Dodaj do ulubionych

prezent klasowy na Mikołaja - problem

06.12.11, 22:12
U syna (1 klasa gimnazjum) dzieci losowały się nawzajem i kupowały prezenty (do 35 złotych). Syn wrócił rozgoryczony - dostał paczkę czekoladek oraz wygnieciony kalendarz z karteczką "Sorry, ale mój brat na nim stanął". Kalendarz raczej nie nadaje się do powieszenia.

Po lekcjach syn przez przypadek natknął się na panią dyrektor (uczy go), która zapytała co dostał. Kiedy usłyszała historię, stwierdziła, że "to nadaje się do poruszenia na lekcji wychowawczej". No i mam problem - syn chce iść ze sprawą do wychowawczyni (bo pani dyrektor "kazała", a ja staram się wybić mu to z głowy (jak do tej pory bezskutecznie). Czy mam rację?
Obserwuj wątek
    • freemarcin899 Re: prezent klasowy na Mikołaja - problem 06.12.11, 22:21
      Masz rację, nie liczy się, co dostał, tylko że wgl coś dostał. Ja w podstawówce miałem świetnego wychowawcę - każdy sam robił prezent dla siebie, mogło to byc cokolwiek - planszowa gra, tabliczka czekolady czy nawet paczka gum do żucia, potem siadaliśmy w kółeczku i śpiewaliśmy kolędy, miło wspominam tamte Mikołajki
      • canuck_eh Re: prezent klasowy na Mikołaja - problem 07.12.11, 05:11
        Nie masz racji.Bo co innego jak kogos nie stac i zrobi cos samemu, czy kupi cos drobniejszego i zrobi sam jakas kartke i bedzie to prezent skromniejszy a co innego jak jest to prezen wymemlany.Zle swiadczy to o tym uczniu , bo powinien powiedziec mamie ze brat zniszczyl kalendarz i ze trzeba cos z tym zrobic bo takiego przecierz dac nie mozna.A jezeli rodzice stwioerdzile ze co tam zapakuj nic sie nie stalo, to o nich to zle swiadczy i fatalny przekaz dziecku daja.
        A jezeli dzieciak jest na tyle rozgoryczony i jednak chce poruszyc ten temat na lekchji wychowawczej to niech poruszy.Zostawilabym to .Bo odwodzilabym dziecko od tego gdzyby przyszedl zawiedziony ze ja dalem temu i temu yaki prezent a dostalem taki i taki( skromniejszy, ale nie ze zniszczony i wymemlany) to tlumaczylabym ze moze tej osoby nie bylo stac, ale robiac ten prezent myslala o Tobie i jest jak jest i liczy sie mysl i gest.
    • marcin.slawski Re: prezent klasowy na Mikołaja - problem 06.12.11, 22:27
      Nawet jeśli masz rację, to kiedy syn nauczy się samodzielnego podejmowania decyzji ?
      Uszanuj jego decyzję. Nawet jeśli się zawiedzie, to dobra okazja do nauki, bo sprawa jest niskiej rangi.
    • stypkaa Re: prezent klasowy na Mikołaja - problem 07.12.11, 09:21
      >Czy mam rację?

      Moim zdaniem tu nie jest ważne kto ma rację, zresztą racja pewnie jak zwykle leży gdzieś pośrodku smile
      Jeśli syn chce to zgłosić - niech zgłosi. Pozwól mu na samodzielne załatwienie sprawy i poniesienie wszystkich z tym związanych konsekwencji, i tych pozytywnych, i tych negatywnych. To nie jest 6latek którego trzeba prowadzić czasem za rączkę, to już spory facet wink
    • jagabaga92 Re: prezent klasowy na Mikołaja - problem 07.12.11, 12:11
      Ja uważam, że dyrektorka, skoro usłyszała historię wymiętolonego prezentu, powinna przekazać sprawę wychowawczyni klasy. W szkole to nie dzieci są od kapusiowania, tylko nauczyciele od wychowywania.
    • saguaro70 Re: prezent klasowy na Mikołaja - problem 08.12.11, 12:12
      Nie masz racji. Więc.. Przydałoby się zrobić z tym porządek. Ale..... nic nie zrobisz, bo syn zostanie kapusiem. A kapusiów niestety nie lubią.
      Pozdrawiam cieplutko smilesmile
      • asia_i_p Re: prezent klasowy na Mikołaja - problem 08.12.11, 17:03
        To nie do końca jest tak.
        Moi wychowankowie, kiedy przekazywali mi skargi na siebie nawzajem, to nie było na zasadzie kapowania "A teraz niech go pani ukarze" tylko na zasadzie zgłaszania problemu "Niech pani coś z tym zrobi".
        Kapować to można władzy, a wychowawca nie jest władzą, tylko rodzajem pilota wycieczki.. Ma ludzi pod opieką, a nie jako podwładnych.
        W tej sytuacji nie chodzi przecież o to, żeby wychowawca wstawił naganę autorowi prezentu, który i tak jest anonimowy, tylko żeby sobie pogadali o sensie robienia sobie prezentów, o podejściu do obdarowywanego, o podejściu obdarowywanego do prezentu i darczyńcy. Żeby drogą okrężną i anonimową dotarło, że karteczka "sorry, ale mój brat na nim stanął" nie przez każdego będzie uznana za świetny dowcip.

        Moja Mama (z namysłem, usiłuje sobie przypomnieć): "Wyjmij belkę ze swego oka i..."
        Mój Tato (pomocnie): "i wsadź ją bliźniemu swemu!"
        • iin-ess Re: prezent klasowy na Mikołaja - problem 10.12.11, 10:28
          tak się wlasnie koncza kretynskie pomysly z kupowaniem sobie nawzajem w klasie prezentow. Zamiast radości to zawsze komuś jest przykro. Myślalam, że juz od tego sie odeszlo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka