek nadal. Usłyszałem bowiem sensowną radę,
        że zanim kamień się zacznie rozpuszczać to najpierw może się powiększyć, czyli
        „spuchnąć”.
        Z następną wizytą w gabinecie USG czekałem cztery miesiące. Wynik? 12,2 mm.
        Nareszcie coś się dzieje! Z gabinetu nie wychodziłem z uczuciem tryumfu. Jestem
        może gdzieś w połowie drogi. Muszę cały czas pracować nad dietą.
        Ten Lidan Paishi Pian jest naprawdę dobry! Wyczyścił mi wątrobę i drogi żółciowe
        z mydłopodobnych, małych fasolek. Jak przypuszczam to one były główną przyczyną
        ataków bólu. Sam kamień to jednak chyba tylko część problemu.
          • marghe2007 Re: kamienie żółciowe 05.04.07, 21:54
            Fajnie, jak się uda to na pewno się odezwę a może nawet założę bloga albo jakąś
            stronę internetową tylko na ten temat :)
            Na razie podaję kilka linków do stron, które mi trochę rozjaśniły w głowie i
            dały do myślenia (szkoda, że to po angielsku, ale lepszy rydz niż nic):
            www.itmonline.org/arts/gallstones.htm
            www.drbriffa.com/blog/2004/09/05/gallstones/
            www.dobradieta.pl/forum/viewtopic.php?t=13768&postdays=0&postorder=asc&start=45
            Dużo zdrowia życzę i Wesołych Świąt!
            • martinimartini Re: kamienie żółciowe 06.04.07, 13:58
              mnie te kamyczki jeszcze aż tak nie dopiekły (gdyby nie usg to nie wiedziałabym
              że je mam), więc chyba brakuje mi motywacji do działania. ale robiłam
              czyszczenie wątroby i przwodów z gorzką solą, oliwą i grejfrutem kilka razy,
              dopóki shcodziły ze mnie te zielone 'groszki'.

              co do diety optymalnej to mój ojciec jest na niej już chyba z 10 lat.
              wyregulowała mu cukrzycę, ciśnienie i parę drobiazgów, ale kamienia z
              pęcherzyka nie ruszyła nawet o mm.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka