Dodaj do ulubionych

Do mam gimnazjalistow i starszych

06.02.11, 12:27
Pytanko- wedlug jakiego klucza wybieralyscie gimnazjum dla dzieci?
Domyslam sie, ze po pierwsze- wg poziomu i renomy.Ale co w sytuacji, gdy takie znajduje sie dosc daleko? Wygrywala odleglosc do pokonania czy jednak miejsce w rankingu szkol?
W tym roku corka musi wybrac i mamy 2 opcje- gimnazjum o bardzo dobrej renomie, male, ale do pokonania 6 przystankow tramwajem oraz tez dobre(w rankingu w pierwszej dziesiatce) ale duze, spora ilosc uczniow- plus to 10. minut drogi bez dojazdu.
Wizja dojazdow jawi mi sie jako nieciekawa, ze wzgledu na opoznienia w rozkladzie jazdy, tramwaje potrafia jezdzic jak chca albo i przyjezdza co drugi, zwlaszcza zima.Moja mama,- ktora korzysta z komunikacji miejskiej jest absolutnie na nie ,bo nieraz byla swiadkiem awantur i zaczepiania ludzi przez jakichs zadymiarzy.
To, które jest blisko natomiast to gimnazjalny moloch.
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 06.02.11, 12:49
      Wybrałabym to bliższe.
      Dojazdy są uciążliwe,pochłaniają dużo czasu.
      Czy małe gimnazjum oznacza małe klasy?
    • marzeka1 Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 06.02.11, 12:49
      Ponieważ młodszy syn dopiero od września będzie gimnazjalistą, więc u mnie wygląda to tak: idzie do rejonowego, ale tak dobrze się składa, że to najlepsze (a przynajmniej za takie uchodzi) gimnazjum w mieście. Mam zamiar tylko wykorzystać znajomości, aby trafił do dobrej klasy. Starszy też chodził do rejonowego (ale wtedy gdzie indziej mieszkaliśmy), też wykorzystałam znajomości, aby był w dobrej klasie (i był). Dla mnie gimnazjum to jakieś nieporozumienie, więc jeśli mogłam pomóc dzieciom w taki sposób- tak zrobiłam.
      Na pewno bliskość szkoły ma duże zalety, jeśli miałabyś możliwość wybrania klasy- chyba to bym wybrała.
    • gk102 Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 06.02.11, 13:01
      Moja córa chodzi do tego bliżej domu (też moloch), za to wybrała klasę językową, która ma najlepszą średnią w szkole (4,7 na półrocze).
      Miałam ten sam dylemat co ty, ale zdecydowanie dobrze wybraliśmy. W gimnazjum (przynajmniej tak jest w tym naszym), jest masa zajęć pozalekcyjnych, co wiąże się z powrotami do domu o różnych porach, więc z dojazdami - to już kłopot. A że szkoła moloch - a moze to i dobrze, dziecko jest bardziej zahartowane, niż takie z cieplarnianych warunkówwink
      • marzeka1 Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 06.02.11, 13:07
        Dlatego chyba ważniejsze jest, do jakiej klasy trafi, to z tymi ludźmi będzie przez 3 lata spędzać najwięcej czasu, tu warto wybrać dobrze.
        • sadosia75 Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 06.02.11, 13:09
          W jaki sposob mozna wybrac klase dziecku. Tzn czym sie kierowac podczas wyboru? przeciez nie wiadomo kto w tej klasie poza naszym dzieckiem jeszcze bedzie. X to X a Y to Y. jakies tam imie i nazwisko.
          • gryzelda71 Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 06.02.11, 13:20
            No pewnie średnią się sugerując.
            Czasem koledzy podpasują a jak nie co wówczas?
            Najważniejsze wysokie wymagania?
            • sadosia75 Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 06.02.11, 13:27
              Czyja srednia? Nie no powaznie az mnie to zaciekawilo smile
              Srednia to jak by nie patrzec nie wszystko smile ze mna w liceum uczyl sie chlopak, ktory srednia mial najlepsza w calej szkole a kryminal z niego byl taki, ze nauczyciele bali sie zwrocic mu uwage.
              w gimnazjum mojej siostrzenicy ( najlepsze w miescie niby ) dziewczyna ma bardzo wysoka srednia bo jej tatus finansuje szkole przy okazji remontow itp a sama z siebie to raczej by tej sredniej nie wyciagnela.
              srednia to mozna dziecku "zalatwic" tak jak wszystko w dzisiejszych czasach smile
              • gryzelda71 Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 06.02.11, 13:31
                No a co ma znaczenie przy przyjęciu,średnia i wynik egzaminu.W klasach sportowych dodatkowo jeszcze osiągnięcia sportowe,ew jakieś wew sprawdziany.
                • sadosia75 Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 06.02.11, 13:40
                  Gryzia biorac pod uwage fakt, ze zalatwienie sredniej dziecku nie jest jakims wiekszym problemem to ja jako rodzic bym nie kierowala sie az tak bardzo srednia innych dzieciakow z klasy. czy nie dobieralabym klasy dla dziecka kierujac sie srednia.
                  czy jak to tam jest rozumianesmile
                  Zreszta nie wiem czy w ogole bym jakos szczeglnie ingerowala w wybor mojej corki. w koncu to ona bedzie chodzila do szkoly a nie ja. wiec niech idzie do tego ktore jej odpowiada a nie mnie.
                  • gryzelda71 Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 06.02.11, 13:46
                    No wiesz z tym załatwianiem nie przesadzałabym.Z trójkowicza nie wyciągniesz na powyżej 5.
                    A czy dziecko po 6 klasie już takie świadome wyboru?Dobrze by było jednak odrobinę zainteresować się wyborem.
                    • sadosia75 Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 06.02.11, 13:54
                      Gryzia a co ja moge zrobic jesli moje dziecko upiera sie na gimnazjum z rozbudowanym profilem bilogicznym? mam jej zabronic? bo ja sobie umyslilam, ze pojdzie pozniej do humanistycznej klasy? umyslila sobie, ze chce i gimnazjum i liceum z klasami o profilu biologiczno- chemicznym no to niech idzie. nie mam zamiaru za nia wybierac. przedyskutowalysmy jej wybor i tyle. byc moze to za malo zainteresowania wg. niektorych mam. wg. mnie nie.
                      • gryzelda71 Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 06.02.11, 14:01
                        Ale to chyba fajnie,że dziecko ma już sprecyzowane zainteresowania.
                        Gdyby nie miała to należy pomóc,a nie na siłę humanistę wciskać do matematycznej klasy.
                        Co innego zdolne dziecko,ba nawet srednie, a co innego takie co ledwo ledwo przechodzi z klasy do klasy.
                        • sadosia75 Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 06.02.11, 14:09
                          Gdyby nie wiedziala to pewnie bym cos jej podsuwala pod nos. ale najprawdopodobniej podpowiadalabym ogolna bez profilu konkretnego. jak by w czasie nauki cos jej przypadlo do gustu to wtedy bym jakos starala sie ja przeniesc z ogolnego na profil.
                          Ale spelniac moich marzen edukacyjnych moje dziecko nie bedzie smile
                  • lola211 Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 07.02.11, 11:56
                    Z twoich postów by wynikalo, ze "zalatwianie sredniej" to jakas norma.Tak wcale nie jest.Wiekszosc dzieci ma srednia wynikajaca z zasluzonych ocen i jeden przypadek nie ma znaczenia, bo nie wplynie znacząco na srednia calej klasy.

                    > Zreszta nie wiem czy w ogole bym jakos szczeglnie ingerowala w wybor mojej cork
                    > i. w koncu to ona bedzie chodzila do szkoly a nie ja. wiec niech idzie do tego
                    > ktore jej odpowiada a nie mnie.

                    No tak- zostawianie decyzji w reku 13 latka jest faktycznie swietnym rozwiazaniem.Dziekuje ,nie skorzystam.Moi rodzice tak podchodzili do tematu i zrobili mi kuku.

                    -
                    Koci kalendarz- uratuj kocie życie
                    • sadosia75 Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 07.02.11, 12:30
                      Nie no zmuszajmy dzieci do szkol, ktore nam rodzicom odpowiadaja prawda?
                      Wyslylajmy dziecko do klasy matematycznej chociaz z matematyki jest totalna noga smile
                      albo wyslijsmy matematyka do klasy humanistycznej.
                      przeciez to nam ma odpowiadac a nie dziecku smile
                      swietnie smile
                      po co pytac dziecko o zainteresowania, po co kierowac sie dobrem dziecka. spelniajmy wlasne marzenia smile
                      Nie robmy im kuku. wybierzmy za dziecko smile
                      co tam taki 13-latek moze wiedziec czego chce smile
                      Masz racje smile zmusze moja corke do tego zeby poszla do klasy humanistycznej. biologiczno-chemicznej sie jej zachcialo. a co ona moze wiedziec o zyciu smile
                      • lola211 Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 07.02.11, 14:01
                        Bo sa tylko 2 modele prawda? Danie calkowicie wolnej reki albo przymuszanie..
                        A cos pomiedzy?
                        Dziecko moze miec preferencje i nalezy je uwzglednic.Co nie znaczy, ze nie nalezy mu podsunac alternatywy i porozmawiac.Sa dzieci- serio slyszalam-dla ktorych nawazniejsze jest , by w szkole mozna bylo uzywac tel. kom.Faktycznie- nic tylko pozwolic na swobodny wybor wedle kryteriow dziecka.
                        • sadosia75 Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 07.02.11, 14:38
                          Lola a przeczytalas moj post o mojej corce i jej wyborach?
                          Ona chciala profil konkretny. Ja jako matka wyszukalam najlepsze szkoly z danym profilem, ktory moja corka wybrala. I to od niej zalezy, ktora szkole wybierze. Czy ta blizej domu czy ta dalej domu. Przedyskutowalysmy wszystko co dotyczy szkol. Od profili po sam dojazd itp.
                          Tak pomgajamy dzieciom wybierac szkoly, rozmawiajmy, rozwazajmy wszystkie za i przeciw ( np. dojazdy do szkoly ) ale nie narzucajmy swojego wyboru dziecku!
                          Jesli dziecko nie jest zdecydowane to pomagac. nigdy narzucac, wybierac,decydowac za dziecko.
                          wspolnie wybrac i wspolnie rozmawiac. nigdy za dziecko za plecami dziecka bez wiedzy dziecka.
                          • lola211 Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 07.02.11, 15:42
                            Czyli mamy takie samo zdanie.
              • nangaparbat3 średnia (ocen) 06.02.11, 14:04
                Mielismy kiedyś klasę (licealną) z taką obłędną średnią powyżej 4,5; zaszczuli niepełnosprawną (zdeformowana dłoń) koleżankę. Dziewczyna z tej klasy (średnia powyżej 5, laureatka miedzynarodowej olimpiady) powiedziała wtedy: Na jej miejscu też nie czułabym się dobrze w naszej klasie, ale to przecież jej problem, nie moj.
          • marina2 Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 06.02.11, 13:33
            Z doświadczenia: córka/liceum/ i syn /gimnazjum przy tym samym liceum/ w tej chwili dojeżdżają 15 przystanków autobusem plus 5 minut na przystanek startowy i 5 minut dojście do szkoły .W praktyce wygląda to tak : muszą wstać o 6 - 6.15 ,żeby na przystanku być o 7.07.Jak nie zdążą odpada pierwsza lekcja-korki!!
            Jest opcja druga dojazdu : autobusem 11 przystanków ,przesiadka na tramwaj 3 przystanki plus na nogach 5 minut.Nieco szybciej to wypada ok.10min.
            Opcja trzecia mama podwozi lub czasem córka bierze samochód.
            Powrót do domu jest jeszcze dłuższy...jeśli kończą 15.30 już o wink 16.45 są w domu.Czasem kończą o 17.10 i jedno i drugie w różne dni....więc 18.30 w domu.Bywało,że szli na 7.10 na basen szkolny.
            W kontekście takiej rozpiski Wasze 6 przystanków tramwajowych to niewiele.Niemniej ja wolałabym ,żeby chodzili do szkoły bliżej.
            Przyznaję,że jak tylko mam coś do załatwienia w centrum to tak celuję,żeby jak najczęściej ich odbierać ze szkoły albo podrzucać.Na niewiele się to niekiedy zdaje z powodu masakrycznych w naszym mieście korków.
            W tym roku trzecie dziecko wybiera gimnazjum i ma wybór : 5 minut na nogach lub dojazd 10 przystanków autobusem.
            Szkoła do której dziecko dojeżdża tak długo to już MUSI być z fajerwerkami czytaj w miarę normalna i spełniać o tyle o ile Twoje i córki oczekiwania.Pomyślałabym nad logistyką dnia w ogóle.Czy dziecko będzie miało czas,żeby spotkać się z koleżanką,pójść na angielski ,na zbiórkę,poczytać,itp.
            • marina2 Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 06.02.11, 13:37
              A i jeszcze jedno szkołę wybierał sobie syn.Chodziło mu o program gimnazjum i on w sumie nie narzeka,bo dobrze się tam czuje.
    • malila Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 06.02.11, 13:12
      Oprócz poziomu i renomy sprawdzałam też, wynikiem czego jest ta renoma. Bo jeśli jest to efekt selekcji na egzaminach wstępnych, żegnania się z uczniami, którym nauka idzie gorzej, oraz przekazywania wiedzy na zasadzie: "jak ci postawię dwadzieścia jedynek, to cię zmotywuję do samodzielnej nauki", to bardzo dziękuję za taką szkołę.
      Jeśli wybór jest między dobrą szkołą dalej, a kiepską blisko, to wybieramy pierwszą. Aczkolwiek decyzja ostateczna należy do dziecka.
    • estelka1 Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 06.02.11, 13:12
      Córka sama wybrała gimnazjum (jedno z dwóch, które i ja brałam pod uwagę), a ja wynegocjowałam z nią, żeby poszła do klasy profilowanej, bo w profilowanych jest mniejsze prawdopodobieństwo przypadkowej zbieraniny uczniów. I to okazało się strzałem w dziesiątkę.
      • amoreska Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 06.02.11, 13:32
        Cytatżeby poszła do klasy profilowanej, bo w profilowanych je
        > st mniejsze prawdopodobieństwo przypadkowej zbieraniny uczniów.

        To samo chciałam napisać - tak również było w naszym przypadku.
    • demonii.larua Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 06.02.11, 13:16
      1. preferencje syna 2. odległość od domu. 3. "ranking" - opinie znajomych mających już dzieci w lokalnych gimnazjach.
      Młody wybrał klasę z rozszerzonym angielskim, to był priorytet. Szkoła tzw. moloch (gimnazjum i liceum), odległość 200m od domu. Zdał egzamin, dostał się i chodzi. I tyle.
      • elka323 Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 06.02.11, 14:38
        Miałam do wyboru : gimnazjum rejonowe z dowozem do szkoły , ale poziom beznadziejny , lub w mieście , ale dojazd na własną ręke 6 km.Wybraliśmy w mieście , a syn dodatkowo klasę matematyczno-fizyczną - szkoła o dobrej renomie , dobrze przygotowująca do szkoły średniej.Był bardzo zadowolony z wyboru i nie narzekał , że są kłopoty z dojazdem.Miał 8 godz. matematyki tygodniowo , więcej fizyki.Teraz chodzi do technikum oddalonego od domu o 30 km - codzienny dojazd to 1 godz. z przesiadką na trasie.Radzi sobie świetnie i jak sam przyznaje , właśnie dzięki dobremu przygotowaniu w gimnazjum.Więc myślę , że czasem warto trochę czasu poświęcić na dojazdy ale skończyć szkołę , która dobrze przygotuje do dalszej nauki lub zawodu.Jednak ostateczną decyzję podjęlabym wraz z dzieckiem .
    • echtom Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 06.02.11, 14:44
      Wszystkie moje chodziły do rejonowego o przyzwoitym poziomie. Gimnazjum poza rejonem wybrałabym tylko wtedy, gdybym wiedziała, że w rejonowym jest szczególne nagromadzenie wszelkich patologii. Btw. część młodzieży właśnie z tego powodu dojeżdżała do naszego nawet z drugiego końca miasta.
    • nawrotka1 Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 06.02.11, 15:59
      Sześć przystanków tramwajowych do żadna odległość. Do dobrej szkoły warto dojeżdżać.

      Moja mama,- ktora korzysta z komunikacji miejskiej jest absolutnie na
      > nie ,bo nieraz byla swiadkiem awantur i zaczepiania ludzi przez jakichs zadymia
      > rzy.

      Widocznie mamy juz tak mają, że widzą wszędzie same nieszczęscia smile
      Czy wybor bliższej szkoły oznaczałby, że Twoje dziecko nie będzie w ogóle samo jeździło komunikacją? Ma już 13 lat, kiedy, Twoim zdaniem, nadejdzie pora na samodzielne poruszanie się po mieście?
      • andaba Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 06.02.11, 19:40
        Syn wybrał, w nosie miał moje sugestie. Jeździ na drugi koniec dzielnicy, dwoma srodkami komunikacji. Fakt, że było to najlepsze gimnazjum w okolicy, ale generalnie chyba bym nie zmuszała, nawet gdyby wybrał kiepską rejonówkę.
      • lola211 Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 06.02.11, 21:20
        Ma już 13 lat, kiedy, Twoim zdaniem, nadejdzie pora na sa
        > modzielne poruszanie się po mieście?

        Ma na to jeszcze czas.13 lat to ciagle dziecko, ktore w sytuacji zagrozenia sobie nie poradzi.Nie chodzi o epizodyczne wyprawy, tylko codzienna jazde tam i z powrotem, co znacznie zwieksza ryzyko natkniecia sie na jakies szumowiny.
        Druga rzecz to czas stracony na staniu na przystanku i w korkach.Oraz nerwy, ze sie czlowiek spoznia ,bo tramwaj nie przyjechal.
        • mdro Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 07.02.11, 08:56
          > tylko codzienna jazde tam i z powrotem, co znacznie zwieksza ryzyko natkniecia
          > sie na jakies szumowiny.

          A do jakiego wieku masz zamiar prowadzić ją za rączkę? Przepraszam, ale dla mnie to jest czynienie z dziecka kaleki. Długie dojazdy dobre nie są z innych względów (mój syn do 5 i 6 klasy podstawówki dojeżdżał ok. godziny - nie chciał zmieniać szkoły, a my się przeprowadziliśmy i trochę problemów to spowodowało), ale jakoś "natykania się na szumowiny" pod uwagę nie braliśmy. Na jakie "szumowiny" się natknie i jakie z tego problemy mogą wyniknąć? Że zalanego w trupa czy bezdomnego zobaczy, to chyba jakiejś traumy u 13-latki spowodować nie powinno?
          • lola211 Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 07.02.11, 12:02
            Nie wiem, gdzie mieszkasz.Ja we Wroclawiu.Ostatnio przechodzac obok przystanku zostalam zaczepiona przez grupke łysoli.Gdyby nie otwarty sklep, do którego szybko weszlam i spotkalam akurat sasiada, moglo by sie dla mnie to skonczyc niezbyt korzystnie.
            Sama majac 14 lat zostalam nieomal zgwałcona przez pasazera autobusu.Ja musialam korzystac z komunikacji miejskiej, bo sie przeprowadzilam.Córka-niekoniecznie.
            Od dawna wiem, ze zle rzeczy nie przytrafiaja sie tylko tym innym i dlatego staram sie jak moge minimalizowac ryzyko.
            al
            > e jakoś "natykania się na szumowiny" pod uwagę nie braliśmy

            To dowodzi tylko waszego braku wyobrazni i slepej wiary w to, ze akurat wam nic zlego sie nie przytrafi.
            • mdro Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 07.02.11, 13:01
              > To dowodzi tylko waszego braku wyobrazni i slepej wiary w to, ze akurat wam nic
              > zlego sie nie przytrafi.

              Nie, dowodzi akurat realnej oceny sytuacji. Współczuję traumatycznego przeżycia (choć nie bardzo wiem, co akurat ten autobus ma tu do rzeczy), ale próba gwałtu może się przytrafić i 20- i 40-latce. Nie znaczy to, że nie należy wychodzić z domu. Tak realnie - co grozi 13-latce jadącej tramwajem/autobusem w godzinach szczytu? Może zostać okradziona, może być świadkiem pyskówki, bójki czy innej nieprzyjemnej sytuacji, ewentualnie w tłoku może ktoś ją zacząć obmacywać (choć to już dość mało prawdopodobne, zarówno dzieci, jak i będący w pobliżu dorośli są o wiele bardziej wyczuleni na takie sytuacje niż kiedyś). Należy dziewczynie wyjaśnić, jak ma reagować w takich sytuacjach, kolejno: nie pozwolić brać cennych rzeczy, komórkę kupić taką, żeby nie było szkoda; ma nie zwracać uwagi; nie wstydzić się krzyknąć "niech mnie pan nie dotyka". Bo ona już nie jest małym dzieckiem, za 2-3 lata będzie się uważała za dorosłą i zachce większej samodzielności. I będzie musiała radzić sobie także z nieprzyjemnymi sytuacjami. Będziesz po nią chodziła/jeździła, jak pójdzie do koleżanki, kolegi, do kina? Do jakiego wieku?

              Powiem więcej - brak umiejętności odpowiednich reakcji (zwłaszcza tych podświadomych, wyrażanych mową ciała) może skutkować właśnie takimi sytuacjami, jaką Ty miałaś z ową "bandą łysoli". Do słownego czy fizycznego ataku często prowokuje postawa wyrażająca brak pewności czy strach. Jeśli będziesz córce sugerować, że świat na nią tylko czyha, w komunikacji miejskiej czają się zboczeńcy, a w parkach gwałciciele, to może to odnieść skutek wręcz odwrotny niż jej ochrona - bo w końcu będziesz ją musiała spod skrzydeł wypuścić. Może tylko zaburzysz jej kontakty z ludźmi, bo w każdym nieznajomym będzie widziała kogoś, kto chce ją skrzywdzić.
              • lola211 Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 07.02.11, 15:50
                Za dalekie wnioski wysnuwasz.Dziecko nie jest trzymane pod kloszem.Natomiast uwazam,ze na razie biorac pod uwage nasza konkretna topografie oraz warunki w jakich musialaby sie przemieszczac istnieje REALNE zagrozenie, ze natknie sie na degeneratów, ktorzy sa w stanie dla zabawy poturbowac dzieciaka.Nie chce narazac dziecka na takie sytuacje.Bedzie starsza- obawy bede miala mniejsze.

                I blagam, nie funduj mi tu jakis pseudoanaliz odnosnie postawy strachu- gównarzeria w dupie ma czyjas postawe, jak jest ich 5 to podskocza nawet do 2 m goscia.Za malo widzialas, teorie rodem z poradnikow mozna sobie w buty wsadzic.

        • nawrotka1 Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 07.02.11, 09:11
          ola211 napisała:


          > Ma na to jeszcze czas.13 lat to ciagle dziecko, ktore w sytuacji zagrozenia sob
          > ie nie poradzi

          No cóz, to Twoje dziecko i Twoja opiniasmile weź jednak pod uwagę, że więcej zagrożen może na córkę czyhać w szkole niż w tramwaju.
          Bezpieczeństwo i dobra atmosfera - dopiero to, w połączeniu z przyzwoitym poziomem nauczania, tworzy dobrą szkołę. Zamiast snuć wizje o złoczyńcach w tramwaju, zastanów się, gdzie Twoja córka będzie lepiej się czuła. Ona ma tam spędzić 3 lata, a dorastanie do samodzielnych podróży to kwestia góra 2ch miesięcy, potem i dziecko i rodzice są już przyzwyczajeni i przestają widzieć w tym problem.
          Tez to przerabiałam kiedys, a spanikowana byłam tak, ze w pierwszych tygodniach roku szkolnego komórka ciągle była w uzyciu smile))
          Poza wszystkim, to dziecko wybiera sobie gimnazjum, a rodzice pełnią jedynie rolę doradczą. Trzeba odwiedzić obie szkoły, i to w ciągu dnia, w czasie jej normalnej pracy i przyjrzeć się dokładnie.
          • lola211 Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 07.02.11, 12:12
            gdzie Twoja córka będzie lepiej się czuła. Ona ma tam spędzić
            > 3 lata, a dorastanie do samodzielnych podróży to kwestia góra 2ch miesięcy, pot
            > em i dziecko i rodzice są już przyzwyczajeni i przestają widzieć w tym problem.

