Dodaj do ulubionych

prezenty dla nuczycieli

13.10.11, 10:37
Temat pewnie powraca sezonowo, ale jestem ciekawa jak to jest u Was rozwiązane, bo właśnie chyba wsadziłam kij w mrowisko nie godząc się na składkę na prezent. Nie chodziło mi o kwotę składki tylko generalnie uważam że prezenty z okazji Dnia Nauczyciela czy innych okazji nie są ok. Wyjątek mogę zrobić na koniec roku kiedy całą klasa składałaby się na prezent w podziękowaniu "za trud i znój". Indywidualne dopuszczam tylko kwiatki.
I właśnie przeczytałam sobie maila innej mamy iż ona oświadcza, że jeśli klasowo nie dogadamy się co do wspólnego prezentu to jej syn zawsze będzie uzbrojony w indywidualny. Dla mnie żenada, choć być może to tylko laurka (tego po prostu nie wiem).
Obserwuj wątek
    • agni71 Re: prezenty dla nuczycieli 13.10.11, 10:43
      dorek3 napisała:

      > Temat pewnie powraca sezonowo, ale jestem ciekawa jak to jest u Was rozwiązane,
      > bo właśnie chyba wsadziłam kij w mrowisko nie godząc się na składkę na prezent
      > . Nie chodziło mi o kwotę składki tylko generalnie uważam że prezenty z okazji
      > Dnia Nauczyciela czy innych okazji nie są ok.

      Jakie jeszcze inne okazje masz na mysli? U nas kupuje sie prezent na dzien Nauczyciela i na koniec roku. U jednej corki na DZ N sa to kwiaty, czekoladki i album z obrazkami namalowanymi przez dzieci. U drugiej nawet nie wiem, co tam trójka wymysliła.
      • dorek3 Re: prezenty dla nuczycieli 13.10.11, 10:44
        W dyskusji mailowej właśnie przeprowadzonej pojawiło się Boże Narodzenie.
    • apapon Re: prezenty dla nuczycieli 13.10.11, 10:56
      Popieram Twoje stanowisko w kwestii prezentów, według mnie nauczyciel dostaje pensję za swoją pracę, a kwiatek to wystarczający element podziękowania.
      • jogimik Re: prezenty dla nuczycieli 13.10.11, 11:05
        Popieram, uważam, że ewentualnie kwiaty na zakończenie roku. Niestety nie umiałam (czytaj: nie miałam odwagi) wyrazić stanowiska odnośnie składki. I tak jak w ubiegłym roku składaliśmy się na kwiaty, grawerowne pióro, kosz słodyczy (składka to dziecka 20 zł), w tym już skarbnik zbierał.

        • apapon Re: prezenty dla nuczycieli 13.10.11, 11:19
          To na DN?
    • marcin.slawski Re: prezenty dla nuczycieli 13.10.11, 11:32
      Czasem rodzice zapominają, że przez taki prezent nie tylko stawiają nauczyciela w niezręcznej sytuacji. Ponadto narażają go na konflikt z prawem.
      "Art. 228 kk
      § 1. Kto, w związku z pełnieniem funkcji publicznej, przyjmuje korzyść majątkową lub osobistą albo jej obietnicę, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
      § 2. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. "

      Nauczyciel dostaje pensję za swoją pracę. Powinien ponadto odmówić przyjęcia "materialnego" prezentu.
      • eny79 Re: prezenty dla nuczycieli 13.10.11, 11:38
        Mnie dobijają same prezenty, np wazony, figurki, biżuteria przecudnej urody. Rodzice się szarpna, kupią. Nauczycielka rozpłynie się w podziękowaniach, a w duchu kombinuje co z tym paskudztwem zrobić wink
        • matizka Re: prezenty dla nuczycieli 13.10.11, 12:15
          a mnie dopbija coś jeszcze - prezenty wreczają zawsze te same dzieci tych samych mam. Wczoraj dostałam maila, że reszta dzieci ma postarać się znaleźć te wybrane dzieci tak, by im towarzyszyć podczas wręczania kwiatów. Zabrzmiało jakby inne dzieci nie były potrzebne...

          No chyba następnym razem kupię kwiatki od nas osobno, żeby córka nie płakała czemu zawsze tylko te same dzieci...
    • joanna_poz Re: prezenty dla nuczycieli 13.10.11, 11:48
      klasowy prezent dla nauczycielki był na zakończenie I klasy (obyło się bez składki, bo starczyło ze składek na "klasowe")

      na dzien nauczyciela w szkole jest tradycja, że uczniowie zamiast kwiatow ciętych przynoszą cebulki tulipanow itp, ktore są sadzone w ogrodzie.

      na dzien kobiet syn zaniosl pani czekoladki indywidualnie - mam nadzieję, ze to nie podpada pod paragraj i "korzyść majątkową"wink
      • anyx27 Re: prezenty dla nuczycieli 13.10.11, 12:03
        My kupujemy wychowawczyni naszych 6-latków kosz z produktami spożywczymi.
        A innym nauczycielom z tego dnia czekoladki.
        • b-b1 Re: prezenty dla nuczycieli 13.10.11, 12:24
          U nas prezent był na zakończenie 3 klasy, bo się wychowawczyni zmieniała. Będzie na zakończenie bytności w podstawówce.
          Zawsze są kwiaty i na koniec roku i na dzień nauczyciela.
          Robimy zrzutę, a czasami ktoś się wychyli i dziecię samo przynosi kwiatek(choć z roku na rok rzadziej).
        • jagabaga92 Re: prezenty dla nuczycieli 13.10.11, 13:12
          > My kupujemy wychowawczyni naszych 6-latków kosz z produktami spożywczymi.
          > A innym nauczycielom z tego dnia czekoladki.

          Znaczy wychowawczyni dostaje w koszu mąkę, makaron, ryż itp?? wink)))
          • anyx27 Re: prezenty dla nuczycieli 13.10.11, 19:40
            jagabaga92 napisała:

            > > My kupujemy wychowawczyni naszych 6-latków kosz z produktami spożywczymi.
            > > A innym nauczycielom z tego dnia czekoladki.
            >
            > Znaczy wychowawczyni dostaje w koszu mąkę, makaron, ryż itp?? wink)))
            >

            No wiadomo, ze nie wink
            https://prezentikon.pl/thumbs/default/max/240/500/articles/f/3/kosz-prezentowy_1311100844.jpg
      • azjaodkuchni Re: prezenty dla nuczycieli 13.10.11, 17:54
        Pomysł z cebulkami bardzo mi się podoba...a jak urosną wiosną to sama radośc. smile
    • saguaro70 Re: prezenty dla nuczycieli 13.10.11, 12:36
      Nazwę rzecz po imieniu. Prezent dla nauczyciela jest łapówką. To zawód jak każdy inny, jak nie pasi może odejść z pracy. A większość nauczycieli jest nauczycielami dla ferii, wakacji, weekendów. Bez przesady, praca dla kasjerki w sklepie jest bardziej ciężka. Bo jak zrobi manko, to zabuli. A nauczyciel? Jak coś zrobi źle to mu dupę ochronią.
      Żenujące są takie składki. Polskie społeczeństwo jest pod tym względem zacofane, boi się. Na razie moje dziecko chodzi do przedszkola, ale w szkole nie bedę dawać kasy na prezent. Kwiatek na koniec roku i finito.
      Może wszyscy powinnismy oczekiwać prezentów? Bo pani w banku taka miła, to damy coś. Bo pani w urzędzie załatwiła sprawę szybko- bach, prezent.
      A może kasjerce w wielkim markecie, bo jej jest ciężko a tak ladnie się smieje i zaprasza ponownie. Prędzej takiej własnie osobie trzeba dać prezent.
      A Nie włazić w tyłek belfrom.
      Nauczycieli na tym forum przepraszam. Ale w szkole byli perfidni, i mam o nich złe zdanie. A na dodatek moja mama była nauczycielką.
      Pozdrawiam cieplutko. smilesmile
      • joanna_poz Re: prezenty dla nuczycieli 13.10.11, 12:44
        > Może wszyscy powinnismy oczekiwać prezentów? Bo pani w banku taka miła, to damy
        > coś. Bo pani w urzędzie załatwiła sprawę szybko- bach, prezent.
        > A może kasjerce w wielkim markecie, bo jej jest ciężko a tak ladnie się smieje
        > i zaprasza ponownie. Prędzej takiej własnie osobie trzeba dać prezent.

        no chyba przykłady mało adekwatne do opisanej sytuacji, bo mowimy tu kwiatku czy drobnym prezencie Z OKAZJI DNIA NAUCZYCIELA, a nie bez okazji, za to że pani w ogole uczy i pracuje.
    • dorek3 Re: prezenty dla nuczycieli 13.10.11, 12:45
      Nasz wewnątrz klasowa dyskusja rozwija się coraz bardziej i za chwile to chyba na noże pójdzie. Padłam po prostu jak owa mama napisała że jej jest WSTYD składać się tylko po 2 zł na kwiatek dla nauczycielki, która uczy jej dziecko przez pól dnia i jest taka super. I jeszcze dodała, że nauczycielka też umie liczyć i poczuje się niedoceniona tylko tymi kwiatkami (i w domyśle tak mała składką) na nie. OMG!
    • amoreska Większość nauczycieli 13.10.11, 12:59
      wolałaby nie dostać nic.
      No, może poza laurką wyprodukowaną przez ucznia - to miły gest.
    • gag10 Re: prezenty dla nuczycieli 13.10.11, 14:23
      Wariactwo, u nas ostatnio po dwóch latach odchodziła Pani od niemieckiego (klasa dwujęzyczna i Pani codziennie prowadziła lekcje z dziećmi) nie składaliśmy się w ogóle dodatkowo. Z klasowych pieniędzy przeznaczyliśmy malutką sumkę i Pani dostała powiększone zdjęcie klasowe z podpisami wszystkich dzieciaków. Ucieszyła się bardziej niż wypasionych prezentów. Nie przesadzajmy.
    • budzik11 Re: prezenty dla nuczycieli 13.10.11, 14:48
      U nas składki żadnej nie było, ani na prezent, ani na kwiaty. Podobno (z relacji córki) dzieci przynosiły paniom kwiaty indywidualnie - moje dziecko żadnych kwiatów nie dawało, nie widzę takiej potrzeby.
    • asia_i_p Re: prezenty dla nuczycieli 13.10.11, 16:43
      Nie mam w tej kwestii jakiegoś wyraźnego zdania.
      Się może rozliczę obustronnie. Moje dziecko dało pani laurkę i kwiatki. Ja dostałam od dwóch klas po różyczce (w tym jedna z doczepionym napisanym przez klasowego limerystę (?) limerykiem) oraz od jednej klasy jabłko i parę cukierków, oraz od samorządu kapitalny występ kabaretowy jednej z klas, wafelek i cukierek.
      Obserwuję z przyjemnością i na koniec roku i na dzień nauczyciela bardzo miłą dla mnie tendencję - kiedyś szło się z naręczem kwiatów wręczanych w milczeniu, teraz delegat klasy podaje symboliczną różyczkę, okraszając ją takim przemówieniem, że aż człowiekowi łyso i sobie poczynia różne obietnice, żeby się doskonalić i dorosnąć do tego, co właśnie o sobie usłyszał.
      • mariela1987 Re: prezenty dla nuczycieli 13.10.11, 18:19
        u mnie w przedszkolu nie ma żadnych składek ale niektóre dzieci się trochę ,,wygadały" tongue_out i wiem,że szykują laurki. Dla mnie to jest prawdziwy prezent- coś w co dziecko włozyło serce.
        • ma_lgosb Re: prezenty dla nuczycieli 13.10.11, 18:26
          Jestem nauczycielką. Moja klasa - a są to już szóstoklasiści przygotowała (z małą podpowiedzią) dla wszystkich uczących ich nauczycieli obrazki malowane na szkle - wykorzystaliśmy antyramy. Dzieciaki zostały jednego dnia po lekcjach. I fajna zabawa dla nich i świetny prezent. Wręczają wszyscy. Po dwie osoby do nauczyciela. Każdy mówił do kogo chce iść.
          • heca7 Re: prezenty dla nuczycieli 13.10.11, 18:53
            My złożyliśmy się na to na początku roku. Kwiatki i podziękowania złatwia trójka klasowa(IIIkl i I kl). Ja nawet nie za bardzo mogę bo średni syn ma ślubowanie i wygłaszam wierszyk na apelu big_grin W przedszkolu proszą o nieprzynoszenie kwiatów ale wiadomo.....
            • kasia_wp Re: prezenty dla nuczycieli 13.10.11, 19:39
              Kupujemy bukiety dla wychowawczyni i pozostałych nauczycieli, składkowe, z pieniędzy klasowych.
              • thaures Re: prezenty dla nuczycieli 13.10.11, 21:52
                W szkole średniej dostawałam przeważnie po róży od klasy, nigdy prezentu. Od tego roku pracuję w podstawówce- po raz pierwszy dostałam od każdej klasy kwiaty i bombonierkę- wręcz w szoku byłam, bo absolutnie się tego nie spodziewałam!
                A syn- chodzi do liceum- właśnie mi powiedział,że jego wychowawca dostał od klasy obrotowe krzesło. Sami się składali i sami wymyślili taki prezent.
                • 4269m Re: prezenty dla nuczycieli 13.10.11, 21:55
                  u nas - 1 klasa podstawowa- pani dostanie od każdego ucznia jedną różyczkę
    • kamilkka30 Re: prezenty dla nuczycieli 13.10.11, 22:06
      W tym roku jako nowy skarbnik klasowy, miałam zaproponować składkę na bukiecik kwiatów, ale zapomniałam (nie pamiętam o swoich urodzinach, a co dopiero o DN), syn zaniósł od siebie małą różyczkę. Nie wiem jak reszta rodziców do tego podeszła. Na zakończenie roku nauczycielka otrzymała duży bukiet kwiatów i kosz upominkowy.
      Nie mam nic przeciwko dawaniu jej prezentów, bo ona sama często od siebie daje naszym dzieciom małe upominki, a przy większych okazjach, "domaga" się, abyśmy sami z klasowego kupowali większe prezenty (takie do 10 zł). Widzi jak dzieci bardzo się z tych upominków cieszą i widocznie sprawia jej to frajdę smile. Nie miałabym więc sumienia, nie złożyć się na prezent dla niej gdy większa grupa wyjdzie z taką propozycją.
      W poprzedniej szkole (prywatnej) gdzie syn chodził przez rok, na koniec roku nie było składki, tylko każdy rodzic przyniósł duży bukiet kwiatów od siebie (bukiety były za min. za 80 zł), tylko jedna osoba nie miała kwiatów przy odbieraniu świadectwa… był to mój syn (oczywiście zapomniałam, a nie, że nie chciałam kupić)… myślałam, że się zapadnę pod ziemię wink Mało tego, jako osoba udzielająca się na rzecz szkoły, dostałam podziękowanie i kwiaty od dyrekcji … Od tego czasu zawsze pamiętam o kwiatach dla nauczyciela wink
    • mama303 Re: prezenty dla nuczycieli 14.10.11, 07:08
      Nie bardzo rozumiem tylko, co Cie obchodzi co przyniosą/nie przyniosą inni. Bo generalnie tez jestem przeciwna składkom na każda okazję ale co kto indywidualnie przyniesie to już jego sprawa.
      • kamilkka30 Re: prezenty dla nuczycieli 14.10.11, 11:49
        > Nie bardzo rozumiem tylko, co Cie obchodzi co przyniosą/nie przyniosą inni.

        Tak z ciekawości, do kogo to było ? Bo znalazło się pod moją wypowiedzią, ale nie umiem przypasować tego do tego co napisałam.
        • asia_i_p Re: prezenty dla nuczycieli 14.10.11, 12:46
          Nie pod twoją, pod główną - jest na tym samym poziomie co twoja wypowiedź, popatrz na te szare kreseczki smile.
      • dorek3 Re: prezenty dla nuczycieli 14.10.11, 12:50
        Indywidualne mnie w ogóle nie obchodzą. Całą sprawa wniknęła ponieważ umawialiśmy się na wspólne kwiatki i tak od tych kwiatków rozmowa zeszła na inne pomysły.
        • mama303 Re: prezenty dla nuczycieli 14.10.11, 20:02
          Zrozumiałam, że największa żenada dla Ciebie, że jakaś matka chce uzbroic swoje dziecko w prezent.
          Niech sobie uzbraja......co komu do tego
          • dorek3 Re: prezenty dla nuczycieli 16.10.11, 11:44
            Żenująca to dla mnie jest argumentacja, że nauczycielka poczuje się niedoceniona bo się "doliczy" że klasa złożyła się tylko po 2 zł na bukiet. Mnie po prostu takie rzeczy w ogóle do głowy nie przychodzą
            • osimek Re: prezenty dla nuczycieli 16.10.11, 11:55
              jako nauczyciel powiem wam, że nie nawidze dostawania prezentów. Ubóstwiam jak dziecko narysuje mi obrazek i powie to dla Pani. Miło jest dostać kwiatka - ale kwiatka a nie wiąchę z którą nie wiadomo co zrobić bo w szkole nie ma warunków na przechowywanie, a poza tym niektórym rodzicom nawet to 2 zł jest cięzko dać.
              Natomiast moje własne dziecko nosi co roku do przedszkola bombonierkę dla każdej wychowawczyni, a w tym roku szkolnym dałam 5 zł na kwiatka od klasy -storczyka w doniczce. Mając nadzieję, że będzie dekoracją domu przez dłuższy czas.
              Co do prezentów dla nauczyciel: jedni nie lubią a inni wręcz się domagają, to tak jak lekarz, adwokat czy wykładowca po obronach. Kto chce niech daje, składa się a inni nie. Może warto popatrzeć na "swojego" nauczyciela i pomyśleć czy dać prezent duży czy pięknego kwiatka.
              Nie rzeczy mają świadczyć o tym czy kogoś lubimy czy nie ale nasze gesty. Zamiast prezentu miłe słowo - a część ludzi będzie w siódmym niebie.
              • white_rabbit Re: prezenty dla nuczycieli 16.10.11, 19:41
                Moj synek zaniosl wychowawczyni zerowki kwiata i kartke, ktora sam podpisal (ale kupilam recznie robiona, sama nie umiem zrobic wink ). Pytalam dyrektorki ile pan uczy synka, bo chcialam kupic po drobniejszym kwiatku dla kazdej. Dyrektorka grzecznie podziekowala i poprosila zeby tego nie robic. Wychowawczyni to jak najbardziej, ale nie ma potrzeby innym paniom. Szkola jest prywatna, nie mamy komitetu rodzicielskiego, trojek ani skladek.
    • wuwujama Re: prezenty dla nuczycieli 14.10.11, 16:50
      U nas co roku na Dzien nauczyciela i na koniec roku jest tylko bukiet kwiatow od calej klasy (pieniadze ze skladek klasowych), nic wiecej. Niektore dzieci przynosza cos od siebie, jak chce sie rodzicom wydawac kase to ich sprawa, mnie to nie interesuje i gdyby byl pomysl dodatkowego skladania, nie zaplacilabym. Nie wiem komu potrzebne te prezenty, tylko klopot z tym i kwasy miedzy rodzicami.
    • super-teacherka Re: prezenty dla nuczycieli 14.10.11, 17:36
      Ja - z punktu widzenia nauczycielki nie lubię dostawać prezentów - strasznie to krępujące.

      Z punktu widzenia rodzica ... w Polsce dostawałam szału, jak moi rodzice przychodzili z zebrania i mówili, że komitet zbierał na prezent dla wychowawcy (Za co? zadawałam sobie pytanie, znając jego poczynania).

      Moje dzieci poszły do szkoły dopiero w Anglii i ... jakoś teraz mi nie szkoda dawać smile) (choć wychodzi niezła sumka - trójka dzieci, a w klasie nauczycielka i teaching assistant lub jeszcze ktoś kto okazjonalnie pomaga; na Święta i koniec roku) - bo mam świadomość, że nauczyciele wykonują super pracę, moje dzieci uwielbiają chodzić do szkoły i jestem za to wdzięczna również nauczycielom.
      Ale tu się odbywa to na zasadzie - daje, kto chce. Podchodzi się do reprezentanta klasy (jakaś mamusia ochoczo drepcząca po placu zabaw przed i po szkole - podziwiam za zapał, tak swoją drogą smile), daje się TYLE ILE SIĘ CHCE, potem wszyscy, którzy się złożyli podpisują się na kartce dołączanej do prezentu (Anglicy i ich 'świr' na punkcie kartek smile), a rodzice dostają mailem zdjęcie prezentu, tak że każdy wie, na co poszły pieniądze.
      Najczęściej są to vouchery do jakiegoś ekskluzywnego sklepu i nauczyciel kupuje sobie, co chce.

      Sądzę, że jak bym była przymuszana, szczególnie, jakbym nie była zachwycona nauczycielem, to bym się też wkurzała.
      ________________________________

      angielska szkoła okiem polskiej belferki
    • lukas.2004 Re: prezenty dla nuczycieli 14.10.11, 23:11
      Jeżeli ja mam swoje święto, miło mi, jeśli ktoś o tym pamięta. Nie znam natomiast kobiety, która nie lubi dostawać kwiatów, zwłaszcza w dniu swojego święta. Dzień Edukacji to święto osób, które pomagają kształcić nasze dzieci. Dlatego też uważam, że jakiś DROBNY upominek lub kwiatek warto wręczyć. Codziennie się spotykamy, codziennie spotykają się z tymi osobami nasze dzieci. Miłe gesty pomagają budować sympatyczne relacje.
    • aagata4 Re: prezenty dla nuczycieli 15.10.11, 00:17
      Moi rodzice byli nauczycielami. Pamiętam, jak się denerwowali kiedy dostawali prezenty, bo zawsze doszły do nich jakieś informacje od tych niechętnych płacenia składki. Po prostu byli stawiani w głupiej sytuacji. Dlatego ja się nie wychylam z propozycjami zrobienia jakiegoś prezentu. Nieduży symboliczny kwiatek kupuję na prośbę dziecka, bo ono samo chce wręczyć. Jak ktoś z rodziców zaproponuje jakiś prezent i niedużą składkę, również się złożę i nie będę protestowała. W przypadku zbyt dużej jak na moją kieszeń składkę, zaproponuję zmianę na mniejszą tłumacząc to właśnie tym, że nauczyciel może się czuć niezręcznie dostając drogi prezent i że powinni to uszanować.

      Pozdrawiam

      Agata
      • asia_i_p Re: prezenty dla nuczycieli 16.10.11, 19:28
        Rozumiem twoich rodziców. U nas na szczęście z prezentami problemu nie ma, bo uczniowie wiedzą, że jest zrzutka na cel charytatywny z okazji i tyle, oprócz tego wręczają nauczycielom po symbolicznej róży od klasy z bardzo ciepłymi słowami, albo wręcz, co chyba jeszcze fajniej wypada, przekazują list do wywieszenia w pokoju nauczycielskim.
        Natomiast to, co twoi rodzice przechodzili przy okazjach prezentowych, ja regularnie przechodzę przy studniówce. Nie chodzę w ogóle na studniówki, tylko wtedy, kiedy moja klasa ma, bo nie jestem imprezowa, ale i tego mam już dość. Regularnie klasa wystosowuje szumne zaproszenie do wychowawcy i równie regularnie przy tym wychowawcy dyskutuje, jak to za ich pieniądze nauczyciele chcą się objeść. Oczywiście nie ma opcji, że się obrażam i nie przychodzę, bo, po pierwsze, oni przecież "nic złego na myśli nie mieli", po drugie, jakkolwiek nikt wprost nie sformułuje, że studniówka to mój służbowy obowiązek, to jakbym próbowała nie przyjść, to by sformułował. Tak, że studniówka dla mnie to najpierw parę godzin przykrości przy okazji zebrań studniówkowych, kiedy to wychodzi, że ja nic tylko chcę się dożywić za te pieniądze uczniów, potem ze 12-20 godzin dekorowania sali, potem około 10 godzin tzw. zabawy, kiedy pilnujący rodzice pomagają młodzieży przemycać alkohol, a ja mam zadbać, żeby się tym alkoholem zanadto nie wstawili. A potem można jeszcze posłuchać opowieści, jak to się nauczyciele bawią za uczniowskie pieniądze.
        Złego słowa bym nie powiedziała, gdyby rodzice stwierdzili "organizujemy sami, płacimy sami, nauczycieli nie zapraszamy". Ale mowy nie ma - oczywiście tradycyjnie jestem zaproszona, oczywiście jestem tylko gościem (który, dziwnym trafem, jest odpowiedzialny za organizację imprezy i nadzorowanie gospodarzy) i oczywiście zawsze się nasłucham, ile oni tracą na tym, że mnie zapraszają. A kiedy wprost powiedziałam na wychowawczej, że mi przykro, usłyszałam, że przecież nikt nic złego nie ma na myśli.
    • zebra12 Re: prezenty dla nuczycieli 15.10.11, 08:44
      To przestańcie w koncu dawac te prezenty!!!! Nauczyciele się tego jakos od Was domagają czy coś? Sami to nakręcacie. Jak nie chcę to nie daję prezentu i tyle. Córki zanoszą kwiatka ulubionym nauczycielom lub nie zanoszą wcale. Nie mam z tym problemu.
      • thaures Re: prezenty dla nuczycieli 17.10.11, 17:31
        To podobnie jak ja i podejrzewam że wielu nauczycielom to lata czy prezent ( kwiaty, bombonierkę) dostaną. Najmilej wspominam klasę, która mi nigdy nie podarowała nawet kwiatka, ale uczniowie byli super.
        • solaris31 Re: prezenty dla nuczycieli 17.10.11, 20:37
          mnie docenianie mojej pracy nie lata, ale niekoniecznie musi to być wyrażone prezentem/bombonierą i tak dalej wink

          prezenty to przesada, ale uważam, że nie ma niczego złego w tym, że ktoś chce podziękować nauczycielowi czy wychowawcy za trud nie tylko nauczania, ale i wychowania. dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym nauczyciele sa niejednokrotnie ważniejsi niz rodzice wink moja córka, lat 7 - w 1 klasie - wciąż mówi - pani to, pani tamto wink i fajnie, cieszę się.

          pani dostała więc skromny bukiet od całej klasy, bo jest fajna, dzieci ją lubią, poświęca im dużo uwagi i serca. to dlaczego za to nie podziękować? bez wazeliny i podtekstów - po prostu - podziękować?
    • mirszy Re: prezenty dla nuczycieli 17.10.11, 22:59
      U młodszego (zerówka) pani dostała na Dzień Nauczyciela kwiatek, bombonierkę i torcik, który zjadła z dziećmi. Reszta Pań od angielskiego, informatyki, religii, gimnastyki i jakie tam jeszcze są, dostała po różyczce i bombonierce. Na Gwiazdkę jeszcze nie wiem co będzie.
      U starszego (gimnazjum) - była zrzuta na wielki bukiet kwiatów dla wychowawczyni, reszta niestety (jak dla mnie) nie dostała kwiatków, bo jak młody stwierdził - przestań nie będę z badylami po szkole łaził smile
      Na Gwiazdkę od lat losują kto komu robi prezent, Pani też do tego sie wlicza. Określaja kwotę (w zeszłym roku to było do 30 zł) i tyle , sprawiedliwie.
    • mynia_pynia Re: prezenty dla nuczycieli 18.10.11, 14:15
      Moja ciocia jest nauczycielką od wielu już lat (w szkole średniej).
      Jedynie, co lubi dostawać to kwiaty, bo są najmniej problemowe.
      Nie raz widziałam jak jej ręce opadały po otrzymaniu n-tej zastawy kawowej w kwiotki - MASAKRA, albo kawy - której nie pija, ba nawet zrobić porządnie nie umie wink.
      Kiedyś dostała z okazji wychowawsta robota kuchennego i tu umarliśmy ze śmiechu, bo ona nie gotuje wgóle wink - ale było na prezent ślubny dla innych znajomych.
      Mi jest ciężko coś jej kupić, mimo że jesteśmy dość blisko związane.
      Także drodzy rodzice kupujcie po kwiatku, a jeśli to ma być prezent w podziękowaniu, to spytajcie się znajomych nauczycielki co by ją zadowoliło a nie ścięło z nóg wink
      • b_marciszonek Re: prezenty dla nuczycieli 19.10.11, 13:06
        moje dziecko od tego roku zaczęło chodzić do zerówki szkolnej
        początek września wiadomo- ściepka od razu
        kupiła trójka klasowa kwiaty i czekoladki dla pani wychowawczyni i... pani od w-f, pani od angielskiego, księdza.... ło matko-pomyślałam sobie... ale nie to mnie najbardziej wkurzyło, ale to,że w ten dzień zrobili sobie dzień wolny od zajęć dydaktycznych
        no by ich szlag... dlaczego jak mam bulić jakiejś opiekunce za posiedzenie przy dziecku bo oni mają swoje święto?!?!
        oczywiście była świetlica w ten dzień, ale pani 100000 razy podkreslała,że to dla dzieci, KTÓRYM JUŻ NAPRAWDĘ, ALE TO NAPRAWDĘ NIE MA SIĘ KTO ZAJĄĆ, no i ogólnie uważam że pobyt od 8:40 do 14:40 na świetlicy to trochę kiepski pomysł (w takich godzinach mieli mieć 14.10. zajęcia), mieli o 8 apel i o 9 do domku.
        Ojojoj, jak ja nie lubię takich sytuacji,że ktoś jest uprzywilejowany a ja muszę zasuwać bez wolnego dnia gratis.
        to samo tyczy się dnia 31 paźdż. kiedy również mają wolne, bo..... 1 jest we wtorek!!
        wrrrr
        • asia_i_p Re: prezenty dla nuczycieli 19.10.11, 13:29
          Tyle, że 31 października jest wolny nie z powodu widzimisię, tylko dlatego, że uczniowie nie przychodzą. W zeszłym roku przeeksperymentowaliśmy i wszystkie takie dni zrobiliśmy robocze. Była może 1/3 uczniów, a może i nie to. Bo PKS nagle doszedł do błyskotliwego wniosku, że zrobi plan sobotni i najmniejsze wioski zostały odcięte, rodzice, a jakże, zabrali uczniów na wyjazd na długie weekendy, a my dostaliśmy tę 1/3, którą rodzice zmusili do pójścia, wkurzoną nieziemsko i pełną takich pretensji, jakbym ich osobiście zagoniła do pracy w moim osobistym ogródku, a nie pomagała się czegoś nauczyć.
          • b_marciszonek Re: prezenty dla nuczycieli 19.10.11, 13:52
            w sumie co mnie interesują inni rodzice, że nie pracują albo że mają swoje firmy i mogą sobie czas pracy dostosowywać do okoliczności
            ja tak nie mam sad
            biednemu zawsze wiatr w oczy
    • dorek3 Re: prezenty dla nuczycieli 19.10.11, 13:35
      Dzięki za liczne wpisy. Większość z nich potwierdza że przysłowiowe kwiatki/czekoladki/ laurki są powszechne. I to jest moim zdaniem ok. Miły gest, dowód sympatii i pamięci.

      U nas niestety poszło dalej. I Pani została obdarowana "bardziej" Cała dyskusja odbyła się za pięć dwunasta więc nie przyniosła specjalnego efektu (ja po prostu odpuściłam), ale to pierwszy i ostatni raz. Ustaliliśmy, że jeśli ktoś chcę obdarowywać nauczycieli jakoś specjalnie to będzie to robił indywidualnie. Przynajmniej taki pożytek z tej naszej klasowej "afery".
      • atinaati Re: prezenty dla nuczycieli 29.12.11, 11:23
        Nie czytałam wszystkich odpowiedzi ,ale mnie drażnią prezenty dla nauczycieli( ogólnie). I jestem za tym że jeśli ktoś chce
        obdarowywać nauczycieli jakoś specjalnie to będzie to robił indywidualnie. Składnki klasowe niech zostaną na klasę przeznaczone.
    • h2so4_pl Re: prezenty dla nuczycieli 29.12.11, 12:18
      Rodzice mają rózne pomysły. W mojej karierze Trójki Klasowej zdarzali się i tacy, którzy byli za mikserem, torebką, budzikiem a nawet kopertą. I skrajnościami- laurką czy niczym.
      Ważny jest pomysł a nie odtrąbienie prezentu ( dla kogokolwiek nie tylko nauczyciela), bo jeśli prezent ma być na odwal to lepiej, żeby go nie było.
      • dorek3 Re: prezenty dla nuczycieli 29.12.11, 12:28
        Dlaczego laurka jest skrajnością?
        • h2so4_pl Re: prezenty dla nuczycieli 29.12.11, 22:33
          Nauczyciel pracujący np. 20 lat mający w tym czasie klasę wychowawczą ( 30 dzieci) dostawałby 600 laurek. To go nie cieszy, w końcu zaczyna traktować je jak śmieci. Sorry. Dla nas rysunki naszych dzieci są cudowne, wspaniałe, przechowywane dla nauczycieli-profesjonalistów już nie. Cieszą w ciągu 2-3-5 pierwszych lat pracy. Oczywiście nauczyciele robią dobra minę i "cieszą" się. Ale laurki są pójściem po najmniejszej linii oporu, odwaleniem prezentu.
          • bablara Re: prezenty dla nuczycieli 30.12.11, 10:10
            Skoro tak, to niech sobie nauczyciel kupi wypasiony prezent jak mu sie laurka nie podoba. Tak jak kazdy pracownik dostaje wyplate. Laurka jest milym gestem. Ja jeszcze dopuszczam kwiaty , bombonierki. Owszem skladam sie prezent na koniec edyukcji, dla wychowawcy. Ale nie co roku , w kazdy dzien nauczyciela , a juz w BN to kompletna przesada.
            bardzo sobie cenie nauczycieli swoich dzieci , ale wole im pomoc kiedy tej pomocy potrzebuja , niz skladac sie na jakies prezenty.
            • atinaati Re: prezenty dla nuczycieli 30.12.11, 18:56
              A wiecie co dały dzieciaki na Dzień Nauczyciela swojej wychowawczyni w klasie mego syna......


              Kwiaty robione z papieru, każde dziecko dało po kwiatku do tego laurka od całej klasy i wsio.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka