kaktus29-only
27.11.11, 13:48
Jest jak w temacie moja 5 latka od dwóch tygodni boi się ze mną rozstać. Mała od września chodzi do zerówki początki były trudne nawet bardzo ale po jakiś 3 tygodniach było już fajnie . Córka polubiła Panią zaprzyjaźniła się z dziećmi było super ale od parunastu dni płacze w szkole jak Pani pyta o co chodzi to mówi że tęskni do mamy, tak jest też w domu jak mnie nie widzi dłużej to pyta gdzie jestem. Dzisiaj jedzie na urodziny do koleżanki na które czeka już od dawna ale dziś powiedziała że mam z nią tam zostać jak powiedziałam że nie mogę to powiedziała że wcale nie jedzie i się popłakała. Stanęło na tym że ją zawiozę i za małą godzinkę mam ją zabrać. Ostatnio spędzam z nią dużo czasu bo nie pracuje wiele rzeczy robimy razem jest super a może właśnie tu jest problem że tego jest za dużo. Szkoda mi dziecka bo widać że jest taka rozerwana między mną i tęsknotą a między tymi fajnymi rzeczami czyli szkołą koleżankami. W domu jest spokojnie nie wydarzyło się nic co w naszym mniemaniu mogło tak wpłynąć na córkę. Pani w szkole powiedziała że dziecko jest rozwinięte w sensie emocjonalnym jest dojrzalsza od innych 5 latków w grupie. Nie wiem gdzie mam się już dopatrywać takiej zmiany w zachowaniu dziecka.