            Co nadal nie zmienia faktu, ze dojazdy sa uciazliwe i powoduja spoznienia.Z kim w realu nie porozmawiam, to mi odradza to dojezdzanie.stad moje watpliwosci.Dziecko bedzie tym zmeczone,straci czas ,ktorego gimnazjalisci i tak nie maja w nadmiarze.
            Jak sie bada,gdzie dziecko sie bedzie lepiej czulo? Stan budynku i kolor scian ma decydowac o wyborze?
    • przeciwcialo Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 06.02.11, 20:10
      Wybrało dziecko, ja miałam jeden warunek- byle nie rejonowe.
    • imasumak Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 06.02.11, 20:53
      We Wrocławiu prawie nie ma wydzielonych torowisk, w związku z tym tramwaje częściej stoją niż jadą. Nie decydowałabym się chyba w takiej sytuacji na gimnazjum z dojazdem. No ale z córką przede wszystkim pogadaj, czego ona chce.
      • lola211 Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 06.02.11, 21:13
        Wlasnie przez wzglad na te nasza super wroclawska komunikacje miejska mam obawy, ze to bedzie kiepski pomysl.
        Co do córki- majac mgliste wyobrazenie o warunkach panujacych w gimnazjach jak niby ma podjac rozsadna decyzje?
        W tym bliskim gimnazjum sa klasy profilowane, w dalszym- tylko ogolne.To by przemawialo na korzysc blizszego.
        • echtom Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 07.02.11, 08:20
          > W tym bliskim gimnazjum sa klasy profilowane

          Klasy profilowane to duży atut. W naszym gimnazjum zawsze były 3-4 klasy profilowane (w zależności od naboru), 1 dobra ogólna i parę słabych ogólnych. Moje córki trafiały różnie - ta, która wybrała profilowaną, mówiła potem, że poziom nauczania niektórych przedmiotów był wyższy niż później w liceum.
        • d.wludyka Gimnazjum -Wrocław 07.02.11, 09:16
          A mogę zapytać, które gimnazja masz na myśli?
          My też z Wrocławia i mamy ten sam problem. Czasu coraz mniej, więc chętnie poczytam opinie innych.
          • lola211 Re: Gimnazjum -Wrocław 07.02.11, 12:15
            13 (blizsza) i 14 (dalsza)
            • lenka_13 Re: Gimnazjum -Wrocław 07.02.11, 12:45
              mój syn chodzi do 13 do mat-fiz
              sam wybrał
              dojeżdża z Muchoboru (1 przesiadka , dojazd ok. 1 h)) i jest zadowolony
              Czym się kierował??????
              Brakiem języka niemieckiego wink

              Polecam : Drzwi otwarte - każdą szkoła to ma i samemu ocenić
              • d.wludyka Re: Gimnazjum -Wrocław 07.02.11, 12:49
                > Polecam : Drzwi otwarte - każdą szkoła to ma i samemu ocenić

                Dokładnie, też czekamy na dni otwarte
            • d.wludyka Re: Gimnazjum -Wrocław 07.02.11, 12:47
              Ja mieszkam po drugiej stronie miasta, więc o 13 nic nie wiem, ale gimnazjum nr 14 odradzano mi ze względu na zbyt dużą ilość nauki. Dzieci są podobno przemęczone i nie mają na nic czasu. No, ale pewnie można znaleźć również zupełnie odmienne opinie.
              Sprawdzałaś od ilu paktów przyjmowali dzieci w ubiegłym roku?
              Czasem niestety wysoka średnia nie wystarcza, bo tylu ludzi fikcyjnie się przemeldowuje, że dla dzieci z poza rejonu i tak brakuje miejsc.

              Nas zaciekawiły szkoły dwujęzyczne - bo dobre i można się języka porządnie nauczyć, no i mamy równe szanse bez cyrków z meldunkiem.

              Nas zaciekawiły szkoły dwujęzyczne - bo dobre i można się języka porządnie nauczyć, no i mamy równe sznase bez cyrków z meldunkiem.
              • lola211 Re: Gimnazjum -Wrocław 07.02.11, 15:58
                > Nas zaciekawiły szkoły dwujęzyczne - bo dobre i można się języka porządnie nauc
                > zyć, no i mamy równe szanse bez cyrków z meldunkiem.

                O takim tez myslalam- córka do egzaminów sie szykuje, ale trzeba wybrac w razie czego inna opcje , bo trudnio przewidziec wynik testów.
        • imasumak Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 07.02.11, 11:11
          W takiej sytuacji bym się nie zastanawiała - zdecydowanie bliższe gimnazjum, skoro jest możliwość wyboru klasy profilowanej.
    • vivien1 Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 06.02.11, 23:28
      Mój syn jest w 1 kl G. szkołę wybrałam dla niego 2 lata wcześniej. W podstawówce miał świadectwa z czerwonym paskiem, a poziom nauczania w tej szkole był dość wysoki. I dlatego chciałam aby poziom nauki miał nadal wysoki. Teraz na półrocze miał najwyższą średnią z całej klasy.Miałam podobny dylemat jak Ty musiałam wybrać-czy dobra szkoła dla mojego dziecka -czy taka w której moje dziecko , nie będzie bezpieczne, a dyrektor nie panuje uczniami, a najwyższa średnia nie przekracza 4.O .Wybraliśmy dojazdy mimo ,że mamy szkołę w rejonie - 5 minut drogi.Koleżanka nie posłuchała moich rad i zapisała do tamtej szkoły ,teraz ma same problemy bo jej syn jest tam bity przez starszych uczniów, a dyrektor powiedział ,że sami muszą to rozwiązać ...ręce opadają.Jak jest możliwość to wybierz tą lepszą szkolę, a dojazdami się nie martw.
      • czar_bajry Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 06.02.11, 23:58
        Moje córki poszły do rejonowego, bardzo blisko i nawet nie z tych najgorszychtongue_out
    • azile.oli Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 07.02.11, 10:07
      Uważam, że jeśli nie ma szczególnych powodów (typu klasa dwujęzyczna, sprofilowana) to lepiej wybrać szkołę, do której dziecko ma bliżej. Warto też pamiętać, że prócz gimnazjów, do których są dodatkowe egzaminy wszystkire inne, nawet te bardzo dobre musza przyjąć dzieci z rejonu. Nawet bardzo słabych uczniów.
      Moje dzieci poszły do gimnazjum rejonowego i całkiem dobrze na tym wyszły. Powiem nawet, że lepiej niż te, które zdawały egzaminy do renomowanych gimnazjów. Okazało się, że łatwiej zostać laureatem w rejonówce, bo nauczycielowi zależy na tych kilku bardzo dobrych uczniach, a jak całe klasy takie bardzo dobre, to się podchodzi do tego ''nie ten uczeń, to inny''.
    • cruzbos Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 07.02.11, 12:25
      Zależy od komunikacji w mieście i poziomu nauczania w tym bliższym gimnazjum, głównie interesowałyby mnie wyniki egzaminów gimnazjalnych, ale dla poszczególnych klas, bo profilowane zwykle mają wyższe wyniki, a ogólne zaniżają średnią całej szkoły. Jeżeli już teraz wiesz, że dojazdy będą problemem, że bedą notoryczne spóźnienia, a wy nie macie możliwości choćby rano podwozić córki, a gim rejonowe ma klasy profilowane, do których jest selekcja, to bym je wybrała. Klasy ogólne w gim rejonowym wg mnie nie mają sensu dla uczniów b dobrze się uczących, bo tam przyjmują wszystkich z rejonu. W praktyce wygląda to tak, że ci gorsi uczniowie z niską średnią i kiepskim wynikiem egzaminu lądują w klasach ogólnych, a ci lepsi uciekają do klas profilowanych, do których obowiązuje rekrutacja. Ewentualnymi dojazdami bym się nie przejmowała. Moja córka dojeżdżała 10 przystanków, zawsze były jakieś koleżanki z własnej klasy albo równoległej, z którymi się spotykała w autobusie, po południu to samo.
    • ahhna Re: Do mam gimnazjalistow i starszych 07.02.11, 14:28
      Jeśli ta bliższa szkoła też jest dobra, to bez wahania wybralabym ją, oczywiście uwzględniając zdanie dziecka. Dojazdy to masakra. Bezpieczeństwo to raz, a organizacja dnia to dwa. Moje dziecko kończy lekcje powiedzmy o 14.30, a o 14.40 jest w domu. Do mojego powrotu z pracy o 17 jest juz po obiedzie, korkach i drzemce albo wybiera się na SKS w szkole. Wstaje o 7.10, rano zdąży jeszcze umyć głowę, jesli jest potrzeba. Ja już nie wyobrażam sobie inaczej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka