Dodaj do ulubionych

samodzielna podróż koleją

21.07.11, 10:06
Prześledziłam ten watek, mam jednak pytanie czy są jakies prawne uwarunkowani które mówia o tym od jakiego wieku nie trzeba sprawować takiej bezpośredniej opieki nad dzieckiem??

forum.gazeta.pl/forum/w,46,97703828,,Czy_puscic_nastolatka_w_podroz_pociagiem_.html?v=2
trzynastoletni syn jechał pociągiem i nie wysiadł na swojej stacji. Twierdzi że nie otwarły się drzwi. Pani z przedziału poszła z nim do konduktora zapytać gdzie teraz może wysiąść i zrobiła się wielka afera ze strażą ochrony kolei, straszeniem prokuraturą itd że dziecko bez opieki jest.

No i chciałabym wiedzieć czy rzeczywiście złamałam prawo wsadzając go do tego pociągu...
Obserwuj wątek
    • kepp Re: samodzielna podróż koleją 21.07.11, 10:37
      Hm, nie wiem jak jest z przepisami w pkp, z ciekawości szukałam teraz w internecie i nie znalazłam.

      Dosłownie w zeszłym tygodniu wracałam pospiesznym kilkaset km i w Krakowie (skąd pociąg odjeżdżał) do przedziału weszła kobieta z dzieciakiem (nie wiem ile chłopak mógł mieć lat, dałabym mu około 10), zapytała czy jedziemy dalej niż <nazwa stacji> i czy możemy młodemu powiedzieć, kiedy ma wysiąść, bo tata będzie czekał przed pociągiem. Konduktor sprawdzał bilety i nie pytał o nic. Z drugiej strony w przedziale siedziały trzy osoby dorosłe, więc pewnie uznał, że to nasze dziecko.

      Najlepiej byłoby zadzwonić na infolinię PKP albo do komendy SOK (mają telefony dyżurne) i anonimowo zapytać.

      Może reakcja była tak ostra, bo pani, która poszła z synem powiedziała kilka słów za dużo (np zaczęła opieprzać za nieotworzenie drzwi)...? Tym bardziej, że pospieszny zatrzymuje się co kilkadziesiąt (albo i więcej) kilometrów, więc pewnie młody był przestraszony tym, że wysiądzie daleko i będzie problem.

      Swoją drogą, drzwi w pociągach pospiesznych nie zawsze otwierają się "same", czasem trzeba użyć klamki.
      • anhes Re: samodzielna podróż koleją 21.07.11, 10:44
        Tak, ja wiem, że czasem trzeba użyć klamki, wiem, że czasem drzwi otwieraja się cięzko i samej mi trudno sobie z nimi poradzić.

        Nie chcę w ogóle dyskutować nad kwestią wyjścia z pociągu. Nie wysiadł i to jest odrębna kwestia, uważam, ze zachował się dojrzale, że poprosił kogoś dorosłego o pomoc o to by zadzwonił do mnie itd. Zastanawia mnie czy Służby kolejowe miały prawo nas ( a przede wszystkim jego) zastraszać prokuraturą.
        • kepp Re: samodzielna podróż koleją 21.07.11, 10:56
          Chodził mi po głowie ten artykuł, ale nie mogłam go znaleźć:

          wiadomosci.onet.pl/regionalne/slask/15-latek-wyrzucony-z-pociagu-blakal-sie-po-lesie,1,4416062,wiadomosc.html
          13latek a 14latka to niewielka różnica i nie sądzę, żeby to coś zmieniało. Jak widać, wszystko zależy od konduktora. Tym bardziej, że to odbyło się w nocy.
          A w tej sprawie sypały się gromy na PKP, było kilka reportaży w tv i żaden rzecznik PKP nie wspomniał, że dzieci w tym wieku nie powinny jechać same.
          • mgla_jedwabna Re: samodzielna podróż koleją 05.08.11, 00:19
            Tu raczej rozbijało się nie o wiek, a o to, że chłopak był bez grosza przy duszy i bez możliwości skorzystania z komórki, a wysadzono go w lesie po ciemku. W zasadzie dorosły człowiek byłby tak samo bezradny w tej sytuacji i zrobiłby pewnie to, co ten chłopak - poszedł przed siebie aż doszedł do cywilizacji. A zachowanie PKP byłoby tak samo skandaliczne, gdyby wysadzili osobę pełnoletnią.

            Jedyna różnica jest taka, że dorośli rzadziej bywają totalnie bez pieniędzy.

            • anhes Re: samodzielna podróż koleją 05.08.11, 07:56
              miał kasę, mógł kupić bilet powrotny.
              Nie miał telefonu.
              Zakładam, ze skoro miał "język w gebie" to by korzystając z niego dał radę wrócić.
              Zdecydowalismy, że dziadek po niego pojedzie ze względu na SOK i groźby odstawienia młodego do policyjnej izby dziecka.
      • wanilia39 Re: samodzielna podróż koleją 21.07.11, 10:46
        teoretycznie nawet windą nie mogą jeździć dzieci poniżej 12 lat...
        w świetle prawa coś mi chodzi po głowie 16 lat...
        • scher Re: samodzielna podróż koleją 21.07.11, 10:53
          wanilia39 napisała:

          > teoretycznie nawet windą nie mogą jeździć dzieci poniżej 12 lat...

          Podaj podstawę prawną wink

          > w świetle prawa coś mi chodzi po głowie 16 lat...

          Bajki.
          • wanilia39 Re: samodzielna podróż koleją 21.07.11, 11:41
            penie i bajki wink
            nie podałam podstaw prawnych - bo nie znam dlatego pisze, że coś mi się tam snuje po głowie smile
        • verdana Re: samodzielna podróż koleją 21.07.11, 10:53
          15 latek ma prawo pracować, więc na 100% ma prawo jeżdzić koleją. Nie ma też żadnego zakazu dojeżdżania gimnazjalistów do szkół. Jestem przekonana, ze 13-latek może jeździć koleją bez opieki.
          forumprawne.org/prawo-rodzinne-opiekuncze/174816-samotna-podroz-10-latka.html
          Podróż koleją nie jest niebezpieczna.
          • scher Re: samodzielna podróż koleją 21.07.11, 12:35
            verdana napisała:

            > 15 latek ma prawo pracować

            16-latek.
    • scher Brednie jakieś 21.07.11, 10:52
      anhes napisała:

      > trzynastoletni syn jechał pociągiem i nie wysiadł na swojej stacji. Twierdzi że
      > nie otwarły się drzwi. Pani z przedziału poszła z nim do konduktora zapytać gdzie teraz może
      > wysiąść i zrobiła się wielka afera ze strażą ochrony kolei, straszeniem prokuraturą itd że dziecko
      > bez opieki jest.

      Trzynastolatek ma nawet ograniczoną zdolność do czynności prawnych. Może też samodzielnie poruszać się po drogach motorowerem. Straszyli, żeby zdjąć z siebie odpowiedzialność.
      • verdana Re: Brednie jakieś 21.07.11, 10:55
        Moje dzieci - i to młodsze - jezdziły same autobusem do innego miasta. Mnóstwo 13-latków dojeżdża do szkół podmiejskimi pociągami - też jestem pewna, zę straszyli, bo drzwei powinny się otwierać i miałaś prawo złożyć skargę.
        • kepp Re: Brednie jakieś 21.07.11, 11:04
          Akurat z autobusami jest taki myk, że niektóre firmy przewozowe mają w regulaminie zastrzeżone, że dzieciak poniżej <liczba> roku życia nie może podróżować bez opieki osoby pełnoletniej. Inna sprawa czy to jest przestrzegane.
          W PKS Kielce albo PKS Warszawa na pewno jest taki przepis, bo znajomi wysyłali 12latka z Kielc do Warszawy o tym nie wiedząc i kierowca przy wsiadaniu kazał pokazać legitymację, i nie wyraził zgody na podróż. Dzieciak pojechał, bo jakaś pani zaproponowała rodzicom, że on może jechać pod jej opieką, żeby nie było problemu.
          • verdana Re: Brednie jakieś 21.07.11, 11:24
            To są wewnętrzne regulaminy firm, znam je - ale nie prawo obowiązujące. Tak jak w Makro nie mogą wchodzić za niskie dzieci, ale to nie oznacza, ze nie wolno im wchodzić do sklepów w ogólesmile
            • kepp Re: Brednie jakieś 21.07.11, 12:05
              Dokładnie smile.

