Dziecko kłamie

23.10.10, 13:52
Mam problem - 13 latek ostatnio zaczyna w domu kłamać i to w niesamowicie prymitywny sposób - dostanie w szkole jedynkę - próbuje zatrzeć ślady, raz zakleił zeszyt (wszystko widać było od razu z czerwonymi uwagami prześwitującymi) raz spalił test w łazience. Wie doskonale że jest w szkole system informatyczny z ocenami dla rodziców, tam zaglądam i dowiedziałbym się 2 dni później i tak. Dostaje za to kary - nie za jedynkę tylko za kłamanie (jedynki starami sie poprawiać, siedzieć z nim, odrabiać lekcję - główną karą za jedynkę jest to że musi ją poprawić i wtedy pilnuję żeby sumiennie odrobił pracę). Rozmawiam z nim, tłumaczę, nie bijemy go, wie, że kłamstwo jest karane a prawdomówność ceniona.

Niestety kary nie działają, system nagród też nie, miał obiecany komputer na koniec roku za średnią a chyba się tym przestał przejmować, brak tv, gier, kieszonkowego też nie ma znaczenia a przynajmniej nie zapobiega to dalszym kłamstwom, przykro mi jest że tak się zachowuje i przykro mi jest że ma mnie za durnia (zlepione kartki)

Ze szkoły jest zadowolony, z tego co wiem nie ma tam problemów

Przyznam się że nie bardzo wiem co dalej, proszę o wypowiedź ludzi którzy z podobnym problemem sobie poradzili, gdybania mi nic nie pomogą bo w nich też jestem dobry.
    • verdana Re: Dziecko kłamie 23.10.10, 14:02
      Kłamie, bo się boi. Nie będzie działał ani system nagród, ani kar, kiedy po przyjściu do domu i powiedzeniu "dostalem jedynkę" bedzie go czekało coś nieprzyjemnego - a wygląda na to, ze czeka - samo wyliczenie ilości kar na to wskazuje. Przede wszystkim ogromnym błędem jest komputer za średnią. I fakt, ze od początku roku syn zyje pod presja nagrody lub jej braku po 10 miesiącach. Albo przestanie się tym przejmować, albo zwariuje.
      Moje dzieci też kłamią w takiej sytuacji. Staram się zmienić - ja sama - i nie marudzić za bardzo. Niestety, dziecko pamietaja, ze bywałam wściekla i dosyć racjonalnie woli jedną awanturę po wywiadówce, niż 10 w ciągu semestru.
      Co mozna zrobić? p[ostarać się zmienić atmosferę w domu, nie robić z dostania jedynki wielkiej sprawy, pozwolić juz naprawdę sporemu nastolatkowi na samodzielne decyzje - "nie mowię mamie, póki nie poprawie", albo "tej jedynki nie będę poprawiał". Szczególnie, ze brak problemów w szkole swiadczy o tym, że przesadzacie z poprawianiemsmile
      Czym bym się naprawdę przejęła, to nieudolnością w klamstwie. Nastolatki, ktore nie kłamią rodzicom są nieprzygotowane do dalszego życia - pora przyzwyczaić się, ze rodzice nie muszą wiedzieć wszystkiego.
      • croyance Re: Dziecko kłamie 03.11.10, 12:34
        Moze tak, moze nie. Ja czesto klamalam nie ze strachu, ale dla swietego spokoju, bo nie chcialo mi sie opowiadac calej historii i sluchac zrzedzenia. Kto chce sluchac kazan rodzicow?
        • verdana Re: Dziecko kłamie 03.11.10, 12:57
          To jest także strach przez zrzedzeniem, które jest jedną z najdotkliwszych znanych karsmile
    • joa66 Re: Dziecko kłamie 23.10.10, 14:58
      Czy ja dobrze zrozumiałam, że sprawdzacie 13latkowi zeszyty??

      Z Twojego postu wynika, że jego kłamstawa dotyczą tylko śladów "zbrodni".

      Jezeli tak - rozwiązanie może być proste. Nie sprawdzajcie mu zeszytów, ksiązek itd.

