daiquiri.net Re: siusiak i ... czekam na pomysly 07.06.11, 19:29 U nas na początku puluś i pulinka zamiast pulusia siusiak standardowo... ...a teraz Młody przechodzi przez fazę "psiochy" zamiast pulinki... Odpowiedz Link Zgłoś
culebre Re: siusiak i ... czekam na pomysly 07.06.11, 19:40 sezon grillowy, więc przywołam określenia pewnej katechetki: chłopcy mają "kiełbaski" a dziewczynki "słoninki". ew. zawsze może być "rozklapioszka", ale to raczej przy rozmowach moralizująco-dydaktycznych... Odpowiedz Link Zgłoś
workingmum waginka 07.06.11, 20:02 Gdzieś kiedys przeczytałam i bardzo mi się podoba. Penisek też jest spoko. Odpowiedz Link Zgłoś
maman3 Re: waginka 07.06.11, 21:39 Cóż za emocje . Ja mam doświadczenie-dwóch starszych synów, z którymi nie mam na razie tematów tabu-12 i 10 lat oraz 7-letnia dziewczynka. Różnice płciowe dostrzegli od razu po urodzeniu siostrzyczki, więc pytanie urodziło się najnormalniej na świecie-chłopcy jako maluchy mieli sikorki, później były siusiaki, od lat paru wiedzą, że mają penisy, aczkolwiek kolokwialnie posługują się między sobą nomenklaturą domową-brutalnie: sikor bądź siusiak. Córeczka ma psipsię, psipsiulę -od psi, psi (sikać). Nie padło jeszcze pytanie, jak nazwać ten narząd książkowo-gdy zapytają-odpowiem. Starszy syn już zresztą wie, bo przerabiali anatomię na lekcji przyrody z normalną nauczycielką, która bez żenady temat omówiła. Odpowiedz Link Zgłoś
lia.13 Re: waginka 10.06.11, 03:44 no raczej trudno aby na lekcji przyrody nauczycielka używała określenia sisiak czy psipsia. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysiatko1 Re: waginka 12.06.11, 18:27 zdziwiłabyś się syn mojej koleżanki (lekarki) dostał uwagę do dzienniczka od Pani od biologii, bo poprawił jej nazewnictwo bardzo kulturalni "Przepraszam bardzo, ale moja mama mówiła, że narząd męski nazywa się penis, członek lub prącie a nie siusiaczek, jak Pani mówi" 4klasa Odpowiedz Link Zgłoś
agni-76 Re: siusiak i ... czekam na pomysly 12.06.11, 11:45 syn mówi cipka, podpowiedziałam mu jeszcze psitka lub psioszka Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: siusiak i ... czekam na pomysly 12.06.11, 20:55 Syn ma siusiaka, ale nazwę penis też zna, podobnie jak jądra i moszna, jednak na co dzień używa siusiak i jajeczka/jąderka. Wcześnie zauważył, że ma to samo co tata, a co innego niż mama, gdy miał 3 lata urodziła mu się siostra. Różnice anatomiczne mógł sobie dobrze obejrzeć. Siostra, tak jak każda dziewczynka i kobieta ma cipcię, czasem siusiaczkę. Pierwsze słyszę by to było pejoratywne określenie. Córka ma 3 lata, szczegółów budowy swych narządów rodnych jeszcze nie zna. Syn wie, że kobiety mają dwie dziurki, jedną sikają, drugą rodzą dzieci. No i pupa, ale o niej dzieci wiedzą, że jest osobnym narządem Myślę, że nie jest źle, wiedzę zdobywają w miarę, jak rosną, pytają, czytają, oglądają. Odpowiedz Link Zgłoś
kanna Re: siusiak i ... czekam na pomysly 27.06.11, 18:29 Kiedy jeszcze nie miałam córeczki sadziłam, ze miejsce intymne (bo to jest u nas podstawowe okreslenie, jednak ) nazwę siuśka - przez analogię do siusiaka. Ale nazwamy generalnie "cipeczka". Córka ma 6 lat, bardzo się interesuje, skąd się dzieci biora i od dawna wie. Zna więc tez okreslenia typu penis, pochwa. Wie, że miejsc intymnych nie pokazuje sie innym. Syn - 8 l. - ostatnio mnie oświecił, że nie mówi sie "siusiak" tylko "ptak", więc tak mówimy Ale tez powiedziałam dzieciom, że na okreslenia miejsc intymnych sa rózne nazwy, więc Młody zna i owo słowo na ch, pisane zwykle przez samo h kilka okresleń medycznych, kilka wulgarnych, kilka neutralnych. Z Małą tez to przerobiłam. Moim zdaniem kazdy sobie może nazywac miejsca intymne jak chce - ważne tylko, że dzieczynka wiedziała , że jej "pierozek" to to samo, co pochwa :p Odpowiedz Link Zgłoś