              Z ciekawości szukałam w internecie regulaminów przewozu koleją. Wszystkie spółki mają swoje regulaminy, nie wiem czy czymś się różnią specjalnie...

              Np w regulaminie PKP Intercity można przeczytać:
              7. Dla dzieci w wieku:
              1) do 10 lat, które podróżują same
              albo nie mogą być umieszczone razem z osobami towarzyszącymi – rezerwuje się miejsca w przedziałach damskich, o ile jest to możliwe,
              2) powyżej 10 lat – rezerwuje się miejsca tak jak dla osób dorosłych.

              Regulamin Przewozów Regionalnych przeglądałam pobieżnie, ale nie znalazłam nic na ten temat.
              • anhes Re: Brednie jakieś 21.07.11, 12:15
                O! nie wiedziałam ze w pociągach są przedziały damskie smile))))
                • kepp Re: Brednie jakieś 21.07.11, 12:26
                  To chyba tylko przy rezerwacji miejsc do leżenia/sypialnych.
                  Chociaż nie wyobrażam sobie za bardzo wysłania dziecka, które ma mniej niż 10 lat pociągiem sypialnym samodzielnie. Ale jeśli możliwe to jest sypialnym, to normalnie też na pewno można.

                  Ja się przy okazji dowiedziałam o możliwości zwrotu kasy za bilety w niektórych okolicznościach wink.

                  Btw Mogę zapytać jak wysiadka syna się skończyła? To znaczy pogrozili prokuratorem w związku z narażaniem dziecka a potem wysadzili gdzieś na stacji i zostawili bez opieki? Czy jakoś się zajęli do czasu przyjazdu kogoś po syna?
                  • anhes Re: Brednie jakieś 21.07.11, 14:24
                    wysadzili i zostawili na stacji na która przyjechał dziadek po niego, ale to już dużo później.

                    Cała sytuacja zakończyła się w miarę dobrze, nie licząc faktu, że dziadek machnął 100 km więcej niz mieli w planach ;-/