    • morekac Re: Dziecko kłamie 24.10.10, 00:20
      Zgadzam się z Verdaną i Joa66...
      Dlaczego sprawdzasz mu zeszyty aż tak? Zwłaszcza, że masz możliwość kontrolowania stopni w inny sposób i reakcji, jeśli sytuacja robi się niewesoła. Syn jest w I gimnazjum?
      BTW: w gimnazjum u córki trzeba poprawić każdą jedynkę z klasówki, nie ma zmiłuj...
      Swego czasu trułam starszej (chyba nadal trochę to robię) w kwestii kiepskich ocen - dawno temu to było, ale do tej pory nie mówi jakie ma stopnie (chyba że są to dobre stopnie, o złych milczy i odsyła do dziennika internetowego). Z młodszą nie popełniłam tego błędu - wiem o każdym.
    • jakw Re: Dziecko kłamie 24.10.10, 12:21
      gczern napisał:

      > Mam problem - 13 latek ostatnio zaczyna w domu kłamać i to w niesamowicie prymi
      > tywny sposób - dostanie w szkole jedynkę - próbuje zatrzeć ślady, raz zakleił
      > zeszyt (wszystko widać było od razu z czerwonymi uwagami prześwitującymi) raz s
      > palił test w łazience.
      Jak mu trujesz za każdy test czy czerwone w zeszycie - to się nie dziw.

      > Wie doskonale że jest w szkole system informatyczny z ocenami dla rodziców, tam >zaglądam i dowiedziałbym się 2 dni później i tak.
      Ale to byłoby 2 dni później - 2 dni spokoju, 2 dni kompa itp więcej.

      > Dostaje za to kary - nie za jedynkę tylko za kłamanie (jedynki starami sie poprawiać
      > , siedzieć z nim, odrabiać lekcję - główną karą za jedynkę jest to że musi ją p
      > oprawić i wtedy pilnuję żeby sumiennie odrobił pracę).
      A może to siedzenie mu nad głową przy tym poprawianiu uważa za dodatkową karę? Może bez ciebie poprawił by to równie dobrze, szybciej, a uniknąłby ciągłego trucia?
      U mojej 13-latki w gimnazjum "1" z klasówek i tak trzeba obowiązkowo poprawić w ciągu tygodnia czy dwóch.

      > Rozmawiam z nim, tłumaczę, nie bijemy go, wie, że kłamstwo jest karane a prawdomówność ceniona.

      Ale jeśli powie ci, że dostał 1 to i tak będziesz nad nim siedziała z tą poprawą...I z kompa, tv czy wydawania kieszonkowego będą nici.

      > Niestety kary nie działają, system nagród też nie, miał obiecany komputer na ko
      > niec roku za średnią a chyba się tym przestał przejmować,
      Być może średnia wydaje mu się i tak nie do osiągnięcia. Obiecujecie mu nagrodę za średnią np. 4,5 a on będzie miał np. 4,3 i z nagrody będą nici.Zresztą ustalanie nagród za konkretną średnią wydaje mi się lekko idiotyczne. Wyobraź sobie, że młody ma 6 z religii oraz po 3 z polskiego i z matmy. Na pewno wolisz taką sytuację niż 3 z religii i po 4 z matmy i polskiego ?(zakładam, że młody na razie nie wybiera się do seminarium duchownego) Ale to w tym 1-szym przypadku będzie miał wyższą średnią...

      > brak tv, gier, kieszonkowego też nie ma znaczenia a przynajmniej nie zapobiega to dalszym kłamstwom,
      Przemyśl ten system kar i nagród. Bo na razie to chyba kary (obcinanie tv,gry,kieszonkowego oraz siedzenie mu nad głową i trucie, że powinien poprawić 1) są natychmiastowe, a nagroda (komputer za średnią) oddalona w czasie i być może mało realna.
      Skoro jest dziennik internetowy to raczej nie grozi ci utrata kontroli nad stopniami młodego i zdumienie w czerwcu, ze nie zdał do następnej klasy. Przestań mu codziennie przeglądać te zeszyty i załamywać ręce nad każdym gorszym stopniem, a zwłaszcza biadać, że nie osiągnie założonej przez was na koniec roku średniej - chyba że chcesz być dodatkowym cerberem przy x nauczycielach.
      • nchyb Re: Dziecko kłamie 24.10.10, 12:51
        w pełni popieram moje przedmówczynie, a jakw napisała wsyzstko, co i ja bym napisała...

        kar dużo, nagród nie widać. A trucie dziecku o ocenach może być przeraźliwą karą...
    • kkokos Re: Dziecko kłamie 24.10.10, 13:15
      a czy on kłamie na jakieś inne tematy czy tylko na temat ocen?
    • okrent9 Re: Dziecko kłamie 27.10.10, 22:48
      gczern napisał:

      zaczyna w domu kłamać i to w niesamowicie prymi
      > tywny sposób - dostanie w szkole jedynkę - próbuje zatrzeć ślady, raz zakleił
      > zeszyt (wszystko widać było od razu z czerwonymi uwagami prześwitującymi) raz s
      > palił test w łazience

      Ponieważ nikt dotąd nie zwrócił uwagi na ten fragment Twojej wypowiedzi, ja coś o tym powiem. Ja w bardzo podobny sposób usiłowałam "zatrzeć ślady" złej oceny czy wpisanej do zeszytu uwagi w zdaje się pierwszej albo drugiej klasie szkoły podstawowej - podobny, ale odrobinę "sprytniejszy", choć też tak naprawdę niemożliwy do ukrycia przed dorosłymi. Moim zdaniem chłopak jest TAK zestresowany, że wręcz doszło u niego do swego rodzaju regresu w sposobie radzenia sobie z problemem. Myślę, że te "prymitywne kłamstwa" wynikają u Waszego syna z nadmiernej presji której jest pewnie od bardzo dawna poddany. Być może dzieciak czuje się tak bardzo "kryminalistą" z powodu zarówno złych ocen jak i tego, że tak STRASZNIE Was rodziców zawodzi (kłamstwami, bo przecież Wy mu takie szczytne ideały wpajacie...) że jest na skraju załamania nerwowego. Akurat to poczucie bycia takim okropnym winowajcą czy też wręcz grzesznikiem znam z własnego dzieciństwa spędzonego pod dominującymi skrzydłami babci dewotki. Być może Wasz dzieciak czuje, że NIE TYLKO jest złym uczniem, NIE TYLKO złym synem, ale też o zgrozo OKROPNYM GRZESZNIKIEM, który przekracza pisane i niepisane ale wyczuwane i wyczytane z Waszych zachowań moralne granice.

      Myślę, że przydałaby się Wam wizyta u psychologa. Właśnie te "prymitywne" kłamstwa wydają mi się tak bardzo znaczące i wskazujące na ciężar problemu. Oczywiście Wy staracie się jak najlepiej potraficie w Waszym pojęciu, jednak być może Wasze podejście mija się całkowicie z psychologią rozwojową i tak naprawdę krzywdzicie Wasze dziecko i samych siebie własnymi "dobrymi chęciami".

      Pozdrawiam.
      • titta Re: Dziecko kłamie 05.11.10, 13:08
        Moze nie psycholok, a zwykle docenianie. Rodzice czesto tak skupiaja sie na niedociagnieciach i slabych ocenach, ze w ogole nie zauwazaja tych lepszych (no bo lepsze to przeciez norma). A potem zdziwienie, ze dzieciak ma beznadziejnie slabe poczucie wlasnej wartosci, chociaz zawsze byl uwazany za takie cudowne i swietnie radzace sobie dziecko. (Uwazany, tylko nikt nigdy go o tym nie poinformowal - bo to tez przezciez oczywiste). Mnie to tez wyglada na to, ze cholopak przyjal do wiadomosci, ze jest beznadziejny i sobie odpuscil, bo i tak nic nie osiagnie.
        Na jedynke reagowac: O jedynka, no coz zdaza sie. I co zamierzasz z nia zrobic? (A ewentualne konsekwencje wyciagac, gdy nic z nia pomimo zamiarow nie zrobi). No i chwalic za zrealizowane zamiary.
    • szefunio1 Re: Dziecko kłamie 05.11.10, 10:32
      > niestety kary nie działają, system nagród też nie, miał obiecany komputer na
      > koniec roku za średnią a chyba się tym przestał przejmować, brak tv, gier,
      > kieszonkowego też nie ma znaczenia a przynajmniej nie zapobiega to dalszym
      > kłamstwom, przykro mi jest że tak się zachowuje (...)

      Dobry materiał na przyszłego agenta wywiadu: nie da się nikomu przekupić i nie zacznie "sypać" po ewentualnym złapaniu.
    • framp poluzuj presję 05.11.10, 11:03
      Mój syn swego czasu robił tak samo, też ukrywał różne szkolne przewinienia albo np. fakt, że coś zepsuł, stłukł, zniszczył ubranie i też robił to dość nieudolnie mimo, że ogólnie raczej rozgarnięty jest i dobrze się uczy, ma różne sukcesy naukowe, sportowe. Nie rozumieliśmy tego i pogadaliśmy ze znajomym pedagogiem, doradził nam właśnie to: zmniejszyć wymagania i oczekiwania wobec dziecka, dać mu więcej luzu, żeby nie czuł się na cenzurowanym za każdą głupotę, żeby nie gderać 15 minut za zniszczone spodnie czy gorszą ocenę w szkole, bo to w gruncie rzeczy głupstwo, a mimo to dzieciak ma za to nieprzyjemności z naszej strony. I zadziałało, my przestaliśmy się czepiać drobiazgów, on przestał rozpaczliwie je przed nami ukrywać a atmosfera w domu się poprawiła. Z tego co piszesz wynika, że nie masz większych problemów z dzieckiem, uczy się ok, nie jest łobuzem, policja nie łapie go z dragami pod szkołą, więc może za bardzo go naciskasz z tymi stopniami, wyluzuj i nie susz mu głowy o każdą jedynkę, pozwól aby sam się tym zajął i nie przesadzaj z kontrolą. I faktycznie - jak już o tym pisano powyżej - zastanów się, czy nie za dużo kar a za mało nagród stosujesz, może np. kup ten komputer tak po prostu i powiedz, że w zamian za to oczekujesz polepszenia średniej bez wskazywania, że to ma być 4,5 czy 4, 8 tylko ogólnie lepiej? Bardzo często marchewka działa lepiej niż kij.
      • verdana Re: poluzuj presję 05.11.10, 11:07
        Kup mu ten komputer po prostu, bez żadnej uwagi, ze cos za to oczekujesz. Kupienie czegoś w zamian za to, ze dziecko bedzie zdenerwowane, ze jest "niewdzięczne" - to nie jest dobry sposób.
    • misiek.20 Re: Dziecko kłamie 05.11.10, 11:11
      gczern napisał:

      > je za to kary - nie za jedynkę tylko za kłamanie (jedynki starami sie poprawiać
      > , siedzieć z nim, odrabiać lekcję - główną karą za jedynkę jest to że musi ją p
      > oprawić i wtedy pilnuję żeby sumiennie odrobił pracę).

      No i macie odpowiedź. Dopóki dzieciak nie zrozumie, że uczy się nie dla Waszego dobrego samopoczucia i nowego komputera, a dla siebie karami nic nie wskóracie.
    • zawsze.torunczyk Powinnaś być dumna z dziecka... 05.11.10, 11:53
      Oczywiście niedobrze że kłamie. Rodziców nie powinno się okłamywać to oczywiste. Pamiętać jednak należy że kłamie każdy w swoim dobrze lub źle pojętym interesie. Kłamstwo, wiarołomność warunkuje współżycie społeczne tak jak i zaufanie. Z jakiś powodów (z jakiegoś doświadczenia) Twój syn doszedł do wniosku że w tym przypadku kłamstwo jest bardziej dla niego opłacalne.

      Odnajduje jednak coś pocieszającego i pięknego w zachowaniu Twojego syna... tym czymś jest niewzruszona duma, siła stalowego charakteru, moc i niezależność mentalna. Jak sama piszesz nie pomaga system kar ani nagród. Ma gdzieś komputer, gry wideo oraz przemoc mentalną (tym zawsze jest kara). Ma gdzieś zarówno kij jak i marchewkę. Odkrył w sobie siłę niezależnego charakteru. Powinieneś ją dobrze ukierunkować a wyrośnie na silnego mężczyznę.

      P.S Twoje dziecko nie ma Cię za durnia. Te zlepione kartki to po prostu nieporadność w technice kłamania.
      • titta Re: Powinnaś być dumna z dziecka... 05.11.10, 13:16
        "Tumiwisizm", pomimo ze ma moc granitowego monolitu nie jest wyrazem sily charakteru, a raczej braku wiary w ten charakter. Ale rozumiem prube pocieszenia.
        Pozytywnym aspektem sa wlasnie te posklejane kartki: nieudolnie - ale jednak kreatywnie - prubuje bronic swojego interesu.
        • harimak Re: Powinnaś być dumna z dziecka... 05.11.10, 14:21
          prÓbę, prÓbuje

          proponuje slownik ortograficzny, a granitowe monolity odstawic
    • lucyna_n Re: Dziecko kłamie 05.11.10, 12:14
      Przytulić, powiedzieć Synu bardzo Cię kocham, martwię się że tak bardzo się przejmujesz złymi ocenami, chciałabym żebyś wiedział że Ty jesteś ważniejszy od uwagi w zeszycie.
      Tak żeby poczuł się kochany i akceptowany takim jaki jest, bo może czuje na sobie zbyt dużą presję na spełnianie oczekiwań.
      Co do nagród, to lepiej małe ale natychmiastowe niż duże odwleczone za bardzo w czasie.
      Tak poza tym to wcale nie jest łatwo dopilnować 13 latka i życzę dużo cierpliwości i dużo sił żeby zachować zbawienny spokój.
      • verdana Re: Dziecko kłamie 05.11.10, 12:18
        Rodziców nie powinno się oklamywać?
        No cóż, rodziców być może nie powinno się bezczelnie oszukiwać. Oklamywać rodziców nastolatek wrecz powinien - inaczej jego życie zostanie odarte z wszelkiej prywatności. Nie wyobrazam sobie dorastającego dziecka, ktore na kazde pytanie rodziców odpowiadałoby 100% prawdziwie.
        Horror jakiś.
        • prosisz_i_masz Re: Dziecko kłamie 05.11.10, 14:34
          1)Jest różnica w okłamywaniu a nie mówieniu wszystkiego.
          2)Kompa bym kupiła, żeby miał gdzie się odstresować po szkole. A ewentualne nagrody? Ja bym ich nie planowała, tylko z zaskoczenia. Jak przygotowuje się do klasówki, widzisz, że się przejmuje, że coś trudnego dla niego, to po klasówce-nawet nie czekając na wynik, w nagrodę za podjęty wysiłek, wzięłabym go np. do kina, albo kupiłabym grę na kompa czy książkę, albo na spacer i gofra, jakąś wycieczkę itp.
          • lucyna_n Re: Dziecko kłamie 05.11.10, 18:17
            Nagroda znienacka za wyniki w nauce i dobre zachowanie, to trochę tak jak iść do pracy podejmować duży wysilek i nie wiedziecz czy i kiedy, oraz w jakiej wysokości odbierze się zapłatę.
            Np w przypadku dzieci z adhd taka opcja to absolutne nieporozumienie jest, nagroda za konkretny wysiłek musi być również ustalona i w krótkim czasie dana. Odwleczenie w czasie powoduje że dziecko nie czuje powiązania między jego wysilkiem a ową nagrodą i nie czuje się wynagrodzone za swój trud a co za tym idzie nie czuje motywacji do dalszych wysiłków.
            Fajnie oczywiście zrobić dzieckuod czasu do czasu jakieś niespodziewane wyjście do kina czy na lody ale jeżeli ma coś robić systematycznie to systematycznie musi widzieć efekty swojego trudu. U mlodszych dzieci dobrze się sprawdzają tablice gdzie się zbiera np przez cały dzień naklejki za dobrze wykonane zadania czy obwiązki a na koniec dnia, jak bardziej cierpliwe raz w tygodniu przynaje nagrodę z góry ustaloną.
          • lucyna_n Re: Dziecko kłamie 05.11.10, 18:23
            jeśli chodzi o kupno komputera to ja bym się mocno zastanowiła, bo odciągnięcie 13 latka od kompa w tej chwili graniczy z cudem, takie czasy, nowy problem który nie był znany starszym pokoleniom. Z drugiej strony bez komputera odstaje od grupy rówieśniczej, ale niestety sam komputer jako taki będzie też przyczyną dalszych zwad między rodzicami a dzieckiem, bo nieuchrona będzie batalia o niespędzanie całego wolnego czasu przed monitorem.
          • j458795 Re: Dziecko kłamie 05.11.10, 21:21
            prosisz_i_masz napisał:
            > 1)Jest różnica w okłamywaniu a nie mówieniu wszystkiego.


            Ale czasem tak się nie da. Też jako nastolatek nie chciałem o wszystkim mówić rodzicom, ale nie było takiej opcji, mama zawsze dopytywała o najdrobniejsze szczegóły i miałem wybór albo zmyślać, albo zrezygnować z jakiejkolwiek prywatności.

            Zresztą zmyślać często musiałem nawet gdy nie miałem nic do ukrycia, ale musiałem odpowiedzieć na pytanie, co robiłem u kolegi i o czym rozmawialiśmy. A ponieważ był to najlepszy kumpel, z którym spędzałem po kilka godzin dziennie w szkole i nie tylko, często rozmawialiśmy o pierdołach i po powrocie do domu nawet nie pamiętałem, o czym. A zeznać musiałem.

            Dodatkowo jeszcze byłem wychowywany dość mocno niekonsekwentnie i nigdy nie miałem wyznaczonych granic swobody, więc bardzo często nie wiedziałem, do czego mogę się przyznać, bo bywało, że zrobiłem coś, za co obawiałem się bardzo reakcji rodziców, a ta nie następowała, a kilka dni później za jakieś głupstwo dostałem szlaban na telewizję, albo było kilka godzin zrzędzenia.

            Pozdrawiam
    • pure-love Re: Dziecko kłamie 05.11.10, 14:34
      Widzę, że im starsze dziecko tym fantazja i ta pozytywna jak i głupie pomysły i kłamstwa gorsze...
      Mój na razie grzeszy małymi kłamstewkami, co będzie później... strach pomyśleć.
      Staramy się tłumaczyć że nie wolno kłamać, zobaczymy czy to przyniesie efekt.
      Czy uważacie że dziecko (pięciolatek) należy jakoś ukarać za kłamstwo
      • reesrs Re: Dziecko kłamie 05.11.10, 15:40
        nie nalezy karac 5 latka za klamstwo
        to ze dzieci kilkuletnie klamia jest spowodowane tym ze staraja sie osiaganc cos dla swojej korzysci
        swiadcy o ich inteligencji
        oczywiscie trzeba pokazac jakies granice
        ale karanie nie ma sensu

        nasz syn 4 letni
        jak chce no pobawic sie komputerem pyta mnie czy moze ja mowie nie
        idzie do mamy i pyta czy mzoe
        zona mowi a tata pozwolil a on ze tak

        wtedy mu mowimy sluchaj ale wiemy ze bylo inaczej
        powiedz poprostu ze chcesz pobawic sie komputerem bardz mocno a nie klam

        staramy sie mu poakzac by mowil o tym co chce i uczuciach

        a klamstwo to jego narzedzie
        swiadczace jednak ze cos kombinuje w glowie : )
    • pomysl.po.wypiciu nie przejmuj się za klikanaście lat 05.11.10, 15:45
      zostanie politykiem i będzie jak znalazł
    • coppermind Re: Dziecko kłamie 05.11.10, 16:26
      dzieci kłamią gdy dorośli kłamią - a zatem jedyna droga - nie okłamywać dziecka!

      dla 13 latka matka nie jest żadnym autorytetem a drogę przez życie pokazuje ojciec.
      Nie należy zatem szukać na forach pełnych głupich samic odpowiedzi - tylko zadbać
      o dobry kontakt ojca z synem.
      • roterro Re: Dziecko kłamie 05.11.10, 17:05
        To niedokladnie to samo - ale troche podobne. Znajomi skarza sie ze ich dobrze uczacy sie syn nie jest w stanie zaakceptowac porazki, gorszej oceny, uwagi. Mowi wtedy ze to bylo niesprawiedliwe, ze to wina pani, ze wszyscy dostali zle oceny (nawet jesli to nieprawda), transformuje rzeczywistosc, a rodzice nie wiedza o co chodzi.

        A z zewnatrz widac, ze nigdy nie maja takich rozpromienionych min jak wtedy kiedy mowia o dobrych ocenach syna. Zadne inne jego przymioty, czy chocby jego wlasna radosc nie sprawiaja im tyle radosci co jego dobre oceny. I kiedy ocena jest tylko troche gorsza, na ich twarzach maluje sie ogromne rozczarowanie. Te oceny w szkole sa jakims glownym puntem koncentracji na dziecku, punktem kontaktu z nim, ktory ogniskuje ogromne emocje rodzicow.
        Ja na przyklad zycze temu dziecku zeby rodzice zaczeli sie cieszyc takze innymi rzeczami na temat tego dziecka niz tylko tymi ocenami
        • lucyna_n Re: Dziecko kłamie 05.11.10, 18:25
          no to prawda, dzieci są odbiciem zachowania i postaw rodziców/opiekunów
          co się do tego worka włoży to się z niego wyjmie, nie inaczej
          • verdana Re: Dziecko kłamie 05.11.10, 18:41
            Niestety, własnie inaczej. Gdyby ta teoria byla prawdą, rodzeństwa, gdzie istnieją ogromne róznice miedzy dziećmi bylby rzadkoscią - a sa codziennością.
            • coppermind Re: Dziecko kłamie 05.11.10, 19:54
              w przyrodzie wszystkie samice segregują dzieci na te lepsze do karmienia i te niekoniecznie.

              stąd rodzeństwo jest bardzo często diametralnie odmienne pod względem konstytucji emocjonalnej.Jedno nie wiedziec czemu ma skłonności autodestrukcyjne a drugie nie ma.

              To jest właśnie efekt działania nieuświadamianego instynktu samic, który ma na celu
              promocję "udanych" dzieci a wyrzucenie z gniazda tych "nieudanych/niechcianych/nadmiarowych".
              • verdana Re: Dziecko kłamie 05.11.10, 20:09
                Ty byleś ten "niekoniecznie"?
                Cóż, samotn ojcowie też czasem wychowują rózne dzieci. i dziadkowie.
                • beabeta Re: Dziecko kłamie 05.11.10, 22:09
                  Ja mysle,ze trzeba sie zastanowic dlaczego dzieciak ma zle oceny,porozmawiac z nauczycielemami z jakich przedmiotow ma najgorsze oceny.Jesli dziecko stara sie a to nie pomaga moze potrzebne sa korepetycje.Jesli dziecko kombinuje i nie chce odrabiac lekcji to musicie przypilnowac go ,troche dyscypliny potrzeba,musicie stanowczo powiedziec mu ze nie tolerujecie jak klamie,klamstwo zawsze wyjdzie ,mozecie ukarac go za to.
                • coppermind Re: Dziecko kłamie 06.11.10, 09:42
                  z braku argumentów zaczynasz jak tępa samica od uznania adwersarza za "nieudanego" ?

                  oj nie miałaś kontaktu z rozumem, a myślenie jajnikami prowadzi Cię w gęstwinę głupoty.
    • eastern-strix Nie dziwie mu sie 05.11.10, 23:19
      W koncu ma 13 lat. Czasy, kiedy mozna byc dobrym we wszystkim sie skonczyly. No i co z tego, ze dostaje jedynke? Kara? Dlatego wlasnie Ci o tym nie mowi, bo ropaczliwie stara sie zyc po swojemu. I am do tego prawo. Ma prawo decydowac o sobie i nie mowic Ci o ocenie dopoki sam nie wykorzysta opcji zeby ja poprawic.

      Gdyby moje dziecko podjelo tak rozpaczliwe proby ukrywania oceny jak zaklejanie zeszytu, to bym sie zastanowila, dlaczego nie traktuje mnie jak powiernika ale jak zandarma.

      Niestety, ale nie moge oprzec sie wrazeniu,ze syn nie moze po prostu powiedziec 'nie idzie mi matma, zlapalem pale' i liczyc na to,ze rodzic powie 'noo, matma to nie jest latwa rzecz, moze chcesz, zebysmy razem usiedli albo cos'? I jesli syn odmowi spotka sie to z akceptacja.

      Traktujesz syna jak maszynke do dobrych ocen, a oceny wymuszasz kara. Na miejscu syna tez bym w d*pie miala komputer. Myslalabym,ze wy mnie tak naprawd enie kochacie bezwarnkowo, tylko za oceny.

      Palenie ocen w lazienice uwazam za przejaw powaznego problemu, ktory tkwi byc moze w tym,ze syna traktujecie jak konia wyscigowego.
Pełna wersja