                    mam nadzieję, że mój synek zrozumiał wreszcie, że jak nie chce go gdzieś puszczać to nie ze złośliwości i braku wiary w jego samodzielność tylko z obawy o takie niezależne od niego sytuacje.
                    • verdana Re: Brednie jakieś 21.07.11, 14:37
                      Nie, to Ty powinnaś zrozumieć, zę syn jest już dostatecznie dojrzały, aby go puszczać samego, bo poradził sobie w bardzo trudnej sytuacji.
                      • anhes Re: Brednie jakieś 21.07.11, 14:58
                        no nie do końca sobie poradził, bo sytuacja wymusiła jednak że dziadek pojechał 100 km by go odebrać. Nie zawsze jesteśmy w takiej sytuacji by go z ewentualnych "tarapatów" ratować.
                        • verdana Re: Brednie jakieś 21.07.11, 15:31
                          Poradził sobie - bo poinformował Was, gdzie jest, wysiadł na kolejnej stacji. Mogliscie mu powiedziec, aby wsiadł do pociagu i przejechał jedną stację.
                          Jesli teraz będziecie się powoływać na to , ze "jesteś za mały', a chłopak ma już 13 lat, to zmienicie drobną przygodę w dowód nieporadności. I otrzymacie życiową ofermę, któej trzeba pilnować jak oka w głowie.
                          • anhes Re: Brednie jakieś 22.07.11, 10:00
                            Kurde no nie do końca się z Tobą zgodzę. Nie zawsze jest po prostu tak, że mamy czas i mozliwość działać "awaryjnie". Co z tego, że zadzwonił, jak było ryzyko, że go SOR przez policję do izby dziecka odstawi z której bym MUSIAŁA go odebrać OSOBIŚCIE. Więc w sytuacji ograniczonych możliwości jednak jego samodzielność musi być czasem ograniczana.
                            Myślę, że Twój komentarz, jest zbyt mocno przejaskrawiony.
                            • verdana Re: Brednie jakieś 22.07.11, 14:02
                              Nie. Za rok-dwa i tak Twój syn będzie w wieku, gdy zacznie być samodzielny. Jeśli pierwsza rzecz, jaką zrobił samodzielnie zostanie mu przedsdtawiona jako klęska, jesli zaczniecie mu tłumaczyć,z ę sobie sam nie radzi - to uwierzy.
                              A wtedy, za dwa lata, będziecie kląć i odwozić dorosłego chłopa, podczas gdy jego rówieśnicy będą jeźdili samodzielnie.
                              • anhes Re: Brednie jakieś 22.07.11, 14:39
                                ale myślę, że jednak jest przejaskrawiony i będe sie przy tym upierać.
                                Bo nie wiem skąd ci przyszło do głowy, że" pierwsza rzecz, jaką zrobił samodzielnie zostanie mu przedsdtawiona jako klęska, jesli zaczniecie mu tłumaczyć,z ę sobie sam nie radzi - to uwierzy."???
                        • angazetka Re: Brednie jakieś 22.07.11, 14:24
                          Ale nie stracił głowy, umiał poprosić o pomoc, umiał zadzwonić. Co miał zrobić, przefrunąć te 100 km na skrzydłach?
                          • anhes Re: Brednie jakieś 22.07.11, 14:41
                            no własnie nie mógł przefrunąć więc w sytuacji w której wiem, że "w razie czego" nie będzie mógł nikt go z opresji ratować nie będzie pretensji i zarzutów, o zlośliwość ze strony mojego dziecięcia smile
                            • angazetka Re: Brednie jakieś 22.07.11, 14:56
                              To nie było ratowanie z opresji, tylko nauka samodzielności. Nic tak naprawdę się nie stało, a ty masz jakąś złośliwą satysfakcję, że dziecko dostało po uszach.
                              • verdana Re: Brednie jakieś 22.07.11, 15:01
                                Wyobraż sobie sytuację - masz pierwszy raz w życiu coś zrobić, powiedzmy upiec ciasto. Wychodzi Ci gniot. Rodzina mowi "No coż, przez Ciebie musieliśmy jechać do sklepu, to dla nas problem, widzocznie nie nadajesz sie do pieczenia ciast, nie zaryzykujemy już więcej".
                                Upieczesz coś jeszcze? Wąpię. Tymczasem Twój syn dostał komunikat, ze jest zbyt mało samodzielny, narobił Wam problemow, więc nie moze jeździć sam.
                                Jak myslisz, co będzie za trzy lata?
                                • anhes Re: Brednie jakieś 22.07.11, 15:17
                                  ale on nie jechał pierwszy raz, skąd takie podejrzenie???

                                  Nie wiem tez skąd wniosek o wzbudzaniu w dziecku poczucia winy za to że trzeba po nie bylo jechać???


                                  "Tymczasem Twój syn dostał komunikat, ze jest zbyt
                                  > mało samodzielny, narobił Wam problemow, więc nie moze jeździć sam." skąd wiesz jaki komunikat dostało moje dziecko???
                                • coronella Re: Brednie jakieś 22.07.11, 15:31
                                  Ale taka sytuacja może zdarzyć się każdemu! nawet dorosłemu! nie otworzy drzwi i jedzie dalej.
                                  I nie ma co tu dyskutować, czy miał jechac, czy nie.
                                  Ja uważam, że poradził sobie fantastycznie. I chyba każdy, nawet dorosły, zrobił by w tej sytuacji to samo. Dorosły ma w razie czego pieniądze na powrót, a dziecko nie. Więc tym bardziej brawo, że sam nie próbował.
                                  Mógł spanikowac, płakac, krzyczeć, mógł przez to znależć się na policji, skąd musiałabyś sama go odebrać. Wtedy można by było powiedzieć- że jeszcze nie dorósł.
                                  Ale w tej sytuacji?? gdyby moje dziecko tak się zachowało, pogratulowałabym mu, że jest odpowiedzialne i mądre!
                                • kepp Re: Brednie jakieś 22.07.11, 15:36
                                  Z postów anhes raczej wynika, że syn udowodnił, że nie może na razie go puścić samego daleko jeśli nie ma fizycznej możliwości pomocy, a nie że nigdy więcej go do dziadka pociągiem nie puści. Czyli nie "nie zaryzykujemy już więcej", tylko na razie będziemy "ryzykować w kontrolowanych warunkach, tak jak to robiliśmy do tej pory".

                                  Za 3 lata będzie miał 16 lat i pewnie zamiast dzwonić do mamy i dziadka, że potrzebuje pomocy i zwracać na siebie uwagę SOK, po prostu wysiądzie na następnej stacji, kupi bilet powrotny a do dziadka zadzwoni, że się spóźni godzinę, bo mu się stacje pomieszały. Ewentualnie jak nie będzie umiał otworzyć drzwi, to poprosi o pomoc od razu jakiegoś dorosłego, bo pospieszny zatrzymuje się na stacjach zazwyczaj na co najmniej 5 minut, więc jest na to czas.

                                  Mimo wszystko, jest różnica między samodzielnym 13latkiem a samodzielnym 16latkiem (który zazwyczaj nawet fizycznie wygląda już bardziej na mężczyznę).
                                  • anhes Re: Brednie jakieś 22.07.11, 22:43
                                    pierwsza osoba ktora rozumie o czym piszę wink

                                    dzięki, bo już się zastanawiałam co jest nie tak z moim sposobem komunikacji wink

                                    Tu nawet nie chodzi o to że on udowodnił tylko, ze zdarzyła się sytuacja taka, ktora pokazała mu że sobie jednak sam nie zawsze poradzi i nie ma co zgrywać bohatera. I nie wszystko zalezy od niego.
                                    • angazetka Re: Brednie jakieś 22.07.11, 23:39
                                      > pierwsza osoba ktora rozumie o czym piszę wink

                                      Na przyszłość zaznaczaj w pierwszym poście, że prawo głosu mają tylko ci, którzy się z tobą zgadzają, będzie łatwiej wink
                                      • anhes Re: Brednie jakieś 23.07.11, 10:34
                                        w pierwszym poście zapytałam o prawne uwarunkowania dla samodzielnych podróży, a ty mi zarzuciłaś złośliwą satysfakcję i chec dokopania własnemu dziecku. W moim odczuciu lekko się zagalopowałaś w nadinterpretacjach.
                                  • morekac Re: Brednie jakieś 05.08.11, 11:07
                                    , to pop
                                    > rosi o pomoc od razu jakiegoś dorosłego, bo pospieszny zatrzymuje się na stacja
                                    > ch zazwyczaj na co najmniej 5 minut, więc jest na to czas.
                                    A to akurat nie jest prawda.
                                    Taki express Gdańsk - Kraków zatrzymuje się na 12 stacjach (poza startową i końcową) i tylko w Gdańsku, Warszawie Wschodniej, Warszawie Centralnej stoi dłużej niż 5 minut.
                                    TLK z Warszawy do Zakopanego, zatrzymujące się na ponad 20 stacjach, ma dłuższe postoje tylko na Centralnym i na stacjach, na których zmieniany jest kierunek ruchu (Płaszów, Sucha Beskidzka, Chabówka). Postój na Warszawie Wsch, Kielcach czy Krakowie Głównym to aż 3 minuty...
                              • anhes Re: Brednie jakieś 22.07.11, 15:18
                                Z czego wyciagnełas wniosek, o zlośliwej satysfakcji???
                                • angazetka Re: Brednie jakieś 22.07.11, 15:19
                                  Z tego, w jaki sposób o tym piszesz.
                                  • anhes Re: Brednie jakieś 22.07.11, 18:59
                                    domyślam się, że nie z tego jak o tym rozmawiam. Konkretnie chodzi mi z czego co napisałam wyciagnełas taki wniosek???
                                    • angazetka Re: Brednie jakieś 22.07.11, 19:12
                                      O, np. tu: mam nadzieję, że mój synek zrozumiał wreszcie, że jak nie chce go gdzieś puszczać to nie ze złośliwości i braku wiary w jego samodzielność tylko z obawy o takie niezależne od niego sytuacje.
                                      Wykorzystujesz sytuację, w której syn zachował się prawidłowo i której nie jest winny, żeby mu dokopać. Nie jest to złośliwe?
                                      • anhes Re: Brednie jakieś 22.07.11, 22:48
                                        nadal nie rozumiem gdzie tu złośliwość i chęc dokopania.
                                        Ale widocznie oceniasz mnie przez jakiś pryzmat wlasnych doswiadczeń których ja zrozumieć nie potrafię.
                                        • angazetka Re: Brednie jakieś 22.07.11, 23:38
                                          Poradniki psychologiczne powinny być zakazane, doprawdy.
                                          Oceniam cię przez to, co piszesz. Wyjaśniłam. Skoro nadal tego nie widzisz, czuję się bezradna.
    • klara_0204 stan prawny 22.07.11, 14:23
      Zgodnie z przepisami prawa i orzecznictwem dziecko do lat 7 nie może być pozostawione bez opieki (np. samo na powórku, dochodzić samo do szkoły itp.)
      Dziecko powyżej 7 lat może w typowych sytuacjach być bez opiekuna.

      Oczywiście to są uregulowania ogólne i nie dotyczą sytuacji, gdy zawieramy umowę, która przepisy owe zaostrza (np. kupując bilet PKP akceptujemy regulamin PKP).
      • hermion-a Re: stan prawny 22.07.11, 21:07
        12 latek może latać samolotem bez opieki -oczywiście nie jako pilot smile
        • aniaop Re: stan prawny 22.07.11, 22:11
          hermion-a napisała:

          > 12 latek może latać samolotem bez opieki

          Owszem, dlatego bardzo dziwi mnie podejscie PKP do 13-latka. Aczkolwiek do 16 lat w wielu liniach lotniczych mozna zarezerwowac specjalna usluge Meet and Assist, jesli mamy watpliwosci, ze dziecko nie poradzi sobie na lotnisku docelowym czy podczas przesiadki.
          • joa66 Re: stan prawny 24.07.11, 12:10
            Nie wszystkie linie lotnicze przyjmuja dwunastolatków bez opieki smile

            Do autorki: na temat przepisów się nie wypowiem, ale moim zdaniem z tej historii wypływa tylko jeden wniosek. [b]Natolatek podrózujący sam musi mieć koniecznie naładowany telefon (ładowarkę, etc) plus dostęp do pieniędzy/b]] . A rodzice muszą miec świadomość, ze jedna podróż na sto może okazac się droższa niż planowano (np w ekstremalnych wypadkach konieczny może sie okazać hotel)

            • aniaop Re: stan prawny 24.07.11, 17:07
              joa66 napisała:

              > Nie wszystkie linie lotnicze przyjmuja dwunastolatków bez opieki smile
              >
              >
              Podaj prosze konkretny przyklad, tj konkretna linie. Poniewaz te skonczone 12 lat to jest wedlug przepisow IATA, wiec bardzo mnie to interesuje zawodowosmile Oczywiscie rozumiem, ze mowimy o liniach regularnych, nie low costach?
              >
              • joa66 Re: stan prawny 24.07.11, 22:45
                Np regularne linie lotnicze low cost Ryanair czy Wizzair. Cokolwiek byś nie myslała o tych liniach , korzysta z nich miliony ludzi. I to też są "linie lotnicze"

                Nie wiem jak teraz, ale do niedawna LOT narzucał usługę Unaccompanied Minor dla dzieci poniżej 14 roku zycia. Podobnie chyba Air France.

                Wg mnie usługa UM to nie jest samodzielne podrózowanie bez opieki dorosłych.

                Nie chce mi się sprawdzać oferty lini lotniczych, ale naprawdę warto sprawdzić przepisy linii lotniczych zanim zaplanujemy podróż.



                A możesz zacytowac przepisy IATA (te o podróżowaniu od 12 lat i wyżej)? Zwłaszcza, ze np taki Air France mówi o wieku od 5 do 14 lat , więc te 12 lat do niczego mi nie pasuje?
                • joa66 Re: stan prawny 24.07.11, 22:51
                  p.s. własnie zajrzałam na strone Air France - zasady dot wieku dziecka zależą też nawet od celu podróży i potrafia się troche różnić, nawet w tej samej linii lotniczej.
                • aniaop Re: stan prawny 25.07.11, 08:42
                  joa66 napisała:

                  > Np regularne linie lotnicze low cost Ryanair czy Wizzair. Cokolwiek byś nie mys
                  > lała o tych liniach , korzysta z nich miliony ludzi. I to też są "linie lotnicz
                  > e"

                  To regularne czy low cost? Ja pracuje w regularnych i tam rezolucje IATA obowiazuja. W low costach nie.
                  >
                  > Nie wiem jak teraz, ale do niedawna LOT narzucał usługę Unaccompanied Minor dla
                  > dzieci poniżej 14 roku zycia.

                  Mylisz sie. UMNR jest do 12 lat. W LOTcie (czyli u nas) nigdy nie bylo obowiazku po skonczeniu 12 lat, ale mozna sobie wykupic taka usluge dodatkowo do 16 lat, jesli sie ma takie zyczenie.
                  >
                  >.
                  >
                  >
                  >
                  >
                  >
                  >
                  • joa66 Re: stan prawny 25.07.11, 10:01
                    Linie low cost to też linie "regularne" i bardzo popularne mimo, że nie zawsze są w IATA. Czartery nie są.

                    BTW Air France chyba jest w IATA, a przpisy ma jasno sprecyzowane , nawet na stronie.

                    Chyba Ty się mylisz smile No chyba , że zacytujesz te przepisy IATA, o których mówisz i które są obowiązkowe dla wszystkich przewoźników zrzeszonych.

                    I powtórzę - pojęcie "linie lotnicze" to nie tylko linie zrzeszone w IATA , więc stwierdzenie, że nie we wszystkich liniach 12 latki mogą podróżować bez opieki jest prawdziwe.

                    i o air france:

                    "Children from 5 to 14 years of age
                    On international flights operated by Air France, children ages 5 to 14 years who are flying alone are required to travel as Unaccompanied Minors (UM) and will be taken care of by Air France staff.
                    These tickets are subject to special pricing
                    ."


                    www.airfrance.com/PL/en/common/guidevoyageur/assistance/bleue_enfant_seul_airfrance.htm
                    • aniaop Re: stan prawny 25.07.11, 10:42
                      Nie, linie low cost to nie linie regularne, tylko tanie. Powtorze raz jeszcze, ze low costy nie musza stosowac rezolucji IATA. Regularne musza!
                      Wybacz, ale pracuje w liniach lotniczych 12 lat (ojciec 40), wiec wiem, co mowie.
                      Sprawdzilam AF i faktycznie razem z ich partnerem KL rozszerzyli przepis do 14 lat, ale jest to ich wewnetrzne obwarunkowanie.
                      Przepisy chetnie Ci wyszukam, pojde nawet do naszego dzialu przepisow lotniczych, ale w przyszlym tygodniu, bo zaraz lece w delegacjetongue_out
                      • aniaop Re: stan prawny 25.07.11, 10:58
                        Poki co z Amadeusza definicja:

                        MINORS
                        ----
                        • aka10 Re: stan prawny 25.07.11, 11:09
                          Wizzair:
                          Dzieci w wieku powyżej 14 lat mogą podróżować liniami lotniczymi Wizz Air bez opieki osoby dorosłej.
                          Ryanair:
                          Firma Ryanair nie przewozi osób w wieku poniżej 16 lat bez opieki. Dzieci w wieku poniżej 16 lat muszą podróżować z osobą towarzyszącą w wieku powyżej 16 lat. Opieka i usługi specjalne NIE są dostępne.
                      • joa66 Re: stan prawny 25.07.11, 11:53
                        Rozumiem, że przytoczyłaś przepisy LOT a nie IATA?

                        Air France należy to IATA a przepisy ma inne.

                        Czy jest definicja prawna pojęcia linia lotnicza regularna ? Powszechnie uważa się, że to linie z w miarę stałym rozkładem lotów (w przeciwieństwie do czarterów). Linie "low cost" to NIE JEST przeciwieństwo do "linia regularna". Nie mówiąc o tym, że niektóre narodowe linie reklamują się jako "low cost" np Aer Lingus


                        Dlatego moje stwierdzenie, że podróże dzieci bez opieki osoby dorosłej i przpepisy je regulujące są różne w zależności od linii lotniczejjest prawdziwe i tak naprawdę nie wiem co chcesz udowodnić.

                        p.s. ja mam e pizod 6 letni w pracy związanej z liniami lotniczymi smile
                        • joa66 Re: stan prawny 25.07.11, 12:15
                          informacja stara (2008) , ale niewiele się zmieniło:

                          Po raz pierwszy udział w rynku linii niskokosztowych przekroczył pułap 50 procent. Z ich oferty skorzystało w sumie 8 mln 618 tys. pasażerów.


                          Rozumiem Twoją niechęć do tanich linii lotniczych wink ale czy uważasz , że można ignorować tę grupę pasażerów w dyskusji o podróżowaniu dzieci ?


                          No i nie zapominajmy o np Air France smile
                        • aniaop Re: stan prawny 25.07.11, 12:22
                          joa66 napisała:

                          >>>
                          >
                          > Dlatego moje stwierdzenie, że podróże dzieci bez opieki osoby dorosłej i przpep
                          > isy je regulujące są różne w zależności od linii lotniczejjest prawdziwe i tak
                          > naprawdę nie wiem co chcesz udowodnić.

                          Nic nie chce udowodnic, chce po prostu podac jakies generalnie ustalone zasady. Mam juz wyciag z IATA (kochane te moje kolezankismile ) : Wysylam Ci na poczte gazetowa, bo nie dam rady tu wkleic.

                          >
                          > p.s. ja mam e pizod 6 letni w pracy związanej z liniami lotniczymi smile
                          • joa66 Re: stan prawny 25.07.11, 12:38
                            Generalnie ustalone zasady?

                            To wytłumacz mi przypadek Air France

                            O tanich liniach nie wspominając.

                            Oczywiście są linie lotnicze, które przyjmują dwunastolatków bez opieki na pokład, ale nie wszystkie smile
                            • joa66 Re: stan prawny 25.07.11, 12:48
                              Dzięki, dostałam maila. Jak wół jest napisane "recommended" więc daje to pewną wolność liniom lotniczym i np taki Air France na trasach międzynarodowych ustalił ten wiek na lat 14.

                              Nie mówiąc o liniach niezrzeszonych w IATA, które działają legalnie , nie są na liście linii nie tolerowanych w przestrzeni powietrznej UE i które obsługują co najmniej połowę pasażerów "lotniczych" w Polsce.

                              smile

                              p.s. nie wiem czy Air France jest obslugiwany przez LS czy przez WAS, ale jeżeli przez LS , który zapewne obsługuje też LOT to tam możecie porozmawiać o różnicach smile
                            • aniaop Re: stan prawny 25.07.11, 12:48
                              Koncze te dyskusje, bo widze, ze sie nie dogadamy, skoro nawet wyciag z IATA Cie nie przekonujetongue_out
                              Chodzilo o to, zeby podac te minimum minimum. Ponizej 12 lat nikt dziecka samego na poklad nie wpusci a skoro ktos sobie podwyzsza ten wiek to juz jego sprawa.
                              I wiekszosc linii tradycyjnych (skoro przeszkadza Ci okreslenie regularnych) wiek 12 lat stosuje. W kazdym razie sprawdzilam gro nalezacych do Star Aliance oraz BA.
                              • aka10 Re: stan prawny 25.07.11, 13:31
                                SAS:
                                Unaccompanied children
                                Children sometimes need to travel on their own. We therefore offer an unaccompanied minor service to ensure they are looked after during the trip. The service permits children who have reached their 5th but not 12th birthday to fly alone. The service is optional for travelers aged 12 - 15 years, but if requested by the parent/guardian, the child can not decline the service.
                              • joa66 Re: stan prawny 25.07.11, 13:40
                                Ależ przekonują mnie wyciągi IATA. Jest w nich napisane , że to jest "recommended" , czyż nie? smile

                                I niektórzy członkowie IATA wprowadzają własne przepisy dotyczące UM np Air France, czyż nie?

                                I niektóre linie lotnicze, które nie należą do IATA w ogóle nie zgadzają się na podróż dziecka bez opieki, czyż nie?

                                Nie wiem do czego Ty chcesz mnie przekonać, bo do zmiany mojego zdania mnie nie przekonałaś. A moje zdanie to " nie wszystkie linie pozwalają na podróż dziecka pow lat 12 bez opieki" i poparłam je przykładem Air France (IATA), które wymagają wykupienia usługi UM dzieciom poniżej 14 roku życia oraz linii Ryanair , które w ogóle nie wpuszczają na pokład dzieci poniżej 16 roku życia bez opieki. Dlatego mam nadzieję, że ja Ciebie przekonałam wink


                                Chyba faktycznie pora zakończyć tę dyskusję smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka